Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nazista i fryzjer

Tłumaczenie: Ryszard Wojnakowski
Seria: Proza
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,77 (81 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
4
8
6
7
25
6
25
5
6
4
3
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Nazi & der Friseur
data wydania
ISBN
9788308046999
liczba stron
431
słowa kluczowe
powieść niemiecka, Izrael
język
polski

Przewrotna powieść o naziście, który ukrywa się w Izraelu pracując jako fryzjer. W Bejt Dawid, niedaleko Tel-Awiwu, fryzjer Icek Finkelstein pracuje w salonie Szmuela Szmulewicza. Namydlając klientów wygłasza płomienne syjonistyczne mowy, jako terrorysta walczy z Anglikami okupującymi Palestynę, a w 1948 roku jako żołnierz armii izraelskiej — z Arabami. Zostaje nawet okrzyknięty bohaterem...

Przewrotna powieść o naziście, który ukrywa się w Izraelu pracując jako fryzjer.

W Bejt Dawid, niedaleko Tel-Awiwu, fryzjer Icek Finkelstein pracuje w salonie Szmuela Szmulewicza. Namydlając klientów wygłasza płomienne syjonistyczne mowy, jako terrorysta walczy z Anglikami okupującymi Palestynę, a w 1948 roku jako żołnierz armii izraelskiej — z Arabami. Zostaje nawet okrzyknięty bohaterem narodowym: "Juda Machabeusz zmartwychwstał!" Ale Icek Finkelstein wcale nie jest Żydem… To w rzeczywistości Maks Schulz, były oberscharführer SS i zbrodniarz wojenny, który uciekając przed sprawiedliwością ukrywa się w miejscu, gdzie nikt nie będzie go szukać.

Nazista i fryzjer to szokująca, pełna drastycznych scen, ale i prowadzona w gawędziarskim stylu opowieść o Holocauście. Powaga i groza czasu wojny łączy się tu z groteską, a głęboka refleksja nad złem z rubasznym humorem. Dzieło Hilsenratha można porównać jedynie do Blaszanego bębenka Grassa i Łaskawych Littella.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2011

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1921
Słowianka | 2012-01-29
Na półkach: 2012
Przeczytana: 29 stycznia 2012

SPOWIEDŹ LUDZKIEGO KAMELEONA
Maks Schulz alias Icek Finkelstein od wczesnego dzieciństwa starał się jak najlepiej dopasować do zaistniałej sytuacji, momentalnie reagując na zmieniające się tendencje społeczne i polityczne.
Już jako niemowlę ze spokojem znosił analne gwałty dokonywane przez kochanka matki, polskiego fryzjera, w myśl zasady, że lepiej mieć mieszkanie w piwnicy i jednego ojczyma niż być bezdomnym i mieć pięciu domniemanych ojców.
W wieku szkolnym odkrył, że „dobre życie” jest po drugiej stronie ulicy w kamienicy i salonie fryzjerskim należącym do żydowskiej rodziny Finkelsteinów. Idolem jego dziecięcych i młodzieńczych lat stał się Icek, wrażliwy żydowski chłopiec myśliciel i poeta, przyszły spadkobierca rodzinnego interesu. Maks robił wszystko aby dorównać swemu bóstwu, łącznie z nauką języka jidysz, udziałem w modlitwach w synagodze jak również nauką fryzjerskiego rzemiosła.
Na drodze do osiągnięcia przez Maksa „małomiasteczkowej nirwany” stanęła wielka historia, a konkretnie dojście do władzy Hitlera. Nasz bohater radykalnie zmienia front i zaciąga się do nazistowskich oddziałów szturmowych SA, ale z uwagi na mało efektowne jasnobrązowe uniformy, aspiruje do SS - elitarnej formacji nazistowskiej, ubierającej się w modne czarne mundury, zaprojektowane i wyprodukowany przez Hugo Bossa. Maks nie chce być brązowym szarakiem, on syn dziwki i pięciu alternatywnych ojców, chce być „elitą Nowych Niemiec”. Na swoje czarne wdzianko i miano ludobójcy „ciężko pracuje”, począwszy od lokalnego pogromu żydowskich sąsiadów, poprzez walki na rosyjskim froncie a skończywszy na masowych egzekucjach w obozie koncentracyjnym.
Niestety los Maksa znów się odmienia, wskutek przegranej wojny, z dumnego nazisty zmienia się w zaszczutego zbiega, ukrywające się w polskim lesie, przed żołnierzami Armii Czerwonej, polskimi partyzantami a przede wszystkim przed odpowiedzialnością karną za zbrodnie wojenne. I tak jak Jaś i Małgosia trafia do leśnej chatki do babci Weronki, która oględnie mówiąc nie grzeszy urodą, wygląda na 100 lat i źle jej z oczu patrzy. Dumny esesman przystaje na nową rolę perwersyjne zabawki w rękach niewyżytej seksualnie sadystki. Ten epizod przygotowuje go do jego największej życiowej przemiany - w żydowską ofiarę Holokaustu.
A potem to już jakoś samo idzie, jak w filmie Woody Allena „Zeling”, każda zmiana jest możliwa:
„Z niewinnego niemowlęcia, które nazywało się kiedyś Maks Schulz, zrobił się mały szczurołap. A ze szczurołapa uczony panicz. A z uczonego panicza… fryzjer. A z fryzjera esesman. A z esesmana ludobójca. A ludobójcy… drobny żydowski czarnorynkowy handlarz Icek Finkelstein. A teraz: z drobnego żydowskiego handlarza Icka Finkelsteina… pionier, repatriant, bojownik o wolność.”
Czytając „Nazistę i fryzjera” miałam nieodparte wrażenie, że mimo iż jest to pierwsza książka tego autora skądś znam ten sposób pisania: obsceniczny, wulgarny język, odzierający z intymności sposób ukazania bohaterów, obrazoburcze wystąpienia przeciwko symbolom religijnym, antypolski stosunek. Na myśl przychodzi Jerzy Kosiński i jego (lub nie jego) „Malowany ptak”, dlatego nie polecam tej lektury osobom, które źle zniosły przedmiotową pozycję. Dla mnie ważki jest poruszony w książce temat jakim jest siła ludzkiego strachu, który pcha bohatera w objęcia kolejnych tożsamości, aż do osiągnięcia „światopoglądowej schizofrenii”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kronika wykrakanej śmierci

Kolejna z serii, w której poza standardowo sympatycznymi bohaterami i humorem dostajemy też nieco poważniejszych przemyśleń. A przynajmniej widzę je t...

zgłoś błąd zgłoś błąd