rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Rzuciłam tą książką po przeczytaniu mniej więcej połowy. Nie dałam rady. Zero akcji, zero bohaterów drugoplanowych. Fabuła opiera się na tym, że jedzie sobie jeździec przez świat, zaraża ludzi chorobą i za więźnia ma kobietę, w której się powoli zakochuje. Serio? Facet zaraża świat, a ludzie nic z tym nie robią? Gdzie wojsko? Mam uwierzyć, że cały świat stał się nagle potulny, religijny i pokorny? To nie ta planeta.

Rzuciłam tą książką po przeczytaniu mniej więcej połowy. Nie dałam rady. Zero akcji, zero bohaterów drugoplanowych. Fabuła opiera się na tym, że jedzie sobie jeździec przez świat, zaraża ludzi chorobą i za więźnia ma kobietę, w której się powoli zakochuje. Serio? Facet zaraża świat, a ludzie nic z tym nie robią? Gdzie wojsko? Mam uwierzyć, że cały świat stał się nagle...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Moja ocena to 5, bo książka nie jest ani dobra ani zła. Jest mi po prostu obojętna. Za miesiąc nie będę już o niej w ogóle pamiętać.
Pomysł na fabułę jest świetny. Można by z tego zrobić świetną powieść dla dorosłych. Jednakże autorka jako docelowego odbiorcę wybrała nastolatkę, przez co cała historia jest dziecinna. Wszystko jest chaotyczne, a wiele wątków jest zupełnie niepotrzebnych. Siostry są irytujące do granic możliwości. Zwłaszcza młodsza.
Zakończę na pierwszej części.

Moja ocena to 5, bo książka nie jest ani dobra ani zła. Jest mi po prostu obojętna. Za miesiąc nie będę już o niej w ogóle pamiętać.
Pomysł na fabułę jest świetny. Można by z tego zrobić świetną powieść dla dorosłych. Jednakże autorka jako docelowego odbiorcę wybrała nastolatkę, przez co cała historia jest dziecinna. Wszystko jest chaotyczne, a wiele wątków jest zupełnie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Liczyłam na więcej.
Fabuła zawierająca demony, opętania i egzorcystów wydawała mi się fascynująca. Być może miałam zbyt wysokie wymagania. Polubiłam tylko drugoplanowych bohaterów, główni są albo irytujący, albo głupi. Najczęściej jedno i drugie. Największym minusem tej książki jest język. Mam wrażenie, że tak naprawdę głównymi bohaterami są włoski na karku. Jak zapętlony refren powtarzało się zdanie: „włosy stanęły mi dęba”. Zwłaszcza w kilku pierwszych rozdziałach. Gdybym zaczęła liczyć, ile razy autorka użyła tego sformułowania, doszłabym co najmniej do dwudziestu kilku.
Oceniam na 6 tylko ze względu na potencjał. Po kolejną część nie sięgnę.

Liczyłam na więcej.
Fabuła zawierająca demony, opętania i egzorcystów wydawała mi się fascynująca. Być może miałam zbyt wysokie wymagania. Polubiłam tylko drugoplanowych bohaterów, główni są albo irytujący, albo głupi. Najczęściej jedno i drugie. Największym minusem tej książki jest język. Mam wrażenie, że tak naprawdę głównymi bohaterami są włoski na karku. Jak zapętlony...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Mam zasadę, że czytam do końca choćby nie wiem co. Na palcach jednej ręki mogę policzyć książki, których nie skończyłam. W przypadku tej książki poddałam się w połowie i rzuciłam ją w kąt. Liczyłam na coś zupełnie innego. Na ciekawą fabułę, nowatorską kreację świata, interesujących bohaterów – jednym słowem wciągającą powieść. Dostałam jedno wielkie NIC.
Tytuł tej książki powinien brzmieć „Powierzchowna”. Wszystko tutaj jest na łapu capu. Napisane na kolanie, językiem najprostszym z możliwych (to, ile razy bohaterka podkreśliła, że powiedziała coś bezmyślnie, bez zastanowienia, nie umiała trzymać języka za zębami, powiedziała coś zanim zdążyła się powstrzymać, jest zatrważające). Akcja toczy się zbyt szybko, pomijane są jakiekolwiek szczegóły. Autorka w ogóle nie daje się wczuć czytelnikowi w historię bohaterów. Jakby nie znała pojęcia psychologii.
Pomimo tego, że mamy narrację trzecioosobową, momentami pojawia się narrator wszystkowiedzący (bohaterka nagle z niejasnych przyczyn potrafi wytłumaczyć zachowanie innego bohatera, pomimo tego, że dopiero go poznała).
Co do relacji głównej pary – zero napięcia, jakiejkolwiek chemii. Wszystko jest na siłę. Sytuacje, które miały śmieszyć, intrygować są chwilami żenujące.
Być może druga połowa książki jest lepsza, nie dowiem się. Żałuję, że kupiłam tą pozycję.

Mam zasadę, że czytam do końca choćby nie wiem co. Na palcach jednej ręki mogę policzyć książki, których nie skończyłam. W przypadku tej książki poddałam się w połowie i rzuciłam ją w kąt. Liczyłam na coś zupełnie innego. Na ciekawą fabułę, nowatorską kreację świata, interesujących bohaterów – jednym słowem wciągającą powieść. Dostałam jedno wielkie NIC.
Tytuł tej książki...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Do sposobu narracji tej książki trzeba się przyzwyczaić. Na początku może drażnić. Tak samo jak główny bohater.
Śledzenie historii z perspektywy osoby, której nie darzy się zbytnią sympatią może męczyć, ale nie poddawajcie się. Z czasem Ove da się lubić. Sama - o zgrozo - znalazłam z nim kilka cech wspólnych.
Fabuła jest dość przewidywalna i z góry wiadomo, jak potoczą się losy głównego bohatera, bo w końcu ile to już razy zryźliwi starcy "wyrastali" na ludzi z biegiem historii. Jednak, mimo wszystko, ta powieść ma "to coś": czasem irytuje, bawi, a innym razem wzrusza. Pokazuje jak piękne może być życie pomimo wielu niepowodzeń.

Do sposobu narracji tej książki trzeba się przyzwyczaić. Na początku może drażnić. Tak samo jak główny bohater.
Śledzenie historii z perspektywy osoby, której nie darzy się zbytnią sympatią może męczyć, ale nie poddawajcie się. Z czasem Ove da się lubić. Sama - o zgrozo - znalazłam z nim kilka cech wspólnych.
Fabuła jest dość przewidywalna i z góry wiadomo, jak potoczą się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo ciekawie opowiedziane dzieje Achillesa i Patroklosa. Jednak czegoś mi brakowało. Być może dlatego, że znana jest mi historia Troi. Mimo wszystko historia rozwijała się zbyt wolno, bez nagłych zwrotów akcji, co momentami było nużące.

Bardzo ciekawie opowiedziane dzieje Achillesa i Patroklosa. Jednak czegoś mi brakowało. Być może dlatego, że znana jest mi historia Troi. Mimo wszystko historia rozwijała się zbyt wolno, bez nagłych zwrotów akcji, co momentami było nużące.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ckliwa opowieść o dwójce przyjaciół, później zakochanych. Styl pisania i narracji jest na poziomie gimnazjum. Wieczne synonimy imion bohaterów typu: "ukochany", "dziewczyna", "brunet" mierżą okropnie. Do tego drugoplanowi bohaterowie, których nie da się w żaden sposób odróżnić – wszyscy zlewają się w jedno. Akcja jest prowadzona dynamicznie, przez co nie dowiadujemy się praktycznie niczego na temat życia bohaterów, gdy przez kilka lat żyją osobno. Nie rozumiem również powodu, dla którego Rain jest raperem, jakby tylko gwiazdy były narażone na przedawkowanie. Równie dobrze mógłby być kimkolwiek innym, bo wciskane na siłę środowisko celebryckie jest moim zdaniem bez sensu. Historia mogłaby mieć potencjał, gdyby nie została na siłę umieszczona w realiach amerykańskiego show-biznesu.

Ckliwa opowieść o dwójce przyjaciół, później zakochanych. Styl pisania i narracji jest na poziomie gimnazjum. Wieczne synonimy imion bohaterów typu: "ukochany", "dziewczyna", "brunet" mierżą okropnie. Do tego drugoplanowi bohaterowie, których nie da się w żaden sposób odróżnić – wszyscy zlewają się w jedno. Akcja jest prowadzona dynamicznie, przez co nie dowiadujemy się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nudna jak flaki z olejem, żadnych zwrotów akcji, głębi. Nie wywołuje żadnych emocji. Przewidywalna od początku do końca.

Nudna jak flaki z olejem, żadnych zwrotów akcji, głębi. Nie wywołuje żadnych emocji. Przewidywalna od początku do końca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Mam słabość do małomiasteczkowych romansów. Co prawda, w tym przypadku miasteczko odgrywa tylko rolę scenerii, a Charliemu daleko do brodatego drwala, jednak sposób wykreowania bohaterów i ich zadziorne dialogi sprawiły, że historia mnie zaciekawiła. Na letnie wieczory sprawdziła się idealnie.

