Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przez prerię pędzi koń

Tłumaczenie: Emilia Witwicka
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,8 (5 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
4
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Prérií pádí kuň
data wydania
ISBN
83-10-08750-0
liczba stron
256
język
polski
dodała
Aletheia

Książka (...) jest owocem pięcioletniego pobytu autora w Stanach Zjednoczonych. (...) I tak ze źródeł mówionych i pisanych, wzbogaconych elementami osobistego doświadczenia i obserwacji – powstał ten obszerny tom. Można w nim znaleźć: podania i legendy Indian, anegdoty i historie z życia murzyńskich niewolników na plantacjach bawełny, humoreski i opowieści mniej lub bardziej prawdziwe, a także...

Książka (...) jest owocem pięcioletniego pobytu autora w Stanach Zjednoczonych. (...) I tak ze źródeł mówionych i pisanych, wzbogaconych elementami osobistego doświadczenia i obserwacji – powstał ten obszerny tom. Można w nim znaleźć: podania i legendy Indian, anegdoty i historie z życia murzyńskich niewolników na plantacjach bawełny, humoreski i opowieści mniej lub bardziej prawdziwe, a także obyczajowe obrazki z życia osadników amerykańskich – łowców zwierząt, farmerów, drwali i kowbojów, poszukiwaczy złota i marynarzy.
Ilustrował Stanisław Rozwadowski.

 

źródło opisu: Nasza Księgarnia, 1986

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 267
Salicar | 2015-09-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Indianie, 2015
Przeczytana: 09 września 2015

Na pierwszy rzut oka książka nie wydaje się być zbyt imponująca. Jednakże, im dłużej się ją czyta, tym bardziej jest się pod wrażeniem ilości historyjek, które się w niej znajdują. Całe 133! I podobno to błahostka w porównaniu do ilości przeczytanych przez autora legend, już samo to może człowiekowi zaimponować. Książka podzielona jest na cztery segmenty z których osobiście najbardziej podobały mi się pierwsze trzy. Pierwszy z nich "Czerwone skały" jest zbiorem opowieści indiańskich. Jest to o tyle ciekawe, że przedstawia niektóre aspekty świata, które my możemy wytłumaczyć nauką, z perspektywy Indian. Drugi "Czarne słońce", to perypetie życia murzyńskich niewolników (najczęściej) na plantacjach białych i nie tylko. Jest tam wiele śmiesznych opowiastek przy których nieźle się ubawiłem. Następny segment "Ławka łgarzy" jak sama nazwa wskazuje, szyci się historyjkami łgarzy, którzy walczą pomiędzy sobą o to który z nich wymyślił najbardziej przekłamaną i przesadzoną opowieść ze swojego życia. Ostatni "Zielone morze traw" jest moim zdaniem najsłabszy. Pełno w nim tak zwanych "supermanów" ukazujących jacy to Amerykanie byli wspaniali i potężni. Od czasu do czasu pojawiają się również "creepypasty" w wydaniu dzikiego zachodu. Jeżeli ktoś ma ochotę to przeczytać to mam pewną radę. Najlepiej zabierać się za opowieści pojedynczo, w przeciwnym razie szybko można się zmęczyć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dyrygent

"Muzyka wypełniła całe miasto, puste pola i wymarłe lasy wokół niego. Spadała na rosyjskich i niemieckich żołnierzy skulonych w okopach, pozbawia...

zgłoś błąd zgłoś błąd