Lata sześćdziesiąte

Seria: Twarze kontrkultury
Wydawnictwo: Officyna
6,34 (44 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
5
7
13
6
18
5
5
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sixties
data wydania
ISBN
9788362409990
język
polski
dodała
joly_fh

Książka uważana za jedno z najważniejszych i najmądrzejszych w ostatnich latach spojrzeń na kontestację z perspektywy brytyjskiej, uzyskująca bardzo wysokie noty w najpoważniejszych pismach literackich po obu stronach Atlantyku. To osobiste, ale zdystansowane, realistyczne, bezpruderyjne i refleksyjne, choć pozbawione taniej nostalgiczności wspomnienia Jenny Diski z najważniejszej dla...

Książka uważana za jedno z najważniejszych i najmądrzejszych w ostatnich latach spojrzeń na kontestację z perspektywy brytyjskiej, uzyskująca bardzo wysokie noty w najpoważniejszych pismach literackich po obu stronach Atlantyku. To osobiste, ale zdystansowane, realistyczne, bezpruderyjne i refleksyjne, choć pozbawione taniej nostalgiczności wspomnienia Jenny Diski z najważniejszej dla kontrkultury dekady, którą spędziła w Londynie, obracając się w kręgu „Swinging London”. Wedle jej własnych słów, „żałowałam wtedy, że rozpadli się bitnicy, kupowałam ciuchy, chodziłam do kina, zrezygnowałam z wyścigu szczurów, ćpałam, czytałam, brałam udział w demonstracjach ulicznych, leżałam w wariatkowie, uprawiałam seks i uczyłam w szkole, wiodłam więc życie niemal typowe dla kogoś, kto dorastał w latach sześćdziesiątych”. Diski wiele pisze również o różnicach w stosunku do kontestacji pomiędzy Anglią i USA, o modzie, narkotykach, komunach i rewolucji seksualnej: „[…] Seks był dla nas równie naturalny jak sen, i chyba z tego powodu zostałam kilkakrotnie zgwałcona przez facetów, którzy pakowali mi się do łóżka i nie rozumieli, kiedy mówiłam nie.” Wiele miejsca poświęca też ówczesnemu systemowi kształcenia i niezwykle popularnej w latach sześćdziesiątych antypsychiatrii, gdyż poniekąd właśnie dzięki urzeczeniu nią została w końcu nauczycielką: „Szalony bohater zostawał nauczycielem, szamanem, guru, mówił wszystkimi językami świata”.

Diski niebanalnie i z humorem analizuje także w The Sixties socjologiczne oraz filozoficzne podobieństwa i różnice między dekadą lat sześćdziesiątych a latami osiemdziesiątymi i konserwatywną współczesnością, zajmując się w tym kontekście między innymi problemem tożsamości i miejscem „ja” w obu systemach. Ale największą zaletą wspomnień Diski jest chyba ich chłodna, trzeźwa ocena kontestacji – mniej tu sentymentalizmu niż w większości stereotypowych memuarów z tamtych czasów, a więcej rzeczowości; zapewne dlatego jej wnioski są zarówno kontrowersyjne, jak i wyważone. Zdaniem autorki wiele ideałów z tamtych lat utorowało w końcu drogę własnym politycznym antytezom, a nowy prawicowy radykalizm, który ogarnął Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone w latach osiemdziesiątych i wciąż ma się dobrze, nie tylko zresztą tam, wynika w prostej linii z błędów, popełnionych przez wyznawców kontrkultury, którym liberalizm mylił się często z libertarianizmem, a wolność z anarchią. Według autorki kontestacja przywiązywała większą wagę do złudzeń niż do autentycznej rewolucji – ale o The Sixties można powiedzieć, że to obraz kontrkultury „bez złudzeń”.

Choć książka Diski mówi poważnie o poważnych problemach społecznych i ideologicznych i jako taka niewątpliwie nadaje się na przykład jako tekst źródłowy do analiz akademickich czy publicystycznych, jest ona od początku do końca przede wszystkim dziełem dobrej pisarki, czyli dobrą, mięsistą i wartościową poznawczo literaturą – a miejscami, zwłaszcza tam, gdzie autorka mówi o sobie i drwi z własnej ówczesnej naiwności intelektualnej, bywa autentycznie i nieodparcie śmieszna.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Officyna, 2013

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1399

Świadectwo czasów kontrkultury

W piosence The Rolling Stone „Mother's little helper” Mick Jagger śpiewa:

What a drag it is getting old.
"Kids are different today,"
I hear ev'ry mother say
Mother needs something today to calm her down
And though she's not really ill
There's a little yellow pill (…)*

Powyższy fragment może stanowić doskonałą kwintesencje wszystkiego, co rozumiemy pod pojęciem - pokolenie lat sześćdziesiątych. Pokolenie, do którego należeli ludzie urodzeni w czasie wojny lub krótko po jej zakończeniu. Były to najczęściej młode osoby odrzucające konserwatyzm i purytanizm moralny rodziców, wzgardzające mieszczańskim trybem życia, podważające wszelkie zastane wartości, podejmujące próbę zaistnienia bez skostniałych wyznaczników społecznych, ale za to pod silnym wpływem substancji psychoaktywnych, uprawiające wolną miłość, słuchające alternatywnej muzyki i głęboko wierzące w mit Che Guevary i idee filozofii Wschodu. Mityczne lata sześćdziesiąte i ich lokatorzy. Czas wolności i rodzącego się buntu. Czas niezwykłych przemian, które jednak, jak podkreśla wyraźnie i wielokrotnie na kartach książki, Jenny Diski, nie pozbawiony był wad. Publikacja „Lata sześćdziesiąte” to świadectwo czasów kontrkultury. Tekst o młodości i przeszłości znaczony silnym rysem indywidualistycznego przeżywania.

Powojnie, to czas który w Anglii należał do młodości - to właśnie ona wyznacza kurs wszelkich działań. Bezprecedensowy okres w historii zachodniej kultury europejskiej i kultury Stanów Zjednoczonych. Nigdy słowa...

W piosence The Rolling Stone „Mother's little helper” Mick Jagger śpiewa:

What a drag it is getting old.
"Kids are different today,"
I hear ev'ry mother say
Mother needs something today to calm her down
And though she's not really ill
There's a little yellow pill (…)*

Powyższy fragment może stanowić doskonałą kwintesencje wszystkiego, co rozumiemy pod pojęciem - pokolenie lat sześćdziesiątych. Pokolenie, do którego należeli ludzie urodzeni w czasie wojny lub krótko po jej zakończeniu. Były to najczęściej młode osoby odrzucające konserwatyzm i purytanizm moralny rodziców, wzgardzające mieszczańskim trybem życia, podważające wszelkie zastane wartości, podejmujące próbę zaistnienia bez skostniałych wyznaczników społecznych, ale za to pod silnym wpływem substancji psychoaktywnych, uprawiające wolną miłość, słuchające alternatywnej muzyki i głęboko wierzące w mit Che Guevary i idee filozofii Wschodu. Mityczne lata sześćdziesiąte i ich lokatorzy. Czas wolności i rodzącego się buntu. Czas niezwykłych przemian, które jednak, jak podkreśla wyraźnie i wielokrotnie na kartach książki, Jenny Diski, nie pozbawiony był wad. Publikacja „Lata sześćdziesiąte” to świadectwo czasów kontrkultury. Tekst o młodości i przeszłości znaczony silnym rysem indywidualistycznego przeżywania.

Powojnie, to czas który w Anglii należał do młodości - to właśnie ona wyznacza kurs wszelkich działań. Bezprecedensowy okres w historii zachodniej kultury europejskiej i kultury Stanów Zjednoczonych. Nigdy słowa „Starzenie się - co za męka” nie brzmiały tak prawdziwie i przekonująco. Bunt młodych ludzi, których jedynym zadaniem jest rozwalić świat i zacząć wszystko od nowa, przybrał realnych kształtów. Wszechobecny syndrom Piotrusia Pana – nigdy nie dorosnąć bowiem dorastanie wiązało się z hipokryzją i kłamstwem (Matka potrzebuje dziś czegoś by się uspokoić/ I choć tak naprawdę nie jest chora/Ma swoją małą, żółtą tabletkę). Diski, jak sama przekonuje, idealnie wpasowała się w tamtą rzeczywistość. Młoda, niedoświadczona kobieta, która zrobi wszystko, aby nie wpaść w pułapkę mieszczańskiego życia i aby stać się wolną i niezależną kobietą. A manifestować bunt można na wiele sposób i każdy z elementów rewolucji jest istotny, kreujący wizerunek. Począwszy od wyglądu (czarna i obcisła sukienka, buty z wielką mosiężną klamrą), przez doświadczenia intelektualne: muzyczne (The Doors, Hendrix, Frank Zappa), literackie (Kerouac, Ginsberg, Huxley, Hesse, pisma filozofów Wschodu), aż po doświadczenia cielesne i narkotyczne. Wszystkie one ważne. Jak pisze Diski:

Byliśmy też bandą ćpunów rozpustnych i hedonistycznych. Leżeliśmy na kanapach, ćpaliśmy, uprawialiśmy seks, słuchaliśmy muzyki, która wychwalała leżenie na kanapach, ćpanie i uprawianie seksu, i śpiewaliśmy hymny na cześć nowych, dobrych czasów.

Bo lata sześćdziesiąte to czas silnego indywidualizmu i przeżywania. Czas, któremu zawdzięczamy pacyfizm i niezgodę na niesprawiedliwość społeczną, świadomość ekologiczną, emancypacje kobiet, czynny bunt przeciwko wojnie (wojna wietnamska), przeciwko rasizmowi i wszelkimi objawom niesprawiedliwości. Ale także, który stał się początkiem komercjalizacja życia, konsumpcjonizmu i globalizacji. Bo jak słusznie zauważył w posłowiu Jerzy Jarniewicz: Historia lat sześćdziesiątych to historia wzlotu i upadku, wielkości i marności, mądrości i szaleństwa jednego pokolenia.

„Lata sześćdziesiąte” to ważny i niezwykle interesująca publikacja. Napisana z refleksją i, co oczywiste, z doskonałym znawstwem tematu, pokazuje świat buntu i przemian. Świat do którego dwudziestoletnia dziewczyna weszła z przynależną młodości pewnością siebie i determinacją i który, po latach, opisuje możliwie obiektywnie, z godnym podziwu dystansem i autoironią. Rzecz godna uwagi.


Monika Długa

*Starzenie się - co za męka
"Dzieciaki są dzisiaj inne"
Słyszę, jak mówi tak każda mama
Matka potrzebuje dziś czegoś by się uspokoić
I choć tak naprawdę nie jest chora
Ma swoją małą, żółtą tabletkę(…)

Tłumaczenie za:
http://www.tekstowo.pl/piosenka,the_rolling_stones,mother_s_little_helper.h...

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (8)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 168
MirekC | 2019-06-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 czerwca 2019

Jenny Diski po blisko 50 latach spogląda na swoją młodość, którą przeżywała w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. W wyniku tej retrospekcji postanowiła podzielić się osobistymi doświadczeniami oraz refleksjami na temat przemian kulturowych, które wtedy miały miejsce. Dla mnie szczególnie istotne są dwa wątki. Jeszcze raz z całą mocą przypomniałem sobie, że to, czego chcą rodzice dla swoich dzieci, rzadko jest tym, czego dzieci chcą dla samych siebie. Różnica tych światów w latach sześćdziesiątych była aż nad wyraz wyraźna. Druga sprawa dotyczy tożsamości, wolności do wyrażenia siebie i konsekwencji przejęcia tych wartości przez neoliberalny kapitalizm. Wybrzmiewa tu temat utraty wspólnoty i problemów, których nie sposób rozwiązać w pojedynkę. Jenny Diski dotyka również spraw, które nabrały nowego wydźwięku w latach sześćdziesiątych – seksu, narkotyków, politycznego zaangażowania, edukacji. Pisze o tym wszystkim z zaangażowaniem, jasno i czytelnie. Dlatego szybciutko połknąłem...

książek: 0
| 2018-09-05
Przeczytana: 05 września 2018

Nigdy bym nie przypuszczał, że w wieku prawie 30 lat będę wkraczał w epokę nowego średniowiecza w Europie Środkowo-Wschodniej. Czuję się świadkiem powrotu hipokryzji i bigoterii na pokaz, wyśmiewania postępu i zdobyczy cywilizacji jak np. antykoncepcja lub szczepionki. Konserwatyzm konkretnie zamulał pokolenie powojenne, aż wreszcie pojawiała się generacja, co się zbuntowała. Wspomnienia Diski to fajna sprawa - opowieść o czasach wielkiego przebudzenia młodzieży ze śpiączki, bo w końcu o coś w tym ruchu hipisowskim chodziło! Autorka opisuje wydarzenia z dystansem, bez przesadnego sentymentalizmu i ogranych schematów. Ta książeczka to zacna rzecz, polecam! Patetycznie: Janis Joplin, proszę wróć!

książek: 469
Zmora | 2017-03-29
Na półkach: Przeczytane

Jenny Diski opisuje świat londyńskich hipisów z własnych wspomnień. Oczywiście jest w tym duża doza nostalgii za czasem własnej młodości, ale nie brakuje tu również krytycznej refleksji. Książeczka zdecydowanie warta polecenia.

książek: 853
Jarek1983 | 2017-03-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 marca 2017

Skaza na uroku

Rocznikowo jestem za młody na kontrrewolucję lat 60 jaka rozpętała się w Zachodnim świecie. Osobiste relacje jakie z tamtym czasem nawiązałem były związane głównie z muzyką. To tak banalne i oczywiste, że szkoda gadać. Niemniej człowiek na tym zbudował jakiś tam swój fundament przeświadczeń i wrażliwości. Nie mówiąc już o tym, że ta muzyka towarzyszyła przy różnego typu inicjacjach życiowych. Coś w niej jest co pobudza młody organizm o rozchwianej konstrukcji, coś co sprawia go w ruch, uzbraja w emocje. O tym też pisze Jenny Diski w swojej książce „Lata sześćdziesiąte”.

Szczerze mówiąc na te ten okres w kulturze zachodniej spoglądałem przez różowe okulary. Marząc o wehikule czasu, aby móc się tam cofnąć. Oczywiście wszystko podlane sosem z Beatlesów, Stonesów, Dylana czy Cohena. Nie mniejsze znaczenie miał aspekt wolnej miłości. Tym większą uwagę przykuwa rozdział o niej właśnie w tej książce. To co z wierzchniej perspektywy miało być wyzwoleńcze i szaleńcze,...

książek: 1314
Dociekliwy_Kotek | 2016-04-22
Przeczytana: kwiecień 2016

Objechawszy solidnie gniot Diane di Primy wydany w tej samej serii przez to samo wydawnictwo obiecałam sobie, że nie tknę nic więcej sygnowanego przez tę instytucję... i skusiłam się jednak na "Lata sześćdziesiąte". Było warto.

Ta krótka książeczka to nie tyle wspomnienia, ale refleksja nad wspomnieniami. Że hippisowska moda? To nie tylko ubrania, to cała rewolucyjna idea raczkującego jeszcze konsumpcjonizmu i zaczątki tej dyskryminacji, której doświadczają dziewczyny różniące się od aktualnie lansowanego ideału. Swoboda seksualna? Pod "przykrywką" tego "wyzwolonego" seksu kotłuje się całe piekło mieszczańskiego wychowania, niespełnienia, napięć i braku dojrzałości, aby sobie z nimi poradzić. Wolność jednostki, idee żywcem wzięte z pism Jana Jakuba Rousseau? Jenny Diski opisuje, do jakiego ekstremum można je było popchnąć na przykładzie absolutnej wolności ludzi cierpiących na choroby psychiczne i na przykładzie... uczniów. Zwłaszcza przygody z edukacją są w tym kontekście...

książek: 1868
Krzysztof Mroczko | 2014-07-15
Na półkach: Przeczytane

O MNIE
Szukaj:
JENNY DISKI, LATA SZEŚĆDZIESIĄTE
Co przychodzi nam na myśl, gdy słyszymy hasło „lata sześćdziesiąte”? Długie włosy i trawka, rockowe koncerty i kolorowe ciuchy. Oczyma wyobraźni widzimy mit, porównywalny do tej utraconej antycznej Arkadii. Jenny Diski nieco chwieje tym wyobrażeniem, nie pozbawiając jednak nas (i siebie) złudzeń do końca.

To książka o marzeniach. W kilku rozdziałach swojej książki Diski wspomina swoją młodość w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Każdy z tych rozdziałów jest poświęcony innemu tematowi – znajdziemy tu modę, wolną miłość, edukację i psychiatrię. Teorie i idee mają to do siebie, że wyglądają pięknie zaklęte w słowa, mówione i pisane tak wiele razy, że niemalże namacalne. W rzeczywistości jednak na wolnej miłości korzystali jedynie mężczyźni. Nieformalna i postępowa edukacja sprawiała, że dzieci czuły się wyobcowane z grona swoich rówieśników mieszkających po sąsiedzku. Nowa psychiatria dawała jedynie więcej cierpienia ludziom...

książek: 283

Świetny, wciągający zapis lat 60. przesycony osobistą historią i gorzką refleksją. Demitologizacja, która zachęca do głębszego przyjrzenia się idei lat dzieci kwiatów.

książek: 2020
Piotr | 2014-01-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 stycznia 2014

http://pisanyinaczej.blogspot.com/2014/01/lata-szescdziesiate-twarze-kontrkultury.html

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Podsumowanie rynku książki 2013

Zapraszamy do zapoznania się z  podsumowaniem rynku książki w roku 2013. Zobaczcie jakie książki, jakie nagrody literackie i jakie wydarzenia związane z książkami wzbudziły największe zainteresowanie naszej redaktorki.


więcej
Indywidualizm przejęty przez polityków

Jenny Diski, pisarka i wychowanka Doris Lessing, w książcę „Lata sześćdziesiąte” dokonuje demitologizacji dekady, na którą przypadły lata jej młodości. Udało nam się przeprowadzić krótką rozmowę z brytyjską autorką.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd