Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatni Smokobójca

Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Cykl: Kroniki Jennifer Strange (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,13 (159 ocen i 67 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
13
8
35
7
55
6
36
5
8
4
3
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Last Dragonslayer
data wydania
ISBN
9788363248635
liczba stron
320
język
polski
dodał
Mati

Przepis na Smokobójcę: Do koncepcji świata rodem z Harry’ego Pottera dodać szczyptę humoru à la Pratchett, całość zamieszać ze zwrotami akcji z powieści Agathy Christie. Następnie dusić na smoczym ogniu w sosie z klimatu Wysp Brytyjskich. W starych dobrych czasach magia była potężna i niezastąpiona: pomagała obronić królestwo przed najeźdźcą i przeczyścić zatkany odpływ. Ale dzisiaj środek...

Przepis na Smokobójcę:

Do koncepcji świata rodem z Harry’ego Pottera dodać szczyptę humoru à la Pratchett, całość zamieszać ze zwrotami akcji z powieści Agathy Christie. Następnie dusić na smoczym ogniu w sosie z klimatu Wysp Brytyjskich.

W starych dobrych czasach magia była potężna i niezastąpiona: pomagała obronić królestwo przed najeźdźcą i przeczyścić zatkany odpływ. Ale dzisiaj środek do udrażniania rur jest tańszy niż zaklęcie, a na latających dywanach rozwozi się pizzę. Splendor magii zanika, czarowanie powszednieje, bo i moce już nie te same…

Zupełnie niespodziewanie czarodziejów nawiedzają prorocze wizje, a wraz z nimi rośnie magiczna energia. Co z tym wszystkim ma wspólnego ostatni smok, którego śmierć przepowiedziano?

Odpowiedź na to pytanie znaleźć może jedynie nowo mianowany Smokobójca: nastoletnia Jennifer, która wkrótce ma się dowiedzieć, że z wielką mocą w parze idzie równie wielka odpowiedzialność. Dziewczyna w towarzystwie ukochanego Kwarkostwora wyrusza na przygodę swojego życia kuloodpornym rolls-royce’em, nie wiedząc, co na nią czeka za granicami Smoczych Ziem.

Jedno jest pewne: nadchodzi Stara Magia!

 

źródło opisu: http://wydawnictwosqn.pl/

źródło okładki: http://wydawnictwosqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2202
Sol | 2013-02-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Może nie wszyscy jeszcze wiedzą, ale uwielbiam smoki, a czytanie o nich sprawia mi ogromną frajdę. Dlatego też, kiedy tylko usłyszałam o "Ostatnim Smokobójcy" powiedziałam sobie, że wprost muszę się zapoznać z historią zawartą w tej ciekawej oprawie i o równie ciekawej nazwie. Smoki to piękne mistyczne i dystyngowane stworzenia, które swoim wyglądem, albo zapierają dech w piersiach, albo przyprawiają o palpitacje serca, albo i jedno, i drugie. Otóż spodziewałam się po tej lekturze czegoś bardzo dobrego. Spodziewałam się wciągającej i ciekawej przygody. Czy towarzyszenie Jennifer w jej magicznych przeżyciach było nie lada wyzwaniem? Poznanie świata Jennifer na pewno rzuciło mi nieco inny pogląd na smoczy świat.

Główna bohaterka i tytułowa smokobójczyni - Jennifer Strange jest niesamowitą i odważną szesnastolatką, na której barki spada cała odpowiedzialność za sprawy związane z prowadzeniem Kazam - organizacji, skupiającej w swoich szeregach różnych czarodziejów, dla których Wieże Zambiniego są domem. Jennifer tak naprawdę jest znajdą - posiada w sobie nikły ułamek siły magicznej. Dziewczyna pod nieobecność pana Zamibiniego (szefa Kazam) przejmuje jego obowiązki. Niestety wszystko, a nawet więcej - zostaje rzucone na jej głowę. Musi bowiem zająć się szefostwem w Kazam, oraz jej obowiązkiem jest utrzymywać porządek dotyczący magii w Królestwie Snodda. Gdyby tego było jeszcze mało okazuje się, że to właśnie ją kopnął wątpliwy zaszczyt bycia ostatnim smokobójcą. Jennifer i jej wierny towarzysz Kwarkostwór mają przed sobą niełatwe zadanie. Co z tego wyniknie? Czy Jennifer zabije smoka? Przecież to kłóci się z jej przekonaniem, smok przecież nie złamał Smoczego Paktu - dopiero kiedy to uczyni, będzie mogła go zgładzić. Niestety, sprawy wymykają się spod kontroli i wszystko się kiełbasi...

Smokobójcy, czarodzieje, latające dywany, magiczne stworzenia i przede wszystkim smok! Nie byle jaki, bo ostatni smok w historii. To jest dopiero coś. Jednak jego życie zostało już przesądzone. Otóż ta piękna bestia ma niebawem zginąć z ręki ostatniego smokobójcy. Książka jak najbardziej trafiła w moje gusta. Wspaniale przedstawiony świat i nietuzinkowe postaci są jej wielkim plusem. Sama Jennifer, Kwarkostwór oraz Tygrys to wspaniała trójca, która nie tylko mnie rozśmieszała, ale i "ożywiała" fabułę ot co! Barwne postaci to jednak wielki atut każdej książki, a w "Ostatnim Smokobójcy" takowe można znaleźć, w dodatku te wszystkie śmieszne i zarazem magiczne nazwy miejsc, i imiona postaci dopełniają reszty.

Jeśli chodzi o akcję, to jakichś większych jej porywów nie było. Przygoda toczy się swoim leniwym tempem, które pozwala odbiorcy śledzić wszystko na spokojnie, ale i bez nużących momentów. Ja sama po sobie wiem, że lubię książki posiadające szybką akcję, ale tutaj zupełnie nie przeszkadzał mi brak nagłych jej zwrotów, i co więcej - nie nudziłam się od pierwszej, aż po ostatnią stronę.

Dodatkowo lekturę umilały mi świetne ilustracje, które cieszyły oko. Moim zdaniem dodanie rysunków jest wielkim plusem. Przyznam, że z początku, kiedy to zobaczyłam okładkę sądziłam, że książka jest przede wszystkim skierowana do tej młodszej grupy odbiorców (w większej mierze pewnie tak jest), ale dla mnie to była niezwykła przygoda, której ciąg dalszy chcę poznać z przyjemnością i nie mogę się go doczekać, bo drzemie we mnie ten mały dzieciak, który uwielbia takie historie. Dlatego też polecam ją każdemu, i małemu i dużemu! Uprzyjemni ona każdy wieczór i poprawi humor śmiesznymi dialogami i zabawnymi wydarzeniami.
http://sol-shadowhunter.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ludzie na drzewach

1924. Zapamiętajcie tą datę, w końcu to rok urodzenia wielkiego Nortona Periny. Na pewno musiałeś o nim słyszeć. Wiecie, Nobel i te sprawy. Syndrom Se...

zgłoś błąd zgłoś błąd