Książki o zwierzętach: te, które warto polecić są również opowieściami o ludziach

Remigiusz Koziński
06.10.2020

Podziały na świat zwierząt, roślin i, z nie do końca zrozumiałych przyczyn, wydzielony ze zwierzęcego – świat ludzi, wprowadziły sztuczne granice. Godne polecenia książki o zwierzętach, w jakimś stopniu podchodzą do natury holistycznie, choćby przez pokazywanie zwierząt i ludzi jako zbioru wspólnego, mającego wzajemne relacje. Dzięki takiemu podejściu mogą kierować na drogę – najpierw myślenia, potem zrozumienia, wreszcie – postępowania.

Książki o zwierzętach: te, które warto polecić są również opowieściami o ludziach

Na łamach lubimyczytać.pl debiutuje dziś Remigiusz Koziński, związany wcześniej między innymi z Gazetą Wyobrczą, Radiem Poznań i telewizją WTK. Ten wszechstronny dziennikarz, łączący doskonałą umiejętność posługiwania się słowem pisanym z różnorodnym zawodowym doświadczeniem, pracuje również w poznańskim Ogrodzie Zoologicznym. Nic zatem dziwnego, że w swym pierwszym tekście przedstawia czytelnikom wyjątkowe książki o zwierzętach.

„Księga puszczy” Tytusa Karpowicza

Księga puszczy Tytus KarpowiczGrupa dość luźno powiązanych ze sobą książek autora stanowi z jednej strony pewien cykl, z drugiej każda jest oddzielną opowieścią, której bohaterami są zwierzęta. Bardzo konkretne, pojedyncze i upodmiotowione. Dzik, lis, jeleń, niedźwiedź i ryś doczekały się swoistych biografii. Mają imiona i uczucia, Tytus Karpowicz ogląda świat ich oczami.

Reklama

Na pewno sporo tłumaczy fakt, że autor łączył studia przyrodnicze (leśnictwo) z humanistycznymi (polonistyka). Codzienność bohaterów opowieści nie jest lukrowana i laurkowa. Puszcza nie jest miejscem, po którym biegają kolorowe kucyki ze słodkimi oczami. Łatwo w niej stracić życie, często, by zachować własne, trzeba polować lub walczyć o przetrwanie kosztem innych. Być może bohaterowie „Szlakiem czarnego zwierza”, „Bałabuszki, złotego lisa” czy „Władcy Doliny Morskiego Oka” mają zbyt wiele ludzkich cech, z drugiej jednak strony stają się dzięki temu bliscy czytelnikowi i inspirują do bliższego, może nieco bardziej naukowego poznania.

„Drapieżcy” Teodora Goździkiewicza

Drapieżcy GoździkiewiczWymieniona w podtytule książka to tylko jedna z wielu, w których główne role grają leśnicy, czasem myśliwi oraz oczywiście mieszkańcy leśnych ostępów. Opowiadania zawarte w opisywanym zbiorze skłaniają do przykrej refleksji. „Przyjaźń” , czy jakkolwiek byśmy nazywali skomplikowaną relację tworzącą się między dwoma gatunkami, najczęściej kończy się tragicznie dla jednego z nich. Przeważnie ofiarą nie jest człowiek.

Gdzieś między wierszami prozy Goździkiewicza ten wątek się pojawia, jako ostrzeżenie lub, jak kto woli, gorzka refleksja.

Jan Sokołowski o ptakach, multimedialnie

Ptaki Polski Jan SokołowskiJedno kliknięcie w ekran smartfona sprawia, że wydany na drugim końcu Europy atlas ptaków lub album z fotografiami zwierząt pojawia się po kilku dniach na progu domu. To rozleniwia. W zapomnienie popadają autorzy tworzący tuż obok. Pewnie niewielu poznaniaków, nawet tych starszych, kojarzy postać Jana Sokołowskiego. Profesora holistycznego. Kolejnego autora łączącego nauki przyrodnicze w zupełnie renesansowy sposób ze sztuką. Dziś, kiedy wspomniany wyżej smartfon umożliwia błyskawiczne zarejestrowanie chwili, tym bardziej docenić trzeba talent utrwalania swoich ornitologicznych obserwacji... akwarelą. Tak właśnie postępował ornitolog, geograf i geolog (takie kierunki studiował na ówczesnym Uniwersytecie Poznańskim) oraz malarz (Państwowa Szkoła Zdobnicza) – Jan Sokołowski. „Multimedialność” jego „Ptaków Polski” czy „Ptaków Ziem Polskich” to także fonetyczny zapis dźwięków wydawanych przez pierzastych bohaterów jego książek. Dźwięk, obraz i tekst w jednym przekazie – to nie dziwi... dziś, ale Sokołowski wydawał swoje książki w latach 40. i 40. XX wieku.

