Trans-Atlantyk

Okładka książki Trans-Atlantyk
Witold Gombrowicz Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2013-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1986-01-01
Język:
polski
ISBN:
978-83-08-04759-0
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
103
44

Na półkach:

Niska ocena ogólna na serwisie chyba bierze się z trolli, którzy dają bezrefleksyjnie 1 gwiazdkę - tak dla zasady. Faktycznie szkolne zmuszanie do przeczytania tej lektury wiele jej odbierze, bo przed czytelnikiem swój geniusz odkrywa dopiero wtedy, kiedy ten czytelnik faktycznie wie czego szuka i co potencjalnie może odkryć Co tu dużo mówić - świetny komentarz pewnych zjawisk społecznych okraszoney dużą dawką absurdu w stylu Gombrowiczowskim.

Niska ocena ogólna na serwisie chyba bierze się z trolli, którzy dają bezrefleksyjnie 1 gwiazdkę - tak dla zasady. Faktycznie szkolne zmuszanie do przeczytania tej lektury wiele jej odbierze, bo przed czytelnikiem swój geniusz odkrywa dopiero wtedy, kiedy ten czytelnik faktycznie wie czego szuka i co potencjalnie może odkryć Co tu dużo mówić - świetny komentarz pewnych...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
60
6

Na półkach:

Język książki jest ciężki, trudno jest się wczytać oraz sam proces czytania według mnie trzeba rozplanować na dłuższy czas. Mimo tego jest to książka niewątpliwie warta przeczytania, jednak nie dla każdego. Polecam fanom języka Gombrowicza, bo "Trans-Atlantyk" jest bardziej wymagający od "Ferdydurke". Utwór niesamowicie rozbraja mentalność Polaków, tworząc polemikę do wszystkim Nam znanym "Dziadów" cz.III czy "Pana Tadeusza". Polecam również wszystkim którym "przejadł się" romantyzm :)
Po przeczytaniu, warto również doczytać posłowie Stefana Chwina "Gombrowicz i forma polska"

Język książki jest ciężki, trudno jest się wczytać oraz sam proces czytania według mnie trzeba rozplanować na dłuższy czas. Mimo tego jest to książka niewątpliwie warta przeczytania, jednak nie dla każdego. Polecam fanom języka Gombrowicza, bo "Trans-Atlantyk" jest bardziej wymagający od "Ferdydurke". Utwór niesamowicie rozbraja mentalność Polaków, tworząc polemikę do...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
1055
613

Na półkach: , ,

Gombrowicz zmierza do Argentyny i poluje na polską mentalność. Echa wojny w Europie jako przystanek do prowokacji. Niechęć do ojczyzny, a jednocześnie tęsknota czy pragnienie za krajem utraconym. Trudna lektura, bo powtarzająca wydarzenia oraz słowa. Majaczenie wśród morskiej fali - rozbicie polskiej osobistości zdanej na łaski klakierów, którzy nie widzą w Gombrowiczu Gombrowicza, lecz literata światowego formatu. Czasem odnoszę wrażenie, że nasz pisarz błąka się między własną indywidualnością, a jakimś ukrytym buntem za chwalenie kogoś po narodowości. Coby nie mówić - literatura powinna bronić się sama, nie ważne skąd jesteś i jakie cechy charakteru w ,,polskiej szatni'' cię uwierają. Ale to nieodłączny element historii, bo coś w tym jest, że poniekąd, skąd pochodzisz, decyduje, jak zachowujesz się w prawdziwym świecie. Dlatego stereotypy stały się powszechne, jak to, że Niemcy są za sztywni w ludzkich odruchach, Francuzi niestali w uczuciach, a na Bałkanach czy w Turcji gorące głowy.

Gombrowicz, gdyby się przyjrzeć, wybija się z polskiej mentalności - zawsze eksperymentował, podważał waleczność, choć jak na ironię - trafiamy na statek, gdzie starszy pan z Polski broni honoru i zamierza pojedynkować się na pistolety z obcokrajowcem, który go obraził niestosownie. Niczym oddzielny byt, który najlepiej by działał, gdyby nie należał do żadnej społeczności. W ,,Trans-Atlantyk'' chyba najmocniej uderza w bożą opatrzność, w historię fałszywych bohaterów i porażek, które nic nie znaczą dla reszty. Pełna majaczących tekstów, jakby chciał odpłynąć od straszliwego losu, od polskiej prezydentury, zapomnieć o Zachodzie, gdzie rozwój mylą z pederastią. Ostre cięcia w ludzki racjonalizm. Zabawa z wyobraźnią i z Bogiem, który nie ingeruje w ludzki świat.

Gombrowicz zmierza do Argentyny i poluje na polską mentalność. Echa wojny w Europie jako przystanek do prowokacji. Niechęć do ojczyzny, a jednocześnie tęsknota czy pragnienie za krajem utraconym. Trudna lektura, bo powtarzająca wydarzenia oraz słowa. Majaczenie wśród morskiej fali - rozbicie polskiej osobistości zdanej na łaski klakierów, którzy nie widzą w Gombrowiczu...

więcej Pokaż mimo to

48
Reklama
avatar
52
13

Na półkach:

Majstersztyk. Książka stylizowana na gawędę szlachecką opowiada o perypetiach bohatera w Argentynie. Akcja dzieje się podczas trwania na Starym Kontynencie kampanii wrześniowej, w której Polacy ścierają się z rzeszą niemiecką w nierównym boju, o którego przebiegu bohater dowiaduje się z gazet lub wizyt w gmachu Poselstwa. Jest to jednak tylko tłem dla walki, którą toczy bohater z narodowymi cechami swymi i swych współziomków, albo i przywarami, zależnie od interpretacji. Przecież już samo ,,Zastaw się, a postaw się" może mieć zarówno znaczenie negatywne, jak i pozytywne. Fakt, że dzieje się to z dala od ojczyzny, popycha niejednokrotnie do działania w sprzeciwie wobec tradycji, wzmocnionej fascynacją awangardową siłą ,,Synczyzny". Jednocześnie niemoc uwolnienia się od owych wpojonych zachowań i tradycyjnych norm kulturowych wpędza protagonistę (zapewne samego Gombrowicza) w sekwencję sprzecznych działań, z której usiłuje się wydostać. Fenomenalna pozycja, góruje nawet nad ,,Ferdydurke" szczególnie poczuciem humoru.

Majstersztyk. Książka stylizowana na gawędę szlachecką opowiada o perypetiach bohatera w Argentynie. Akcja dzieje się podczas trwania na Starym Kontynencie kampanii wrześniowej, w której Polacy ścierają się z rzeszą niemiecką w nierównym boju, o którego przebiegu bohater dowiaduje się z gazet lub wizyt w gmachu Poselstwa. Jest to jednak tylko tłem dla walki, którą toczy...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
258
258

Na półkach:

Pod wpływem tego, że byłem na sztuce teatralnej dwa tygodnie temu wystawianej w moim Barcinie postanowiłem sięgnąć po jej książkową wersję napisaną przez Witolda Gombrowicza (który notabene tak jak Juliusz Słowacki przebywał na emigracji we Francji i tam właśnie umarł). Główny bohater to uchodźca wojenny (temat strasznie na czasie, patrząc na to, co Rosjanie odwalają na Ukrainie), który znajduje schronienie lub azyl w Argentynie. Akcja książki dzieje się w ostatnich tygodniach sierpnia 1939 roku. Bohater doskonale wie o planach III Rzeszy, żeby zaatakować Polskę i tym samym rozpocząć II wojnę światową. Przy okazji wyzywając głupszych od siebie "gówniarzami", którzy na to zdecydowanie nie zasługują. Najlepszy był monolog o chodzeniu, który to powstał pod wpływem nic-nie-robienia, a zarazem potłuczenia czegoś w ataku furii. Nie obraziłbym się wcale, gdyby w którymś wydaniu była napisana piosenka Obywatela G.C. (dla niewtajemniczonych Grzegorza Ciechowskiego) o tytule "Nie pytaj o Polskę". To takie "Przedwiośnie" XX wieku. Serdecznie polecam.

Pod wpływem tego, że byłem na sztuce teatralnej dwa tygodnie temu wystawianej w moim Barcinie postanowiłem sięgnąć po jej książkową wersję napisaną przez Witolda Gombrowicza (który notabene tak jak Juliusz Słowacki przebywał na emigracji we Francji i tam właśnie umarł). Główny bohater to uchodźca wojenny (temat strasznie na czasie, patrząc na to, co Rosjanie odwalają na...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
906
831

Na półkach: , ,

Kto wie, czy to aby nie najważniejsza polska książka 20 wieku.

Tak, sam wiem: było wiele arcydzieł, rzeczy świetnych i dość dobrych. Pięknie pisali bardzo poważni ludzie… Ale rzecz w tym, że tak konfrontować się ze swoja polskością, to umiał tylko Gombrowicz.

….A płyńcież wy, płyńcież Rodacy do Narodu swego! Płyńcież wy do Narodu waszego świętego chyba Przeklętego! Płyńcież do Stwora tego św. Ciemnego, co od wieków zdycha, a zdechnąć nie może! Płyńcież do Cudaka waszego św., od Natury całej przeklętego, co wciąż się rodzi, a przecież wciąż Nieurodzony! Płyńcież, płyńcież, żeby on wam ani Żyć, ani Zdechnąć nie pozwalał, a na zawsze was między Bytem i Niebytem trzymał. Płyńcież do Ślamazary waszy św. żeby was ona dali Ślimaczyła! Okręt już skosem się zwrócił i odpływał, więc jeszcze to mówię: — Płyńcież do Szaleńca, Wariata waszego św. ach chyba Przeklętego, żeby on was skokami, szałami swoimi Męczył, Dręczył, was krwią zalewał, was Rykiem swym ryczał, wyrykiwał, was Męką zamęczał, Dzieci wasze, żony, na Śmierć, na Skonanie sam konając w konaniu swoim Szału swojego was Szalał, Rozszalał!.....

Jak to mówił Mistrz, pytany o takie m.in. swe słowa? „Walczę z polską formą, bo to moja forma”. Czego i wszystkim życzę: więcej człowieka w Polaku. Zwłaszcza „tu i teraz”….

Kto wie, czy to aby nie najważniejsza polska książka 20 wieku.

Tak, sam wiem: było wiele arcydzieł, rzeczy świetnych i dość dobrych. Pięknie pisali bardzo poważni ludzie… Ale rzecz w tym, że tak konfrontować się ze swoja polskością, to umiał tylko Gombrowicz.

….A płyńcież wy, płyńcież Rodacy do Narodu swego! Płyńcież wy do Narodu waszego świętego chyba Przeklętego!...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
8
6

Na półkach:

XDDDDDD

XDDDDDD

Pokaż mimo to

0
avatar
51
13

Na półkach:

Doskonała satyra, napisana jedynym w swoim rodzaju językiem. Poruszana problematyka oraz diagnozy Gombrowicza oczywiście jak najbardziej aktualne.

Doskonała satyra, napisana jedynym w swoim rodzaju językiem. Poruszana problematyka oraz diagnozy Gombrowicza oczywiście jak najbardziej aktualne.

Pokaż mimo to

3
avatar
84
41

Na półkach:

Daję, że "arcydzieło", bo wywleka polskie przywary i kpi z buńczucznej naszej, fantazyjnej wyjątkowości. Samotny był Gombrowicz w swoich chłodnych i celnych obserwacjach, te osiemdziesiąt lat temu. Tym bardziej czyni go to wieszczem, geniuszem, dzisiaj gdy na kartach wielu świetnych książek wraca historia Polski z wielkopańskimi pretensjami, które nie były takie różowe, a których tak wielu dalej pragnie.

Daję, że "arcydzieło", bo wywleka polskie przywary i kpi z buńczucznej naszej, fantazyjnej wyjątkowości. Samotny był Gombrowicz w swoich chłodnych i celnych obserwacjach, te osiemdziesiąt lat temu. Tym bardziej czyni go to wieszczem, geniuszem, dzisiaj gdy na kartach wielu świetnych książek wraca historia Polski z wielkopańskimi pretensjami, które nie były takie różowe, a...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
221
220

Na półkach: , , ,

Niesamowity geniusz Gombrowicza. Celowo chciał wywołać burzę na temat swoich dzieł. Lubił szokować. Za pomocą absurdu mówi o sprawach, które dotyczą każdego. Chciałabym przeczytać lub po prostu usłyszeć chociaż jeden jego sen. Serdecznie polecam:)

Niesamowity geniusz Gombrowicza. Celowo chciał wywołać burzę na temat swoich dzieł. Lubił szokować. Za pomocą absurdu mówi o sprawach, które dotyczą każdego. Chciałabym przeczytać lub po prostu usłyszeć chociaż jeden jego sen. Serdecznie polecam:)

Pokaż mimo to

2

Cytaty

Więcej
Witold Gombrowicz Transatlantyk Zobacz więcej
Witold Gombrowicz Trans-Atlantyk Zobacz więcej
Witold Gombrowicz Trans-Atlantyk Zobacz więcej
Więcej

Video

Video
Reklama
Reklama
zgłoś błąd