Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Antygona

Tłumaczenie: k. Morawski
Seria: Koliber
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
5,55 (12838 ocen i 323 opinie) Zobacz oceny
10
190
9
469
8
632
7
2 575
6
2 792
5
3 270
4
1 072
3
1 346
2
145
1
347
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
78
słowa kluczowe
klasyka
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Amanda

 

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 6026

Z uśmiechem czytam wszystkie opinie o "Antygonie", bo ciekawe jest, że nikt, nie uważa za spoiler, napisanie, jakiego to ostatecznie wyboru dokonała bohaterka i co się z nią stało.

Nigdy nie zachwycałam się charakterem Antygony. Widzę dużą sprzeczność w takiej postawie, że z jednej strony, dziewczyna sprzeciwia się woli władcy i idzie dopełnić rytuału religijnego, a z drugiej strony, poddaje się jednocześnie tym samym rozkazom, tego samego władcy, w zakresie konsekwencji swego czynu.

O wiele bardziej rozumiem i cenię Ismenę. Ona przynajmniej od razu, na samym początku mówi, że: "Posłuszna będę władcom tego świata". Ale lubię ją bardzo, kiedy stanęła przed Kreonem i chciała wziąć połowę winy na siebie. I nie zgadzam się ze słowami Antygony, kiedy wzgardliwie mówi do siostry: "Słowami świadczyć miłość — to nie miłość". Miałam wtedy ochotę krzyknąć: "Ismena Ciebie kochała Antygono, a nie waszego głupiego, zdradzieckiego brata, którego nie chciała pochować! I to z Tobą chciała umrzeć!" Ale Antygona nawet nie zauważyła, jak bardzo Ismena ją kochała - tak była przejęta bliskością swojej śmierci! Wzrusza mnie Ismena, kiedy mówi do Kreona: "Bo cóż mi życie warte bez mej siostry?" I tylko Ismena zauważyła, że śmierć Antygony, będzie także zgubą Hajmona.

Lubię Sofoklesa i jego udramatyzowanie mitu greckiego:)

PS. Moja opinia jest całkowicie sprzeczna z naukami do matury:) - na maturze - Antygoną trzeba się zachwycać i podziwiać - że bohaterka nie zrezygnowała ze swoich ideałów, że poświęciła życie dla nakazów religijnych, uznając prawa boskie nad prawa ludzie! To nic, że była zimna jak głaz i zrezygnowała z miłości - trzeba docenić fakt, że straciła życie dla religii! Moja opinia naraża każdego na niezaliczenie matury:)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarodzieje

Reasumując nie jest ona czytelniczym odkryciem ani też cudownym dziełem, który wszyscy powinni przeczytać. Spotkałam się z wieloma bardzo negatywnymi...

zgłoś błąd zgłoś błąd