Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Królowa. Nieznana historia Elżbiety Bowes-Lyon

Wydawnictwo: Znak Literanova
6,14 (121 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
10
7
31
6
36
5
18
4
7
3
4
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324023967
liczba stron
640
język
polski
dodała
Ag2S

Opowieść o najsilniejszej monarchini od czasów Kleopatry Fascynująca, ambitna, adorowana przez mężczyzn, skłonna do intryg. Elżbieta, praprababka dziecka księżnej Kate i księcia Williama była niezwykłą postacią. Plotki o tym, że urodziła ją kucharka, nie przeszkodziły Elżbiecie zostać wybranką króla Anglii, Jerzego VI. Po śmierci męża, wbrew tradycji nakazującej wdowie po monarsze usunięcie...

Opowieść o najsilniejszej monarchini od czasów Kleopatry

Fascynująca, ambitna, adorowana przez mężczyzn, skłonna do intryg.
Elżbieta, praprababka dziecka księżnej Kate i księcia Williama była niezwykłą postacią. Plotki o tym, że urodziła ją kucharka, nie przeszkodziły Elżbiecie zostać wybranką króla Anglii, Jerzego VI. Po śmierci męża, wbrew tradycji nakazującej wdowie po monarsze usunięcie się w cień, wywalczyła sobie nienaruszalną pozycję na scenie politycznej.

Skomplikowane relacje łączyły ją z księżną Dianą, którą wspierała na jej drodze do małżeństwa z księciem Karolem, ale po ich rozwodzie ostro potępiła.

W Anglii nazywano ją najsilniejszą królową od czasów Kleopatry.

Autorka, Lady Campbell, dzięki w swojej wiedzy historycznej, a także bliskim kontaktom z osobami, które świetnie poznały tajemnicy królewskiej rodziny (przyjaźniła się z Lady Dianą), opowiada o najniezwyklejszej kobiecie z dynastii Windsorów.

Barwną postać Elżbiety sportretowano w oscarowym filmie „Jak zostać królem”, w którym wcieliła się w nią wspaniała Helena Bonham Carter.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3750,Krolowa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 189
Elżbieta | 2015-10-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 października 2015