Mam słabość do małomiasteczkowych romansów. Co prawda, w tym przypadku miasteczko odgrywa tylko rolę scenerii, a Charliemu daleko do brodatego drwala, jednak sposób wykreowania bohaterów i ich zadziorne dialogi sprawiły, że historia mnie zaciekawiła. Na letnie wieczory sprawdziła się idealnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Królestwo kanciarzy” przeczytałam jednym tchem zaraz po odłożeniu „Szóstki wron”. Fabuła tych dwóch książek spina się tak dobrze, że ma się wrażenie jakby to była jedna gruba księga.
Jednak druga część różni się od poprzedniej. Akcja rozwija się wolniej, a droga do celu wciąż się zmienia. Autorka ograniczyła wewnętrzne romantyczne rozterki bohaterów i przeniosła tą sferę ich życia na zewnątrz. Brakowało mi większej ilości narracji prowadzonej z perspektywy Kaza, ale kiedy już się pojawiała, nie zawodziła.
Kończyłam czytać cała roztrzęsiona i zalana łzami. Chyba jeszcze nigdy tak mocno nie pragnęłam, by powstała kolejna część. Choćby wymuszona przez czytelników. Byle by znów móc przeżyć kolejną przygodę razem z bohaterami.

„Królestwo kanciarzy” przeczytałam jednym tchem zaraz po odłożeniu „Szóstki wron”. Fabuła tych dwóch książek spina się tak dobrze, że ma się wrażenie jakby to była jedna gruba księga.
Jednak druga część różni się od poprzedniej. Akcja rozwija się wolniej, a droga do celu wciąż się zmienia. Autorka ograniczyła wewnętrzne romantyczne rozterki bohaterów i przeniosła tą sferę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

„Szóstka wron” posiada wszystko to, co według mnie powinna zawierać książka: rozbudowane wątki, różnorodne postaci, ciągłą akcję, realnie wykreowany świat, rewelacyjne dialogi i „to coś”, dzięki czemu nie możesz się oderwać, a jeśli już to zrobisz, twoje myśli i tak cały czas krążą wokół powieści.

Największym plusem są bohaterowie. Każdy inny, posiadający niebanalną historię. Dzięki prowadzeniu narracji z różnej perspektywy możemy zobaczyć to, jak każdy z nich widzi i pojmuje otaczający go świat, co pozwala ich zrozumieć i polubić.

„Szóstka wron” posiada wszystko to, co według mnie powinna zawierać książka: rozbudowane wątki, różnorodne postaci, ciągłą akcję, realnie wykreowany świat, rewelacyjne dialogi i „to coś”, dzięki czemu nie możesz się oderwać, a jeśli już to zrobisz, twoje myśli i tak cały czas krążą wokół powieści.

Największym plusem są bohaterowie. Każdy inny, posiadający niebanalną...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ta książka miałaby potencjał, gdyby nie przesłodzone i przekoloryzowane dialogi. Nie rozumiem też motywu okładki. O wiele lepiej sprawdziłaby się tu lawenda.

Ta książka miałaby potencjał, gdyby nie przesłodzone i przekoloryzowane dialogi. Nie rozumiem też motywu okładki. O wiele lepiej sprawdziłaby się tu lawenda.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przyjemna lektura. Fabuła nie jest odkrywcza, wiele rzeczy można było przewidzieć, ale całość ratowała postać Lucasa. Zwykły, sympatyczny chłopak z wielkim, słodkim uśmiechem i talentem do gotowania. Czego chcieć więcej od romasu?

Przyjemna lektura. Fabuła nie jest odkrywcza, wiele rzeczy można było przewidzieć, ale całość ratowała postać Lucasa. Zwykły, sympatyczny chłopak z wielkim, słodkim uśmiechem i talentem do gotowania. Czego chcieć więcej od romasu?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nic ciekawego. Papierowi, nudni bohaterowie zaplątani w uczucie, które nazywają miłością, choć jest to zwykła obsesja. Suche, cukierkowe, schematyczne dialogi, bez jakiegokolwiek humoru i emocji. Nie rozumiem motywu pisania listów do syna - na siłę wciśnięty wątek, który niczego nie wnosił. Żałuję czasu, który zmarnowałam, chcąc na siłę dobrnać do końca.

Nic ciekawego. Papierowi, nudni bohaterowie zaplątani w uczucie, które nazywają miłością, choć jest to zwykła obsesja. Suche, cukierkowe, schematyczne dialogi, bez jakiegokolwiek humoru i emocji. Nie rozumiem motywu pisania listów do syna - na siłę wciśnięty wątek, który niczego nie wnosił. Żałuję czasu, który zmarnowałam, chcąc na siłę dobrnać do końca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Rozumiem czemu każda kolejna część ma więcej gwiazdek od poprzedniej. Wytrwali tylko najwięksi fani. Reszta sobie odpuściła. Ja miałam ochotę rzucić to w cholerę po drugiej części, widząc, że to zmierza donikąd, ale postanowiłam dać autorce ostatnią szansę. Pomyślałam: “a nuż uda jej się mnie przekonać do wiodącej pary”. Otóż nie. Jest jeszcze gorzej.
Brak fabuły, psychologii, logiki, toksyczny związek (bo to coś nie jest nawet godne nazwy "toksyczna miłość").
Wszystko jest przejaskrawione. A potem, żeby się z tego wycofać, przejaskrawiane jest w drugą stronę.
Aby przedstawić jedną postać w dobrym świetle, wynieść ją na piedestał, druga musi być we wszystkim gorsza. Zniszczyli bohatera w ciągu rozdziału, albo przynajmniej taki był zamiar, bo ja go tylko bardziej polubiłam. Jako jedyny był w stanie powiedzieć Julii wprost, to co sama o niej myślę, ponieważ jej tępota, egocentryzm i hipokryzja powalają na kolana na każdej stronie. Julia jako przywódca powstania? Śmiechu warte. Plan powstania - żenujący.
Motyw symbolu ptaka w koronie był najbardziej niedorzecznym wątkiem w całej serii. Od kiedy Julia to sobie po swojemu rozpracowała, czara absurdu się przelała i czytałam już tylko dlatego, żeby się przekonać ile bezsensu mieści się na kilkuset stronach.
Jedyny pozytywny element w całej tej historii, to Kenji - jedyna spójna postać, która powoduje u mnie uśmiech.
Ogólnie pomysł na fabułę jest dobry, ale realizacja fatalna. Zmarnowany potencjał.

Rozumiem czemu każda kolejna część ma więcej gwiazdek od poprzedniej. Wytrwali tylko najwięksi fani. Reszta sobie odpuściła. Ja miałam ochotę rzucić to w cholerę po drugiej części, widząc, że to zmierza donikąd, ale postanowiłam dać autorce ostatnią szansę. Pomyślałam: “a nuż uda jej się mnie przekonać do wiodącej pary”. Otóż nie. Jest jeszcze gorzej.
Brak fabuły,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie nie nie – to jedno słowo towarzyszyło mi przez całą książkę.
W końcu akcja nabiera tempa. Druga część jest o wiele lepsza niż pierwsza, wprowadzono wiele postaci drugoplanowych, są rozwijane różne wątki, ale ta jedna postać, którą usilnie próbują mi wcisnąć, chcą, żebym go polubiła…
Nie rozumiem fascynacji Warnerem, nie potrafię tego zrozumieć. Cały czas mam przed oczami to, co robił w pierwszej części, to jakim był psychopatą. A teraz, nagle, narratorka tłumaczy, usprawiedliwia go na podstawie tego, co widzi, gdy jest bezbronny. W oparciu o wyobrażenia narratorki, ja mam teraz zmienić o nim zdanie. Wolałabym zobaczyć (oczywiście jej oczami) coś, co on robi dobrego, a nawet jeśli nie dobrego, to coś, co sprawi, że się do niego przekonam, bo jak na razie jestem na nie. Tak jak uwielbiam postaci skomplikowane, uwielbiam postaci z trudną przeszłością, o szarej moralności, tak nie jestem w stanie zaakceptować Warnera. Nie rozumiem zachwytów nad nim, totalnie tego nie rozumiem. Widzę, dokąd zmierza ta historia, wiele mi podpowiada Instagram, ale i tak cały czas czuję zgrzyt. Wszystko sprowadza się do tego, że on jest ładny i miał trudne dzieciństwo, więc od razu mamy paść przed nim na kolana.
Autorka nie przekona mnie, że obsesja równa się miłości. Zaplecze psychologiczne niestety w dalszym ciągu jest niedoszlifowane.

Nie nie nie – to jedno słowo towarzyszyło mi przez całą książkę.
W końcu akcja nabiera tempa. Druga część jest o wiele lepsza niż pierwsza, wprowadzono wiele postaci drugoplanowych, są rozwijane różne wątki, ale ta jedna postać, którą usilnie próbują mi wcisnąć, chcą, żebym go polubiła…
Nie rozumiem fascynacji Warnerem, nie potrafię tego zrozumieć. Cały czas mam przed...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Czegoś mi w tej książce brakowało. Julia od lat nikogo nie dotknęła, krzywdziła ludzi wbrew woli, dlatego spodziewałabym się u niej większej traumy, depresji. Aspekt psychologiczny niestety nie jest tu odpowiednio ujęty. Wątek miłosny jest słodki, ale zbyt wyidealizowany, jakby zaraz coś się miało wydarzyć i go zniszczyć. Jestem ciekawa kolejnych części. Może otrzymam większą dawkę emocji.

Czegoś mi w tej książce brakowało. Julia od lat nikogo nie dotknęła, krzywdziła ludzi wbrew woli, dlatego spodziewałabym się u niej większej traumy, depresji. Aspekt psychologiczny niestety nie jest tu odpowiednio ujęty. Wątek miłosny jest słodki, ale zbyt wyidealizowany, jakby zaraz coś się miało wydarzyć i go zniszczyć. Jestem ciekawa kolejnych części. Może otrzymam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Mam trochę mieszane uczucia co do tej pozycji. Z jednej strony dobrze się czytało. Książka jest zabawna, dialogi są dobrze skonstruowane, postaci ciekawe. Ale z drugiej strony główny wątek jest przereklamowany. Czegoś mi brakowało. Historia Olive i Adama nie wzbudziła we mnie żadnych uczuć poza rozbawieniem. Było miło, przyjemnie i tyle.

Mam trochę mieszane uczucia co do tej pozycji. Z jednej strony dobrze się czytało. Książka jest zabawna, dialogi są dobrze skonstruowane, postaci ciekawe. Ale z drugiej strony główny wątek jest przereklamowany. Czegoś mi brakowało. Historia Olive i Adama nie wzbudziła we mnie żadnych uczuć poza rozbawieniem. Było miło, przyjemnie i tyle.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Czytając książkę, zostajemy od razu wrzuceni w centrum wydarzeń. Przez pierwsze rozdziały nie mogłam się połapać o co w tym wszystkim chodzi. Miałam poczucie, że akcja powinna objąć dziecięce lata bohaterki. Jakby brakowało wstępu. Zaczełam nawet szukać, czy powieść nie jest kontynuacją innej. Dopiero później okazało się, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Przyznaję, że przez pierwszą połowę myślałam o odłożeniu "Podpalaczki" na półkę, jednak jedna postać wciąż mnie intrygowała, jej historia ciekawiła mnie do tego stopnia, że z zapartym tchem czytałam do końca i teraz czekam na kolejną część.

Czytając książkę, zostajemy od razu wrzuceni w centrum wydarzeń. Przez pierwsze rozdziały nie mogłam się połapać o co w tym wszystkim chodzi. Miałam poczucie, że akcja powinna objąć dziecięce lata bohaterki. Jakby brakowało wstępu. Zaczełam nawet szukać, czy powieść nie jest kontynuacją innej. Dopiero później okazało się, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Początek książki mnie nie zachwycił. Główna bohaterka wydawała się niedojrzała i irytująca (zwłaszcza w pierwszym rozdziale). Obawiałam się kolejnej Bridget Jones. Dialogi były niepotrzebnie rozwlekłe, brakowało w nich dynamiki. Zaczęłam się zastanawiać, czy nie wpadłam w marketingową pułapkę kupując tę powieść. Ale w pewnym momencie coś się zmieniło. Fabuła zaczęła się rozkręcać i nie mogłam się już oderwać. Historia jest trochę przereklamowana, ale sposób w jaki jest przedstawiona urzeka. "The Spanish Love Deception" zawiera wszystko, co powinien mieć wakacyjny romans: humor, lekkość i co najważniejsze przystojnego bruneta.

Początek książki mnie nie zachwycił. Główna bohaterka wydawała się niedojrzała i irytująca (zwłaszcza w pierwszym rozdziale). Obawiałam się kolejnej Bridget Jones. Dialogi były niepotrzebnie rozwlekłe, brakowało w nich dynamiki. Zaczęłam się zastanawiać, czy nie wpadłam w marketingową pułapkę kupując tę powieść. Ale w pewnym momencie coś się zmieniło. Fabuła zaczęła się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to