Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak kamień w wodę

Wydawnictwo: Świat Książki
7,47 (351 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
36
9
37
8
100
7
93
6
60
5
20
4
3
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Still Missing
data wydania
ISBN
978-83-247-2100-9
liczba stron
368
język
polski
dodała
Lucy_Cruel

Annie, rzutka trzydziestoletnia agentka nieruchomości rok przetrzymywana przez szaleńca, wreszcie uciekła. Przerażona i pełna lęków, by wrócić do normalnego życia, musi raz jeszcze zmierzyć się ze swoim dramatem. Musi opowiedzieć wszystko terapeutce. Co naprawdę zdarzyło się w małym domku na kanadyjskim odludziu? Jak o tym zapomnieć? Czy w ogóle się da? Annie opowiada, a policja usiłuje...

Annie, rzutka trzydziestoletnia agentka nieruchomości rok przetrzymywana przez szaleńca, wreszcie uciekła. Przerażona i pełna lęków, by wrócić do normalnego życia, musi raz jeszcze zmierzyć się ze swoim dramatem. Musi opowiedzieć wszystko terapeutce. Co naprawdę zdarzyło się w małym domku na kanadyjskim odludziu? Jak o tym zapomnieć? Czy w ogóle się da? Annie opowiada, a policja usiłuje ustalić, kim jest porywacz, nim dojdzie do kolejnej tragedii... Wstrząsające, niezwykle sugestywne.

 

źródło opisu: Świat Książki 2011

źródło okładki: www.swiatksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 637
Suza | 2013-02-17
Przeczytana: 10 lutego 2013

krople-szczescia.blogspot.com/2013/02/c-stevens-jak-kamien-w-wode.html

Bardzo spodobało mi się wydanie książki, które już od pierwszej chwili (przynajmniej w moim wypadku) przyciąga wzrok. Choć okładka jest raczej niepozorna, to ma w sobie "to coś".

Każdy rozdział to kolejna sesja terapeutyczna Annie, która po traumatycznych przeżyciach próbuje znów zacząć normalnie funkcjonować. Pierwszoosobowa narracja jest prowadzona w pewien specyficzny sposób. Annie dość otwarcie opowiada o tym, co się zdarzyło, choć nie potrafi tego zrobić jednym ciągiem. Pomiędzy kolejnymi częściami jej historii dowiadujemy się też trochę o teraźniejszości - o jej strachu, przez który noce spędza w szafie, o niechęci do wychodzenia z domu, bo wszyscy przyglądają się jej tak, jakby była niezwykłym zjawiskiem. Tak właśnie toczy się akcja - naprzemienne historie z życia pod jednym dachem z psychopatą i wywody Annie na temat tego, co działo się po jej powrocie.

"I jeszcze jedno... Gdyby to pani przyszło do głowy... Nie, nie zawsze byłam taką bezwzględną suką."

Annie była więziona gdzieś w odciętym od świata zewnętrznego domku w górach. Wszystkie szafki były zamknięte na kłódki, zasłoniętych okien nie dało się otworzyć, wszelkie naczynia były nietłukące, nie miała dostępu do niczego, co mogłoby okazać się niebezpieczne. Musiała przyzwyczaić się do rygorystycznych zasad narzucanych przez Davida, a pory dnia mogła rozróżnić tylko wtedy, gdy Świr (bo właśnie tak go nazywała) postanowił powiedzieć jej która godzina. Codziennie mieli swój rytuał, w którym biernie uczestniczyła, a gdy coś szło nie tak, jej porywacz stawał się naprawdę brutalny. Wkrótce zdominował ją strach o najbliższych, który wymusił na niej pewne zachowania. Wydawało się, że z tej sytuacji nie ma dobrego wyjścia. Jak więc w końcu udało jej się uciec? Co jeszcze zdarzyło się podczas jej pobytu w górach?

„Świr to szaleńców król, rajcuje go strach i ból. Świr to szaleńców król, rajcuje go strach i ból.”

Jako ciekawostkę wspomnę, że jest tu mowa o kilku książkach, ponieważ porywacz je uwielbiał. Zdaniem Annie miał dobry gust, codziennie musiała mu czytać. Lubiła te chwile, bo miała szansę zapomnieć o tym, co ją spotkało przynajmniej na chwilę. Mogła z nim szczerze podyskutować. Jak przyznała: "Ilekroć krążył nerwowo, rozprawiając o jakiejś postaci albo zwrocie akcji, robił wrażenie tak elokwentnego i przejętego, że jego nastrój udzielał się mnie i mimowolnie ujawniałam własne przemyślenia. [...], a że nigdy nie wpadał w szał, nawet wtedy, gdy się z nim nie zgadzałam, z czasem zaczęłam swobodnie traktować te nasze dyskusje literackie."

Książka nie kończy się jednak wraz z wyjaśnieniem okoliczności powrotu Annie. Wciąż pozostało wiele spraw, które trzeba wyjaśnić, doprowadzić do końca. Dlaczego Świr wybrał właśnie ją? To tylko jedno z pytań. Annie próbuje na nowo nawiązać relacje z najbliższymi, z rodziną, przyjaciółką, narzeczonym, choć zdaje sobie sprawę, że Annie, która została porwana, a kobieta, którą stała się po powrocie, to wręcz dwie różne osoby. Nawiązuje też nowe znajomości, choć z początku czysto zawodowe. Wkrótce dowiaduje się, jak bardzo była jej potrzebna ta terapia.

"Zastanawiam się tylko, czemu nikogo nie obchodzi to, co jest potem, jakby na tamtej historii wszystko się zakończyło.
Chciałabym, żeby tak było."

Już od dłuższego czasu żadna książka tak mnie nie wciągnęła. Na początku myślałam, że autorka skupi się niemal wyłącznie na chwilach, które Annie spędziła w domku w górach, jednak z czasem ten wątek zaczynał mnie lekko nudzić i zastanawiałam się jak dotrwam do końca. Nagle okazało się, że ta książka to coś więcej, a terapia nie zakończyła się zaraz po tym, jak bohaterka opowiedziała o swojej ucieczce. Możemy zagłębić się w śledztwo prowadzone już po jej powrocie. Jesteśmy świadkami rozterek Annie, tego jak uświadamia sobie, że już nie wie komu ufać. Co dalej?

Teraz jeszcze coś o zakończeniu. Podczas czytania snułam wiele teorii - bardziej lub mniej prawdopodobnych, ale wyjaśnienie całej tej sytuacji było dla mnie ogromnym zaskoczeniem, a po doczytaniu do końca na chwilę zaszkliły mi się oczy. Podsumowując, "Jak kamień w wodę" to naprawdę świetna książka, którą zdecydowanie mogę polecić, zwłaszcza jeśli macie ochotę na ciekawy thriller psychologiczny z wątkiem kryminalnym. Książkę tą z pewnością mogę zaliczyć do moich ulubionych i bardzo się cieszę, że miałam okazję ją przeczytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Conviction

"Consolation" Corinne Michales szturmem weszła na polski rynek, zdobywając rzesze wiernych fanek, w większości zrozpaczonych czekaniem na ko...

zgłoś błąd zgłoś błąd