Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kelnerka na Manhattanie

Wydawnictwo: Świat Książki
5,77 (264 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
8
8
14
7
43
6
78
5
73
4
28
3
13
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324710232
liczba stron
352
język
polski

zabawna, lekka i optymistyczna powieść o ambicjach, harcie ducha i a miłości, w klimacie „Diabeł ubiera się u Prady”, choć niektórym zapewne przyjdą na myśl nasze sławne „Zaklęte rewiry”. Erin, menadżerka w dobrej firmie, traci pracę i zostaje kelnerką w ekskluzywnej restauracji na nowojorskim Manhattanie. Elegancja, miły nastrój na sali i wykwintne menu to jednak tylko fasada. Od kuchni...

zabawna, lekka i optymistyczna powieść o ambicjach, harcie ducha i a miłości, w klimacie „Diabeł ubiera się u Prady”, choć niektórym zapewne przyjdą na myśl nasze sławne „Zaklęte rewiry”. Erin, menadżerka w dobrej firmie, traci pracę i zostaje kelnerką w ekskluzywnej restauracji na nowojorskim Manhattanie. Elegancja, miły nastrój na sali i wykwintne menu to jednak tylko fasada. Od kuchni wszystko wygląda zupełnie inaczej: robota jest mordercza, przyjaciele mogą okazać się wrogami, a szefowa, krewka Włoszka Gina, nie ma litości dla nikogo...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 508
Kominek | 2016-01-03
Przeczytana: 03 stycznia 2016

Grupa, którą polecam i do której zapraszam:
http://lubimyczytac.pl/grupa/1516/wybierz-sobie-ksiazke

Doskonała, nie tylko do podróży!

Przed tobą trzy godziny w pociągu, w bagażu nie masz książki, a nie lubisz patrzeć w okna przez cały czas podróży. Jakiś czas można, ale trzy godziny? Nie, to nie dla ciebie. Musisz mieć lekturę, książkę, która wciągnie cię bez reszty i pozwoli się ocknąć dopiero wtedy, gdy pociąg zatrzyma się na stacji końcowej.

Nie pozostaje nic innego, jak udać się do jednej z kilku dworcowych księgarni i pośpiesznie coś znaleźć. Bierzesz do ręki jedną książkę, drugą, później trzecią. W każdej z nich coś ci się nie podoba. Wreszcie twój wzrok odkrywa okładkę, równocześnie tytuł i już wiesz, że być może właśnie trafiłeś na swoją doskonałą lekturę do podróży.

Po kilku zdaniach na różnych stronach wiesz już, że to jest Ta książka. Ta, a nie żadna inna. I nie ma to znaczenia, czy jest to wydanie kieszonkowe, czy podstawowe, tytuł jest ten sam – ‘Kelnerka na Manhatannie’. Powieść, dzięki której podróż minie błyskawicznie.

Piszę o tym nie bez powodu, gdyż właśnie na dworcu odkryłem tą zaskakującą pod każdym względem powieść. Co ważne i ciekawe, a co się rzadko zdarza, książka ma dwie autorki, do tego siostry i do tego bliźniaczki, które doświadczenia zbierały w wielu doskonałych i tych gorszej jakości, restauracjach na Manhattanie i w San Francisco.

Jednak nie pracowały po to, aby napisać książkę, tylko plon wielu zaskakujących doświadczeń z pracy kelnerki pozwolił im połączyć siły, uporządkować materiał i napisać tą wyjątkowo energetyczną powieść. Heather & Rose MacDowell, tym dwóm paniom zawdzięczamy kulinarną podróż po najlepszej restauracji Manhattanu z jej krwiożerczą szefową, wiecznie niezadowolonym szefem kuchni, któremu nikt nigdy nie potrafił dogodzić.

Erin Edwards, młoda, ambitna dziewczyna pracująca w branży reklamowej w momencie, kiedy wyczerpują się jej wszelkie możliwe formy znalezienia pracy dostaje uśmiech losu – pracę kelnerki w ekskluzywnej restauracji. Ten „uśmiech losu” po pewnym czasie staje się czymś innym, a zmagania z grupą nadętych szefów dają nie tylko lekcję pokory, ale uczą, że cokolwiek wiemy to i tak nie ma znaczenia, bo ktoś wie lepiej od nas o tym, co dobre i właściwe bez względu na okoliczności.

Powieść, którą czyta się lekko i przyjemnie, z doskonałymi dialogami, bez niepotrzebnych dłużyzn. Historia, która wciąga z marszu od pierwszej do ostatniej strony i nie pozwala się zatrzymać. Tutaj czyta się ją na jednym oddechu, często się uśmiechając pod nosem, czasem współczując bohaterce. Rozdział, który dla Erin staje się przełomowy, te kilka miesięcy pracy w „Roulette”. Jest niebagatelną lekcją życia i nowych, ciekawych doświadczeń.

I jeszcze jako puenta, cytat z krótkiego wprowadzenia – ‘Dla licznych szefów kuchni, których znałyśmy i nie zawsze kochałyśmy. Niektórzy byli przerażający, prawie wszyscy – trudni, ale nauczyli nas cenić jedzenie i uświadomili nam, że gotowanie - podobnie jak pisanie – jest zadaniem niełatwym, ale dającym satysfakcję.’

http://koominek.blogspot.com - siedemdziesiąt osiem tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sezon niewinnych

Jo Nesbo może spać spokojnie. Teza o pojawieniu się konkurenta dla autora powieści o Harrym Hole była mocna przesadzona, a wręcz zupełnie niepra...

zgłoś błąd zgłoś błąd