Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Vida

Tłumaczenie: Maria Wójtowicz
Wydawnictwo: Świat Książki
6,38 (58 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
7
7
14
6
20
5
8
4
4
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vida
data wydania
ISBN
9788377991923
liczba stron
144
słowa kluczowe
opowiadania
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Zbiór pełnych emocji opowiadań, połączonych osobą głównej bohaterki, Sabiny, córki kolumbijskich emigrantów, mieszkającej w USA. Nie ma w nich utartych sloganów o ścieraniu się różnorodnych kultur, nie ma czułostkowości, pozy ani przeintelektualizowania. Są zwyczajne ludzkie losy opisane z niezwykłym zaangażowaniem, historie oparte na osobistych doświadczeniach autorki, tragiczna miłość,...

Zbiór pełnych emocji opowiadań, połączonych osobą głównej bohaterki, Sabiny, córki kolumbijskich emigrantów, mieszkającej w USA. Nie ma w nich utartych sloganów o ścieraniu się różnorodnych kultur, nie ma czułostkowości, pozy ani przeintelektualizowania. Są zwyczajne ludzkie losy opisane z niezwykłym zaangażowaniem, historie oparte na osobistych doświadczeniach autorki, tragiczna miłość, zdrada, życie pośród ludzi pozbawionych celu. To książka o miłości i śmierci, o gaśnięciu ludzkiego życia i wygasaniu uczuć, a także o kształtowaniu się ludzkiej osobowości na krętych i stromych ścieżkach tego świata. Zdumiewająco świeża, urzekająca proza.

 

źródło opisu: http://www.fabryka.pl

źródło okładki: http://www.fabryka.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 405
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

O smaku jakiejś landrynki

„Vida” Patricii Engel, czyli „Życie”, ale tez skrót od imienia jednej z bohaterek opowiadania Davidy, to zbiór dziewięciu sentymentalnych opowiadań. Cechuje je prosty, surowy język, który przedstawia życie i wybory pewnej nieoczywistej dziewczyny, Sabine porte-parol autorki. Mamy do czynienia z amerykanką, córka kolumbijskich emigrantów, która nie pasuje do stereotypów kreowanych przez popularne media. Wykształcona, z zalegalizowanym pobytem i pochodząca z kolumbijskiej elity, która znacznie nie zubożała w nowej ojczyźnie, próbuje znaleźć swoje miejsce, którego może nie być. Nie ma szans wpisać się w znany etos jest więc „za mądra dla głupich, za głupia dla mądrych”. Rozpaczliwie próbując się zasymilować, z kimkolwiek posiestrzyć lub pobratać, zadaje się ze środowiskiem żyjących na krawędzi prawa nielegalnych emigrantów. Oni wiedzą o niej i zdarza im się do niej powiedzieć: „ jesteś bogata, a lubisz udawać biedną.”

Autorka podeszła świeżo i bez zadęcia do tematyki multikulturowej, przedstawiając USA głównie jako skrawek plaży, na której żyją ludzie mówiący różnymi językami. Szukają tam oczywiście szczęścia, a w poszukiwaniu miłości popełniają wiele głupstw – każdy wie „jak to to bywa, kiedy ma się dwadzieścia trzy lata i szuka sensu życia.” Przypomina nam też, że często dla ktoś coś znaczy tylko dlatego, że jest zawsze obok, a „mądrość spłynie na nas tak spokojnie, tak nieefektownie jak to zwykle bywa w przełomowych momentach. Po prostu nie widać jak to działa.”

O tej książce można powiedzieć, że jest przyjemna i może być zapowiedzią nadchodzącego talentu, ale chyba nie trzeba.

Bookish.blog.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inwazja z Ganimedesa

DICK NA KRAWĘDZI „Inwazja z Ganimedesa” to ani najbardziej znana z książek Dicka, ani też – jak słusznie zauważa we wstępie Wojciech Orliński – najle...

zgłoś błąd zgłoś błąd