Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tożsamość Rodneya Cullacka

Wydawnictwo: Uroboros
5,89 (114 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
14
8
15
7
16
6
9
5
15
4
8
3
5
2
7
1
14
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328009301
liczba stron
384
słowa kluczowe
Uroboros
język
polski
dodała
Lara Notsil

Czy warto się poświęcić, aby wyzwolić innych?
Wielowarstwowa powieść z elementami science fiction i cyberpunka, nawiązująca do Matrixa i twórczości Philipa K. Dicka.
Richard Zonga, agent 8. kategorii, poznaje sekret, który wywraca do góry nogami całą znaną mu rzeczywistość. Czy zdoła ujawnić prawdę w świecie, w którym być może nikt nie jest tym, kim się wydaje?

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

Brak materiałów.
książek: 584
Michał | 2015-09-27
Przeczytana: 27 września 2015

Zadziwiło mnie że tutaj są praktycznie same skrajne oceny.Jestem dość umiarkowany w ocenie.

Sam pomysł miał potencjał, ale wykonanie było tragiczne.

Abstrahując podobieństwa do Matrixa książka jest dość oryginalna. Oryginalna jak na Polski rynek.

Powieść jest strasznie napisana, gigantyczne opisy rzeczywistości przez Zongę (główny bohater i narrator pierwszoosobowy) w pierwszej części. O zgrozo to była lepsza część, później wchodzą dialogi i robi się źle. Język jest infantylny w dialogach i w opisach. Ciężko się to czytało.

Fabuła również kuleje. O ile na początku jakoś to było to później robiło się wprost groteskowo. Najbardziej śmiesznym elementem są te cudowne wybawienia głównego bohatera. Jak został cudownie uratowany koło 70 strony tak do końca nieustannie był włos od śmierci i za każdym razem następował niespodziewany ratunek. Gdybym wiedział że tyle tego będzie to zliczałbym to, teraz nie czuję się na siłach aby wrócić do tej pozycji. Ileż można! W końcu kibicowałem antagonistom głównego bohatera, aby go skutecznie dopadli. Pomimo użycia zasobów połowy kosmosu Richard przetrwał to wszystko, a szkoda.

Jest jeszcze sporo takich kwiatków.

Rozbieżność ocen w przypadku tej pozycji jest potworna, co już samo w sobie zachętą do czytania, dlatego min. sięgnąłem po tą książkę. Drogi czytelniku sięgasz po tą książkę na własną odpowiedzialność. Nie jestem aż takim sadystom aby komukolwiek ją polecić, chociaż istnieją ludzie zachwalający ją.

5/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Język C w pigułce

"Pigułka", którą można byłoby ogłuszyć bawoła -- te 900 stron bierze się ze złączenia 3 książek. (1) leksykonu C (2) leksykonu biblioteki st...

zgłoś błąd zgłoś błąd