Mary Poppins

Tłumaczenie: Irena Tuwim
Cykl: Mary Poppins (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
7,25 (842 ocen i 74 opinie) Zobacz oceny
10
68
9
121
8
147
7
286
6
122
5
63
4
19
3
10
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mary Poppins
data wydania
ISBN
9788360010563
liczba stron
226
język
polski
dodała
Lidka

Jak wygląda wymarzona niania? Dla Michasia, Janeczki i Bliźniąt nie ma to wielkiego znaczenia. O wiele istotniejsze jest to, by miała w sobie to coś, coś, co zamienia każdy szary dzień w wizytę w wesołym miasteczku. W pewne wietrzne popołudnie do domu państwa Banks przybywa niezwykły gość. Przez okno jadalni dzieci widzą postać w wielkim kapeluszu, z dywanikową torbą i parasolem o rączce w...

Jak wygląda wymarzona niania? Dla Michasia, Janeczki i Bliźniąt nie ma to wielkiego znaczenia. O wiele istotniejsze jest to, by miała w sobie to coś, coś, co zamienia każdy szary dzień w wizytę w wesołym miasteczku. W pewne wietrzne popołudnie do domu państwa Banks przybywa niezwykły gość. Przez okno jadalni dzieci widzą postać w wielkim kapeluszu, z dywanikową torbą i parasolem o rączce w kształcie papuziej głowy – to Mary Poppins, nowa guwernantka.

Nie jest specjalnie miła, wręcz przeciwnie. Jest oschła, niesympatyczna, apodyktyczna i nie znosi sprzeciwu, a na domiar złego jej próżność jest wprost niewyobrażalna. Ale jedynie ona potrafi jednym gestem otworzyć drzwi do krainy wyobraźni, zamienić rzeczywistość w wielobarwne przedstawienie. W jej torbie mieści się niemalże cały świat, potrafi ślizgać się po poręczy – w górę i ma przy sobie syrop, który każdego wieczoru wygląda inaczej, jednak zawsze wspaniale smakuje... Dzięki niej Michaś, Janeczka i Bliźnięta przeżyją mnóstwo fantastycznych przygód, z których zaczynający się od tortu podwieczorek pod sufitem wcale nie jest najbardziej zaskakujący!

Nowe wydanie klasyka dla dzieci, który swą premierę miał w 1934 roku i stał się podstawą dla jednego z najsławniejszych musicali oraz wielu znakomitych filmów. Ponadczasowa opowieść o sile wyobraźni, którą trzeba wciąż dokarmiać, by nie zginęła przytłoczona dorosłością.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar

źródło okładki: Wydawnictwo Jaguar

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (74)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 100
Annabp | 2019-08-09
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 09 sierpnia 2019

Szkoda, że jej nie czytałam jak byłam mała. Książka świetna dla dzieci w wieku 6-10 lat. Pomimo upływu czasu wcale nie trąci myszką.

książek: 463
Alek K | 2019-04-09
Na półkach: Przeczytane, Zostają
Przeczytana: 09 kwietnia 2019

Co by tu przeczytać dzieciom? Może Mary Poppins... tak, pamiętam że to mi się podobało w dziecięcych latach, to pewnie dalej będzie się miło czytać - pomyślał Tata, sięgając na półkę po kolejną literaturę dziecięcą.

Jak wspominała sama autorka, choć opublikowała pierwszą część książek o Mary Poppins w wieku 35 lat, po przeprowadzce z Sidney do Londynu, to postać ta powstała już w dzieciństwie, gdy wymyślała historyjki dla swoich sióstr. A jest to postać czarodziejki...ale myliłby się ten, który wyobraziłby sobie ją w tiulach i z różdżką z gwiazdką na czubku, ponieważ Mary jest jej całkowitym przeciwieństwem. Niezbyt urodziwa, ale próżna jeśli chodzi o swój wygląd niania, stanowcza, opryskliwa, dbająca o dobre maniery. Z drugiej strony powodująca, że rzeczywistość wokół jej i przebywających pod jej opieką dzieci zmienia się w fantastyczne światy i zdarzenia, jak fruwanie od śmiechu, czy wieszanie gwiazd z opakowań po pierniczkach na nieboskłonie. Mary pojawia się i znika, tak samo...

książek: 1319
Aisling | 2018-03-19
Przeczytana: 19 marca 2018

Zastanawiam się czy dzieci 100% szczerze lubiły swoją nianię - Mary Poppins. Ich stosunek do niej przypominał nieco psychiczne uzależnienie. Co prawda pokazywała im wiele cudownych rzeczy (jej magiczne zdolności), ale ciągle była złośliwa, apodyktyczna. Nawet jeśli by chcieli, nie byli w stanie stawić im oporu – co prawda to Mary zauważyła kompas, lecz to Michaś go znalazł. Ona nie pozwoliła mu go zatrzymać, tylko upierała się, że jest jej. Z drugiej strony też dawniej bardziej uczono posłuszeństwa, jednak oddziaływanie, które wykazywała wydało mi się podejrzane. Chociaż być może ludzie by 'wleźli jej na głowę', gdyby była miła dla każdego czy na to zasługuje, czy nie. Jej oschły stosunek nie był całkiem bezpodstawny.

