Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wybrałam życie

Wydawnictwo: Znak
7,02 (131 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
6
8
23
7
50
6
28
5
6
4
4
3
2
2
1
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-240-2223-6
liczba stron
180
słowa kluczowe
macierzyństwo, matka, dziecko
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Booka

Krystyna zaniosła swoją córeczkę do „Okna życia”. Wiedziała, że samą miłością nie wykarmi pięciorga dzieci. Ale nie mogła znieść myśli, że jej mała Ania nie będzie znała swojej prawdziwej rodziny. Daria była prostytutką. Nie wie, który klient jest ojcem jej córki. Przypadkową ciążę miały rozwiązać tabletki wczesnoporonne. Nie zadziałały. Daria została matką. Kiedy Jola była w ciąży, lekarze...

Krystyna zaniosła swoją córeczkę do „Okna życia”. Wiedziała, że samą miłością nie wykarmi pięciorga dzieci. Ale nie mogła znieść myśli, że jej mała Ania nie będzie znała swojej prawdziwej rodziny. Daria była prostytutką. Nie wie, który klient jest ojcem jej córki. Przypadkową ciążę miały rozwiązać tabletki wczesnoporonne. Nie zadziałały. Daria została matką. Kiedy Jola była w ciąży, lekarze powiedzieli, że jej córka umrze wkrótce po porodzie. Mimo to postanowiła, że dziecko przyjdzie na świat. Czy żałuje, że nie przerwała ciąży? „Żałuję tylko jednego. Że nie modliłam się o cud”.



Wybrałam życie to zbiór niezwykłych reportaży. Ich bohaterkami są kobiety - wykształcone i takie, które nie skończyły nawet podstawówki, pracownice wielkich korporacji i bezrobotne, szczęśliwe i połamane przez życie. Łączy je jedno: mimo niezliczonych trudności zdecydowały, że urodzą swoje dzieci. Heroizm czy zwykłe poczucie przyzwoitości? Życie nie jest fair, mówią, ale zawsze jest jakieś wyjście.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2012

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3379,tytul,Wybrałam%20życie

pokaż więcej

książek: 6382
allison | 2012-07-18
Przeczytana: 18 lipca 2012

Przeczytałam ten zbiór z ciekawością, momentami ze wzruszeniem, momentami z irytacją...
Reportażom pod względem warsztatowym nie można nic zarzucić. Podoba mi się także, że są utrzymane w jednorodnej stylistycznie konwencji. Jedyny mój zarzut dotyczy ostatniego tekstu "Zawsze jest wyjście", a to dlatego, że nie lubię, gdy dziennikarz wykłada swoje poglądy na opisywany temat w bezpośredni sposób, próbując niemal narzucić je odbiorcy. Dobry reportaż broni się sobą samym i nie potrzebuje adwokata. Tymczasem autorka niemal łopatologicznie podsumowała swoje teksty - zupełnie niepotrzebnie, bo wnioski nasuwają się same po lekturze każdej opowieści.

Opisane przez Brygidę Grysiak historie różnią się pod wieloma względami. Łączy je decyzja matek, które zdecydowały się urodzić dziecko (lub dzieci) - nawet nieplanowane, niechciane albo chciane, ale z góry skazane na biedę, chorobę, a nawet śmierć.
Autorka nazywa bohaterki swoich reportaży "matkami wszechmogącymi", ale w kilku przypadkach to - moim zdaniem - nadużycie. Małgorzata lub Zofia to dla mnie na pewno kobiety zasługujące na współczucie i pomoc, ale nie dostrzegłam w ich macierzyństwie wielkości i zdolności do poświęcenia. Z kolei bohaterka przedostatniej części, Weronika, to przykład, jakich wiele - znam sporo matek, które przerwały studia, staże czy pracę w dobrze prosperujących firmach, by urodzić dziecko. Weronika ma dodatkowo kochającego męża i zabezpieczoną finansowo przyszłość oraz pomocną rodzinę. Widzę tu na pewno wielką matczyną miłość, ale trudno jest mi doszukać się heroizmu na miarę takich bohaterek reportaży jak np. Krystyna (mama Ani), Anna (mama Celi z zespołem Downa) czy Jola, która zdecydowała się urodzić, wiedząc, że jej dziecko może umrzeć zaraz po porodzie. Właśnie ta historia zrobiła na mnie największe wrażenie, zwłaszcza opisy walki o każdy dzień życia córeczki i żegnanie się z nią podczas umierania.

Każda z opisanych kobiet jest inna, każda nosi w sobie odmienną historię, trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że część bohaterek reportaży wykazała się z życiu wielką naiwnością i łatwowiernością. Nie chcę oceniać ich życiowych decyzji, tym bardziej, że zwykle nie miały łatwego dzieciństwa.
Jedne podziwiam za upór, determinację, wewnętrzną siłę, jaką w sobie odnalazły przede wszystkim z myślą o dzieciach; inne budzą we mnie irytację, co nie znaczy, że ich historie nie są ciekawe i warte opowiedzenia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Casus Brema

Książka nietypowa,opowieśc o życiu,o codzienności,a jednak nie do końca wiadomo,co jest tu prawdą,a co wytworem wyobraźni. Otrzymałem ją kiedyś w prez...

zgłoś błąd zgłoś błąd