Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Okładka książki Jedyne dziecko

Jedyne dziecko

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Bartosz Czartoryski
tytuł oryginału
Only Child
wydawnictwo
Papierowy Księżyc
data wydania
ISBN
9788361386070
liczba stron
324
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
7,91 (484 ocen i 97 opinii)

Opis książki

Arthur Danse stąpa po ziemi z konkretnego powodu – by uświadomić ludziom, że ten świat jest mrocznym miejscem. Arthur nie uznaje odpowiedzi odmownej – karze za nią strachem i bólem bez względu na to, kim jesteś. Żoną. Kochanką. Przechodniem. Jego ośmioletnim synem... Lydia McCloud miała nadzieję, że małżeństwo z Arthurem okaże się rekompensatą jej wcześniejszych złych wyborów. Że spotkała człowie...

Arthur Danse stąpa po ziemi z konkretnego powodu – by uświadomić ludziom, że ten świat jest mrocznym miejscem. Arthur nie uznaje odpowiedzi odmownej – karze za nią strachem i bólem bez względu na to, kim jesteś. Żoną. Kochanką. Przechodniem. Jego ośmioletnim synem...

Lydia McCloud miała nadzieję, że małżeństwo z Arthurem okaże się rekompensatą jej wcześniejszych złych wyborów. Że spotkała człowieka, który będzie ją chronił przez złem tego świata. Myliła się bardziej, niż mogła przypuszczać. Prawdziwe zło odnajduje bowiem tuż obok siebie, kiedy Arthur pokazuje swoje skrywane wcześniej oblicze.

Zdesperowana Lydia zmuszona jest stoczyć walkę o życie, w której stawką jest los jej jedynego dziecka. A Arthur wykorzysta każdą okazję, aby udowodnić, że nic i nikt nie jest w stanie odebrać mu jego własności.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2011

źródło okładki: http://www.papierowyksiezyc.pl/

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 621
Sargento_Garcia | 2014-03-02
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 02 marca 2014

Zacznę nietypowo jak dla siebie od podsumowania: ZDECYDOWANIE NIE JEST TO KSIĄŻKA DLA CZYTELNIKÓW O SŁABYCH NERWACH.

Podobnie jak przy recenzji „Dziewczyny z sąsiedztwa” posłużę się na wstępie tej recenzji słowami Roberta Ziębińskiego z Newsweek Polska: „Prosta rodzinna historia. On, ona i dziecko. Tylko, ż eon jest potworem, ona pogubiona a ono ofiara. Lubicie horrory o zwykłym życiu? Ten będzie waszym ulubionym. Zwali was na łopatki i nie pozwoli się podnieść. Absolutne mistrzostwo.”
Przeczytałem „Dziewczynę…”, cały cykl o kanibalach, dzisiaj „Jedyne dziecko” i dochodzę do wniosku, że dla Jacka Ketchuma nie ma tematów tabu. Wydawało mi się również, że pierwsza ze wspomnianych przez mnie w tej recenzji książek była wstrząsająca, ale dzisiaj już wiem, że to było tylko preludium do tego z czym przyszło mi się zetknąć przy tej historii.
W swoim życiu spotkałem się już z wieloma przejawami agresji i brutalności. Przeczytałem dziesiątki książek historycznych i naukowych na temat ludzkieg...

książek: 549
Ewa-Książkówka | 2012-02-07
Przeczytana: 06 lutego 2012

Nie mogę powiedzieć, nie mogę nic zrobić, by przestał.*

Słyszę już z daleka JEGO kroki. Wiem doskonale, że za chwilę stanie w drzwiach mojego pokoju. Powoli podejdzie do mojego łóżka, odsłoni moją kołdrę i każe mi przybrać ulubioną przez siebie pozycję. Ja posłusznie spełnię jego żądania, bo nie mam innego wyboru. Gdy odmówię – uderzy mnie. Choć TO, co mi robi, tak bardzo boli, nie mogę płakać, bo wiem, że i za to spotka mnie kara.