Treść jest niezwykła jak na książkę przeznaczoną dla dzieci. Nic tu nie jest oczywiste, czarno-białe. Uważam, że to bardzo dobrze, bo wstępnie wprowadza młodego czytelnika, że świat jest niesprawiedliwy, że rzadko dostajemy to co byśmy pragnęli lub w tym właśnie...

książek: 387
Ida_wrześniowa | 2018-03-13
Przeczytana: 09 marca 2018

Powrót do lektury z lat dzieciństwa. W związku z tym mam kilka refleksji. Przypomniało mi się, że będąc dzieckiem wręcz nie lubiłam Mery Poppins. Dziś wiem z czego to wynikało, po prostu jako dziecko się jej bałam. Za to zazdrościłam jej, że rozumie zwierzęta, że w taki magiczny sposób podróżuje po świecie. A jak wiadomo, zazdrość w czasach mej młodości (i pewnie teraz także) była uczuciem nieakceptowanym, więc jeszcze dochodziło u mnie z tego tytułu poczucie winy. Za to uwielbiałam rysunki w tej książce i dalej mi się szalenie podobają. Reasumując: nie przepadam w dalszym ciągu za Mary Poppins, plusów dla mnie zdecydowanie za mało, po dalsze części nie sięgnę i wątpię, żebym kiedykolwiek jeszcze do tej książki wróciła.
"Czy wy nie wiecie-rzekła z politowaniem-że każdy ma swój własny Kraj Czarów"

książek: 25
Kuba07 | 2018-01-13
Na półkach: Przeczytane

miłe skojarzenia mam z tą książką, bo gdy byłem na basenie to leżałem i czytałem
:-)

książek: 810

Jako dziecko zawsze wolałam książki, w których wszystko - i świat, i przygody - były tak bardzo serio i z emocjami: np. "Ronję" czy "Braci Lwie Serce". A mimo to wspominałam "Mary Poppins" bardzo miło, mimo że nie umiałabym opowiedzieć chyba żadnej z opisanych historii i zostało mi tylko ogólne uczucie czarodziejskości i cechy charakterystyczne dla samej Mary: do dziś, kiedy przeglądam się w wystawie, to pamiętam, że przecież ONA tak robiła.
Teraz czyta mi się te książki już po raz kolejny uroczo - świetna fraza pani Ireny Tuwim i cudowna atmosfera czarów nienazwanych, lecz w niezachwiany sposób realnych.

książek: 2019
Efemeryda | 2017-11-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 listopada 2017

Pełna ciepła i humoru oraz niesamowitych przygód książeczka, zrywająca ze stereotypem niani, tylko zewnętrznie cacy (ciepła, miła, uśmiechnięta), a gdy rodzice znikną z pola widzenia....to prawdziwe oblicze pokaże ukryta kamera. Mary Poppins polubiłam w trakcie czytania. Najpierw była wręcz wredna. W miarę czytania okazywało się, że po pozorach nie należy sądzić. Mary pod szorstką, zimną powierzchownością skrywa wielkie serce i otwarty umysł oraz magiczne zdolności zapewniające niesamowite przygody.
Książeczkę czytali mi rodzice na dobranoc. Teraz ja czytam młodym.

książek: 112
agata | 2017-10-08
Na półkach: Przeczytane

Szczerze uwielbiam!

książek: 2559
Matylda Saresta | 2017-04-19
Na półkach: Przeczytane

Moja wymarzona niania:)

książek: 481
mican | 2017-02-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: sierpień 2016

Jak dla mnie takie sobie. Córka jeszcze trochę za mała i nie wszystko rozumie. Ale ja np. nie rozumiem, czy ta Mery dobra w końcu czy zła... Jakieś to takie... Może gdzieś indziej na świecie to bawi...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Mikołajki i inne chłopaki

Mikołajki już za nami, wielkimi krokami zbliża się Gwiazdka. Większość z nas, jak przypuszczam, szukając prezentów świątecznych bacznie przegląda półki w księgarniach. Pozostaje pytanie: co wybrać? Czy kierować się własnymi wspomnieniami z dzieciństwa czy nie? A jeśli tak: czy wybrać reprint starego, znanego nam wydania klasyki dziecięcej literatury czy wybrać takie z nowym tłumaczeniem i szatą graficzną? Jeśli nie są Ci obce podobne pytania, tekst, który właśnie czytasz, może okazać się pomocny.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd