Płyńcie łzy moje, rzekł policjant

Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Seria: Dzieła wybrane Philipa K. Dicka
Wydawnictwo: Rebis
7,19 (712 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
84
8
133
7
294
6
112
5
50
4
7
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Flow My Tears, the Policeman Said
data wydania
ISBN
9788375109948
liczba stron
312
słowa kluczowe
Wojciech Siudmak
język
polski
dodała
Oceansoul

„Kup tę książkę i bądź gotowy na wszystko” Theodore Sturgeon Stany Zjednoczone po wojnie domowej. Niemal absolutną władzę sprawuje policja, na każ­dym rogu stoją jej posterunki. Gwiazda show-biznesu Jason Taverner, który gromadzi przed telewizorami trzydziesto­milionową widownię, pewnego dnia budzi się w obskurnym pokoju hotelowym. Nikt go nie zna, a nawet o nim nie słyszał, na domiar złego...

„Kup tę książkę i bądź gotowy na wszystko”
Theodore Sturgeon

Stany Zjednoczone po wojnie domowej. Niemal absolutną władzę sprawuje policja, na każ­dym rogu stoją jej posterunki. Gwiazda show-biznesu Jason Taverner, który gromadzi przed telewizorami trzydziesto­milionową widownię, pewnego dnia budzi się w obskurnym pokoju hotelowym. Nikt go nie zna, a nawet o nim nie słyszał, na domiar złego nie ma jakichkolwiek dokumentów – w gruncie rzeczy nie istnieje, jest wyrzutkiem bez żadnych praw. Nic z tego nie rozumiejąc, tropiony przez policję, stara się odzyskać tożsa­mość…

„To książka pełna życia, soków i kolorów… głęboka i wciągająca”.
Brian Aldiss

"Płyńcie łzy moje, rzekł policjant", powieść wyróżniona John W. Campbell Memorial Award, obok "Ubika", "Człowieka z Wysokiego Zamku" i "Trzech stygmatów Palmera Eldritcha" należy do największych dokonań Philipa K. Dicka – pisarza, którego Stanisław Lem uważał za najlepszego amerykańskiego autora SF.

Teraz z kolekcjonerskim wydaniu z obrazami i grafikami Wojciecha Siudmaka.

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2016-03-20
Na półkach: Przeczytane, 2016, 2016.03
Przeczytana: 20 marca 2016

Dziwna to książka, chyba jeszcze dziwniejsza niż "Ubik", ale przecież nic w tym złego. W ogóle dziwnie czyta się książkę fantastyczno naukową, której akcja rozgrywa się około 30 lat temu... Dick stworzył świat przyszłości, na który składają się różne elementy: rzeczywistości, fantazji, nauki, obyczajów, futurologii, science fiction, utopii, światów równoległych itd. Bohater, Jason Travenier, żyje w świecie przypominającym pod wieloma względami Stany Zjednoczone z okresu Lata Miłości, ale państwo rządzone jest policyjnie, społeczeństwo jest radykalnie klasowe i istnieją Obozy Pracy przypominające sowieckie łagry. Po lekturze książki miałem wrażenie, że dla Dicka ważniejsze było umieszczenie odniesień do świata realnego, niż snucie fabuły. Podobno jest to książka w dużej mierze autobiograficzna. Mogłyby na to wskazywać doświadczenia z narkotykami, sporo fragmentów dotyczących płyt i muzyki (Dick prowadził sklep z płytami i stację radiową), problermy z kobietami oraz zniknięcie Traveneira ze świata publicznego, co przypomina starania Dicka, żeby w nim zaistnieć, a który - jak wiadomo - za życia nie potrafił zdobyć uznania. Istotnym wątkiem w książce jest rola mass mediów; Travernier prowadzi cotygodniowy show telewizyjny, który przyciąga publiczność często niesmacznymi sposobami, na przykład publicznym obnażaniem się gości programu. Drugim bohaterem książki jest policjant Felix Buckman zainteresowany problemem z baz danych wszelkich informacji o Travenirrze. Buckman prowadząc śledztwo nie zdaje sobie sprawy, w jak dużym stopniu sprawa Traverniera łączy ich ze sobą. Myślę że Dick trochę przesadził, łącząc ze sobą obu bohaterów aż tak ściśle, bo wygląda to w ten sposób, jak gdyby świat stworzony przez Dicka był na tyle ciasny, ze oboje wciąż się o siebie ocierają, jednak od biedy można to zaakceptować. Na pierwszy rzut oka powieść Dicka nazwać można psychodeliczną ze względu na jej złożoną formę (ciśnie się na usta słowo "zakręcona") i liczne odniesienia do kontrkultury hippisowskiej oraz politycznego zamętu końca lat sześćdziesiątych, ale po głębszej analizie odkrywamy kolejne warstwy, następne aluzje i kolejne odniesienia, powierzchnie się piętrzą i powstaje całkiem poplątana forma, która - tu powstaje pewien problem - jednych zachwyci, innych zniechęci. Warto jednak uporać się z tym problemem, warto przebrnąć przez te warstwy, nie jest to bowiem trudna czy hermetyczna książka napisana jakimś zawiłym językiem. Dick pisze przystępnie, nie rozbudowuje zdań, nie szpikuje tekstu nadmiarem obcych słów, jego fraza płynie wręcz sama nie napotykając przeszkód. Nie będę oceniać, czy to jest dobre, bo lubię często pomęczyć se nad książką, czasem jednak miło jest książce dać się porwać i - przysłowiowo - złapać dwie sroki za ogon, czyli mieć radość z czytania z równoczesnym poczuciem, że książka w ręku nie należy do błahych. Taki jest właśnie Dick i jego książki. "Płyńcie łzy moje, rzekł policjant" n ie stanowi wyjątku.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żmijowisko

Niestety - nie dla mnie. Do finału sądziłam, że ocenię ją na 6*, ale ten końcowy twist dla mnie osobiście całkowicie się nie udał. Poczułam się wręcz...

zgłoś błąd zgłoś błąd