Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,83 (6566 ocen i 272 opinie) Zobacz oceny
10
848
9
1 621
8
1 238
7
1 966
6
418
5
378
4
35
3
41
2
6
1
15
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Eventyr og historier
data wydania
ISBN
9788372721013
liczba stron
224
język
polski

Inne wydania

Wybór 24 najpiękniejszych baśni Andersena wspaniale ilustrowanych rysunkami i barwnymi ilustracjami Jana Marcina Szancera, baśni wzruszających czy nawet głęboko poruszających, jak też wesołych, krotochwilnych. Są wśród nich te najbardziej znane, m.in.: "Calineczka", "Mała syrena", "Królowa Śniegu", "Dziewczynka z zapałkami", "Słowik", "Latający kufer", "Dzielny ołowiany żołnierz" czy "Brzydkie...

Wybór 24 najpiękniejszych baśni Andersena wspaniale ilustrowanych rysunkami i barwnymi ilustracjami Jana Marcina Szancera, baśni wzruszających czy nawet głęboko poruszających, jak też wesołych, krotochwilnych. Są wśród nich te najbardziej znane, m.in.: "Calineczka", "Mała syrena", "Królowa Śniegu", "Dziewczynka z zapałkami", "Słowik", "Latający kufer", "Dzielny ołowiany żołnierz" czy "Brzydkie kaczątko", jak i nieco mniej może znane, ale równie wspaniałe, np.: "Stokrotka", "Dzikie łabędzie", "Bzowa babuleńka" czy "Choinka".

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

książek: 1651
Isadora | 2011-02-05

Zwykle słyszę z różnych źródeł słowa,że "to nie jest lektura dla dzieci".Dlaczego? Bo podobno baśnie są krańcowo smutne,nieraz okrutne,przygnębiające,nie kończą się hollywoodzkim happy endem.Wzbudzają w dzieciach niepokój,powodują senne koszmary.A tak być nie powinno.
Moim zdaniem nie ma bardziej odpowiedniej lektury,jeśli chcemy wychować wrażliwe,współczujące dziecko,które w stosunkach międzyludzkich potrafi wykazać się choćby odrobiną empatii.To prawda,że baśnie Andersena są smutne - mimo fantastycznej otoczki opowiadają o prawdziwym życiu,które bardzo rzadko przecież jest usłane różami,które przynosi też ból,cierpienie i niedolę.Los "Dziewczynki z zapałkami" do dziś wzbudza we mnie podobne uczucia,jak w dzieciństwie,kiedy zetknęłam się z nią po raz pierwszy - litości,gniewu na ludzką obojętność,smutku nad zmarnowanym życiem.
Nierzadko towarzyszyły im łzy żalu.
I czy to źle? Co złego jest w tym,że dziecko wzrusza się losem drugiego człowieka,choćby ten był fikcyjnym bohaterem? Kto powiedział,że dzieciństwo powinno być beztroskie i wesołe? A czy to znaczy,że także pozbawione głębszych uczuć,prowokujących do zastanowienia nad sobą,nad światem,wyciskającym łzy z oczu,przecinającym bezchmurne,dziecięce czoło zmarszczką egzystencjalnego smutku? Że za wcześnie? Że z wiekiem przyjdzie czas na smutne myśli? Bzdura! Później będzie za późno.
Wbrew pozorom Andersen przyzwyczaja dzieci do "prawdziwego" życia w niezwykle subtelny sposób - cierpiące z powodu odrzucenia i nietolerancji Brzydkie Kaczątko przemienia się w pięknego łabędzia i sam staje się obiektem zazdrości ; ginąca z miłości Mała Syrenka godzi się z losem i zmienia się w ducha morza,pełna nadziei na uzyskanie duszy ; ołowiany żołnierz ginie co prawda w ogniu,ale razem ze swoją ukochaną baletnicą ; dziewczynka z zapałkami umiera,ale po tamtej stronie spotyka Babunię,która zabiera ją do Boga ; Karen,której pycha została ukarana w okrutny sposób,odzyskuje nogi po tym,kiedy jej skrucha staje się szczera.
Przykłady można by mnożyć ; baśnie rzadko kiedy kończą się szczęśliwie w potocznym rozumieniu tego słowa ; autor pokazuje czytelnikowi,że nie wszystko,co uważamy za tragedię,musi nią być;że nawet najtrudniejsze życiowe doświadczenie czegoś nas uczy.Oswaja nas z cierpieniem i śmiercią nie tylko naszą,ale także naszych bliskich,uczy ją akceptować,traktować jako nieodłączny element życia.Pokazuje,że choć życie rzadko bywa sprawiedliwe i nie toczy się po naszej myśli - możliwe jest pogodzenie się z wyrokami losu,uodpornienie się na zadawane ciosy,co czyni nas silniejszymi,lepszymi i mądrzejszymi.
Być może dzieci nie ogarną ogromu symboliki i przesłania "Baśni",ale z pewnością intuicyjnie je wyczują ; gwarantuję,że ich pierwsze refleksje,będące nieraz i wynikiem szoku po lekturze co bardziej wstrząsających utworów,zaważą na całym ich późniejszym światopoglądzie.Taka jest magia i siła "Baśni" pana Andersena.
Nie odmawiajmy dzieciom pierwszych prawdziwych wrażeń w ich życiu,pozwólmy im przeżyć je po swojemu ; bądźmy przy nich,by wytłumaczyć,rozwiać wątpliwości,by wzruszać się razem z nimi.Kiedyś nam za to podziękują.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W cieniu

"W cieniu" to historia Jodi, ktora zostaje zdradzona przez swojego partnera i z biegiem czasu zaczyna myśleć o tym, by się go pozbyć. Jak dl...

zgłoś błąd zgłoś błąd