Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wspomnienie lodu

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Malazańska Księga Poległych (tom 3)
Wydawnictwo: Mag
8,41 (977 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
204
9
309
8
239
7
171
6
32
5
13
4
4
3
4
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Memories of Ice
data wydania
ISBN
9788374802673
liczba stron
896
język
polski
dodał
Ryza

Inne wydania

Na spustoszonym kontynencie Genabackis zrodziło się nowe, straszliwe imperium, Pannion Domin, które szerzy się niczym potop skażonej krwi, pożerając wszystkich wrogów tajemniczego proroka zwanego panniońskim jasnowidzem. Sprzeciwia mu się sojusz, w którego skład wchodzą Zastęp Dujeka Jednorękiego, Caladan Brood, Anomander Rake oraz Rhivijczycy z równin. Fanatycy jasnowidza mają przewagę...

Na spustoszonym kontynencie Genabackis zrodziło się nowe, straszliwe imperium, Pannion Domin, które szerzy się niczym potop skażonej krwi, pożerając wszystkich wrogów tajemniczego proroka zwanego panniońskim jasnowidzem. Sprzeciwia mu się sojusz, w którego skład wchodzą Zastęp Dujeka Jednorękiego, Caladan Brood, Anomander Rake oraz Rhivijczycy z równin. Fanatycy jasnowidza mają przewagę liczebną, dlatego też sojusznicy muszą zapomnieć o dzielących ich różnicach i nawiązać kontakt z potencjalnymi sprzymierzeńcami, tajemniczym bractwem najemników, noszącym nazwę Szarych Mieczy, które zobowiązało się bronić miasta Capustan przed oszalałymi hordami.
„Wspomnienie lodu”, w którym powraca wielu kluczowych bohaterów „Ogrodów księżyca”, stanowi kolejny rozdział epickiej fantasy Stevena Eriksona - „Malazańskiej Księgi Poległych”.

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl/ksiazka-1,82,1156--0-0-Wspom...(?)

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/ksiazka-1,82,1156--0-0-Wspom...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1187
Ciacho | 2012-12-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 grudnia 2012

W kolejnym tomie Malazańskiej Księgi Poległych wracamy na Genabackis, gdzie dochodzi do zawarcia silnego przymierza dwóch, do tej pory walczących ze sobą, armii Dujeka Jednorękiego z zastępem Podpalaczy Mostów i niezwyciężonego do tej pory Caladana Brooda z pradawną rasą Tiste Andii, które opowiadają się przeciwko nowo powstałemu imperium Pannion Domin, zagrażającemu miastu Capustan i reszcie terytoriów Genabackis.

Jeżeli miałem do tej pory jakiekolwiek wątpliwości, czy warto poświęcić swój czas Eriksonowi i całej sadze MKP, która liczy sobie ok 10 000 stron, to ten tom w pełni je rozwiał. Niemalże od początku, kiedy czytelnik dowiaduje się o sojuszu dwóch wrogich względem siebie armii, książkę czyta się z wielkim zainteresowaniem i ciężko ją odłożyć na półkę. Wraz z kolejnymi stronami poznajemy sens tego sojuszu i jego mocne i słabe strony. Pojawiają się nowe postaci, a także te znane nam już z "Ogrodów księżyca". Erikson oczywiście nie byłby sobą, gdyby nie wprowadził jakichś zawirowań do fabuły, które nie ułatwiają życia zarówno postaciom, jak i próbującemu połapać się w tym wszystkim czytelnikowi.

Jeżeli ktoś lubi sceny wojenne, to z tego tomu będzie na pewno bardzo zadowolony, bo to jedna wielka kampania wojenna. Trup ścieli się gęsto, jednostki giną w tysiącach, nie ma czasu na odetchnięcie tylko ciągła walka i chęć zwycięstwa. Musimy liczyć się z tym, że z niektórymi postaciami będzie trzeba nam się pożegnać, ale to jest nieuniknione, bo u Eriksona nie ma tak kolorowo, jak u Tolkiena; tutaj nie możemy być niczego pewni, a już najbardziej tego, że skończy się to happy endem dla wszystkich.

Odkąd zacząłem czytać Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych widzę, że cały cykl jest fantastyczny, napisany z dużym rozmachem i nie można zarzucić mu wtórności względem pozostałych dzieł fantasy. Świat Eriksona bogaty jest w całkiem nowe postaci, miejsca akcji i rozwiązania fabularne. Nie ma jasnego podziału na "dobro i zło" i każdą postać motywuje co innego. Sam czytelnik również ulega temu, co dzieje się w danym momencie na kartach książki i niejednokrotnie zmienia swoją postawę względem danego wydarzenia czy zachowań postaci. U Eriksona pewne jest tylko to, że nic nie jest pewne. Dlatego też cały cykl to pokaz cholernie dobrego rzemiosła w wykonaniu autora i jedno z najważniejszych dzieł fantasy, które trzeba koniecznie poznać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia Polski 2.0: Polak, Rusek i Niemiec... czyli jak psuliśmy plany naszym sąsiadom

Jednego nie rozumiem: czemu hetmana Stanisława Żółkiewskiego w tej książce cały czas nazywa się Stefanem Żółkiewskim?

zgłoś błąd zgłoś błąd