Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Rozkosz nieujarzmiona

Tłumaczenie: Kinga Składanowska
Cykl: Demonica (tom 1)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
7,21 (511 ocen i 72 opinie) Zobacz oceny
10
64
9
46
8
101
7
134
6
107
5
32
4
12
3
6
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pleasure Unbound
data wydania
ISBN
9788361386148
liczba stron
408
język
polski
dodała
Livre

Ona jest zabójczynią demonów, która pragnie zmysłowych rozkoszy… Obawia się jednak, że nigdy nie będzie jej dane ich doświadczyć. Aż w końcu Tayla Mancuso ląduje w szpitalu prowadzonym przez demony w przebraniu, a szef oddziału, Eidolon, sprawia, że jej ciało zaczyna płonąć od nie dającego się ugasić pożądania. Jednak żeby dać dowód swojej lojalności wobec towarzyszy, Tayla musi zdradzić...

Ona jest zabójczynią demonów, która pragnie zmysłowych rozkoszy… Obawia się jednak, że nigdy nie będzie jej dane ich doświadczyć. Aż w końcu Tayla Mancuso ląduje w szpitalu prowadzonym przez demony w przebraniu, a szef oddziału, Eidolon, sprawia, że jej ciało zaczyna płonąć od nie dającego się ugasić pożądania. Jednak żeby dać dowód swojej lojalności wobec towarzyszy, Tayla musi zdradzić chirurga, który uratował jej życie.

Eidolon nie jest w stanie oprzeć się tej ognistej, niebezpiecznej kobiecie, która napełnia go zarówno wściekłością jak i pożądaniem. Jest nie tylko jego zaprzysięgłym wrogiem, ale równie dobrze może być łowczynią, która poluje na jego ludzi. Rozdarty między koniecznością poznania prawdy a potrzebą znalezienia idealnej partnerki zanim przerażająca przemiana przejmie nad nim kontrolę, Eidolon odważy się na misję niemożliwą – i pozwoli Tayli posiąść zarówno jego ciało jak i duszę…

W miejscu, w którym ekstaza może kosztować życie…

dwoje kochanków odważy się zaryzykować wszystko.

 

źródło opisu: http://papierowyksiezyc.pl

źródło okładki: http://papierowyksiezyc.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2510
TalaZ | 2013-09-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 września 2013

„Witaj w piekle, zabójczyni!”

Larissa Ione jest obecnie jedną z najpopularniejszych amerykański pisarek, specjalizującą się w romansach paranormalnych dla dorosłych. Jak sama mówi, kochała pisać od momentu w którym dowiedziała się do czego służy ołówek. Przez wiele lat próbowała swoich sił w różnych formach twórczych związanych z tworzeniem nowych historii, jednak nigdy nie szła po najmniejszej linii oporu. Jej pierwsze prace można spokojnie podciągnąć pod opowiadania grozy z powodu fascynacji twórczością Stephana Kinga. Z powodu osobistej tragedii (utracie wszystkiego w wyniku huraganu Katrina) praktycznie zrezygnowała z pisania, jednak wtedy pojawiło się światełko w tunelu, które pomogło jej się pozbierać. Dzięki czemu w chwili obecnej jej powieści okupują miejsca na listach bestsellerów. Rozkosz nieujarzmiona to pierwszy tom erotycznej i zarazem paranormalnej serii Demonica.

Tayla Mancuso straciła matkę gdy była nastolatką, co gorsze widziała nie tylko jej morderstwo, ale także jej demonicznego oprawcę. Od tamtej pory kobieta powzięła postanowienie, które sukcesywnie wypełnia. Jest bowiem jedną z Aegis – zabójczynią demonów. Los postanawia jednak z niej zadrwić. Podczas jednej z akcji, jej partnerka ginie, a sama Tayla zostaje ciężko ranna. Nigdy jednak nie spodziewała się, że trafi przez to do podziemnego szpitala dla demonów, w którym lekarzem i właścicielem jest najprzystojniejszy mężczyzna jakiego dane było jej widzieć. Co gorsza ciało kobiety żywo reaguje na demonicznego doktorka.

Eidolon jest inkubem w ostatniej fazie swojego S’genesis (zakończenie etapu dorastania każdego Seminusa). Mężczyzna stara się trzymać w ryzach swoje popędy, jeszcze bardziej spotęgowane przez przemianę, ale wszystko szlag trafia gdy jego drogi krzyżują się z drogami Tayli. Kobieta niesamowicie na niego działa, co więcej, jego demonia część pragnie uczynić ją swoją życiową partnerka.

Niesamowita droga od pożądania do miłości. Co ich na niej czeka?

Większość osób po przeczytaniu takiego streszczenia fabuły, będzie pewnie uważało, iż jest to kolejna książka w której erotyka gra pierwsze skrzypce. I tu się pomylą. Fakt, sceny miłosne są dość znaczące dla całej historii, ale Rozkosz nieujarzmiona to nie tylko seks i gra hormonów w najczystszym wydaniu. Autorka nie zapomniała także o innych aspektach, które mogą dodać fabule atrakcyjności czytelniczej oraz sprawić, że stanie się ona pełniejsza, a czytelnikom nie będzie groziło popadnięcie w marazm. Poza tym Larissa Ione doskonale wie jak budować napięcie i to nie tylko te, które sprawia, że nasze zmysły są wyostrzone i pobudzone do granic możliwości, ale także i to z bardziej mroczną oraz sensacyjną stroną. Gdzie tajemnica goni tajemnice, a ich rozwiązania możemy się jedynie domyślać z mglistych poszlak.

Sceny erotyczne są w dobrym guście i na pewno nikogo nie zgorszą, ale na pewno rozbudzą zmysły. Autorka doskonale zdaje sobie sprawę, gdzie leży cienka granica pomiędzy erotyką, a pornografią i chociaż nie raz (wydaje mi się, że specjalnie) niebezpiecznie na niej balansuje to i tak ani razu jej nie przekracza.

To co opisałam we wszystkich akapitach powyżej sugerowałoby naprawdę dynamiczne tempo akcji, jednak tak nie jest. Właśnie to kładło się cieniem nad moim „lubieniem” Rozkoszy nieujarzmionej. A no i jeszcze okładka, ale o tym za chwilę. Wracając do akcji. Po takim miksie kilku gatunków spodziewałam się, że będzie ona znacznie żywsza. Tym bardziej żałuję, że autorka zapomniała iż wątki podejmowane przez nią mogą odznaczać się sporą dynamiką i zapewniają spore pole do popisu jeżeli chodzi o zaskakiwanie czytelników. Jeżeli chodzi o okładkę to jedyne co mam do niej, to fakt, że ktoś uciął biednemu Eidolonowi dłoń. (:P)

Podsumowując. Rozkosz nieujarzmiona nie jest pozbawiona wad, ale nie jest także pustym erotykiem. Ta powieść jest naprawdę doskonałą odskocznią od szarego codziennego życia. Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przełom

jena z gorszych ksiazek jakie czytalem - pisana chyba tylko po to by sprzedac prawa do realizacji filmu...

zgłoś błąd zgłoś błąd