Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dotyk

Tłumaczenie: Karol Chojnowski
Wydawnictwo: Wiatr od Morza
7,25 (244 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
20
8
72
7
78
6
35
5
14
4
7
3
2
2
1
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Touch
data wydania
ISBN
9788393665310
liczba stron
208
język
polski
dodała
joly_fh

Życie w głębi kanadyjskich lasów – bezlitosnym świecie nadprzyrodzonej sprawiedliwości. Mieszkańcy powstałej w czasach kanadyjskiej gorączki złota osady Sawgamet rodzą się, żyją i umierają w cieniu nieodgadnionej potęgi lasu. Otaczająca miasteczko puszcza jest wprawdzie źródłem bogactwa dla szczęśliwych poszukiwaczy złota, stanowi jednak również siedlisko złowrogich zjaw rodem z dawnych...

Życie w głębi kanadyjskich lasów – bezlitosnym świecie nadprzyrodzonej sprawiedliwości. Mieszkańcy powstałej w czasach kanadyjskiej gorączki złota osady Sawgamet rodzą się, żyją i umierają w cieniu nieodgadnionej potęgi lasu. Otaczająca miasteczko puszcza jest wprawdzie źródłem bogactwa dla szczęśliwych poszukiwaczy złota, stanowi jednak również siedlisko złowrogich zjaw rodem z dawnych indiańskich podań. Sawgamet to miejsce, w którym nie sposób wytyczyć granicy między tym, co prawdziwe, a tym, co urojone. Jedynym pewnikiem
jest fakt, że – podobnie jak w tradycji słowiańskich klechd – żadna przewina nie pozostanie bez kary. Rozważając historię przedziwnego fatum ciążącego nad swoją rodziną, główny bohater dociera do sedna przerażającej tajemnicy, która zmieniła jego dziadka, założyciela osady, w cień człowieka – w jedną z obłąkanych mar, kryjących się pośród pni prastarych drzew.

Książka Alexiego Zentnera to opowieść o oddaniu i miłości, historia zawziętych zmagań człowieka z przytłaczającymi siłami przyrody, podszytych ciągłym lękiem przed tym, co nieznane.

 

źródło opisu: Wiatr od morza

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

książek: 598
Roland | 2016-01-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 17 stycznia 2016

Człowiek kontra natura, natura kontra człowiek. Prostolinijna opowieść o zawziętych zmaganiach człowieka z przytłaczającymi siłami przyrody, podszytymi ciągłym lękiem przed tym, co nieznane. Tymi słowami można określić powieść „Dotyk” Alexi Zentnera. Jednakże mimo swej małej objętości, książka niesie w sobie ogrom znaczeń, których odbiór zależny jest subiektywnych doznań czytelnika. Granica między tym co prawdziwe, a co urojone jest bardzo cienka, a realizm magiczny jest tak wpleciony w fabułę, że czytelnik nie kwestionuje prawdziwości niektórych zdarzeń. Jedna z tych powieści, która pozwala na wyciszenie wewnętrznego ducha.

Główny bohater i zarazem narrator opowieści, Stephen, próbuje połączyć w całość własne wspomnienia oraz historie usłyszane z ust krewnych i przyjaciół. Usiłuje zrozumieć kilka wydarzeń z przeszłości mieszkańców Sawgamet, które miały kluczowe znaczenie dla rozwoju miasta i ludzi, którzy się tu osiedlili. Powieść napisana jest w formie wspomnień, współczesność obejmuje zaledwie dobę z życia pastora, ustępując miejsca dziejom Jeannota, założyciela miasteczka, który po ponad 30 latach nieobecności powraca, by odszukać swoją żonę i odnaleźć spokój duszy w miejscowości, która wiele mu dała, hartując jego charakter, jak i wiele odebrała, pozostawiając trwałe blizny. Nieraz na kartach powieści pojawiają się niewytłumaczalne postacie, których istnienie można tłumaczyć jedynie śnieżnymi omamami oraz wyczerpaniem organizmu.

Książka ma ciekawą formę. Autor zrezygnował z chronologicznego układu wydarzeń. Poznajemy je przefiltrowane przez wspomnienia Stephena. Narrator wysłuchuje relacji innych bohaterów, by potem przekazać je nam z własnej perspektywy. „Dotyk" to głęboki ukłon w stronę tradycji przekazów ustnych przekazywanych niczym drogocenny spadek z pokolenia na pokolenie. To zgrabna powieść szkatułkowa, opatulająca czytelnika opowieścią. „Dotyk” daje poczucie przynależności, ciągłości, poczucie bezpieczeństwa. Nie mamy wyznaczonego celu, do którego zmierza książka. To w zasadzie jest najistotniejsze, nie oczekujemy żadnych przyszłych zdarzeń, po prostu dajemy ponieść się kolejnym słowom.

Zima w powieści to nie czas świąt, jazdy na sankach oraz lepienia bałwana – to okres panowania żywiołu, który zabierze ze sobą kilka ludzkich istnień i którego nic i nikt nie może powstrzymać. Troska o zapasy i opał na długie, wielomiesięczne wegetowanie w zasypanych i skutych lodem domach, rodząca się w bohaterach determinacja i desperackie liczenie dni do ujrzenia słonecznych promieni. Faktem jest, że aktualna pogoda za oknem (mróz oraz pełno śniegu) pozwoliła mi jeszcze bardziej zatracić się w powieści. W mroźnych lasach Sawgamet rodzą się historie pełne emocji i płynącego z nich żaru. Ludzie, żyjący w tym kanadyjskim miasteczku noszą w sobie siłę i namiętność, potrafią wiele znieść i jeszcze więcej poświecić, potrafią kochać, ale i nie obce są im zbrodnie. Bohaterowie powieści wierzą, że nic nie dzieje się bez przyczyny i nie pozostaje bez konsekwencji. Ukształtował ich mróz i właśnie na przekór zimnu rozpala się w nich ogień.

Mieszkańcy Sawgamet dzielą swą przestrzeń życiową z światem zjaw, zmór i potworów zamieszkujących wodne odmęty i leśne ostępy. Ten świeży powiew realizmu magicznego rodem z folkloru indiańskiego pozwala czytelnikowi na uwierzenie w prawdziwość niektórych zdarzeń, chociaż w racjonalnym rozumowaniu nie mogłyby one zaistnieć. Światem przedstawionym Zentnera rządzi dynamika, emocje i magia. Magia, która pozwala mieszkańcom zrozumieć niektóra sprawy i zdarzenia, która jest niezbędnym elementem ich trudnej egzystencji.

Powieść Kanadyjczyka to jednak przede wszystkim rzecz o miłości. O miłości szczerej, pięknej, prawdziwej i dosłownie silniejszej od śmierci. To ona pozwala ludziom przetrwać, czyni ich potężniejszymi od rozszalałych żywiołów czy nadprzyrodzonych stworzeń.

Tytuł powieści jest wielowymiarowy, przesiąknięty mnogością interpretacji odnoszących się do różnych sfer życia człowieka. Można go odczytywać dosłownie, jako zetknięcie się ciał kochanków pewnej mroźnej nocy. Odnosi się on również do nieudanej próby uratowania tonącej córki Marii przez ojca pastora – obu zabrakło zaledwie kilku centymetrów, by mogli przeżyć tąpnięcie zamarzniętej wody w rzece. Dotykiem jest również zetknięcie się z rodzinną tajemnicą i niedopowiedzeniami, jakie ciążyły na sercu Jeanotta przez wiele lat. Styczność z siłami natury, które wyznaczają rytm życia mieszkańców Sawgamet, oraz kontakt z granicą racjonalizmu i magicznych wierzeń mitologii indiańskiej – to wszystko można odnaleźć na kartach powieści Zentnera.

„Dotyk” to piękna opowieść o świecie, w którym rzeczywistość miesza się z magią, czyli takim, który istnieje wokół nas, jeśli tylko pozwolimy sobie to dostrzec. Bo historia każdego człowieka jest pełna duchów, legend, opowieści, w których nie wiadomo ile jest prawdy, a ile fantazji utkanych przez czas.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Podziemne bazy i tunele

„Podziemne bazy i tunele” autorstwa Richarda Saudera jest to fascynująca książka przekonująca, że na terenie Stanów Zjednoczonych istnieją podziemne b...

zgłoś błąd zgłoś błąd