Nie wiem, co mu zrobiłem.
Nie wiem, co zrobiłem.**

Często zastanawiam się, czy inni tatusiowie też robią TE rzeczy swoim dzieciom. Czy do moich szkolnych kolegów także przychodzą nocą tatusiowie, by ich dotykać? Czy ich to boli? A może to wszystko moja wina? Może to ja jestem zły i mój tatuś mnie w ten sposób karze? Tylko co mogło rozgniewać go tak bardzo, że nie zwraca uwagi na mój ból i krew? Jestem najokropniejszym dzieckiem na świecie.

Tak mniej więcej przedstawia wizję dziecka molestowanego Jack Ketchum w swojej najnowszej powieści pt. „Jedyne dz...

książek: 1040
Agnieszka | 2013-11-20
Przeczytana: 19 listopada 2013

To moje pierwsze spotkanie z J. Ketchumem i zapewne sięgnę po następne książki tego autora. W trakcie czytania kryminału „Jedyne dziecko” momentami odbierało mi mowę, targały mną koszmarne odczucia, po przeczytaniu zakończenia byłam niebywale wstrząśnięta. Zaczynając czytać tą pozycję spodziewałam się dobrze napisanego kryminału jednak, kiedy na koniec przeczytałam, iż do napisania tej książki skłonił autora obejrzany na kanale HBO program dokumentalny ścięło mnie z nóg.

Książka skłania do refleksji na temat prawa obowiązującego na całym świcie, kwestii związanych z wychowywaniem, znęcaniem się nad dziećmi i wszystkim tym, co związane z patologią i przemocą w rodzinie. J. Ketchum w tej książce doskonale przedstawił relacje panujące w rodzinie, gdzie ojciec jest okrutnym i bezwzględnym dyktatorem. Ponadto świetnie opisuje zawiłości i bezduszne procedury związane z pracą sądów i prawników, jak dla mnie autor w doskonały i bardzo realistyczny sposób przedstawił ten problem. Nie chcę za...

książek: 482
Marzin | 2014-10-08
Przeczytana: 08 października 2014

Wstrząsająca książka. Przeraża mnie ta niesprawiedliwość wymiaru sprawiedliwości, jak można być tak nieczułym na krzywdę dziecka, to wręcz trudne do uwierzenia. Przez co musiał przechodzić ten biedny ośmioletni chłopiec gdy sąd rozpatrywał histeryczne zachowania matki. Przeciez ona zachowywała sie jak matka, zaciekle probowała ochronić swoje dziecko:( Sama jestem matką i rozumiem jej desperację. Osobiście rozkurw....bym mu łeb na jej miejscu, bez chwili zawachania. Przepraszam za słownictwo,ale jestem jeszcze poddenerwowana przeczytaniem tej książki. A wiecie co jest najgorsze, otóż to, że podobna historia miala miejsce naprawdę w Teksasie. Ta świadomość sprawia właśnie w czytelniku tą wściekłość i bezsilność w stosunku do ludzi ktorzy przecież maja dbac o dobro jednostki,ktorzy mająchronic nas przed niesprawiedliwościa, przemocą i krzywdą:( Niestety w wielu przypadkach człowiek jest skazany tylko na siebie i musi w ostateczności podjąc drastyczne i zgubne dla niego kroki. Sama zrobil...

książek: 611
Tathagatha | 2011-07-16
Przeczytana: 16 lipca 2011

Stephen King niejednokrotnie zaznaczał, że książki Jacka Ketchuma są przerażające - nie da się temu zaprzeczyć.
Do moich rąk trafiła czwarta już książka tego autora i po raz kolejny przewracając kartki czułam narastający strach.
'Jedyne dziecko' nie straszy potokami krwi, potworami ani duchami. Bronią Jacka w tej książce jest działanie na wrażliwość czytelnika. Jest pisanie o rzeczach szokujących, nie mieszczących się w głowie, odrażających. Pokazuje jak ludzie mogą mieć spaczoną psychikę i jak potrafią się z tym kryć, żyć.... czuć się z tym dobrze.
Krzywdę w tym wypadku wyrządza ktoś bliski, ktoś kto powinien roztaczać opiekę, ktoś kogo wydaje się, że znamy!
Ta kwestia sprawiała, że czułam ogromny niepokój czytając.
Uświadamia bardzo dobitnie, jakie są skutki pokładania ufności w nieodpowiedniej osobie.

Ketchum poruszył jeszcze jeden problem, mianowicie luk prawnych, niesprawiedliwości wymiaru sądowego. Jak doszło do tego, że sprawy rozpatrywane są podług suchych praw?...których n...

książek: 2283

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/09/jedyne-dziecko-jack-ketchum.html

książek: 0

Wiele można napisać o twórczości Jacka Ketchuma, że pisze powieści
drastyczne, wstrząsające, mrożące krew w żyłach, czasami niewiarygodne.
Nie boi się trudnych tematów. Ale jedno trzeba przyznać z całą
stanowczością - pisze rewelacyjnie. Potrafi porządnie wstrząsnąć
czytelnikiem. "Jedyne dziecko" to kolejna książka tego autora, która
wpadła mi w ręce. Przeczytałam ją w dwa wieczory, następnych pięć
dni...dochodziłam do siebie. Z bardzo marnym skutkiem.
Gdybym miała opisać tą książkę jednym słowem ( wiem, wiem tak się
nie da ) ale gdybym mogła, było by to słowo ZŁO.
Zło w najgorszej z możliwych postaci.
Mam cichą nadzieję, że nie zniechęciłam Was za bardzo do przeczytania
tej książki. Aczkolwiek...czytajcie ją drodzy czytelnicy na swoją
własną odpowiedzialność.

książek: 1482

Jack Ketchum serwuje czytelnikom przerażającą opowieść, opartą na prawdziwych zdarzeniach. Autor świetnie opisał tę historię, potrafi nieźle wstrząsnąć czytelnikiem. Powieść przeraża, wstrząsa, wzrusza, oburza. "Jedyne dziecko" przeraża okrucieństwem, brutalnością, czystym złem tkwiącym w człowieku, który powinien chronić swoje dziecko, a nie je krzywdzić. To oczywiście mną wstrząsnęło, ale jeszcze bardziej poraziła mnie niesprawiedliwość, jak sąd potraktował kobietę, która chroniła swoje dziecko. To naprawdę wstrząsająca historia, której się nie zapomina.

książek: 661
Zaczytana | 2013-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2013

Żaden inny autor nie potrafi wywołać we mnie aż tyle grozy i przerażenia co Jack Ketchum.Posiada on niesamowity dar opisywania sytuacji w sposób tak sugestywny,że podczas czytania czuję pewnego rodzaju wewnętrzny niepokój,który mnie nie opuszcza jeszcze długo po przewróceniu ostatniej strony powieści.A co chyba najbardziej potworne,to fakt,że również i w "Jedynym dziecku" oparł się na wydarzeniach,które miały miejsce w rzeczywistości.
Już sama okładka wywołuje poruszenie.Mały bezbronny chłopiec...i te krople krwi,tak realistyczne...
Z pozoru zwyczajna rodzina...mąż,żona i dziecko...
Ale pod płaszczykiem przykładnego małżonka,Arthur skrywa swoją mroczną,drugą naturę,która powoli zaczyna wychodzić na światło dzienne.
Kiedy agresja i przemoc sięgają granicy Lydia postanawia zabrać syna i rozstać się na dobre z Arthurem.
Po rozwodzie opiekę nad synem przejęła Lydia,ale chłopiec co jakiś czas widuję się z ojcem.Po jednym z takich spotkań Lydia powoli zaczyna rozumieć,że nie tylko ona była o...

książek: 1562
Isadora | 2011-12-28
Przeczytana: 28 grudnia 2011

Jack Ketchum to bodajże jedyny autor, który dosłownie sponiewierał mnie psychicznie, zmaltretował emocjonalnie. Operując nagą, brutalną prawdą oraz dosadnym, realistycznym językiem, kompletnie nie licząc się z naturalną ludzką wrażliwością i odpornością, tratuje wiarę w dobro drzemiące w człowieku oraz sprawiedliwość, którą ofiarom powinien gwarantować system sądowniczy. Wywołuje skrajne, wyjątkowo intensywne emocje, bez ubarwień i przemilczeń ukazując najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy, szarpie napięte jak postronki nerwy zmuszając do zmierzenia się ze złem w najczystszej postaci: z krzywdą niewinnego dziecka poddanego psychicznym i fizycznym torturom, z molestowaniem seksualnym i wielokrotnym gwałtem włącznie; z dramatem kobiety - ofiary przemocy domowej będącej u kresu wytrzymałości, podejmującej nierówną walkę z psychopatycznym mężem oraz niesprawiedliwym i pełnym luk systemem prawnym; z przerażająco bestialskim i bezkarnym seryjnym mordercą znęcającym się nad rodziną, doskon...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Jorge Bucay
    68. rocznica
    urodzin
    Zawsze uważałem, że najpiękniejszą odpowiedzią na "Bardzo cię kocham" jest zdanie: "A ja czuję się bardzo kochana".
  • Krzysztof Daukszewicz
    67. rocznica
    urodzin
  • Hanka Lemańska
    55. rocznica
    urodzin
    Facet jak facet, dwie ręce, dwie nogi, głowa od góry.
  • Fiodor Dostojewski
    193. rocznica
    urodzin
    Zełgać po swojemu – to nieomal lepsze niż powtórzyć prawdę za kim innym. W pierwszym wypadku jest się człowiekiem, w drugim tylko papugą.
  • Maria Kuncewiczowa
    119. rocznica
    urodzin
    ...jakże ja będę umierać, kiedy nie żyłam ja wcale?
  • Chris Claremont
    64. rocznica
    urodzin
  • Philip Craig Russell
    63. rocznica
    urodzin
  • Joseph Campbell
    27. rocznica
    śmierci
    [...] jeśli idziesz za tym, co cię uszczęśliwia, to jakbyś podążał jakimś szlakiem, który istniał od zawsze, czekał na ciebie, i że życie, które właśnie przeżywasz, jest tym, które było ci jakoś pisane.
  • Michael Palmer
    1. rocznica
    śmierci
    Każde równanie zawierające czynnik ludzki jest nierozwiązywalne
  • Harry Mulisch
    4. rocznica
    śmierci
    Ważne decyzje zawsze należy podejmować od razu, ponieważ inaczej nic z tego nie wychodzi
  • Wacław Gąsiorowski
    75. rocznica
    śmierci
    -Gadajcie, coście za jedni?!
    –Joanna Żubr, markietanka pierwszej legii, pierwszego batalionu – odparła dumnie baba– A to mój stary niedołęga...
    –Maciej Żubr, podoficer pierwszej legii, pierwszego batalionu, drugiej kompanii! – poprawił chłop.
  • Henryk Niewiadomski
    7. rocznica
    śmierci
    To wpływa na psychikę. Mogę to stwierdzić z całkowitą pewnością. Siedzę już trzy lata odizolowany od żony i trzepię się ręką przez ten cały czas. Jak po roku w więzieniu zobaczyłem, że trzęsie mi się ręka, myślałem początkowo, że to albo na tle nerwowym, albo choroba Parkinsona. Walnąłem konia, od r... pokaż więcej
  • Claude Lévi-Strauss
    5. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd