O kaczce, która chciała dostać się do encyklopedii

Wydawnictwo: Skrzat
6,75 (8 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
5
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7437-776-8
liczba stron
40
język
polski

Posłuchajcie, pewna kaczka… Może powiecie, że miała czubek z kokardą i kupowała ser u fryzjera? Otóż nie – ta kaczka chciała koniecznie znaleźć się w prawdziwej encyklopedii. Tak to sobie wzięła do serca, że poświęciła pół życia, by dokonać wielkich czynów. Martwiły się inne kaczki, oj, martwiły. Ale na koniec… Zresztą przeczytajcie sami.

 

źródło opisu: http://www.skrzat.com.pl/index.php?p1=pozycja&id=1220

źródło okładki: http://www.skrzat.com.pl/index.php?p1=pozycja&id=1220

Brak materiałów.
książek: 1045
Maleństwo | 2012-07-17
Przeczytana: 16 lipca 2012

Kiedy zamknęłam przesympatyczną książeczkę "O kaczce, która chciała dostać się do encyklopedii" zaczęłam zastanawiać się, czy wszystkie "literackie kaczki" mają lekko namieszane w łepetynkach. Kaczka dziwaczka nie należy do klasycznych przedstawicieli gatunku, legendarna złota kaczka też nie jest kaczką pospolitą. Bohaterka książeczki, którą Młodszy pokochał całym swoim trzyletnim serduszkiem jest również szalona. Mianowicie Kaczka Kiwaczka marzyła o tym aby dostać się do encyklopedii. Marzenie urodziło się w jej główce po tym, jak przez dwa miesiące studiowała zawartość encyklopedii, którą otrzymała w prezencie od rodziców. Po lekturze Kiwaczka stwierdziła, że ród kaczy jest na tyle głupi, że nie zasłużył nawet na to, aby być umieszczonym w tej mądrej księdze. I bynajmniej nie chodziło o definicję słowa "kaczka", o nie! Chodzi o kaczkę, która dokonała na tyle wielkiego czynu, aby zasłużyć nim na wzmiankę. Czegóż to nie wymyśliła dla sławy! Przebrała się za bażanta (na szczęście myśliwy szybko wybił jej ten pomysł) wspinała się na drzewo, a nawet wymyśliła sposób, aby na swoim dziobie trzymać całą kulę ziemską. W końcu udało się!!! Kaczka Kiwaczka dostała się do encyklopedii po tym, jak... Zapraszam do lektury :-)

Książeczka "O Kaczce..." jest jedną z niewielu pozycji w naszej dziecięcej biblioteczce, którą z zaciekawieniem śledzą zarówno Starsza jak i Młodszy. Malucha porywają obrazki i prosta, przystępna treść opowiadania. Starsza natomiast zaczyna wychwytywać humor sytuacyjny i lekko ironiczny nastrój całej powiastki. Zresztą książeczka obfituje w dość sporo mądrych zdań i stwierdzeń, które ośmiolatka próbuje samodzielnie analizować. Mnie urzekł taki cytat: "Z mądrością to jest dziwnie - uśmiechnął się stary gąsior. - Im więcej się wie, tym mniej się wie". Natomiast Starsza ze wzruszeniem powtarza zakończenie książeczki: "Ale tak to w życiu bywa: aby przekonać się, że w domu jest najlepiej, trzeba z niego wyjechać na dłuższy czas."
Książeczka objętościowo niewielka zachwyca starannością wydania i dopracowaniem szczegółów. Twarda oprawa, staranne ilustracje, świetne rozmieszczenie tekstu i obrazków, czcionka zachęcająca ośmiolatkę do samodzielnego czytania - to wszystko spowodowało, że książeczka w naszym domu jest dość często wertowana. I tak właśnie powinno być.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Play

Mal to pogodny i wesoły facet, a do tego perkusista w zespole rockowym Stage Dive. Można powiedzieć, że jest duszą towarzystwa. Jednak ostatnio jest j...

zgłoś błąd zgłoś błąd