Sen pod baobabem

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,01 (169 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
12
8
43
7
57
6
32
5
7
4
7
3
1
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375069761
liczba stron
336
język
polski
dodała
Ag2S

Ta historia jest o codziennej walce na Czarnym Lądzie. Ale nie na karabiny i maczety, lecz o tej najważniejszej: o kawałek bagietki, trochę mąki i dwa banany. Zwycięstwo pozwala przeżyć do jutra i cieszyć się najpiękniejszymi na świecie marzeniami, które zastępują pracę i sprawiają, że czas płynie tam wolniej niż gdziekolwiek na Ziemi. Sen pod baobabem to opowieść o niezwykłych losach ludzi,...

Ta historia jest o codziennej walce na Czarnym Lądzie. Ale nie na karabiny i maczety, lecz o tej najważniejszej: o kawałek bagietki, trochę mąki i dwa banany. Zwycięstwo pozwala przeżyć do jutra i cieszyć się najpiękniejszymi na świecie marzeniami, które zastępują pracę i sprawiają, że czas płynie tam wolniej niż gdziekolwiek na Ziemi.

Sen pod baobabem to opowieść o niezwykłych losach ludzi, także białych zamieszkujących ten kontynent, który nie dla nich jest stworzony. I o tym, dlaczego zabija się albinosów i wypija ich krew, o biedzie, która jest powodem do dumy oraz wierze w duchy, która wyjaśnia, dlaczego sąsiad złamał nogę. A także o plemieniu, które twierdzi, że przybyło z kosmosu, sprzedawaniu dzieci i wielu innych rzeczach niepojętych dla Europejczyka.

Biedzki jedzie do Mali jak do Malinowa. Afrykanów traktuje bez taryfy ulgowej, bez złudzeń, ale i bez żadnych uprzedzeń. Nie podróżuje po żadnym "Czarnym Lądzie" - on chodzi po ziemi.
Michał Ogórek, "Gazeta Wyborcza"

Tak interesującej książki o Afryce nie było od czasu Hebanu Kapuścińskiego. Biedzki dowodzi, w przeciwieństwie do wielu autorów, że zna i rozumie Czarny Ląd, jego mieszkańców i ich niewyobrażalną dla Europejczyków codzienność. A że ma znakomite pióro, potrafi na jednej stronie pokazać więcej prawdy niż inni w całej książce. Są tu dramat i troski dnia codziennego, i niesamowite postacie, jest poezja, gdy pisze o przyrodzie i marzeniach, które Afrykanom zastępują marny los, a nawet thriller i sensacja. Fascynująca pozycja, którą każdy, kto chce się dowiedzieć, jaka jest naprawdę współczesna Afryka, powinien przeczytać.
Jacek Pałkiewicz

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (413)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 710
Fuzja | 2014-02-04
Na półkach: Przeczytane

Afryka jednym kojarzy się z przepięknymi dzikimi krajobrazami i pierwotnością nieskalaną rozwojem cywilizacyjnym, innym z biedą, chorobami i ciemną plamą na duszy ludzkości. Tadeusz Biedzki, autor książki Sen pod baobabem, zdaje się podzielać w niej oba te poglądy. Jego podróż po Afryce można scharakteryzować słowami Michała Ogórka (Gazeta Wyborcza) zamieszczonymi w książce:

"Biedzki jedzie do Mali jak do Malinowa. Afrykanów traktuje bez taryfy ulgowej, bez złudzeń, ale i bez żadnych uprzedzeń. Nie podróżuje po żadnym „Czarnym Lądzie” – on chodzi po ziemi".

Taka jest prawda. Tadeusz Biedzki jest podróżnikiem z zamiłowania i jest to wyraźnie widoczne w jego opowieściach, przy tym jednak nie traktuje żadnym filtrem tego co widzi. Patrzy na mieszkańców Afryki, tak jak na ludzi żyjących w każdym innym zakątku świata. Wytyka im wady, docenia zalety i o wszystkim tym pisze bez ogródek i uprzedzeń.

Autor pojechał do najtrudniej dostępnych rejonów Afryki wraz z żoną oraz afrykańskim...

książek: 280
Anna | 2015-08-31
Przeczytana: 31 sierpnia 2015

16 sierpnia podczas pobytu wakacyjnego w Łebie poznałam autora tej niezwykłej książki o Afryce.
Tadeusz Biedzki jest niezłomnym podróżnikiem po bezdrożach Afryki Zachodniej i piachu Sahary. Opowiada o Afryce i Afrykanach z ogromną pasją, szczerze, bez wyidealizowanego piękna.Widzimy w tych opowieściach
- piękno krajobrazu - niezwykłe miasta Saint - Louis, Bamako, Timbuktu, piękno przyrody Parku Narodowego Djoudj - rzeka pełna pelikanów, błękitne wody Nigru z niezwykłym zjawiskiem wewnętrznej delty, piaski Sahary z nielicznymi już dziś karawanami prowadzonymi przez ubranych w niebieskie szaty nomadów Tuaregów
- Afrykanów żyjących marzeniami, nieporadnych, żyjących tylko tym co dzisiaj, ale też ich niekiedy okrutne rytuały i wierzenia - dla mnie wstrząsający los albinosów
- hałdy śmieci, plastiku - Afryka nie potrafi ich utylizować więc wszędzie tam gdzie są skupiska ludności jest brudno.
Cennym uzupełnieniem książki są zdjęcia...
Lektura tej książki pozwoliła mi spojrzeć zupełnie...

książek: 869
werka777 | 2014-10-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 października 2014

Afryka Zachodnia to rejony, które cywilizacja ominęła szerokim łukiem. Przyozdobiona w biedę, w wygłodniałych ludzi, w brud oraz niejednokrotnie przemoc odnajduje swój urok i białym podróżnikom aplikuje takie przeżycia, o których nie da się opowiedzieć w kilku zdaniach. Właśnie tam udał się Tadeusz Biedzki wraz z żoną, a swoją relację z wyprawy opisał w książce „Sen pod baobabem”. Nie jest to moja pierwsza przeczytana książka o Afryce. Dotychczas wszystkie były w jakimś stopniu podobne, a ta niewątpliwie jest bardzo, bardzo odmienna. Skupia się bowiem nie na opisie zwiedzonych miejsc, a na przeżyciach związanych z napotkanymi osobami i wydarzeniami, a takowych jest naprawdę wiele. Wywołująca ciarki na plecach, nieprawdopodobna i pełna wrażeń przygoda prowadzi nas na Czarny Ląd wypełniony niebezpieczeństwami i wieloma przeszkodami …

Autor książki, wraz z małżonką Wandą, postanowili zwiedzić mało znane rejony Afryki. Wybierając się jednak w taką podróż z pewnością nie spodziewali...

książek: 240
Elżbieta | 2016-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2016

Znakomita książka autorstwa pana Biedzkiego.
Czarna Afryka widziana jego oczami w niczym nie przypomina krajobrazów znanych z folderów biur podróży i nie ma nic wspólnego z wypoczynkiem w luksusowych hotelach w opcji all-inclusive. Różne kraje, różne wierzenia i odmienne obyczaje, ale mentalność mieszkańców praktycznie taka sama. Biały człowiek kojarzy się z wszelkim złem, jakie spadły na Afrykę w ostatnich wiekach i niestety, ten stereotyp jest chętnie podchwytywany przez wszelkiej maści wichrzycieli i wielokrotnie powtarzany. W efekcie w powszechnym rozumieniu biały = frajer, którego należy wykorzystać do maksimum. Jest to dość ważna informacja dla każdego, kto chciałby udać się śladem autora...
Książkę cenię sobie za dokładne opisy, lecz nie folkloru (często gęsto udawanego dla turystów), lecz trudów codziennego życia, warunków mieszkaniowych, stanu "dróg", wysypisk śmieci, rozciągających się nad brzegami rzek i w obrębie miast, brudu, smrodu... A także za przybliżenie sposobu...

książek: 780
brasilka2 | 2013-04-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Afryka
Przeczytana: 12 kwietnia 2013

Świetna książka, ale zupełnie niezachęcająca do podróży śladami autora.
Czytając zastanawiałam się nawet, ile on sam miał przyjemności z tej podróży.
No OK, był w miejscach niezwykłych, jak wioska Tuaregów, Dogonów, Timbuktu, podziwiał piękną przyrodę, przeżył przygodę podróżowania w zatłoczonym autobusie w towarzystwie kurczaków i kóz, zrobił fantastyczne kolorowe zdjęcia, które ogląda się w książce z zachwytem.
Ale... mentalność Afrykanów, których spotykał, jest po prostu niewiarygodna, ich niefrasobliwość, traktowanie białych jak bogaczy, od których można wyciągać pieniądze (bo ty masz, a ja nie mam, więc musisz mi dać). Poza tym często Afryka jest tu opisana jako kontynent brudu i śmieci, zaśmieconych ulic, rzek, wszystko śmierdzi.
A żeby dopełnić obrazka, ich przewodnik po Afryce okazał się dilerem i bandytą, przez którego mogli popaść w duże kłopoty.