Gerald Durrell – zwierzęta i rodzina

Moja rodzina i inne zwierzętaPasja, talent i... geny miały chyba wpływ na to kim był, ale też i na to, jak pisał ten przyrodnik, właściciel ZOO, działacz ochrony środowiska, po trosze showman i celebryta. „Moja rodzina i inne zwierzęta” pojawiła się na półce piszącego te słowa jako nagroda w Olimpiadzie Biologicznej w szkole podstawowej (może ciut za młodego na tego typu literaturę). Zabawne opisy bohaterów traktują w jednakowy sposób przedstawicieli kręgowców i bezkręgowców, tych beznogich, i tych chodzących na czterech, sześciu, czy wreszcie dwóch kończynach. Ostatnio, dzięki serialowi zarówno opisywany tytuł, jak i inne książki Durrella doczekały się nowych wydań. „Moja rodzina i inne zwierzęta” została przetłumaczona przez Annę Przedpełską-Trzeciakowską.

Farley Mowat – odpowiedzialność i wyrzuty sumienia

Nie taki straszny wilk Farley Mowat„Nie taki straszny wilk” to książka o odpowiedzialności, ludzkiej pysze i przekonaniu o prawie do urządzania świata. Także o tym, jak młody biolog obcując na co dzień z naturą, uczy się ją rozumieć. Podczas czytania świetnego przekładu Roberta Stillera śmiech mieszać się będzie ze łzami wzruszenia, nie zabraknie też gorzkich refleksji. Autor, podobnie, jak wielu w tym zestawieniu, wkłada w wilcze głowy ludzkie emocje, które prawdopodobnie nigdy w nich nie zagościły. Z drugiej jednak strony, czy równie złym nie jest uparte trwanie w przekonaniu, że międzygatunkowe porozumienie jest niemożliwe?

Peter Wohlleben nie owija w bawełnę

Duchowe życie zwierząt WohllebenOmawiani wyżej autorzy maskowali antropomorfizację swoich zwierzęcych bohaterów beletrystycznymi wtrętami. Peter Wohlleben zarówno w „Duchowym życiu zwierząt”, jak i w swoich dwóch innych książkach twardo broni prawa do porównań międzygatunkowych emocji.

Reklama

Opiera się przy tym na wynikach badań, cytuje naukowe artykuły i wpla w treść swoje własne obserwacje. Dotyczą one zarówno świata zwierząt, jak i roślin połączonych ze sobą ścisłymi więzami tworzącymi coś, co zwać należy Naturą. Książka została przetłumaczona z niemieckiego na wiele języków, jej polska wersja jest zasługą Ewy Kochanowskiej.

Nie taka straszna... antropomorfizacja

Przyroda jest jednością. Paradoksalnie ludzie żyjący w „przednaukowych” czasach nie mieli problemu z akceptacją takiego stanu rzeczy. Dopiero „szkiełko i oko” sprawiły, że starając się zrozumieć, gatunek Homo sapiens przestał akceptować. Może lektura opisywanych książek sprawi, że czytelnik zacznie się czuć częścią świata, a nie jego zewnętrznym obserwatorem. To jednak zakłada spojrzenie subiektywne. Nic w tym złego, jednak może się wiązać z nadmierną antropomorfizacją innych gatunków. Z drugiej strony szczypta dobrej przyprawy poprawia smak... Byle nie przesadzić.

Reklama

komentarze [16]

Sortuj:
1083
0
13.10.2020 09:28

 Rekiny – najlepsi myśliwi w przyrodzie Rekiny – najlepsi myśliwi w przyrodzie
Ostantnio zrobiła na mnie duże wrażęnie ten komiks z serii Naukomiks o rekinach.


