Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gasnące ognie

Seria: Podróże retro
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,18 (34 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
9
7
6
6
9
5
1
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375066432
liczba stron
464
język
polski
dodała
Ag2S

Ile znaczy świętość ziemi cudów i tajemnic dla Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego? Ten znakomity podróżnik o wielkiej wiedzy historycznej i geograficznej oprowadza po miejscach kultu – Palestynie, Syrii i Mezopotamii – na każdym kroku dostrzegając ich niepowtarzalność. Te obszary – świadkowie narodzin trzech światowych religii monoteistycznych – stopniowo odsłaniają przed autorem swoje...

Ile znaczy świętość ziemi cudów i tajemnic dla Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego?

Ten znakomity podróżnik o wielkiej wiedzy historycznej i geograficznej oprowadza po miejscach kultu – Palestynie, Syrii i Mezopotamii – na każdym kroku dostrzegając ich niepowtarzalność.

Te obszary – świadkowie narodzin trzech światowych religii monoteistycznych – stopniowo odsłaniają przed autorem swoje sekrety, przez co poznajemy lepiej mity i legendy starożytnych cywilizacji.

Opis tej niezwykłej podróży wzbogacony jest kolekcją unikatowych fotografii z pierwszego wydania dzieła z 1931 roku, które ukazują wyjątkowy klimat czasów minionych.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2011

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 709
Miss_Jacobs | 2011-10-26
Na półkach: Przeczytane

W dzisiejszych czasach możemy w oka mgnieniu przemieszczać się z jednego zakątka ziemi do drugiego. Zyskujemy przy tym komfort, ale być może tracimy setki pomniejszych przygód, jakie przytrafiały się dawniej, gdy oczekiwano na statki. To właśnie dzięki temu Antoni F. Ossendowski mógł poznawać uroki maleńkich kawiarenek, a potem skrzętnie opisywać je w swojej książce. Z nich przenosimy się do Jafy, Betlejem, Jerozolimy czy Galilei. Na kartach „Gasnących ogni” postacie historyczne, bohaterowie mitów spotykają się z przydrożnymi taksówkarzami, nieboszczykami okrytymi jabłkami w celu zamaskowania zapachu ich rozkładającego się ciała, urzędnikami pilnujących granic. Podróżnik zaskakuje czytelnika nie tylko fotograficzną pamięcią, ale też bezbłędnym przywoływaniem zapachów, kolorów. Zamiast 5 gwiazdkowych hoteli znajdziecie namioty Beduinów, a szlaki niekoniecznie będą wydeptane przez miliony turystów. Pisarz w świetny sposób łączy teraźniejszość z przeszłością, dochodząc przy tym do często zaskakujących wniosków.
Uzupełnieniem tej lektury są czarno-białe fotografie, jedna z moich ulubionych ilustruje mężczyznę biorącego kąpiel w Morzu Martwym, w jednej ręce trzyma parasol, a w drugiej książkę. Choć zdjęcia nie grzeszą jakością, wszak pochodzą z pierwszej połowy XX wieku, to ujmują klimatem zabytków oraz uchwyconym charakterem modeli.
Przy wszystkich zachętach, jakie płyną trzeba wyraźnie zaznaczyć, że nie jest to książka, która zachwyci wszystkich. Styl, jakim posługuje się pan Ossendowski jest specyficzny, niezwykle szczegółowy, przez co może zwyczajnie nudzić. Jest to książka bardziej dla miłośników historii niż poszukiwaczy przygód.
„Gasnące ognie” to w istocie skarbiec wiedzy, ale nie każdy ma do niego klucz.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Otchłań: Księga I

Nie ukrywam, że jestem ogromną fanką Cyklu Demonicznego (sformułowanie „duża fanka” nawet odrobinę nie oddaje mojego uwielbiania!). Śledzę serię niema...

zgłoś błąd zgłoś błąd