Bóg znalazł mnie na ulicy i co z tego wynikło. Historia bezdomnego alkoholika

Wydawnictwo: Znak
8,11 (57 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
8
8
19
7
12
6
4
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324029921
liczba stron
256
język
polski
dodała
Ag2S

Wzruszająca autobiograficzna opowieść autora przenosi nas w świat utraconej nadziei i odnalezionego na nowo sensu życia. Henryk Krzosek nie miał łatwego dzieciństwa. Ojciec alkoholik, zapracowana matka… Wychowała go ulica. Zaczął kraść, pić, trafił do więzienia. Później było tylko gorzej: nieudane próby samobójcze, utrata szansy na własną rodzinę. Bolesne zderzenie z dnem. Wzruszająca...

Wzruszająca autobiograficzna opowieść autora przenosi nas w świat utraconej nadziei i odnalezionego na nowo sensu życia.

Henryk Krzosek nie miał łatwego dzieciństwa. Ojciec alkoholik, zapracowana matka… Wychowała go ulica. Zaczął kraść, pić, trafił do więzienia. Później było tylko gorzej: nieudane próby samobójcze, utrata szansy na własną rodzinę. Bolesne zderzenie z dnem.

Wzruszająca autobiograficzna opowieść autora przenosi nas w świat utraconej nadziei i odnalezionego na nowo sensu życia. W „piekle na ziemi” bohater dostrzega płomień miłości. Bóg odnalazł go na ulicy…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2014

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 1515
Ursa | 2014-12-12
Przeczytana: 09 grudnia 2014

„Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło (Łk 19, 10)

Książka Henryka Krzoska „Bóg znalazł mnie na ulicy i co z tego wynikło” to poruszające świadectwo byłego alkoholika. Jak przyznaje sam autor - życie nigdy go nie rozpieszczało. Jego mama pracowała od rana do nocy, żeby utrzymać rodzinę, przez co nigdy nie maiła czasu dla dzieci, a ojciec alkoholik budził w małym Heniu jedynie strach. Jako chłopiec dorastał na ulicy, a pragnienie akceptacji ze strony rówieśników szybko sprowadziło go na drogę przestępstwa. Picie na umór i liczne kradzieże w dość krótkim czasie zaprowadziły autora za więzienne mury - najpierw na dwa, a później na pięć lat. Po latach odsiadki w życiu Henryka nastąpiła chwilowa stabilizacja. Ożenił się. Doczekał się dwójki synów. Jednak sielanka w życiu autora skończyła się równie szybko, jak się zaczęła. W związku z ciężką sytuacją materialną młodzi małżonkowie postanowili wyjechać za pracą do Niemiec. Najpierw wyemigrowała żona ze starszym synem, a Henryk, wraz z młodszym potomkiem, mieli dołączyć do nich kilka tygodni później. Niestety po przyjeździe do Hamburga okazało się, że jego połowica nie wyobraża już sobie dalszej, wspólnej z nim przyszłości. Potem było już tylko gorzej. Bez domu, pracy, pieniędzy oraz znajomości języka trafił na samo dno. Przez lata żył w nieludzkich warunkach, kradł i oszukiwał, aby tylko zdobyć alkohol. W końcu pewnego dnia, będąc już na skraju wycieczenia psychicznego, postanowił skończyć ze swoim życiem raz na zawsze. Jednak, jak się okazało Bóg maił wobec Henryka zgoła inne plany. W jadłodajni, do której poszedł, aby zjeść swój ostatni posiłek niespodziewanie otrzymał niepozorną broszurkę zatytułowaną „Alkohol a rodzina”, która już na zawsze odmieniła jego życie. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, w ciągu kliku tygodni, z bezdomnego alkoholika stał się świadomym członkiem Kościoła. Nie pije już od 25 lat, a świadectwem swojego nawrócenia pomaga innym alkoholikom zmieniać życie. Prowadzi również wykłady, katechezy, a także omawia Pismo Święte.

W swoim życiu słyszałam już wiele poruszających świadectw osób, które będąc na życiowym zakręcie lub znajdując się w sytuacji, po ludzku, wydawałoby się bez wyjścia ostatecznie postanowiły zaufać Bogu, a On w cudowny sposób odmienił ich los. W związku z tym, aż do tej pory zdawało mi się, że nic już mnie w tym względzie nie zaskoczy. Ale jak się okazuje, nigdy nie należy mówić nigdy. Po skończonej lekturze z czystym sumieniem mogę napisać, iż świadectwo nawrócenia Henryka Krzoska jest zdecydowanie jednym z najmocniejszych i najpiękniejszych, z jakim do tej pory się spotkałam. Książka dosłownie wbiła mnie w fotel i wywołała wiele skrajnych emocji - od niedowierzania, aż po wzruszenie. Tylko Bóg jest tak niesamowity, by z bezdomnego, zdeprawowanego alkoholika, który ukończył jedynie dwie klasy szkoły zawodowej uczynić aktywnego ewangelizatora, głoszącego z mocą Słowo Boże. Na pewno nie jedna "przyzwoita" osoba już dawno postawiłaby krzyżyk na panem Krzoskiem, stwierdzając, iż z niego i tak nic nie będzie, natomiast Bóg ujrzał tkwiący w nim potępiam i postanowił zwerbować go na swoją stronę. Dzięki temu szczere i autentyczne świadectwo autora jest wstanie lepiej przemówić do serca niejednego niewierzącego, niż wzniosłe wywody osób, których nigdy nie spotkało prawdziwe ludzkie nieszczęście. W końcu łatwo jest mówić o miłości Boga, gdy wszystko się dobrze w życiu układa, ale potrzeba wiele pokory, by wielbić Stwórcę, gdy mamy wrażenie, iż cały świat jest przeciwko nam. Osobiście muszę przyznać, iż podczas lektury niejednokrotnie czułam się zawstydzona postawą autora. Zmusiła mnie ona też do wielu przemyśleń i niejako wstrząsnęła moim światopoglądem. Autobiografia Henryka Krzoska jest prosta, szczera i pełna pokory. Naprawdę trzeba mieć nie lada odwagę, aby w tak otwarty sposób dzielić się z innymi swoją trudną historią. Książka idealnie uzmysławia, iż nigdy nie jest za późno i nigdy nie jest tak źle, by nie móc zacząć od nowa. Trzeba mieć tylko nadzieje i wiarę w Tego, dla którego nigdy nie ma rzeczy niemożliwych. Jest to też idealna lektura dla wszystkich tych, którzy tkwią w sidłach różnych nałogów, nie tylko alkoholizmu. Gorąco polecam! Naprawdę warto zapoznać się z tą pozycją!

[Opinia pochodzi z bloga: http://bierziczytaj.blogspot.com]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopak taki jak ty

Czytanie tej książki było czystą przyjemnością, choć nie ukrywam, że kilka fragmentów sprawiło mi trudność w zrozumieniu sytuacji, jednak nie na tyle,...

zgłoś błąd zgłoś błąd