Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Babunia

Tłumaczenie: Magdalena Krzyżosiak
Wydawnictwo: Świat Książki
6,48 (187 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
11
8
32
7
53
6
40
5
24
4
15
3
3
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La grand-mère de Jade
data wydania
ISBN
978-83-247-2103-0
liczba stron
272
słowa kluczowe
Literatura francuska
język
polski
dodała
Dorota_1988

Jade, dziennikarka, nie zgadza się, by jej babcię, Jeanne, oddano do domu starców i zamieszkują razem w Paryżu. Ku jej zdumieniu babcia, prosta osiemdziesięciolatka ze wsi, kryje niezwykłą osobowość: przez całe życie potajemnie czytała książki! Jade pokazuje Jeanne rękopis swojej powieści z prośbą o ocenę. Babcia opowie jej w zamian, dlaczego swoje czytanie musiała ukrywać… Rzecz o wzajemnym...

Jade, dziennikarka, nie zgadza się, by jej babcię, Jeanne, oddano do domu starców i zamieszkują razem w Paryżu. Ku jej zdumieniu babcia, prosta osiemdziesięciolatka ze wsi, kryje niezwykłą osobowość: przez całe życie potajemnie czytała książki! Jade pokazuje Jeanne rękopis swojej powieści z prośbą o ocenę. Babcia opowie jej w zamian, dlaczego swoje czytanie musiała ukrywać… Rzecz o wzajemnym szacunku i miłości, o literaturze, która łączy ludzi bez względu na wiek i o więzach przeszłości z dniem dzisiejszym. Zaskakująca puenta.

 

źródło opisu: Świat Książki, 2011

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/shop/topproducts,books,books

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 709
Miss_Jacobs | 2011-10-26
Na półkach: Przeczytane

Babunia. To słowo zawiera w sobie niezbadane pokłady ciepła. Skrywa się w szczerym spojrzeniu. I wreszcie ujawnia się w gotowanych o poranku kaszach mannych, w mokrych śladach na policzkach wiecznie pędzących łobuziaków. Każda z tych sędziwych dam ma swój niepowtarzalny zapach, który w jednej sekundzie potrafi przywrócić najszczęśliwsze wspomnienia z dzieciństwa.

Dla naszej bohaterki tym bodźcem były fiołki. Dzięki nim zasypiała z uśmiechem na twarzy, otulona myślami niczym babcinymi ramionami. Dziś, w swoich snach wraca do czasów, gdy na nowo, już jako dorosła kobieta, poznaje ukochaną nestorkę rodu, Jeanne. Razem z nią ujawnia się prawda, że „widzimy w naszych bliskich to, co sądzimy, że o nich wiemy.”* Jej uwadze umykał nie tylko bogaty zasób słownictwa, jakim dysponowała rodzicielka, ale też tak prosta sztuczka, jaką było chowanie arcydzieł literatury światowej za okładką Biblii.

Jade w tych marach nocnych jest trzydziestoletnią kobiet. Dziennikarką, która po raz kolejny poszukuje swojego miejsca w przytłaczającym wszechświecie. Robi to poprzez mężczyzn, pracę zawodową oraz pisząc powieść, której pierwszą czytelniczką i zarazem krytyczką będzie oddana staruszka. Wkracza tym na drogę, z której nie ma już odwrotu, a każdy kolejny zakręt będzie niczym innym jak tylko zaskakującym odkryciem.



Frederique Deghelt otwiera przed czytelnikiem drzwi do świata pełnego niespodzianek, gdzie miłość przeplata się z rozżaleniem, niepewność ustępuje miejsca ekscytacji. Starość z młodością toczą nieustanną bitwę o godność, prawo do życia i szczęścia.

„Babunia” to w istocie powieść o przemijaniu człowieka, stopniowych, lecz znaczących objawach starzenia się skóry. Czasie, który przecieka przez palce i o tym, że nic nie jest wieczne. Znajdziemy tu również przejmujące i celnie ilustrujące fragmenty o książkach, które koją duszę i potrafią zabrać czytelnika w ekscytujące podróże.

Choć z początku wydaje się, że słowa układają się jedynie w logiczną całość, której celem jest happy end, to jednak im bardziej zagłębimy się w fabułę, tym bardziej przekonamy się, że pisarka jest jak rasowa kocica. Chodzi tylko i wyłącznie obranymi przez siebie ścieżkami.



*”Babunia” Frederique Deghelt, wyd. Świat Książki, str. 95

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Norwegian Wood

Nie są to "Kroniki Ptaka Nakręcacza", ani "Koniec Świata...", ale warto przeczytać. Niezła książka.

zgłoś błąd zgłoś błąd