Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/varia/9242/czytamy-w-weekend

Czytamy w weekend

5 wartościowy tekst

I to by było tyle, jeśli chodzi o lato. Jeszcze wczoraj wieczorem można było siedzieć nad rzeką z butelką chłodnego napoju, rozkoszując się ciepłymi promieniami słońca, a już dziś rano trzeba było szukać kurtek przeciwdeszczowych i pełnych butów. Więc jeśli planowaliście na weekend piknik, to lepiej zostańcie w domu i poczytajcie coś ciekawego.

Dobrze się to czyta! Jestem na stronie 240 (z 450). Ostatni kryminał, który mnie tak wciągnął to „Pragnienie” Jo Nesbo. Chociaż oczywiście do mojego norweskiego mistrza przyrównywać Kuźmińskich nie zamierzam. Widać, że autorzy zrobili rzetelny reaserch pisząc ten etnokryminał. Podejmują temat Romów, obaw przed innością, problemów socjologicznych i społecznych, wszechobecnej tolerancji, a raczej jej braku, a do tego dochodzą dobrze skonstruowane postacie. Nareszcie śledztwa nie prowadzi jeden zmęczony życiem śledczy typu Hole, Wallander czy Strike (chociaż wszystkich trzech wymienionych darzę wielką estymą), a antropolog kultury i dziennikarz (alter ego autorów). Taki powiew świeżości. Akcja płynie wartko, do książki mnie ciągnie, czego zatem chcieć więcej od letniej lektury? Może czekam jeszcze na jakiś spektakularny zwrot akcji, zaskoczenie, trochę irytuje mnie niezdecydowanie głównej bohaterki, w każdym razie zamierzam w weekend skończyć, więc wrócę i na pewno wystawię, adekwatną w moim odczuciu, ocenę. Jeżeli chcecie przeczytać więcej o serii, w skład której wchodzą „Śleboda”, „Pionek” i omawiany Kamień, to odsyłam do strony cyklu, ponieważ nie czytałam poprzednich części. Jednak jak widać, nie przeszkadza to w lekturze. 

Moje plany na ten weekend są ciągle mocno niesprecyzowane i zmieniają się jak w kalejdoskopie. Raz zostaję w domu i nie wychodzę z łóżka, innym razem idę na jakąś imprezę lub potencjalnie nudną posiadówkę w gronie dalszych znajomych, potem okazuje się, że moja matka ma imieniny i jeszcze wypadałoby jakiś sport pouprawiać, więc czemu nie iść się powspinać lub pograć w squasha. A gdzie w tym wszystkim mieć jeszcze czas na lekturę? No właśnie gdzie... Mimo wszystko mam nadzieję, że jakoś okiełznam to szaleństwo i wygospodaruję 3 godziny na Szamańskie tango z Anetą Jadowską i Witkacym! Dlaczego 3 godziny? Bo myślę, że więcej nie będę potrzebowała - z doświadczenia wiem, że książki Jadowskiej czyta się za jednym podejściem, bo wciągają i nie puszczają do samego końca. Tym razem wracamy do Torunia, aby razem z Witkacym rozwiązywać problemy paranormalne. Już nie mogę się doczekać!

Moje pierwsze podejście do lektury tej książki nie zakończyło się niestety sukcesem. To było świeżo po jej wydaniu, kilka lat temu, na fali dobrych recenzji sięgnęłam wówczas po nią i... coś zazgrzytało. Odłożyłam, licząc, że nadejdzie dla niej ( i dla mnie) lepszy czas. I tak się też stało, drugie podejście za mną, udane i satysfakcjonujące. Tym bardziej,  że w miniony weekend miałam okazję znaleźć się w miejscu, o którym ten reportaż opowiada. W miasteczku-widmie, tak  naprawdę przywróconym do życia na potrzeby festiwalu, imprezy, którą z dużym powodzeniem udało się w Miedziance zorganizować. Reaktywowany niedawno browar pękał w szwach, okolica zaludniła się spacerującymi, a w kościele zgromadziły się tłumy (nie)wiernych, by posłuchać tych, którzy na reportażu znają się tak, jak nikt inny. 

Przede mną jeszcze dwa rozdziały książki, wiem, że historia Miedzianki nie kończy się w niej dobrze. Kilkadziesiąt kamieniczek, pałac, rozlewnia wody starego Gliszczyńskiego, kościół z żółta elewacją – to wszystko zniknęło, zniszczone, rozgrabione, zrównane z ziemią, wywiezione, zaorane, zapadnięte. Szanowny Panie Springer, może czas na posłowie?

A Wy co czytacie w pierwszy wrześniowy weekend?


Pokaż wszystkie varia
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 236  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 232
Dakota550
04-09-2017 21:56
Zima w Lizbonie Zima w Lizbonie
książek: 461
Magdalena
06-09-2017 15:17
Ja już sobie szykuję książki na najbliższy weekend.
Prawdopodobnie:
Assassin's Creed: Podziemie Assassin's Creed: Podziemie
Piękna i ambitna. Mój styl Piękna i ambitna. Mój styl
książek: 42
Biedronka21
07-09-2017 09:06
Bardzo proszę o pomoc. Jeśli ktoś wie, o jakiego bohatera chodzi w tym fragmencie, to proszę niech pisze do mnie:

Waleczny mąż, stający w obronie słabszych, niestety nie zawsze spotykający się z ich strony z wdzięcznością. Dzięki swojemu unikatowemu wyszkoleniu, szybkości i doskonałemu wzrokowi bywa od czasu do czasu wzywany do wiosek, aby pomóc rozwiązać lokalne problemy.

Biedronka 21:)
książek: 4989
Ytr0001
07-09-2017 22:56
Ale szukasz tytułu książki, z której pochodzi, czy po prostu chcesz znać imię postaci? Bo jak tytułu, to jest grupa:
http://lubimyczytac.pl/dyskusja/69/171/pamietam-ze-ale-nie-pamietam-tytulu-...
Tam to pytanie pasuje bardziej. A jeśli chodzi tylko o imię postaci, to tam też powinni pomóc.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 213
Agnieszka
15-09-2017 11:30
Mam nadzieję, że w ten weekend skończę Katharsis Katharsisi zacznęKolumbowie. Rocznik 20
książek: 827
SandyViant
15-09-2017 13:28
Zapewne niedługo wjedzie nowy temat, gdzie będziemy mogli wypisywać co czytamy w ten weekend. Ten wątek jest sprzed dwóch tygodni :)
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Serca, dłonie, głosy

Niestety, brak zwięzłości w prowadzeniu fabuły i niepotrzebne przedłużacze narracyjne sprawiły, że odkładam lekturę po 150-ciu stronach. Co więcej, ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd