Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Najeźdźcy

Tłumaczenie: Zuzanna Byczek
Cykl: Drużyna (tom 2)
Wydawnictwo: Jaguar
7,77 (1214 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
190
9
174
8
312
7
330
6
146
5
39
4
19
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Brotherband: The Invaders
data wydania
ISBN
9788376861234
liczba stron
438
słowa kluczowe
fantastyka
język
polski
dodała
Sophie

Drugi tom skandyjskiej trylogii autora bestsellerowych „Zwiadowców” rozgrywający się bezpośrednio po wydarzeniach opisanych w „Wyrzutkach”. Hal poradził sobie z próbą i udowodnił, że mimo mikrej postury zasługuje na miano prawdziwego wojownika... Cóż jednak z tego, skoro niedługo później chłopak podpadł oberjarlowi i całemu rogatemu towarzystwu. Dopiero teraz Czaple znajdują się w prawdziwych...

Drugi tom skandyjskiej trylogii autora bestsellerowych „Zwiadowców” rozgrywający się bezpośrednio po wydarzeniach opisanych w „Wyrzutkach”. Hal poradził sobie z próbą i udowodnił, że mimo mikrej postury zasługuje na miano prawdziwego wojownika... Cóż jednak z tego, skoro niedługo później chłopak podpadł oberjarlowi i całemu rogatemu towarzystwu. Dopiero teraz Czaple znajdują się w prawdziwych opałach! Hal ma tylko jedną, naprawdę niewielką szansę, by oczyścić imię swoje i swej drużyny – musi dopaść i schwytać człowieka odpowiedzialnego za całe nieszczęście, złodzieja Zavaca... Czaple dopną swego lub zginą, próbując – niestety, wzburzone morza i grasujący po nich piraci sprawiają, że to drugie wydaje się bardziej prawdopodobne.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2012

źródło okładki: http://wydawnictwo-jaguar.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1446
patusia_dorota | 2013-04-08
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 07 kwietnia 2013

„-Witaj w Zatoce Schronienia.(...)
- Tak się nazywa?(...)
-Teraz już tak.”

Pościg rozpoczęty. Drużyna Czapli wyruszyła za piratami, którzy ukradli najcenniejszy dla Skandian kamień. Pogoda nie sprzyja żegludze, jednak przyjaciele wytrwale gonią piracką banderę. Chca uratować własny honor i część.
Silne wiatry i burze zmusiły Hala do wpłynięcia do malutkiej zatoczki i przeczekania sztormu. Miejsce, w którym się znaleźli jest spokojne, co nie wpływa korzystnie na nastroje dorastających chłopaków. Zaczynają się kłótnie i inne niezgody. Hal jak skirl musi jakoś temu zaradzić, zgadza się na codzienne treningi załogi. Czas w zatoczce mija przyjemnie, ale powoli, wszyscy aż rwą się, by ruszyć dalej w pogoń za złodziejami. Ale czy uda im się ich złapać? Jakie będę tego konsekwencje?

Dawno, dawno temu, czyli około 8 miesięcy temu zapoznałam się z pierwszą częścią serii Drużyna „Wyrzutki”, teraz już po skończeniu całej innej serii Johna Flanagana „Zwiadowcy” postanowiłam zabrać się za kolejny tom „Najeźdźcy”.

Muszę zacząć od tego, że na początku nie znajdziemy tu za wiele akcji, nawet myślałam o odłożeniu książki, bo tak mnie nudziła, na szczęście tego nie zrobiłam, akcja rozkręcała się powoli, ale gdy już nabrała tępa była bardzo interesująca, zaciekawiła mnie. Stopniowanie napięcia można powiedzieć. Przez długi czas(tzn. kilkadziesiąt pierwszych stron) nie mogłam też przyzwyczaić się do bohaterów. Cały czas lekko kojarzyli mi się z postaciami ze „Zwiadowców”, jednak po ponownym „wbiciu się” w powieść zrozumiałam, że są inni różnią się zachowaniem, sposobem bycia i charakterami. Podoba mi się to, że są jakby ostrzejsi, mocniejsi niż łagodni(w sensie charakterów, nie podejścia do wrogów) zwiadowcy.

