Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W moim obcym kraju. Dziennik więzienny 1944

Tłumaczenie: Bogdan Baran
Wydawnictwo: Czytelnik
6,63 (19 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
4
7
4
6
5
5
3
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
In meinem fremden Land : Gefängnistagebuch 1944
data wydania
ISBN
9788307032580
liczba stron
242
słowa kluczowe
literatura niemiecka,
język
polski
dodała
Dorota_1988

Trzymający się z dala od polityki, przez całe życie blisko morfiny, alkoholu i występku jak Jean Genet, po domniemanej próbie zabójstwa byłej żony znalazł się, po raz kolejny, w więzieniu. Te trzy miesiące odosobienia pod koniec 1944 roku miały przełomowy charakter. Dotychczas apolityczny pisarz dokonał wówczas rozrachunku z Trzecią Rzeszą. Spisany w celi „dziennik więzienny” (potajemnie, za...

Trzymający się z dala od polityki, przez całe życie blisko morfiny, alkoholu i występku jak Jean Genet, po domniemanej próbie zabójstwa byłej żony znalazł się, po raz kolejny, w więzieniu. Te trzy miesiące odosobienia pod koniec 1944 roku miały przełomowy charakter. Dotychczas apolityczny pisarz dokonał wówczas rozrachunku z Trzecią Rzeszą. Spisany w celi „dziennik więzienny” (potajemnie, za pomocą całego systemu skrótów) jest tym cenniejszy, że powstał jeszcze w okresie trwania, a nawet rosnącej opresji reżimu nazistowskiego. Sam Fallada nie uważał się przy tym za jego przeciwnika i choć nieprzyjęty do Izby Pisarstwa Rzeszy, mógł publikować i był w pełni gotów do kompromisów oraz współpracy. Mimo to w zapiskach z dziennika znajdują się oceny systemu, którymi autor ryzykował życie, gdy na przykład nazywał przywódców „katami”. Fallada zdołał wynieść kajet z więzienia na wolność, jednak publikacja , głównie zw względu na trudności z rozszyfrowaniem tekstu, nastąpiła dopiero w 2009 roku.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czytelnik, 2011

źródło okładki: http://www.czytelnik.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0

Lekkie rozczarowanie, nie dlatego, że książka jest zła, nie do czytania, literacko nie można jej nic zarzucić ale prawdę mówiąc spodziewałam się czegoś innego. Oczekiwałam konfrontacji - pisarz-intelektualista kontra nazistowski terror, byłam przygotowana na dużą ilość refleksji, głębokich przemyśleń i krytycznych analiz narodowego socjalizmu. Tymczasem dziennik ukazuje się nie jako dokument pewnego swych racji, niezłomnego twórcy, lecz jako świadectwo osobowości w najwyższym stopniu sprzecznej i poturbowanej, uwikłanej we własne działania. Apolityczny Fallada, postać wielowymiarowa, skomplikowana, dwuznaczna moralnie (alkoholik, narkoman i defraudant) należał do artystów, którzy nie opuścili Niemiec po dojściu do władzy nazistów, pozostał w kraju, wybrał tzw. „emigrację wewnętrzną”. Mimo swych deklaracji politycznych i wyraźnej niechęci do ówczesnej władzy, jego postępowanie w czasie tych mrocznych lat wzbudzało kontrowersje. Kilka razy się skompromitował; zgodził się na współpracę z artystami reżimu nad pisaniem propagandowego scenariusza filmowego; przerobił na życzenie Goebbelsa zakończenie powieści „Żelazny Gustaw”; przyjął zlecenie na napisanie powieści antysemickiej (której rękopis zginął w pożodze wojennej).
W „Dzienniku” pisanym w roku 1944 widać wyraźnie, że Fallada stara się za wszelką cenę usprawiedliwić swoje postępowanie, milczenie, brak sprzeciwu i bierność. Co prawda nie przedstawia siebie jako walczącego opozycjonistę, ale kreuje się na ofiarę systemu, którą prześladowali lokalni pomniejsi członkowie NSDAP. Książka pełna jest wymyślonych dialogów (które autor przypisuje postaciom rzeczywistym), monologów wewnętrznych, ozdobników, a kwiecisty styl nadaje fałszywe tony opowieści, tak, że widać, iż subiektywne oceny i stylizacje dominują nad prawdziwym stanem rzeczy a sam autor gubi się między rzeczywistością realną a zmyśloną fikcją. Tym niemniej jest to ciekawy zapis wspomnień człowieka uwikłanego w historię swoich czasów.

(jakby mógł powiedzieć mój ulubiony P. Marlowe - „stanowczo za dużo wody w tej whisky Panie Fallada”)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak kamień w wodę

Książkę poleciła mi znajoma i bardzo jej za to dziękuję ,tym bardziej że pożyczyła mi obie części i nie muszę czekać na kontynuację i zabieram się za...

zgłoś błąd zgłoś błąd