Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Alchemia miłości

Tłumaczenie: Małgorzata Fabianowska
Cykl: Kroniki rodu Lacey (tom 1)
Wydawnictwo: Egmont Polska
6,6 (242 ocen i 66 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
21
8
31
7
70
6
62
5
33
4
12
3
3
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Other Countess
data wydania
ISBN
9788323776666
liczba stron
384
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
joly_fh

Kiedy w 1582 roku młody Will Lacey został hrabią Dorset, czekało go trudne zadanie. Zmarły ojciec zostawił majątek w ruinie i Lacey musiał jak najszybciej ożenić się z posażną panną, aby uratować swój ród. Na dworze Elżbiety I pełno było takich dam, lecz serce Willa biło mocniej tylko dla Ellie – ślicznej, uczonej dziewczyny, która nie posiadała nic poza bezwartościowym hiszpańskim tytułem....

Kiedy w 1582 roku młody Will Lacey został hrabią Dorset, czekało go trudne zadanie. Zmarły ojciec zostawił majątek w ruinie i Lacey musiał jak najszybciej ożenić się z posażną panną, aby uratować swój ród. Na dworze Elżbiety I pełno było takich dam, lecz serce Willa biło mocniej tylko dla Ellie – ślicznej, uczonej dziewczyny, która nie posiadała nic poza bezwartościowym hiszpańskim tytułem. Gdy rodzina nalegała, aby Will poślubił lady Jane, piękną i bogatą szlachciankę, której majątek mógłby podnieść ich ród z upadku, młody hrabia stanął przed odwiecznym wyborem – serce czy rozum?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Egmont, 2013

źródło okładki: www.egmont.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1145
Rosemarie | 2013-09-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 września 2013

Eve Edwards jest uważana za mistrzynię powieści historycznych, tuż po Philippie Gregory. Jej Kroniki rodu Lacey cieszą się dużym zainteresowaniem, więc mam nadzieję, że i w Polsce zostaną ciepło przyjęte. Zdecydowanie na to zasługują!

Naszą główną bohaterką jest Eleanor Rodriguez- córka hiszpańskiej hrabiny i angielskiego alchemika. Dziewczyna po swojej zmarłej matce odziedziczyła jedynie tytuł szlachecki, a życie, które wiedzie ze swoim ojcem jest skromne i zależne od patronatu, którym zostaną objęci. Młodą Ellie i jej samotnego rodzica czytelnik poznaje w momencie, gdy zostają oni wyrzuceni z dworu Lacey Hall. Odpowiedzialny za to jest hrabia Dorset, Will Lacey, który obarcza winą za popadnięcie jego rodziny w długi fanatycznego alchemika. Uważa, iż szerzy on obłąkańcze wizje bez poparcia w przyszłości.

A więc, jak już wiadomo, rodzina Lacey czasy świetności ma dawno za sobą, a najlepszym sposobem na zmianę tego stanu rzeczy wydaje się ożenek najstarszego z braci - Willa. Pech chciał, że na dworze królowej Elżbiety I, gdzie wybrał się on na poszukiwania posażnej panny poznaje Ellie i powoli odkrywa, że dziewczyna nie jest taka, jaka mu się na początku wydawała, wręcz przeciwnie - jest inteligentną i zdolną młodą kobietą, która powoli zdobywa jego serce.

Jestem pełna podziwu dla warsztatu pisarskiego Edwards. Powieści historyczne - nie oszukujmy się - zazwyczaj nie podobają się każdemu i uchodzą za "ciężkie" w odbiorze. Bez obaw, tutaj tego nie ma! Autorka ma lekki, a do tego przystępny styl pisania, przez co czytając "Alchemię miłości" przyjemnie spędziłam czas, a całą książkę skończyłam szybko, pławiąc się w niezobowiązującej i trochę naiwnej powieści. Całość jednak okazała się świetną mieszanką, a sama Edwards wynalazła przepis na literacki sukces!

"Alchemia miłości" jest przepełniona wartką akcją, a motyw alchemii jest intrygujący i zdecydowanie nietuzinkowy. Tytuł także idealnie odnosi się do treści książki, a jak powszechnie wiadomo, nie zawsze tak jest. Sam romans wydaje się być przewidywalny i w istocie właśnie taki jest, mimo to wcale nie przeszkadzało mi to w czytaniu. Świetnie spędziłam czas i zdecydowanie nie należał on do zmarnowanych. Powieść ta spodoba się na pewno nie tylko fanom twórczości Philippy Gregory, ale trafi też do szerszej grupy czytelniczej. Nie pozostaje mi nic innego, jak czekać na kontynuację Kronik rodu Lacey.

http://mojeksiazkoweniebo.blogspot.com/2013/09/108-eve-edwards-alchemia-miosci.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wielka Trwoga. Polska 1944 – 1947. Ludowa reakcja na kryzys

Świetna, sprawiedliwa książka, która w dokładny sposób opisuje kondycję społeczeństwa polskiego w trudnym okresie schyłku II wojny światowej. Autor w...

zgłoś błąd zgłoś błąd