Chciałabym też napisać, ze książka podzielona jest na dwie części pierwsza, którą zawarłam w moim streszczeniu nosi tytuł „Zatoka Schronienia” i tu właśnie akcja rozkręca się, możemy wczuć się w życie i problemy bohaterów. Prawdziwa historia, dojście do wątku głównego rozpoczyna się w części drugiej „Najeźdźcy”. Właśnie tu czytelnik może poczuć się usatysfakcjonowany lekturą, może przeżyć razem z bohaterami niebezpieczną walkę. Tak, tu właśnie zaczęło się robić bardzo ciekawie.

Nie mogłabym nie wspomnieć również o bohaterach, przecież to oni napędzają całą książkę. Moimi ulubionymi stałymi postaciami są Hal i Thorn, pierwszy jest dla mnie takim mostem z serią „Zwiadowcy”, choć oczywiście nie brał w udziału w tamtej powieści, ale za to jego spryt i genialne pomysły kojarzą mi się z Aleunem, ze Willem i Haltem, to już sentyment po prostu. Thorn natomiast zadziwia mnie swoją zmianą, oczywiście na lepsze, myślę, że z każdą książką będę go lubić coraz bardziej, ciekawe kiedy ta sympatia osiągnie maksimum... Podoba mi się w nim to, że potrafi być silny i twardy, ale umie też okazać uczucia, m.in. troskę o drużynę. Dla mnie jest ich przyszywanym ojcem, który, i karze, i pociesza.

„Au! – wrzasnął Ulf. – Za co? – Skakał tak wysoko, jak tylko potrafił, i klaskał rękami z całych sił.
-Mój błąd – odparł Thorn – Myślałem, że to twój brat.
- A, w takim razie w porządku.”

Pisząc tą recenzję nasunęło mi się pewne porównania tej książki do znanej chyba wszystkim powieści „Hobbit” Tolkiena. Tylko w tej książce krasnoludy zastępują Skandianie. Podobne charaktery do Filliego i Killiego mają, moim zdaniem, Ulf i Wulf. Bliźniacy, którzy ciągle się sprzeczają, nie potrafią nie powiedzieć o bracie jakiejś kąśliwej uwagi, często bardzo zabawnej. Tak jak w „Hobbicie” polubiłam Killiego i Filliego, tak tu uwielbiam Wulfa i Ulfa, żałuję jedynie, że odkrywają dość małą rolę... Liczę, że się to zmieni.

„Można zmienić portki. Można zmienić zdanie. Ale pogody nie da się zmienić.”

Bardzo przypadł mi do gustu humor Skandian, a jest on dość specyficzny. Coś na kształt wypowiedzi Halta, którego również uwielbiałam. Ja chyba po prostu lubię niecodzienne postacie, zjawiska. Skandianie to właśnie taki naród, nigdzie indziej nie spotka się takich ludzi. John Flanagan ma talent do tworzenia żywych bohaterów, z krwi i kości, którzy w jakiś sposób żyją z czytelnikiem.

Na koniec chciałabym wypowiedzieć się na temat okładki. Moim zdaniem jest fatalna, postacie na niej nie przypominają mi Skandian z mojej głowy, są jacys dziwni, nie wiem, jak to określić, mnie na przykład odstraszają... Dobre książki powinni działać również na wzrok, by nie tylko zachęcać opisem, ale właśnie i okładka, moim zdaniem po to ona jest. Ja gdybym miała ją kupować, a nie znała autora, nie wiedziała, że dobrze piszę raczej bym ię nie zdecydowała.

Seria Drużyna jest ciekawą pozycją dla fanów fantasy i książek przygodowych. Książki są lekkie i przyjemne(chyba zawsze używam tych słów w recenzjach książek Flanagana, ale tak jest). Choć fabuła początkowo nie porywa, potem zaczyna wciągać, zakończenie uważam za nieszczęśliwe, ciekawi mnie jak zdarzenia rozwiną się w kolejnym tomie. Za jakiś czas wybiorę się po kolejny tom do biblioteki.
Ocena 8/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Honor

Kiedyś bardzo lubiłam powieści Shafak, później przyszła większa znajomość literatury i podniosła się poprzeczka. Co zaczęłam czytać jej książki to zar...

zgłoś błąd zgłoś błąd