Podsumowując, z książki wynika, że wyprawa do tej części Afryki jest tylko dla hardkorowych podróżników. Nie mówię nawet o...

książek: 113
ciekawyswiata | 2015-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2015

jedna z najlepszych książek o Czarnej Afryce. jeśli Ciebie do niej ciągnie, bo "przecież tam jest ta dziko, tak inaczej", bo chcesz przeżyć "dreszcz emocji" to koniecznie przeczytaj tę książkę. Szczera do bólu, z każdą kartką dowiadujesz się, że jesteś tam mile widziany, ale tylko po to, żeby Ciebie białasie wykorzystać. Afrykanie to nie Europejczycy, oni nie mają potrzeby poznawania "odmienności" tak jak my. Mają inne - zjeść, wyspać się a jak się trafi frajer z Europy - jak najwięcej na tym skorzystać. Dowiesz się, że Afryka to nie jest kontynent dla pięknoduchów wychowanych w dobrobycie i demokracji. lektura obowiązkowa

książek: 158
lsidorki | 2017-04-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 kwietnia 2017

Afryka to sen o lepszym życiu. Marzenia, plany, ale brak chęci ich realizacji. Totalne lenistwo, cwaniactwo i wiara w przesądy. Z drugiej strony piękna, kolorowa i radosna. Cieszę się, że autor ukazał ją z dwóch różnych stron, bo bałem się z początku negatywnego nastawienia.
Poza tym książka bardzo ładnie wydana, z masą przepięknych zdjęć. Czytało się niewiarygodnie przyjemnie!

książek: 160
Wona | 2013-12-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: wrzesień 2013

Znakomity obraz współczesnej Afryki, odarty z poezji budowanej na podstawie "Pożegnania z Afryką" czy reportaży z National Geografic. Pokazuje Afrykanów jako rasistów i leni, dla których ponowna kolonizacja byłaby wręcz ratunkiem przed nieuchronnym pogrążeniem się w całkowitym chaosie i biedzie.

książek: 12
Quilinus | 2018-06-05
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2018 rok

Autor był w Afryce - to na pewno.
Czytając Sen pod Baobabem miałem wrażenie, że może ze dwa razy i to na wakacjach. Biedzki nie stara się, ba - wręcz nie chce zrozumieć ludzi, z którymi się spotyka, traktując ich ze swoistą kolonialną wyższością.

Najlepszym opisem książki pozostaje dla mnie scena, w której Biedzki pisze o robieniu Afrykańczykom zdjęć bez pozwolenia. Po tym jak zaczynają protestować, obiecuje, że odeślę je pocztą (a nóż się głupie murzynki odczepią). W przypadku jednego pana chce mu dać na odczepne parę euro, a jak to nie pomaga - krzyczy na niego. To przynosi pożądany skutek, co autor kwituje stwierdzeniem - lata niewolnictwa przyzwyczaiły Afrykańczyków do twardej ręki.
Polecam wyobrazić sobie sytuację, w której jakiś Japończyk robi nam zdjęcie, traktuje nas jak ostatniego idiotę, chce nam dać kilka złotych, a następnie zaczyna się na nas wydzierać na środku ulicy...

++ wątek z narkotykami - że co???

książek: 522
Agnieszka Garncarczyk | 2017-08-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 sierpnia 2017

Afryka okiem podróżnika bez upiększeń i cukierkowych opowieści,a jednocześnie nie pozbawiona urokliwych opisów przyrody i ludzi tam żyjących.To kontynent pozostawiony sam sobie,ale niekoniecznie celowo,bo Afrykańczycy to marzyciele o tym ,że będzie lepiej ,a jednocześnie wszystko odkładający na pózniej ,na jutro...
Tam czas to pojęcie względne i trochę to nauka dla nas zabieganych za... no właśnie za czym...

zobacz kolejne z 403 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd