Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mężczyzna, którego nie chciała pokochać

Tłumaczenie: Karolina Stańczyk
Wydawnictwo: Muza
6,93 (872 ocen i 149 opinii) Zobacz oceny
10
70
9
64
8
171
7
247
6
175
5
82
4
33
3
19
2
6
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
L'uomo che non voleva amare
data wydania
ISBN
978-83-7758-261-9
liczba stron
352
język
polski

Federico Moccia, jakiego nie znacie! Ona jest wybitną, uznaną na całym świecie pianistką. Muzyka to jej największa miłość. Prywatnie jest związana z Andreą, dobrze zapowiadającym się architektem. Pewnego dnia Andrea ulega tragicznemu wypadkowi. Kiedy lekarze walczą o jego życie, Sofia przysięga Bogu, że jeżeli ocali Andreę, ona porzuci grę na fortepianie. Operacja się udaje, ale życie tych...

Federico Moccia, jakiego nie znacie!

Ona jest wybitną, uznaną na całym świecie pianistką. Muzyka to jej największa miłość. Prywatnie jest związana z Andreą, dobrze zapowiadającym się architektem. Pewnego dnia Andrea ulega tragicznemu wypadkowi. Kiedy lekarze walczą o jego życie, Sofia przysięga Bogu, że jeżeli ocali Andreę, ona porzuci grę na fortepianie. Operacja się udaje, ale życie tych dwojga nie będzie już takie jak kiedyś...

On jest bogatym i przystojnym mężczyzną. Ma wszystko - domy na całym świecie, samoloty, luksusowe samochody, a nawet własną wyspę. Jest zimny, cyniczny, wyrachowany. Pewnego dnia podczas porannego joggingu chowa się przed deszczem w pobliskim kościele. Zauważa tam Sofię, która przysłuchuje się próbie dziecięcego chóru, i jest nią urzeczony. Postanawia zaprosić ją na kawę, ale Sofia, trochę wbrew sobie, odmawia. On jednak ma już gotowy plan.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2012

źródło okładki: http://www.muzaklub.com/p132,mezczyzna-ktorego-nie...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 550
Dominika | 2012-11-01
Na półkach: Na wymianę
Przeczytana: 01 listopada 2012

Każda kobieta marzy o tym, by znaleźć miłość swojego życia. Ile kobiet, tyle różnych wyobrażeń ideału mężczyzny. Zazwyczaj marzymy, by nasz wybranek troszczył się o nas, dbał, kochał, był miły i sympatyczny. I znajdujemy takiego, który spełnia te wszystkie wymagania. Tylko, że często po jakimś czasie ten ideał zaczyna być zbyt nudny i przewidywalny, a my stajemy się zmęczone codziennością. Łakniemy czegoś nowego, marzymy o kimś, kto byłby zupełnie inny od osoby, z którą żyjemy, niechby nawet to był taki przysłowiowy "zimny drań", okrywający się nutką tajemniczości...

Federico Moccia jakiego jeszcze nie znacie!- tak, to bardzo trafne zdanie, zdobiące okładkę najnowszej powieści włoskiego pisarza. Wcześniejsze spotkanie z Moccią przy lekturze "Amore 14" sprawiło, że zapamiętałam tego autora i dodałam do tych, których koniecznie muszę poznać bliżej, bo mają szansę należeć do autorów ulubionych. I po lekturze "Mężczyzny, którego..." z zadowoleniem stwierdzam, że autor postawił kolejny krok, by się na tej liście znaleźć.

Ona- Sofia jest świetnie zapowiadającą się pianistką. Każdy jej koncert wzbudza ogromne zainteresowanie i zbiera pozytywne opinie krytyków. Prywatnie jest związana z Andreą, mężczyzną, który wskutek nieszczęśliwego wypadku ląduje na wózku inwalidzkim, a lekarze odbierają mu jakąkolwiek nadzieję na to, że kiedykolwiek będzie chodził.

On- Tancredi, niewyobrażalnie bogaty mężczyzna, z pozoru zimny i cyniczny. Nie uznaje półśrodków- kiedy czegoś chce, po prostu to otrzymuje. Jednak pod tym cynizmem kryje się coś, o czym Tancredi najchętniej by zapomniał, coś czego nie może sobie wybaczyć, za co obwinia siebie, coś co sprawia, że nie może odnaleźć swojego szczęścia i nie potrafi kochać, ale do czasu, bo gdy pozna ją wszystko może się zmienić.

Jestem zauroczona początkiem powieści Mocci. Strasznie wciąga, bo autor znakomicie knuje intrygi. Poza tym przedstawia nam Tancrediego jako tego typowego "zimnego drania", o którym wspominałam wcześniej, a przecież w "zimnych draniach" jest coś, co my kobiety kochamy- chociażbyśmy miały o nich czytać tylko na kartkach powieści. Prócz naszego drania, mamy jeszcze dwie główne postaci- jak już wiecie- Sofię i Andreę. Sofia to osoba, która wzbudziła we mnie podziw ze względu na jej silną wolę, którą wykazała w najróżniejszych sytuacjach (nie chcę tutaj pisać dokładnie, o co chodzi, bo to popsułoby całą radość z czytania). Jeśli chodzi o Andreę, to było mi go trochę żal. Może nie tyle ze względu na jego inwalidztwo, ale bardziej na to, że on naprawdę kochał Sofię, która przecież najwyraźniej w tym związku tylko się dusiła.

Pobocznym wątkiem, do którego autor wraca we wspomnieniach Tancrediego, jest wątek jego siostry- Claudine. Choć to tylko poboczna historia, to była znakomitym pomysłem, bo po pierwsze doskonale trzyma w napięciu, ponieważ autor bardzo rozważnie podrzuca nam kolejne kawałki układanki i dopiero pod koniec powieści mamy ich tyle, aby wszystkie do siebie dopasować i poznać prawdę o wydarzeniach sprzed lat; a po drugie tym wątkiem autor doskonale wyjaśnia, co uczyniło z Tancrediego cynika i jakie psychologiczne aspekty pchały go do tych wszystkich nieprzyjemnych uczynków.

Moccia zachwyca pomysłem, stylem, wykonaniem. Każdy szczegół ze sobą współgra, wszystko zostało dopięte na ostatni guzik. Dodatkowo cenię go za niekonwencjonalne zakończenia. Uwierzcie, że tego na pewno się nie spodziewacie i choć ja osobiście poczułam w pierwszej chwili lekkie ukłucie żalu, to z pewnością takie rozwiązanie sprawy dodaje powieści jeszcze więcej atrakcyjności.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Powiem Ci, kim jesteś

Poprzednie dwie książki autorki bardzo mi się podobały, takie mądre, życiowe czasami wzruszające. Więc z ochotą zabrałam się za kolejna powieść pani P...

zgłoś błąd zgłoś błąd