Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dotyk Julii

Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Cykl: Dotyk Julii (tom 1)
Wydawnictwo: Moondrive
7,76 (3153 ocen i 602 opinie) Zobacz oceny
10
646
9
546
8
651
7
622
6
367
5
158
4
78
3
56
2
18
1
11
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shatter Me
data wydania
ISBN
9788375152210
liczba stron
336
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Sherry

Inne wydania

„Nie możesz mnie dotknąć – szepczę. Kłamię – oto, czego mu nie mówię. Możesz mnie dotknąć – oto, czego nigdy nie powiem. Proszę, dotknij mnie – oto, co chcę powiedzieć”. Nikt nie wie, dlaczego dotyk Julii zabija. Bezwzględni przywódcy Komitetu Odnowy chcą wykorzystać moc dziewczyny, aby zawładnąć światem. Julia jednak po raz pierwszy w życiu się buntuje. Zaczyna walczyć, bo u jej boku staje...

„Nie możesz mnie dotknąć – szepczę.
Kłamię – oto, czego mu nie mówię.
Możesz mnie dotknąć – oto, czego nigdy nie powiem.
Proszę, dotknij mnie – oto, co chcę powiedzieć”.

Nikt nie wie, dlaczego dotyk Julii zabija.
Bezwzględni przywódcy Komitetu Odnowy chcą wykorzystać moc dziewczyny, aby zawładnąć światem. Julia jednak po raz pierwszy w życiu się buntuje. Zaczyna walczyć, bo u jej boku staje ktoś, kogo kocha

*Zostałam przeklęta*
Mam niezwykły dar

*Jestem potworem*
Mam nadludzką moc

*Mój dotyk zabija*
Mój dotyk to moja siła

*Jestem narzędziem zniszczenia*
Będę walczyć o miłość

„Uzależniająca, pełna napięcia i niezwykle zmysłowa. Chciałabym tak pisać. Po prostu nie możesz się oderwać od lektury”. – Lauren Kate, autorka „Upadłych”

 

źródło opisu: Moondrive (Otwarte), 2012

źródło okładki: Moondrive (Otwarte), 2012

pokaż więcej

książek: 227
Agata | 2013-05-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 maja 2013

Poniżej jest opinia, którą napisałam zaraz po przeczytaniu. Teraz myślę, że trochę dojrzałam i opinia ta odrobinę się zmieniła. Ta powieść jest okrutnie typowa- tyle w tym temacie. Taka tam młodzieżowa powiastka.
A i jeszcze jedno- czy tylko mnie ta książka przywodzi na myśl X-manów ? ...

Po pierwsze: na samym początku przewidziałam jaki będzie stosunek Adama do Julii (choć wydaje mi się, że każdy by to przewidział) oraz sam fakt, że Adam będzie odporny na jej ,,dar". Nie stawia to jednak całej książki w złym świetle!

Bardzo pozytywnie odebrałam stopniowo odkrywany, charakter Julii. Była ona uparta, lecz była również słaba psychicznie. Nie odczuwałam na początku odwagi, determinacji. Była przekonana, że jej los jest przesądzony, że jest już skazana na śmierć. Była pewna, że stanowi dla Adama zagrożenie. To jednak mnie nie zaskoczyło. Podobało mi się szczególnie, że zarys jej postaci nie był od razu wyraźny. Był on nakreślany coraz grubszą kreską wraz z każdym kolejnym rozdziałem.

Ponadto, moją uwagę od samego początku zwrócił Warner. Nie wydawał mi się zły, pomimo jego stosunku do wagi życia innego człowieka. Nie podobał mi się, co prawda, moment zabicia żołnierza, oskarżonego o kradzież jedzenia. Jednak odniosłam wtedy wrażenie, że Warner niekoniecznie zrobił to z własnej woli. Wydawał mi się bardzo silny, stanowczy, z charakterkiem. O zgrozo! - Ja go polubiłam! Wyobraziłam go sobie jako pedantycznego, umięśnionego, przystojnego i inteligentnego chłopaka. Zupełnie jak Christian'a Bale'a w filmie ,,Equilibrium" - lecz młodszego. Bliski kontakt Julii z Warnerem bynajmniej mnie nie odrzucał. Stopniowo jednak coraz mniej lubiłam Adama. Nie wiem jednak dlaczego. Możliwe, że pod wpływem Warnera. Czuję, że dlatego nieobiektywnie oceniłam ich dwojga.

Przejdźmy do Jamesa: jest to typowe dziecko, jednak o zdecydowanie dojrzalszym systemie wartości. Doznał wiele cierpienia, przez co jego psychika jest ewidentnie spaczona. Wydaje się być miłym, troszczącym się o starszego brata, chłopcem. Lubię go.

Jeszcze jedna postać, o której chciałabym wspomnieć- Kenji. Jest szczery, podoba mi się jego otwartość na innych ludzi (a szczególnie na Julię). Warto wspomnieć że jest odważny, a jego ,,dar" bardzo ciekawy. Nie omieszkał ułatwiać sobie nim życia. Lecz również trzeba zauważyć, że jest nieco nierozsądny, a jego ,,otwartość" na innych łatwo obraca się przeciwko niemu.



Na deser zostawiłam sobie omówienie darów, ruchu Omega, sytuacji świata, przekreślenia i finish książki.

Zacznijmy od darów. Wydaje mi się bardzo dobrym pomysłem autorki ich różnorodność, jednak odniosłam wrażenie, że nie podołała ich wymyślaniu. Choć elastyczność, wbrew pozorom, może być przydatna, to wydaje mi się to banalne, tak samo jak niewidzialność. Jednak uzdrawianie, rażenie prądem i zadawanie bólu, jest jak najbardziej mocnym punktem książki.

Ruch Omega- nie spodziewałam się tego, przyznam szczerze. Lecz zaskoczyło mnie to pozytywnie. Castle wydaje się być ciekawy i stworzony do swojej funkcji, tak jak Winston. Ciekawie opisana przestrzeń, umiejscowienie i wszystkie elementy składające się na to tajne stowarzyszenie (czy coś w tym stylu).

Nie spodziewałam się również, że to w jaki sposób władze przedstawiły stan środowiska ludności okaże się kłamstwem. Byłam szczerze zaskoczona dowiadując się o tym . Rozbudziło to we mnie nadzieje, że świat, ukazany w książce, uda się odnowić.

Autorka wymyśliła sobie, że niechciane, natrętne, od razu rzucające się i dopełniające myśli Julii przekreśli. Tutaj proszę o gromkie brawa dla Tahereh Mafi! Trochę mnie one denerwowały, bo gubiłam się i nie wiedziałam na czym skupić uwagę, jednak dodają one uroku książce i są bez wątpienia zachęcają do dalszej lektury. Zauważyłam, że im bliżej końca, tym jest ich mniej. Oznacza to, że myśli Julii są coraz bardziej uporządkowane, a ona sama jest bardziej szczera w stosunku do siebie. Podobało mi się to i sprawiło, że cała ta historia nabrała oryginalności w moim mniemaniu.

Zakończenie 1 części nie usatysfakcjonowało mnie. Owszem, pobudza napięcie i zaciekawia. Jednak nie wyjaśniono sprawy z Warnerem. Ucieszyłam się, że przeżył. Chciałam jednak by znów spotkał się z Julią. To sprawiło, że z niecierpliwością czekam na 2 część. Sprawiło, że czekam na Warnera.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ferdynand Ruszczyc: (1870-1936)

To nie tylko album, ale przede wszystkim bardzo dobry tekst, w którym znużyłam się razem z głową, w której, jak dzięki rzadko której książce, mebluje...

zgłoś błąd zgłoś błąd