Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kod Władzy

Wydawnictwo: Unikat 2
6,04 (54 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
8
7
12
6
11
5
5
4
0
3
3
2
5
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362314324
język
polski
dodał
Bartosz

Na rękach papieża w Watykanie ginie w zamachu wpływowy kardynał. By nie wywołać skandalu władze Kościoła tuszują sprawę, równocześnie jednak rozpoczynając śledztwo mające wykryć sprawców. Z misją ich znalezienia wysłany zostaje młody ksiądz. W trakcie poszukiwań trafia na Mazury, gdzie poznaje dwójkę dziennikarzy niemieckiego, wpływowego dziennika, zwabionych tajemniczymi lądowaniami...

Na rękach papieża w Watykanie ginie w zamachu wpływowy kardynał. By nie wywołać skandalu władze Kościoła tuszują sprawę, równocześnie jednak rozpoczynając śledztwo mające wykryć sprawców. Z misją ich znalezienia wysłany zostaje młody ksiądz. W trakcie poszukiwań trafia na Mazury, gdzie poznaje dwójkę dziennikarzy niemieckiego, wpływowego dziennika, zwabionych tajemniczymi lądowaniami nieoznakowanych samolotów na lotnisku w Szymanach. Razem wpadają na trop spisku o światowym zasięgu. Tajemnicza organizacja, której korzenie sięgają zamierzchłej przeszłości skupia najbardziej wpływowych ludzi na ziemi, starając się manipulować światową polityką.

 

źródło opisu: http://www.orwellsky.com/ksiazka.htm

źródło okładki: http://www.orwellsky.com/ksiazka.htm

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 674
Robert | 2011-11-17
Przeczytana: 02 listopada 2011

Victor Orwellsky ma być podobno polskim Danem Brownem. Wymusza to niejako, aby napisany przez niego „Kod władzy” był takim polskim „Kodem da Vinci”. Mój sceptycyzm odnośnie tego typu określeń jest tym większy, im głośniej i częściej się nimi szafuje. W tym przypadku trudno było powiedzieć o dalece zakrojonej promocji i tym samym o wielu przedpremierowych pochwałach na kredyt. Dla mnie super – z całkiem neutralnym nastawieniem zabrałem się za lekturę.

W Watykanie źle się dzieje. Nieznany zabójca uśmierca jednego z najwyższych dostojników kościelnych. Pada podejrzenie, że głównym celem może być sam papież. Tysiąc kilometrów na północ w polskich Szymanach odbywają się nocne lądowania bliżej niezidentyfikowanych samolotów. Transporty osób i kontenerów nie są oficjalnie odnotowywane, a całość jest otoczona grubą zasłoną tajemnicy. Tymczasem w Londynie umiera tajny agent zatruty radioaktywnym izotopem. Czy te pozornie odległe zdarzenia mają ze sobą bezpośredni związek?? Marc i Monik – dwójka niemieckich dziennikarzy podejmuje się niebezpiecznego zadania zbadania sprawy u źródła, z nadzieją, że ta przyniesie im Pulitzera.

Muszę być całkowicie szczery. Autor jako debiutant pokazał, że ma talent. I to taki, którego pozazdrościć mogą mu niejedni doświadczeni pisarze (nie tylko polscy). Nie sili się na nadpisywanie kart historii wymyślnymi teoriami spiskowymi – znajduje je w historycznych niedopowiedzeniach i tajemnicach. Płynnie łączy zdarzenia, bez konieczności prowadzenia czytelnika za rękę. Na dodatek akcja osadzona jest nie zakamarkach Wenecji, ulicach Paryża czy kościołąch watykańskich a prawie całkowicie na terenie Polski. Wszystko wydaje się takie jasne, że czytając książkę miałem wrażenie, iż zabranie się za podobną tematykę w moim przypadku zaowocowało by podobnymi zaskakującymi wnioskami.

Warto jednak odgrodzić się małym murem od całego tego spiskowego szaleństwa i podchodzić do tematu na chłodno. Potok informacji i kontrowersyjnych teorii może okazać się zgubny dla czytelnika, który poczuje się niczym Mel Gibson w „Teorii spisku”. W pewnym momencie miałem wrażenie, że autor wszędzie widział drugie dno – i wszystkie przesłanki wydawały się jak najbardziej wiarygodne. Wierzyć czy nie wierzyć? Przypuszczam (albo inaczej – mam nadzieję), że nie wszystkie wydarzenia nawiązują bezpośrednio do naszej rzeczywistości. Książka stanowi raczej punkt zaczepienia dla ‘człowieka szukającego’, który czuje, że nie wszystko się mu mówi. To instrukcja szukania zawoalowanych mechanizmów rządzących współczesnym światem.

Mam tylko jedno zastrzeżenie i mały żal do autora. Fabuła z końcem książki zostaje niespodziewanie ucięta. Żadnej płynności czy zamykania kolejnych epizodów i wątków. Co prawda główny wątek jest zakończony, ale na szybko i niedbale. Czuję, że ma to związek z zapowiedzią wydania kolejnej książki – „Tajemnicy czternastej bramy”. Jednak nie zostało to ani wprost powiedziane przez autora, ani też zaznaczone w fabule. Przez to właśnie, czytelnik zostaje z wielkim apetytem na dalsze rozdziały, których nie ma, i nie wie co ma ze sobą począć. Osobiście liczę na to, że szybko dostanę w swoje ręce ciąg dalszy, który pozwoli zaspokoić mój głód spiskowych teorii dziejów.

Chyba właśnie dla tego głodu czyta się takie książki. Mogę zapewnić, że „Kod władzy” jednocześnie go zaspokaja i podkręca, dając tym samym nie lada rozrywkę dla wymagającego czytelnika :)

[Recenzja pierwotnie opublikowana na blogu www.zakladnik-ksiazek.pl]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dachołazy

Piękna to była przygoda! Gdybym pisała recenzję, zatytułowałabym ją "Paris above" - bo "Dachołazy" nieodmiennie kojarzyły mi się z...

zgłoś błąd zgłoś błąd