Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Malowany ptak

Tłumaczenie: Tomasz Mirkowicz
Wydawnictwo: Albatros
7,33 (4427 ocen i 421 opinii) Zobacz oceny
10
381
9
758
8
946
7
1 304
6
512
5
280
4
51
3
111
2
24
1
60
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Painted Bird
data wydania
ISBN
9788376597690
liczba stron
328
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ewa Gawlik

Wstrząsający debiut powieściowy Kosińskiego, zawierający wątki autobiograficzne, to jedna z najgłośniejszych książek ostatniego półwiecza, która przyniosła autorowi sławę i uznanie. Utrzymana w konwencji surrealistycznej parabola ludzkiego losu, naturalistyczne studium barbarzyństwa i przemocy, wizja świata wynaturzonego przez wojnę.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

Brak materiałów.
książek: 937
Mamerkus | 2012-10-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 maja 2012

Jedna z najbardziej wstrząsających książek, jakie dane mi było przeczytać, zdecydowanie nie dla osób wrażliwych oraz znajdujących się w zachwianym stanie emocjonalnym, do tej powieści trzeba przystępować mentalnie przygotowanym i ze sporym dystansem, ale bynajmniej nie obojętnym. Po przeczytaniu w marcu dwóch pierwszych rozdziałów długo się przymierzałem do kontynuowania, szukałem odpowiedniego momentu, aż w końcu w pogodny, słoneczny dzień majowy połknąłem "Malowanego ptaka".

Książkę Kosińskiego można czytać na wiele sposobów, sam mógłbym przedstawić tutaj od ręki cztery odrębne analizy. Skupię się krótko na tej, która stanowi niejako wyraz moich osobistych przemyśleń. Otóż w "Malowanym ptaku" mamy do czynienia z doskonałym studium bólu i okrucieństwa. W posłowiu autor pokusił się o, moim zdaniem mocno kontrowersyjną i niewłaściwą tezę, że jedynym bohaterem negatywnym jest właśnie Chłopiec, a wszyscy, którzy go torturowali i dręczyli byli w jakichś tam sposób zawsze usprawiedliwieni (najsilniejszym argumentem jest trauma wojny i zanik instynktów moralnych, co jest w zasadzie argumentem kuriozalnym). Nie zgadzam się z ta tezą całkowicie, w książce wielokrotnie okrucieństwo, świadczone bezpośrednio Chłopcu, czy tez to które tylko obserwuje (gwałcona Żydówka, napaść Kałmuków na wioskę, czy nawet podpalona wiewiórka) jest bezpodstawne, niczym nie uzasadnione. Więcej, cały czas miałem wrażenie, że teza książki to stwierdzenie, że ludzie to potwory, ludzie ludziom zgotowali ten los, ludzkie okrucieństwo nie zna granic. Chłopi, wyrostki, baby (nomenklatura książki) lubują się w zadawaniu bólu, w obserwacji cierpienia, w najlepszym wypadku przechodząc obojętnie obok cierpiącego chłopca. Chłopiec cały czas jest sam, nikt się za nim nie wstawia, okrucieństwo wobec niego jest BEZKARNE. Któż z nas, czytając np. o wiewiórce podpalonej dla zabawy przez grupkę kilkuletnich chłopców, nie przypomni sobie jak sam w dzieciństwie dręczył dla zabawy, z ciekawości różne zwierzęta (chrabąszcze, żaby, jaszczurki, koty, psy, chomiki) lub co najmniej obserwował z zafascynowaniem jak inni je dręczą. Dzisiejsi dorośli z kolei fascynują się bólem i cierpieniem wyzierającym z ekranów telewizora, z internetu, czy gazet. Każdy z nas powinien zadać sobie pytanie i zastanowić się, jak reaguje na nieszczęścia bliźniego. Czyż pierwszą i najbardziej prawdziwą reakcja nie jest ulga i radość, że to nie stało się mnie, a następnie niezdrowa ciekawość, chęć ujrzenia na ekranie uciętej w wypadku ręki, zakrwawionej, oszołomionej bólem twarzy, poczucie, że inni cierpią, a mnie się upiekło, zapewne słusznie. Ból, póki nie stanie się osobistym udziałem, póki za niego osobiście nie odpowiadamy (np. bezkarność pobicia) jest fascynujący i kuszący...

Kontekst bezkarności zadawania chłopcu cierpień generuje pytanie - czy moralność wynika wyłącznie z tego, że dane zachowanie, dany czyn jest napiętnowane bądź to ustawowo, społecznie, czy środowiskowo? Czy w takim razie moralność jest wyłącznie poboczną kultury, uwarunkowań społecznych?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Złodziejka książek

Opowieść o dziewczynce kradnącej książki w czasach Hitlera, opowiedziana przez Śmierć - pomysł nietuzinkowy, ale i niełatwy w realizacji. Jak opowiedz...

zgłoś błąd zgłoś błąd