Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gdański depozyt

Książka jest przypisana do serii/cyklu "ABC". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Oficynka
5,62 (149 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
11
7
27
6
51
5
29
4
13
3
9
2
5
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62465-38-5
liczba stron
304
język
polski
dodała
Ag2S

Pasjonujący kryminał w kolorze sepii, niekiedy z przewagą czerni. Wielkimi krokami zbliża się druga wojna światowa, a tymczasem w Gdańsku wykluwa się intryga z prawdziwym skarbem w tle. Zmysłowa maszynistka, dwulicowi kochankowie, zagadkowy pośrednik, poczciwi polscy urzędnicy odsłaniający drugą twarz, femme fatale o urodzie damy z Siedmiogrodu oraz wywiady kilku państw – wszyscy są uwikłani...

Pasjonujący kryminał w kolorze sepii, niekiedy z przewagą czerni.

Wielkimi krokami zbliża się druga wojna światowa, a tymczasem w Gdańsku wykluwa się intryga z prawdziwym skarbem w tle. Zmysłowa maszynistka, dwulicowi kochankowie, zagadkowy pośrednik, poczciwi polscy urzędnicy odsłaniający drugą twarz, femme fatale o urodzie damy z Siedmiogrodu oraz wywiady kilku państw – wszyscy są uwikłani w tajemniczą sprawę gdańskiego depozytu. Kto okaże się w tej rywalizacji prawdziwym zwycięzcą? Przedwojenny Gdańsk skrywa niejedną tajemnicę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Oficynka, 2011

źródło okładki: http://oficynka.pl/katalog/gdanskidepozyt/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2013-02-04
Na półkach: Przeczytane, 2013

Sięgnęłam po „Gdański depozyt” Piotra Schmandta z trzech powodów. Po pierwsze lubię polską literaturę, po drugie uwielbiam powieści sensacyjne, kryminalne, szpiegowskie, po trzecie kocham dwudziestolecie międzywojennej.

Akcja powieści rozgrywa się pod koniec lat trzydziestych XX wieku, w przededniu wybuchu II wojny światowej. W Gdańsku zawiązuje się intryga mająca na celu odnalezienie, wydobycie i przechwycenie cennego skarbu. W wyścigu o zdobycie ogromnego majątku biorą udział polskie władze, zagraniczny wywiad, maszynistka, tajemniczy pośrednik, prawdziwa femme fatale i mnóstwo innych osób. Tak pokrótce można przedstawić fabułę. Niestety więcej nie mogę ujawnić nie zdradzając szczegółów.

Zacznę od bohaterów. Jako tych głównych wskazałabym maszynistkę Stasię, sympatyczna choć działała mi mocno na nerwy. Dużo ciekawsza była dla mnie Wanda, cicha, niepozorna urzędniczka, mająca swoje sekrety i tajemnice. Poza tym trójka przedstawicieli polskich władz, dyrektor Noskowski, referent Osowski i major Szulewski. Dyrektor dystyngowany, bogaty, szanowany, trochę nerwowy. Osowski, młody, przystojny, przy tym bardzo inteligentny i pracowity. Major zaś to sybaryta, lubiący dobre trunki, smaczne jedzenie i piękne kobiety. Na pierwszy plan wysuwa się również postać kolekcjonera i znawcy Jaaana van Clijsa oraz jego żony Wilhelminy. To bogaci ludzie, żyjący w spokoju, nie chcący wtrącać się do polityki, jednak wartość skarbu, nie tylko pieniężna, ale również historyczna sprawia, że Jaan van Clijs angażuje się w poszukiwania.

Bardzo podobał mi się sposób przedstawienia Gdańska lat trzydziestych. Wszystkie uliczki, budynki, kościoły. Autor prowadzi czytelnika przez te wszystkie miejsca sprawiając, że odnosi się wrażenie jakby się tam było. Oczyma wyobraźni widziałam te wszystkie budynki, stare kamieniczki, tramwaje, spacerujących ludzi, biegające pokojówki.
Fabuła zaś to misternie utkana nić zagadek. Dosyć poplątane tajemnice i sekrety sprawiały, że mieszały mi się frakcje walczące o skarb, gubiłam się kto w końcu jest po której stronie. Uważam też, że można było bardziej wyeksponować postać Wandy, mojej ulubionej bohaterki „Gdańskiego depozytu”. Ale to jedyne zarzuty jakie mogę wysunąć wobec Piotra Schmandta. „Gdański depozyt” to prawdziwa perełka wśród powieści sensacyjnych. Okazuje się, że można bez rozlewu krwi stworzyć historię wciągającą, inteligentną, ze świetnymi bohaterami i piękną panoramą Gdańska. Fantastycznie przedstawione i dopracowane realia miasta, życie w nim, jego wielokulturowość, wielonarodowość i zróżnicowanie religijne. Świetnie napisana książka, którą warto przeczytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jutro będziemy szczęśliwi

Czuje ogromny niedosyt. Zaczęło się rewelacyjnie, intrygująco i tajemniczo. Zapowiadało się na coś więcej jak sam romans. Niestety im dalej tym zachw...

zgłoś błąd zgłoś błąd