Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe

Cykl: Opowieści z meekhańskiego pogranicza (tom 1)
Wydawnictwo: Powergraph
8,1 (2421 ocen i 272 opinie) Zobacz oceny
10
272
9
657
8
867
7
414
6
141
5
44
4
10
3
10
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361187448
liczba stron
571
język
polski
dodała
Oceansoul

Topór i skała — oto skarby Północy. Wiedzą o tym nieustraszeni żołnierze Szóstej Kompanii, górskiego oddziału, strzegącego północnych granic Imperium Meekhańskiego. A jeśli istnieją starcia nie do wygrania? Jedyne, na co może wtedy liczyć Górska Straż, to honor górali. Miecz i żar — tylko tyle pozostało zamaskowanemu wojownikowi z pustynnego Południa. Kiedyś, zgodnie ze zwyczajem, zasłaniał...

Topór i skała — oto skarby Północy. Wiedzą o tym nieustraszeni żołnierze Szóstej Kompanii, górskiego oddziału, strzegącego północnych granic Imperium Meekhańskiego. A jeśli istnieją starcia nie do wygrania? Jedyne, na co może wtedy liczyć Górska Straż, to honor górali.

Miecz i żar — tylko tyle pozostało zamaskowanemu wojownikowi z pustynnego Południa. Kiedyś, zgodnie ze zwyczajem, zasłaniał twarz, by nikt nie wykradł mu duszy. Dziś nie ma już duszy, którą mógłby chronić. Czy z bogami można walczyć za pomocą mieczy? Tak, jeśli jesteś Issarem i nie masz nic do stracenia.

"Opowieści z meekhańskiego pogranicza" to książka o wojnach bogów i wojnach ludzi. Poznaj plemiona, które trwają na pustyni od trzech tysięcy pięciuset lat, Aspektowaną Moc, mogącą okiełznać żywioły i ludzi, którym, gdy wszystko zawodzi, zostaje jeszcze miecz i topór w dłoni, a w sercu duma, honor i wytrwałość.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Powergraph, 2012

źródło okładki: http://powergraph.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 554
ampH | 2016-03-12
Przeczytana: 12 marca 2016

Kilkukrotnie w ciągu ostatnich paru lat słyszałem o serii "Opowieści z meekhańskiego pogranicza", jednak tak naprawdę zainteresowałem się nią po tym, jak dowiedziałem się, iż posiada ją mój znajomy. Autor Polak, świat fantasy, doskonałe opinie - czego chcieć więcej. Co prawda nie posiadam tomów na własność, zostały pożyczone, jednak leżą wszystkie cztery grzecznie na półce i zbyt długo się nie będą kurzyć. Wiem to już po lekturze pierwszej części, która jest jednocześnie debiutem książkowym. Ogólny debiut autora miał miejsce w 2002 roku, w miesięczniku "Science Fiction". Dziw bierze, że do tej pory sam z siebie nie pragnąłem wręcz przeczytać jego książek, zwłaszcza że jest trzykrotnym zdobywcą Nagrody im. Janusza A. Zajdla. Cóż, kiedyś trzeba nadrabiać zaległości - ja właśnie to robię!

Północ oraz Południe Imperium Meekhańskiego to dwa skrajne kierunki, oddalone od siebie o wiele mil drogi. Poza granicami ciągną się mniej lub bardziej znane terytoria ościennych ludów, plemion oraz kultów. Na Północy granic chroni Górska Straż, dla której członków - górali z krwi i kości - honor to najważniejsza sprawa. Na Południu wojownicze plemię Issarów również wie doskonale czym jest honor. Wie to jeden z wojowników, który może i stracił duszę, jednak dalej jest człowiekiem pełnym zarówno wad, jak i zalet.

"Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe" są zbiorem opowiadań, podzielonych na dwie części - część północną oraz południową. Pierwsza z nich zawiera w sobie historię Szóstej Kompanii Górskiej Straży - żołnierzy Imperium, górali z krwi i kości, którzy są nieziemsko twardzi i pieruńsko bitni. Południe z kolei to historia Issarczyka - przedstawiciela wojowniczego ludu żyjącego na niegościnnej pustyni od ponad trzech tysięcy lat. Obie te części pomimo tego, że składają się z opowiadań, nie są pozbawione fabularnej ciągłości. Zazwyczaj kiedy słyszymy słowo "zbiór opowiadań", myślimy że są one ze sobą bardzo luźno powiązane. W tym przypadku bardziej przypominają po prostu tworzenie dziur w fabule, takie przechodzenie z jednej sytuacji do kolejnej, przesuniętej do przodu w czasie. Bardzo ciekawy sposób z czytelniczego punktu widzenia, pod warunkiem, że autor umiejętnie operuje czasem oraz wydarzeniami. Na całe szczęście Robertowi M. Wegnerowi nie można w tej kwestii niczego zarzucić.

"- Jeśli zaraz nie zaczniesz opowiadać, będę musiał zgłosić kogoś do awansu, zaraz po meldunku o tragicznym wypadku, który pozbawił mnie dzisiętnika.- Tak - mruknął ktoś z tyłu. - Na przykład mógłby się nadziać na nisko przelatujący bełt."

Niezwykłe jest to, że autor wcale nie kwapi się z dokładnym "rozrysowaniem" świata przedstawionego, a wcale nie przeszkadza to w czytaniu i rozumieniu wydarzeń. Wielokrotnie podkreślałem, jak bardzo ważne dla mnie jest wyjaśnienie wymyślonych przez pisarza sposobów działania danego świata, władzy, magii, polityki, rytuałów czy objaśnienie nazw własnych. Nie można powiedzieć, że w "Opowieściach z meekhańskiego pogranicza" nie ma żadnych wyjaśnień, o nie! Są jednak średnio obszerne, a mimo to wcale nie ma problemu z rozumieniem. Część rozwiązań jest zaczerpniętych z gotowych już wzorców, część po prostu "wychodzi w praniu" i jest bardzo intuicyjna. Po prostu czytelnik domyśla się o co w tym chodzi i nie denerwuje się, że nie jest w stanie jakiegoś słowa lub zachowania przełożyć na zrozumiały dla niego język. Jest to niewątpliwie ogromny plus, gdyż świat stworzony przez autora jest naprawdę ogromny.

Właśnie, uniwersum. W pierwszym tomie wszystko toczy się tak naprawdę w dwóch miejscach - na pograniczu północnych oraz południowych granic Imperium Meekhańskiego - wielkiej krainy rządzonej przez Cesarza, która cywilizacyjnie rozwinęła się wiele razy ponad to, co mogą zaprezentować sąsiadujące z nią plemiona, państwa czy po prostu kulty zajmujące skrawek ziemi. Widać od samego początku, że Robert M. Wegner ma opracowaną nie tylko historię powstania Imperium, ale również całego świata włącznie z Panteonem Bogów oraz innymi wymiarami, jeśli mogę tak to określić. Miałem do czynienia z wieloma różnymi uniwersami, które zostały dopracowane w różnym stopniu oraz rozpostarte były na przeróżne powierzchnie. Miewały też historię, która sięgała dość głęboko w czasie, a przecież Tolkien pokusił się nawet o całą mitologię wraz z powstaniem świata. Robert M. Wegner może nie poszedł aż tak daleko - w końcu gdyby udało mu się zrobić to, co Tolkien tworzył przez całe życie, to można by go było już w tym momencie okrzyknąć geniuszem - ale ogrom tego, co się wyłania zza rąbka uchylonego przez autora jest porażający. Naprawdę nie mogę się doczekać kiedy poznam kolejne szczegóły dotyczące zarówno poszczególnych krain, jak i historii uniwersum. A najbardziej się nie mogę doczekać rozwinięcia kwestii magii, która tutaj występuje pod kilkoma różnymi rodzajami. Nie tylko dzieli się na magię aspektowaną, szamańską etc., ale również każdy z tych rodzajów ma swoje gatunki, ścieżki etc. Po prostu wow!

"Mężczyźni krzywią się, jakby bolały ich zęby, tylko gdy rozmawiają o chorobach lub o kobietach."

Język jest wspaniały - przystępny, prosty, ale mający w sobie to coś. Przeplatany niezbyt często humorystycznymi wstawkami, które ożywiają całość między innymi dlatego, że książka nie jest nimi naszpikowana. W moich oczach "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe" mogą mieć jedynie jedną wadę, którą i tak odcina się jak skrajne dane w rozkładzie Gaussa: książka nie ma zing. Tego czegoś, co każe zostać przy niej i chłonąć każdą stronę po kolei. Owszem, chce się wiedzieć, co się dalej wydarzy, pragnie się ją czytać, nie odkłada się ją na bok, ale nie ma tej siły magnetycznej ściągającej czytelnika i nie puszczającej go. Wraz z końcem każdego rozdziału można spokojnie zamknąć tom i zająć się swoimi sprawami - największe przyciąganie panuje w środku opowiadań. Być może brak cliffhangerów na końcach rozdziałów ma na to wpływ, ale tak po prawdzie to większego znaczenia nie ma - może to i lepiej, bo nie dałoby się w ogóle od książki odlepić!

Zdecydowanie "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe" jest jednym z najlepszych debiutów książkowych, jakie kiedykolwiek miałem okazję czytać. Jeśli lubicie dobry kawał fantasy ze światem, który niekoniecznie wygląda jak wszystkie inne, to serdecznie polecam tę pozycję. Sam się nie mogę doczekać pochłonięcia kolejnych tomów - dobrze, że mam kolejne trzy przy sobie. Może i da się odlepić od książki, ale nie da się nie sięgnąć po następną. Świetna książka, wspaniały świat, niesamowity autor.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sztuka japońska z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie

Bardzo satysfakcjonująca książka. Wstęp oczywiście prezentuje historię kolekcji warszawskiej, ale najważniejsze są zdjęcia zbiorów, wśród których znaj...

zgłoś błąd zgłoś błąd