Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dobry„zły” liberalizm

Wydawnictwo: Von Borowiecky
7,9 (132 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
29
8
52
7
27
6
10
5
2
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788387689841
liczba stron
190
kategoria
biznes, finanse
język
polski

Może się wydawać, że społeczeństwo, w którego pamięci zbiorowej, przekazywanej dziś następnemu już pokoleniu Polaków, tkwi bolesne doświadczenie socjalizmu realnego i jego dokonań w życiu społecznym i gospodarczym, powinno być szczególnie odporne na socjalistyczne miazmaty, obietnice demagogów i różnych cudotwórców gospodarczych sięgających do cudzej, czyli naszej kieszeni.

 

Brak materiałów.
książek: 294
Koval | 2016-01-01
Przeczytana: 01 stycznia 2016

Stanisław Michalkiewicz znany jest jako konserwatywny publicysta, który pomimo wielu wydanych książek nie osiągnął – jak się wydaje – statusu medialnego celebryty jak kilku jemu podobnych. Może to i lepiej, bo dzięki temu odnosi się wrażenie, że większą wagę przywiązuje on do merytorycznego przekazu zamiast emocjonalnego oddziaływania. Dokładnie tak jest z „Dobrym „złym” liberalizmem”. Jest to książka z gatunku podręcznika podstaw polityki społecznej i ekonomicznej, który napisano rzeczywiście w taki sposób, aby maksymalnie prosto i zrozumiale wyłożyć fundamenty ideologii (choć może to zbyt mocne słowo) liberalnego konserwatyzmu. Na co dzień, w politycznej gorączce i w trakcie pobieżnego analizowania wydarzeń społecznych, często gdzieś gubi się znaczenie elementarnych pojęć, które powinien znać i jakimi operować powinien konserwatysta. Michalkiewicz zaspokaja tę potrzebę.
Książka podzielona jest na tzw. szkice, czyli kilku-kilkunastostronnicowe felietony, gdzie od początkowych pojęć przechodzimy do bardziej złożonych kwestii i zapoznajemy się zarówno z wykładnią, nazwijmy to, formalną jak i opiniami autora. Jako wolnościowiec, wolnorynkowiec i osoba o nastawieniu pozytywistycznym, Michalkiewicz dużą wagę przywiązuje do praw naturalnych, niezależności każdego z obywateli oraz istotnej roli silnej gospodarki w budowie silnego (a co się z tym wiąże – bezpiecznego) państwa. Z jednej strony jest to typowy elementarz, ale z drugiej pozwala usystematyzować wiedzę na tematy, które często absorbują uwagę wszelkiej maści społeczników i ludzi zaangażowanych politycznie.

Dużą zaletą jest prosty język publikacji. „Dobry „zły” liberalizm” czyta się szybko, przyjemnie i posiada kilka fragmentów, do których warto wracać, a najlepiej dobrze zapamiętać i wziąć sobie do serca. Autor nie sięga po teorie ekonomiczne, wiele tematów upraszcza, nie wymaga znajomości skomplikowanych modeli politycznych, a mimo to przekazuje sporą porcję konkretnej wiedzy. Niektóre sprawy okazują się wręcz trywialnie proste do zrozumienia kiedy dobrze pojmie się podstawy, choć w kilku miejscach Michalkiewicz zdaje się wyciągać niepełne wnioski (fakt, sam przyznaje że są to jedynie jego autorskie hipotezy).
Główna wada to strona techniczna. Jak już zauważono książka albo nie przeszła przez korektę albo była ona mocno niekompetentna, gdyż roi się od literówek i różnego rodzaju błędów literackich. Nieco psuje to lekturę, ale jeżeli przymknie się oko na te niedopracowania skupiając na samym przekazie, to z pewnością nie będzie to czas stracony.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
R.I.P.

Czytało mi się "dobrze", ale tylko ze względu na fajny styl autora. Plus - początek czyta się lepiej, niż koniec, który jest delikatniej mów...

zgłoś błąd zgłoś błąd