Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szklane gejsze

Tłumaczenie: Patrycja Zarawska
Wydawnictwo: Olé
6,65 (246 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
13
8
31
7
59
6
69
5
34
4
9
3
8
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Glass Geishas
data wydania
ISBN
9788328003804
liczba stron
460
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Każda dziewczyna ma swoją cenę...
Stephanie chce zostać aktorką, ale nie stać jej na studia. Przyjeżdża do Tokio znęcona opowieściami przyjaciółek o łatwości zarabiania tam pieniędzy – wystarczy pracować jako hostessa i śmiać się z dowcipów podpitych biznesmenów. Żadnego seksu!
Na miejscu okazuje się, że wszystko wygląda zupełnie inaczej..

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl

Brak materiałów.
książek: 436
Aya | 2015-12-30
Przeczytana: 29 grudnia 2015

Tajemnicą poliszynela jest, że gdy w tytule książki (lub raczej ,,ksionszki") pojawia się gejsza, nie może z niej wyjść nic dobrego. ,,Wyznania gejszy"? Skończyły się pozwaniem autora do sądu. ,,Blond gejsza"? O tej wolałabym nie pamiętać. ,,Biała gejsza"? Bardziej męczyłam niż czytałam.

W każdym razie, ,,Szklane gejsze" nie odbiegają zbytnio od schematu, który streściłam wyżej. Tylko dwie postacie są w stanie jakoś bardziej do siebie przekonać, bo główna bohaterka jest tak papierowa, że to literalnie boli. Wiemy jedynie skąd pochodzi, że ma rude włosy i szramy na ciele. Obsesję na punkcie znalezienia swojej przyjaciółki również, mimo że widziały się...lata temu. Tak. Nie wyciąga nauki ze swoich błędów i wykazuje się kompletną ignorancją, jeśli chodzi o japońską kulturę.

Dodam jeszcze, że książka pokazuje realia ,,mizu shōbai", czyli tzw. ,,wodnego biznesu", ale pomimo podjęcia tak - jakby nie było - trudnej tematyki, po prostu trudno ją zdzierżyć. Zwłaszcza w okolicach końca, brak facepalma jest niemożliwy. Potwierdzone info.

W skrócie: nie czytać, a ze stron powieści lepiej zrobić wspomniane w niej papierowe żurawie, bo może jednak komuś przyniosą szczęście - czytanie niekoniecznie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Brooklynu

Świetna zabawa. Pierwsza połowa... rewelacja. Poleciłabym osobom, które lubią dreszczyk emocji, ale nie gustują w krwawych opisach.

zgłoś błąd zgłoś błąd