Jeżeli czytelnik spodziewa się rzetelnej biografii Elżbiety Bowes-Lyon, to nie powinien sięgać po tę książkę, gdyż z rzetelną biografią nie ma ona nic wspólnego. W mojej opinii jest to zbiór mniej lub bardziej pikantnych plotek ułożonych w porządku chronologicznym. Stwierdzenia typu "ten powiedział w zaufaniu tamtemu, a tamten powtórzył to bratowej mojej teściowej, która z kolei przekazała to mnie" dla mnie brzmią naprawdę mało wiarygodnie jako źródło informacji i bardziej pasują do tabloidów.
Minusem są też wstawki na temat samej autorki. Dowiadujemy się np. ilu rodziców chrzestnych mają jej dzieci, do kogo chadzała na przyjęcia, ewentualnie spotkamy się z zapewnieniem, że idąc za radą swej matki nie pozwala, by ktokolwiek prał jej majtki (serio!). Wszystko to wydaje się promować panią Campbell i do historii życia Królowej Matki nie wnosi absolutnie nic.
Inną kwestią, która rzuciła mi się w oczy jest stan wiedzy autorki- niestety, do wydarzeń ściśle historycznych podchodzi ona z dość dużą swobodą interpretacyjną. Np. zapisy odnośnie Polski, która rzekomo po I wojnie światowej zapragnęła odnowić monarchię i zaproponowała tron jednemu z młodszych synów Jerzego V wydają mi się (delikatnie rzecz ujmując) mało ścisłe. Garstka zapalonych monarchistów, to nie cały naród. Ponadto nazwanie II wojny światowej największym sukcesem Anglii i Elżbiety wydaje mi się po prostu niewybaczalne i naprawdę ciężko mi zrozumieć, jak można było sformułować tak nieszczęsne zdanie...
Aczkolwiek komentarz do faktów bezspornie historycznych to nic w porównaniu z wiedzą, jaką autorka posiada odnośnie alternatywnej rzeczywistości. Pani Campbell jest więc pewna, że pozostanie Edwarda VIII na tronie między innymi powstrzymałoby rozpad kolonialnego imperium Wielkiej Brytanii. Szkoda tylko, że autorka nie wzięła pod uwagę tego, że dążenia niepodległościowe np. w takich Indiach zostały głośno i wyraźnie wyrażone już w latach 20-tych XX wieku i były efektem eksploatacyjnej polityki ciągnącej się przez całe dziesięciolecia. A raz poruszonej lawiny nie powstrzyma nikt. Ani ten, ani inny monarcha...
Równie "prawdziwe" wydaje mi się zapewnienie, że Edward VIII nie dopuściłby do pozostawienia Polski po roku 1945 w strefie wpływów komunistycznej Rosji. Tym bardziej, że niemal jednocześnie pada stwierdzenie, że król najpewniej w ogóle nie mieszałby Wielkiej Brytanii w ten konflikt zbrojny. Co w obliczu paktu Ribbentrop- Mołotow i podzieleniu Polski pomiędzy Rosję, a Niemcy pozwala mi jednak cieszyć się, że Edward VIII abdykował i Anglia (w taki, czy inny sposób) w końcu zaangażowała się w walkę z III Rzeszą.
Niestety, wiedza odnośnie tego, co by było, gdyby było wydaje mi się jedynym atutem autorki. Bo nawet w kwestiach, o których nauczają na lekcjach biologii na poziomie szkoły podstawowej (no, góra gimnazjum!) wykazuje się ona sporą ignorancją. Pani Campbell ogłasza całemu światu, iż obecnie panująca królowa Elżbieta II i jej siostra zostały poczęte metodą in vitro, co jest wierutną bzdurą. Metoda ta, jak sama nazwa wskazuje polega na zapłodnieniu komórki jajowej w warunkach laboratoryjnych (stąd określenie "w szkle"), czyli na zewnątrz organizmu kobiety i dopiero po zapłodnieniu zarodek zostaje przetransferowany do ciała przyszłej matki. Z wszelką pewnością zabieg ten był niemożliwy do wykonania w początkowych latach ubiegłego wieku.
Zabieg, który opisany został w książce jest co najwyżej inseminacją (czyli podaniem nasienia do dróg rodnych kobiety) i nawet przy całym obecnym wspomaganiu i monitorowaniu cyklu, jest stosunkowo mało skuteczny. I doprawdy trudno mi uwierzyć, że w przypadku Królowej Matki sztuka ta udała się dwukrotnie i to praktycznie za pierwszymi podejściami. Takiego szczęścia to co najwyżej można pozazdrościć, zamiast złośliwie komentować!
Muszę jednak uczciwie przyznać, że niektóre fragmenty nieźle mnie ubawiły. Autorka zawsze i w każdych okolicznościach podejrzewa Elżbietę o jak najniższe pobudki działania i nie omieszkuje na dowód swoich tez przytaczać fragmenty z jej korespondencji. Tam więc gdzie Elżbieta opisuje kogoś w sposób ewidentnie negatywny, jasne jest, że danej osoby nie znosiła. Jednakże pozytywna opinia o kimkolwiek wedle zapewnień autorki wcale nie jest pochwałą, lecz (a jakżeby inaczej mogło być!) zakodowaną naganą. Bo powszechnie znany jest kod, polegający na wygłaszaniu pochlebstw pod adresem nielubianych person, które to pochlebstwa są w istocie wytykaniem wad. Cóż, ja takiego kodu nie znam (i może to i lepiej!) więc z tą powszechną znajomością bym nie przesadzała. No i mnie nasunęło się od razu jedno zasadnicze pytanie: "A jeśli Królowa Matka faktycznie kogoś po prostu lubiła, to jak o nim pisała? Bo że ani dobrze, ani źle, to już wiemy...".
Generalnie nie do końca pojmuję jaki cel przyświecał autorce- chciała Elżbietę pokazać w złym, czy dobrym świetle. Już po kilku pierwszych stronach przekonujemy się, że nie lubi ona obiektu swojego dzieła i nic się nie zmienia aż do końca książki. Dowiadujemy się więc, że Elżbieta była niewykształcona, leniwa, próżna, pusta, podstępna itp. Była córką trzeciorzędnego hrabiego, która umiejętnie zarzuciła sidła na młodszego królewskiego syna, a potem "stanęła na rzęsach", żeby przy jego boku zostać królową. I kolokwialnie mówiąc "wysadziła z siodła" Edwarda VIII, który wszak był mądry, wykształcony, inteligentny i od dnia narodzin przygotowywany do swej przyszłej królewskiej roli. Mój wniosek więc z tej opowiastki jest taki, że albo Elżbieta nie była aż takim zbiorem przywar wszelakich, jak twierdzi autorka, albo król nadawał się do pełnienia swej funkcji mniej więcej tak, jak "wół do ciągnięcia karety". No bo skoro dwie, czy trzy plotki zmusiły go do zrzeczenia się tronu, to strach się bać, co zrobiłby w przypadku popadnięcia w prawdziwe tarapaty... Tak, czy siak po przeczytaniu "Królowej" mam wrażenie, że nie ma co za bardzo gościa żałować...
Reasumując, jeśli ktoś spragniony jest sporej dawki niewybrednych plotek na temat brytyjskiej rodziny królewskiej i skomplikowanych powiązań rodzinno-towarzyskich tamtejszej arystokracji, to książkę tę warto przeczytać. Ale dla wielbicieli rzetelnych biografii czas spędzony nad "Królową" będzie zwykłą stratą czasu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Sport 2

Opinie czytelników


O książce:
Lucas

Historia przewidywalna, ale tuaj chyba chodzi o pokazanie nie jak się kocha ale jak się dojrzewa do kochania. Będąc młodym każda sytuacja, doświ...

zgłoś błąd zgłoś błąd