162
14
12.10.2020 14:03

Zwierzak i człowiek, tak więc obowiązkowo , dla każdego polecam "Kot Bob i ja" Jamesa Bowena, cudowna , autentyczna, wzruszająca i pozytywna historia./ nieprzekonanych zachęcam do obejrzenia chociaż jednego filmiku w necie z Bobem w roli głównej/. Następna pozycja w zupełnie innym klimacie , to "Saga Puszczy Białowieskiej" Simony Kossak, która porzuciła wielki świat, by...

więcej

3530
199
10.10.2020 20:23

Cudowne książki Tytusa Karpowicza. Warto wspomnieć książki Edwarda Kopczyńskiego, "W zimowej kniei" Norberta Szatkowskiego, cykl "Wadera" Piotra Kordy. Ale szczególnie polecam:



Polecam również książki z mojej półki: Przyroda

A czy ktoś zna i lubi syberyjskie klimaty takie jak "Tam gdzie żyją sokżoje" albo "Dersu Uzała"? Ach, cudowny film Akira Kurosawy....

więcej

100
1
12.10.2020 13:10

Tak , wspaniały film. Widziałem go jeszcze w liceum w latach 80-tych XX w. :)


35
34
10.10.2020 13:50

Jacek Karczewski "Jej wysokość gęś" i "Noc sów" - lektura obowiązkowa dla miłośników ptaków i nie tylko.


100
1
11.10.2020 05:20

Zgadzam się w 100 % - będzie tekst kolejny o bardziej współczesnych :)


347
32
09.10.2020 09:23

O zwierzętach i ludziach jako "zbiorze wspólnym" lektura obowiązkowa to Człowiek, który znał mowę węży. Przepiękna powieść o wzajemnych relacjach człowieka z przyrodą. Choć zrealizowana w konwencji fantasy-baśniowej, to jest to jedna z najprawdziwszych książek, jakie przeczytałam.


100
1
10.10.2020 05:06

Dodane - kiedy tylko będzie chwila z pewnością przeczytam, dziękuję


110
0
08.10.2020 08:41

Mark Rowlands: "Filozof i wilk...." i inne książki serii Biosfera. Polecam...można znaleźć perły...


73
21
08.10.2020 04:15

W dzieciństwie czytałam sporo książek o zwierzętach. Najbardziej w pamięci utkwiły mi dwie: "Biały Bim Czarne Ucho" i "Solo dziki pies afrykański" - obie niestety bardzo smutne :'( chociaż całkowicie odmienne. Teraz już jakoś nie czytam tego typu książek, chyba wyrosłam z takich zainteresowań


64
24
07.10.2020 12:43

No i te propozycje odgrzebały we mnie zapomnianą chęć sięgnięcia po  Dzika sprawiedliwość. Moralne życie zwierząt. A wchodząc jedną nogą na tereny off topu jak sądzicie, czy powiedzmy za 70 - 80 lat, w efekcie ciągłej ekspansji nie zakończymy żywota większości dzikich gatunków?


100
1
07.10.2020 23:16

Oby nie, ale coś jest na rzeczy. Obawiam się, że to nawet zbyt długa perspektywa


3530
199
10.10.2020 20:17

W takiej perspektywie lat IMO zyskamy nowe przestrzenie, już poza Ziemią. Przez to pewne tereny przestaną być atrakcyjne dla naszej lokalnej ekspansji i tym samym tam utrzymają się dzikie gatunki. Przyroda potrafi się niesamowicie zregenerować. Co jakiś czas media donoszą o powrocie gatunków uznanych za wymarłe... i to w wyniku zatrzymania się ekspansji człowieka...

więcej

1528
314
07.10.2020 09:12

Polecam książki tej autorki

 Zwierzaki cudaki. Księga najdziwniejszych zwierząt świata Zwierzaki cudaki. Księga najdziwniejszych zwierząt świata
 Zwierzaki zwyklaki Zwierzaki zwyklaki

więcej

4040
3800
06.10.2020 17:38

Czytajcie.Ja dziś widziałem sarnę i mysz domową ,pod kościołem.Na cześć pewnej psycholog.Nazwano mysz Beatka.


zgłoś błąd