Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miriada

Wydawnictwo: Novae Res
8,67 (9 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
8
8
0
7
0
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7722-179-2
liczba stron
306
słowa kluczowe
beletrystyka, przygoda, młodzież
język
polski
dodał
Kamila

Królestwo Maremontii atakują dwa ościenne Państwa: Wieczny Zachodni Horyzont oraz Gravana. Jego władca, Taumas Mężny, przegrywa wojnę, w której ginie, a kraj dostaje się pod niewolę wrogich armii. Monticola, najstarszy syn Taumasa, wraz z ojcowskim mieczem przejmuje na swoje barki odpowiedzialność za państwo. Organizuje drużynę, która ma za zadanie odbicie utraconych ziem. Rozpoczyna się...

Królestwo Maremontii atakują dwa ościenne Państwa: Wieczny Zachodni Horyzont oraz Gravana. Jego władca, Taumas Mężny, przegrywa wojnę, w której ginie, a kraj dostaje się pod niewolę wrogich armii.

Monticola, najstarszy syn Taumasa, wraz z ojcowskim mieczem przejmuje na swoje barki odpowiedzialność za państwo. Organizuje drużynę, która ma za zadanie odbicie utraconych ziem. Rozpoczyna się wielka przygoda. Czy bohaterom uda się wyjść z niej zwycięsko?

***

Nestor […] nachylił się nad blatem stołu i oparł dłonie na jego krawędzi.
— Musisz przygotować się na Wielki Dzień. Myślałem, że nastąpi on dzisiaj, ale się myliłem. Oddaję ci twoje dziedzictwo — tu podał Monticoli miecz. — Dowiedź sam sobie, ile jesteś wart i na co cię stać. Dokonaj tego, o czym boisz się marzyć, choć co noc ci się to śni. Sięgnij po to, co jest zawieszone wśród słońc i księżyców, sięgnij po to, co leży na dnie czarnego morza. Nie gniewaj się za te zagadki, ale słuchaj swojego serca i nigdy się nie cofaj. Zostań naszym królem i niech za życia okrzykną cię wspaniałym. Musisz wiele doświadczyć i wiele się nauczyć. Ale nie martw się: każda najdalsza i najuciążliwsza droga, jaką właśnie będzie twoje życie, zaczyna się od pierwszego kroku, a on jest już bliski.
— Ale... powiedz mi, dokąd mam ich wszystkich zabrać?
— Sam musisz zdecydować.

[...]

Sfinga odwróciła się do Monticoli, który patrzył na nią z powagą w oczach. Chłopiec wstrzymał oddech.
— A oto zagadka dla Króla Maremontii. Słuchaj uważ-
nie i noś ją w sercu.

Pierwszy w ataku, ostatni w odwrocie...

Monticola uśmiechnął się w duchu, rozpoznając cytat ze swojej ulubionej książki z dzieciństwa. Poczuł, że to dobry znak. Z uwagą słuchał dalej.

...Lecz nie jest królem, gdy giną zań krocie.
Rozsądek na wodzy utrzymać nie sztuka,
Lecz los się sroży, śmierć do piersi puka,
Za plecami dyszy, od przodu atakuje,
Gdy będziesz sam, nikt nie uratuje.
Przed orłem i wilkiem ona da ucieczkę.
Za pierwszym krokiem podnieś poprzeczkę.
Stoisz na drodze innych i swojej.
Teraz zdecyduj, czy na ciebie kolej.

 

źródło opisu: www.zaczytani.pl

źródło okładki: www.zaczytani.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 581
MałaPisareczka | 2013-01-15
Przeczytana: styczeń 2013

Moja recenzja znajduje się również na blogu:
wymarzona-ksiazka.blogspot.com

Miriadę znalazłam pod etykietką "Literatura dla młodzieży". Mamy króla, mamy bajeczne królestwo, mamy konflikt, mamy FABUŁĘ! Czego by więcej trzeba?

Książkę chciałam skończyć po 50 stronach. Dlaczego? Ponieważ spodziewałam się naprawdę "Literatury dla młodzieży". A na pierwszych stronach znalazłam "Książkę dla dzieci". Właściwie mogłam się tego spodziewać, chociażby ze względu na wielkość liter, lecz przecież nie ocenia się książki, jeżeli choć trochę się jej nie "pozna".

Dalej: Bohaterowie.
Spodziewałam się minimum szesnastoletniego księcia z gromadą swoich poddanych. Kogo otrzymuję? Bodajże dziesięciolatka, może trzynastolatka (coś koło tego). W dodatku poddani, jego własna świta to dzieci. Jeszcze młodsze od niego.

Właśnie ze względu na te dwa wymienione elementy, odłożyłam powieść ze smutkiem patrząc na znajdującą się z tyłu cenę. Następnego dnia (chociażby ze względu na cenę!) wznowiłam czytanie. Taaa... Mogę być z tego powodu z siebie bardzo dumna.

Książka ma w sobie to "coś", co książki mieć muszą, by przyciągać. Pani Edyta Szczurek-Maksymiuk posługuje się w niej językiem prostym, bardziej skierowanym do dzieci, który czyta się szybko i przyjemnie - bez większych zgrzytów. Mimo to nie uważam, by to dzieci były adresatami. Samo słowo "wojna" może je wystraszyć, podobnie jak jej przebieg. Jak sądzę, dlatego wydawnictwo postanowiła "przysegregować" Miriadę jako literaturę młodzieżową. Czy słusznie? Dla mnie to książkę mogą czytać nawet dorośli.

Fabuła w całości obraca się wobec pojęcia "wojna". Dzieci, mimo że są nadal dziećmi muszą się z nią zmierzyć. Mało tego! One nie ukrywają się w cieniu, lecz pierwsze kroczą w szeregu. Mamy odważne dowódcę, księcia Monticolę, który z dnia na dzień uczy się, że bycie przywódcą to nie tylko branie pod swoje skrzydła innych i bronienie ich za wszelką cenę. Mamy młodszego brata Monticoli, księcia Władka, który pierwszy rwie się do boju, lecz tak naprawdę jest bardzo realistycznym chłopcem, widzącym przyszłość w ciemniejszych barwach niż jego starszy brat. Mamy również Troję, która dołącza do szeregów księcia ostatnia i po krótkim czasie zostaje jego prawą ręką. Wesolutka dziewczynka, której udało się uciec z sideł wroga. Oprócz wymienionej trójki jest jeszcze gromadka innych bohaterów - młodszych i starszych - których celem jest, podobnie jak głównego bohatera, wygranie wojny.
Dzieci z każdą sekundą życia dorastają. Jako że nie mogą nacieszyć się słodkim czasem beztroskiego dzieciństwa, marzą, by inni nie musieli znosić tego samego co oni. Pragną jak najszybciej dorosnąć, by zostać rycerzami, którzy wygrają Miriadę tj. wielką wojnę.

Fabuła płynie. Jak wspominałam szybciej, jest napisana prostym językiem, dzięki któremu każdy potrafiący czytać może ją zrozumieć. To jest oczywiście zaleta, bowiem naprawdę za książkę może łapać każdy. Mimo nieciekawego wstępu bohaterowie dają się polubić, a jak wiadomo dobra fabuła kształtuje z nich diamenty.

Piękno książki potęgują również znajdujące się wewnątrz rysunki. Jak również łączenie legend.

Ocena: 5

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krótka historia siedmiu zabójstw

Marlon James przedstawia czytelnikom kilkunastu bohaterów, których losy związał zamach na Boba Marleya, do którego doszło w grudniu 1976 roku. James n...

zgłoś błąd zgłoś błąd