Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Marcowe fiołki

Wydawnictwo: Znak
7,34 (1637 ocen i 325 opinii) Zobacz oceny
10
177
9
174
8
400
7
451
6
273
5
91
4
36
3
23
2
9
1
3
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Violets of March
data wydania
ISBN
9788324024995
liczba stron
304
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Dziesięć lat temu Emily miała wszystko. Dziś jej kariera leży w gruzach, a ukochany mąż zabiera z ich mieszkania ostatni karton i odchodzi do innej kobiety. Załamana Emily wyjeżdża na wyspę, na której jako dziecko spędzała beztroskie wakacje. Tu będzie mogła odpocząć, wyleczyć rany. Ale wymarzony spokój nie trwa długo. Kim jest Jack, tajemniczy artysta, od którego ciotka każe jej się trzymać z...

Dziesięć lat temu Emily miała wszystko. Dziś jej kariera leży w gruzach, a ukochany mąż zabiera z ich mieszkania ostatni karton i odchodzi do innej kobiety. Załamana Emily wyjeżdża na wyspę, na której jako dziecko spędzała beztroskie wakacje. Tu będzie mogła odpocząć, wyleczyć rany.
Ale wymarzony spokój nie trwa długo. Kim jest Jack, tajemniczy artysta, od którego ciotka każe jej się trzymać z daleka? I czemu historia z odnalezionego pamiętnika tak bardzo przypomina Emily jej własne życie?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2014

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 1607
dzosefinn | 2013-02-25
Przeczytana: 25 lutego 2013

Czy istnieje coś takiego, jak przeznaczenie? A może to jest tylko przypadek? A może jednak istnieje jakaś siła, która każe nam robić to wszystko, by inni, przychodzący po nas, mogli czerpać wiedzę? Może to, co teraz piszę okaże się dla kogoś czymś ważnym, co pozwoli mu zrozumień sens tego działania? Dlaczego piszę tą recenzję? W jakim celu piszemy pamiętniki? Najczęściej przez impuls. Chcemy podzielić się z kimś naszymi przeżyciami i emocjami. Ale dlaczego zamiast osoby, istoty żyjącej, na powiernika wybieramy pamiętnik? Martwą naturę? Dlaczego? Bo to, co zapiszemy zostanie. Wypowiedziane słowa ulotnią się jak dym znad ogniska. Przyjdzie byle jaki wiatr i zniknie. Tak jakby się nie żyło. Nie pozostanie po nas żaden ślad. A dziennik, to materia. To coś, co – wydaje nam się – że zostanie i przetrwa. Więc jeśli masz możliwość, to pisz. Twoja dusza zapisze się na kartkach historii. Dla potomnych będzie to pamiątką, w której będziesz żył…
Marcowe fiołki to historia opowiadająca o przeszłości i teraźniejszości. Główna bohaterka, Emily, gdy ją poznajemy, jest kobietą dość nijaką. Jej mąż porzuca ją dla innej i od tego momentu, sens istnienia Emily zaczyna się wypełniać. Za namową przyjaciółki wraca do domu z dziecięcych lat. Ma być miejscem, w którym ma się odrodzić i odnaleźć głęboko ukryte ‘ja’. Jednak los przygotował dla niej inny scenariusz. Emily nie tylko musi poukładać swoje Zycie od nowa, ale również pisane jest jej odkryć tajemnice sprzed lat. Niestety nie jest to łatwe, gdy najbliższe osoby milczą jak grób, a jedyną poszlaką i wskazówką ku prawdzie jest zeszyt oprawiony w czerwony jedwab należący do Esther Littelton.
Cała ta opowieść jest bardzo klimatyczna. Akcja osadzona jest w uroczym miasteczku, a raczej peryferiach, nad morzem. Piasek, bryza, domki nad morzem… Wszystko to sprawia, że historia naprawdę ożywa.
Bohaterowie są bardzo realni. Opatuleni emocjami i tajemnicami jak kocem, z którego boja się wyjść. Tylko Emily jest postacią bardzo ‘aktywną’, tylko ona – jak kropla drąży skałę. Nie traci ducha walki i jeśli popełnia błąd, to szybko go naprawia. Nie rozczula się nad sobą, jest odważna i nie boi się tego, co przygotowało dla niej przeznaczenie.
Powieść nasiąknięta jest wszelakimi emocjami i uczuciami. Bardzo mocno bije od niej melancholia, tęsknota i nadzieja i takie… ciepło. Dzięki temu człowiek uświadamia sobie, że wszystko co robi ma ukryty sens. Wszystko, co się stanie, pociągnie za sobą zdarzenia w przyszłości. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość zszyte są naprawdę bardzo grubymi nićmi. Nie wierzysz? Przeczytaj, a przekonasz się!

[http://dzosefinn.blogspot.com/2013/02/jio-sarah-marcowe-fioki.html]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inwazja

Poziom ignorancji (miało być orientacji) autora w geopolityce jest porażający. Jego pseudo-polityczne intrygi są na poziomie słabego kabaretu. Posta...

zgłoś błąd zgłoś błąd