Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trans-Atlantyk

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,61 (4291 ocen i 154 opinie) Zobacz oceny
10
240
9
546
8
633
7
1 122
6
697
5
439
4
199
3
239
2
63
1
113
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-08-04759-0
język
polski
dodała
loobeensky

Inne wydania

Jedyny w swoim rodzaju utwór-wyzwanie, utwór-prowokacja, kapitalna rozprawa Gombrowicza z polskością, z podtrzymywanymi przez tradycję stereotypami narodowymi. Genialny humor i cudowny język, zadziwiające wykorzystanie przez pisarza form gawędy szlacheckiej, nie milknące pytania, które w każdym pokoleniu powinniśmy sobie zadawać

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: Wydawnictwo Literackie, 2012

książek: 26
Jed | 2017-04-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 kwietnia 2017

Dobrze, przyznaję, że po książkę Gombrowicza sięgnąłem nie przy okazji zadanej szkolnej lektury, to było już całkiem dawno i niestety zakończone wówczas porażką, ale zwyczajnie z błahego powodu, a mianowicie, iż nie miałem nic innego pod ręką, a czekała mnie kilku godzinna podróż samochodem. Książkę leżała na półce w postaci audiobooka w interpretacji Tomasza Czajki, która kilka lat temu była dodatkiem do Gazety Wyborczej. Wreszcie zatem przyszedł jej czas.

Muszę przy tym przyznać, iż choć nie jestem zwolennikiem czytania/słuchania audiobooków lektur szkolnych, to w tym wypadku uważam, że warto było.

Słuchanie bowiem pozwoliło uciec od trudnego języka, na którym chyba wielu poległo, sądząc po ilości negatywnych opinii, a w zamian za to dało szanse na skupieniu się na treści.

Kiedy już skończyłem, a akcja muszę przyznać, mnie naprawdę wciągnęła, to zacząłem szukać informacji o książce, opisów dot. okoliczności, czasu historycznego, streszczeń dot. treści itd. Co się okazało, a mianowicie, iż we wszystkich tych opracowaniach na które trafiłem, można głównie przeczytać o krytyce polskich przywar, emigracji itp., itd. Trochę to pewnie prawda, ale tu jest moim zdaniem o wiele więcej spraw, o których streszczenia milczą. To co mnie przyszło do głowy to wydany kilka lat temu Kronos – czyli intymny dziennik Gombrowicza.

Tu zaznaczę, iż dziennika nie czytałem, ale trafiłem na opracowania, które odnoszą się do zawartych tam zakamuflowanych treści. I to te treści właśnie moim zdaniem dają zupełnie inne spojrzenie na lekturę książki.

Już sam tytuł zatem, Trans-Atlantyk (trans, to po łacinie za, poza, z tamtej strony), to jest uważam po prostu gra słów. Poza Atlantykiem, tym geograficznym bezmiarem wód, który pokonuje główny bohater Pan Gombrowicz na statku Chrobry w sierpniu 1939, jest też przejście wewnętrzne. Przejście/akceptacja? do drugiej natury w wymiarze cielesnym z która zmaga się nasz bohater. To od konsekwencji i spraw które z niej wynikaja, ucieka z Polski. Bo moim zdaniem jest to ucieczka. Ale nie przed wojna, czy powołaniem do wojska, o którym wiadomo było, że może nastąpić w obliczu września 1939, ale przed czymś lub przed kimś, co na pewno miało miejsce w Polsce.

A w Argentynie główny bohater spotyka się z innym podejściem, akceptacja dla takiej inności. Spotyka tu podobnego sobie w tym wymiarze, zamożnego człowieka o imieniu Gonzalo. I to z nim walczy o względy syna jednego z polskich emigrantów. Przez 2/3 książki ten watek jest tłem dla całej reszty. Mocuje się, chyba jeszcze walczy, albo chciałby walczyć. Ale dwie niedopowiedziane sceny wieczornego spaceru po domu w posiadłości ekscentrycznego Gonzala, mówią więcej niż słowa.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pełnia księżyca

Pełnia księżyca to już druga część cyklu strażnicy nocy, napisanego przez Rachel Hawthorne. Jak dla mnie zdecydowanie lepsza niż część pierwsza, co ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd