-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać207 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Biblioteczka
2026-01-06
2025-07-14
2024-07-20
2023-08-17
2023-07-26
2023-07-17
2023-03-15
Książeczka napisana dobrym językiem i dobrze się ją czyta. Tyle z pozytywów...
Dla spostrzegawczych jednak okaże się jednym wielkim stereotypem i to stereotypem bardzo szkodliwym dla wizerunku "normalnego geja".
Bohater to młody człowiek (26-35lat), wysoko wykształcony, który bierze z życia pełnymi garściami. Nie zna umiaru, nie zna szacunku, nie czuje granic swojego postępowania. Imprezuje do upadłego, upija się notorycznie, w każdym nowym poznanym chłopaku/mężczyźnie widzi jedynie kolejny seksualny obiekt do zdobycia. Domówki, dyskoteki, kluby, sauny, darkroomy, miejskie wucety to miejsca, w których zaspokaja swoje cielesne żądze, do domu zaprasza poznanych na czatach i na portalach randkowych chłopaków i uprawia z nimi ryzykowny seks. Dla bohatera świat koncentruje się wyłącznie na rozporkach poznawanych chłopaków. Nawet wówczas, gdy zostaje zdiagnozowana u niego kiła i HIV nie zaprzestaje swoich seksualnych wojaży (w ogóle nie widać tego po nim, by się zbytnio przejmował tym, że zakażono go wirusem HIV).
Treść książeczki powiela stereotypy dotyczące środowiska gejowskiego i ukazuje typowego geja jako niewyżytego seksualnie ogiera lub puszczalską ciotę, która korzysta z każdego kąta miejskiej dyskoteki. Ale - należy o tym pamiętać - nie każdy gej taki jest.
Książeczka napisana dobrym językiem i dobrze się ją czyta. Tyle z pozytywów...
Dla spostrzegawczych jednak okaże się jednym wielkim stereotypem i to stereotypem bardzo szkodliwym dla wizerunku "normalnego geja".
Bohater to młody człowiek (26-35lat), wysoko wykształcony, który bierze z życia pełnymi garściami. Nie zna umiaru, nie zna szacunku, nie czuje granic swojego...
2022-08-18
2022-06-02
2022-03-24
2021-12-03
2021-10-09
2021-09-07
2014-09-24
"Słodki Jezu Chryste na biszkopcie" - oto moje nowe hasło!
Sklasyfikowałem tę powieść jako dziennik, gdyż fizycznie ma taką postać, choć brakuje dat w notatkach bohatera.
Z początku byłem nastawiony na mdłą spowiedź tytułowego samobójcy, lecz co innego okazało się w trakcie lektury.
To nie tylko powieść dla młodzieży, ale przede wszystkim dla dorosłych, dla rodziców, którzy chcieliby zrozumieć uczucia swoich zagubionych nieraz pociech i spojrzeć ich oczami na ich świat. Książka jest próbą analizy umysłu nastoletniego chłopca, który rozczarowany odrzuceniem przez przyjaciółkę i niezrozumieniem przez otoczenie targnął się na swoje życie.
Jeff ma 15 lat i zauroczył się w kimś, kto go wyśmiał, natomiast najlepsza przyjaciółka odrzuciła go. W sylwestra podcina sobie żyły. Zostaje znaleziony przez rodziców i trafia do szpitala psychiatrycznego. Tam poznaje młodych ludzi, którzy również mają za sobą próby samobójcze lub doznali traumy w swoim życiu. Będąc w towarzystwie innych pacjentów, Jeff poznaje siebie i odkrywa, że jego problemy są niczym wobec problemów innych ludzi. Do domu wraca odmieniony i pogodzony sam ze sobą.
Być może losy głównego bohatera są przewidywalne (a może nie), lecz dla całej opowieści zaskakujące mogą okazać się wątki poboczne
"Słodki Jezu Chryste na biszkopcie" - oto moje nowe hasło!
Sklasyfikowałem tę powieść jako dziennik, gdyż fizycznie ma taką postać, choć brakuje dat w notatkach bohatera.
Z początku byłem nastawiony na mdłą spowiedź tytułowego samobójcy, lecz co innego okazało się w trakcie lektury.
To nie tylko powieść dla młodzieży, ale przede wszystkim dla dorosłych, dla rodziców,...
2020-12-20
Chyba za bardzo nie rozumiem tak ostrej krytyki tej książeczki. Dobrze mi się ją czytało. W sumie powiela ona tematykę i problematykę "Zrolowanego wrześniowego vogue'a" - utrwala stereotypy rozwiązłego życia współczesnego geja, podkreśla wagę poszukiwań określonego archetypu partnera oraz ukazuje hermetyczność homoseksualnego środowiska. Ciekawe są obrazy stereotypów samych gejów (a może łamanie niektórych z nich?): napakowany mięśniak i postrach barów (Morla) lubi wyszywać, robić na drutach, szydełkować serwetki i czytać "Przyjaciółkę". Ciekawe są też odniesienia do życia gejów w czasach głębokiego peerelu i okresu przemian polityczno-ustrojowych lat 90-tych ubiegłego wieku. Ubawiły mnie neologizmy postaw i zachowań bywalców klubów, barów, darkroomów i publicznych toalet: troppodonny, trupieśniczki, ciotki w depresji, ciotodramaty, prastare przegięte cioty, męskie lafiryndy i inne. Dla mnie ciekawą była uwaga, że dwóch gejów, łącząc się w parę, może popełnić środowiskowy mezalians! I na koniec - uważam, że książeczka ta jest ciekawą pozycją w szeroko pojętej literaturze branżowej.
Chyba za bardzo nie rozumiem tak ostrej krytyki tej książeczki. Dobrze mi się ją czytało. W sumie powiela ona tematykę i problematykę "Zrolowanego wrześniowego vogue'a" - utrwala stereotypy rozwiązłego życia współczesnego geja, podkreśla wagę poszukiwań określonego archetypu partnera oraz ukazuje hermetyczność homoseksualnego środowiska. Ciekawe są obrazy stereotypów samych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to