Kupiliśmy zoo

Seria: Biosfera
Wydawnictwo: W.A.B.
6,61 (145 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
8
8
28
7
47
6
30
5
18
4
8
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
We Bought a Zoo. The Amazing True Story of a Broken-down Zoo, and the 200 Animals That Changed a Family Forever
data wydania
ISBN
9788377476222
liczba stron
352
słowa kluczowe
zwierzęta, zoo
język
polski
dodała
Discordia

W poszukiwaniu nowego domu i przygody brytyjski dziennikarz Benjamin Mee wraz z rodziną objął w posiadanie upadające zoo na angielskiej wsi. Zamarzyło mu się poprowadzenie tam rodzinnego biznesu. Wszyscy koledzy zgodnie twierdzili, że kompletnie zwariował. Przecież mieszkał sobie spokojnie na południu Francji, pisał artykuły, już prawie opanował język francuski (ku rozpaczy miejscowych). A...

W poszukiwaniu nowego domu i przygody brytyjski dziennikarz Benjamin Mee wraz z rodziną objął w posiadanie upadające zoo na angielskiej wsi. Zamarzyło mu się poprowadzenie tam rodzinnego biznesu. Wszyscy koledzy zgodnie twierdzili, że kompletnie zwariował. Przecież mieszkał sobie spokojnie na południu Francji, pisał artykuły, już prawie opanował język francuski (ku rozpaczy miejscowych). A jednak w 2006 roku Mee razem z żoną Katherine, dwójką dzieci, bratem i siedemdziesięciosześcioletnią matką wprowadził się do Parku Dzikich Zwierząt w Dartmoor, gdzie rezydowały do tej pory m.in. lew Solomon, wilk Zak, tapir Ronnie i jaguar Sovereign. Szczęście i radość z przywracania świetności temu miejscu szybko jednak zostały zakłócone: zdiagnozowana jeszcze we Francji choroba Katherine - rak mózgu - znów dała o sobie znać...Kupiliśmy zoo to niezapomniany portret rodziny żyjącej w niecodziennym otoczeniu, opowieść o tajemnicach królestwa zwierząt i świadectwo triumfu nadziei nad rozpaczą.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2011

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3728
żabot | 2017-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2017

Hm… chyba wyłamię się z pochwał. Jak dla mnie klapa. Przede wszystkim chybiony tytuł. Przynajmniej jeśli chodzi o czas gramatyczny. „Kupiliśmy zoo” sugeruje, że większość wydarzeń będzie dotyczyła zoo już czynnego i perypetii związanych z jego działaniem a zwłaszcza ze zwierzakami. Tymczasem prawidłowy tytuł powinien brzmieć „Kupujemy zoo”. Rozumiem tragedię autora związaną z chorobą żony i jej śmiercią, co miało miejsce właśnie w czasie owego kupowania i organizacji obiektu, ale odcisnęło się to tak mocno na narracji, że książka jest po prostu monotonna i nudna. Sporadyczne zabawne sytuacje związane z mieszkańcami zoo opisane w drugiej części książki nie ratują jej. Więcej tu o finansach i sprawach organizacyjnych, żeby móc nie tylko kupić zoo (co wydaje się banalnie proste w Brytanii), ale też o tym wszystkim, co jest związane z uzyskaniem wszystkich niezbędnych licencji na jego otwarcie dla publiczności (co już łatwe nie jest z oczywistych względów).
Jeśli ktoś spodziewa się ciekawej narracji jak u Durrella czy Herriota to mocno się zawiedzie.
Nie obyło się też bez poważnych wpadek translatorskich i redakcyjnych nie godnych takiego wydawnictwa. Z książki możemy dowiedzieć się, że tapir to stworzenie parzystokopytne. Ano nie, drodzy państwo. Są nieparzystokopytne! Wystarczy zajrzeć do dowolnej encyklopedii, słownika zoologicznego czy choćby Wikipedii, żeby się o tym przekonać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na krawędzi rozkoszy

Nie wiem co takiego jest w tej książce, ale czytałam ją napięta jak struna i prawie że na bezdechu. Nigdy nie byłam fanką książek o BDSM, ale tutaj ta...

zgłoś błąd zgłoś błąd