Moja rodzina i inne zwierzęta

Okładka książki Moja rodzina i inne zwierzęta
Gerald Durrell Wydawnictwo: Noir sur Blanc Cykl: Trylogia z Korfu (tom 1) biografia, autobiografia, pamiętnik
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Cykl:
Trylogia z Korfu (tom 1)
Tytuł oryginału:
My Family and Other Animals
Wydawnictwo:
Noir sur Blanc
Data wydania:
2019-04-10
Data 1. wyd. pol.:
1994-01-19
Data 1. wydania:
1968-01-01
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365613783
Tłumacz:
Anna Przedpełska-Trzeciakowska
Tagi:
Grecja mentalność obyczajowość relacje międzyludzkie relacje rodzinne rodzina wspomnienia wyspa życie codzienne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
451 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
68
44

Na półkach:

Kocham Grecję i kocham wyspy. Oczami wyobraźni mogłam zobaczyć drzewa oliwne, poczuć bryzę we włosach i zanurzyć się w błętkinym morzu. Marzę, żeby tam mieszkać i mieć to na codzień. Do tego opisy zwierzaków.
Książka ciekawa, tylko trochę męcząca- jakby przerysowane wydarzenia, dość specyficzna rodzinka.

Kocham Grecję i kocham wyspy. Oczami wyobraźni mogłam zobaczyć drzewa oliwne, poczuć bryzę we włosach i zanurzyć się w błętkinym morzu. Marzę, żeby tam mieszkać i mieć to na codzień. Do tego opisy zwierzaków.
Książka ciekawa, tylko trochę męcząca- jakby przerysowane wydarzenia, dość specyficzna rodzinka.

Pokaż mimo to

avatar
1481
1003

Na półkach: ,

Jako dzieciak zaczytywałam się w książkach Durrella, zaczynając oczywiście od trylogii korfuńskiej.
Teraz wróciłam do nich z dwóch powodów - nowe wydanie oraz wyjazd na Korfu. Oczywiście będąc dorosłym czyta się je i odbiera zupełnie inaczej, ale nadal dają radość i wiedzę przyrodniczą, geograficzną, psychologiczną, historyczną. Nadal przenoszą człowieka w tamte miejsca i czasy. I nadal powodują zdziwione spojrzenia ludzi, gdy niespodziewanie parska się śmiechem.
Znakomity powrót do wspomnień z dzieciństwa 😍

Jako dzieciak zaczytywałam się w książkach Durrella, zaczynając oczywiście od trylogii korfuńskiej.
Teraz wróciłam do nich z dwóch powodów - nowe wydanie oraz wyjazd na Korfu. Oczywiście będąc dorosłym czyta się je i odbiera zupełnie inaczej, ale nadal dają radość i wiedzę przyrodniczą, geograficzną, psychologiczną, historyczną. Nadal przenoszą człowieka w tamte miejsca i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
320
197

Na półkach: ,

Uważam się za amatora przyrody. Doceniam i z założenia szanuję przyrodników, pasjonatów, obrońców przyrody (nawet jeśli w jakimś przypadku nie podobają mi się ich metody).
Ale tutaj ta pasja nie spotkała się z moją. Kompletnie nie mój gust.
Rodzinka opisywana w stylu "ha, ha, ale to zabawne" . Przyroda lokalna opisana w formie krótkich lakonicznych opowiastek, budujących jedynie sympatyczną atmosferę, jak przy oglądaniu na Tik Toku małych kotków (bo anii tam wiedzy, ani historyjki). Podobnie opisy zwierząt domowych (powtórka z Puc, Bursztyn i goście-3 klasa sp ;).
Podejrzewam, że ta książka się po prostu zestarzała. Może jest gadżetem dla fanów Autora?
A w temacie " i inne zwierzęta": może tak oceniam, bo zwykłą świną jestem?

Uważam się za amatora przyrody. Doceniam i z założenia szanuję przyrodników, pasjonatów, obrońców przyrody (nawet jeśli w jakimś przypadku nie podobają mi się ich metody).
Ale tutaj ta pasja nie spotkała się z moją. Kompletnie nie mój gust.
Rodzinka opisywana w stylu "ha, ha, ale to zabawne" . Przyroda lokalna opisana w formie krótkich lakonicznych opowiastek, budujących...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
294
156

Na półkach: , , , ,

No miało byc lekko i zabawnie, ja raczej przewracałam oczami poirytowana.
Same opisy Gerry'ego który obserwuje przyrodę były ok, perspektywa dziecka, spoko, gdyby to było tylko to to nawet by mi się podobało.
Ale rodzinka...
Przede wszystkim - niech ktoś przywali Larry'emu! Co za zapatrzony w siebie bufon! Nie mogę przeżyć że w rozdziale gdzie wszystkim wytykał jak to on się zna na wszystkim najlepiej wyszło że rzeczywiście, bo był ogarnięty w obliczu pożaru, nosz kurrr..! I zaprosi sobie panicz 8 osób i rodzino radź sobie, rodzeństwo może spać na zewnątrz, a jak nie to przeprowadzka, przecież to żaden problem z dnia na dzień znaleźć nową willę i się przeprowadzić. Dżizas, ja wiem że to chyba względnie majętna rodzina (nikt nie pracuje), ale chyba jakieś pojęcie o życiu dwudziestolatek powinien mieć? Co gorsza wygląda na to że się udało... Matka nie radzi sobie zupełnie... zresztą też taka mimoza z niewielkim rozumkniem, najlepiej jak się facet napatoczy i zorganizuje 😕
Najlepszy z tego wszystkiego był ich stary pies, o!

No miało byc lekko i zabawnie, ja raczej przewracałam oczami poirytowana.
Same opisy Gerry'ego który obserwuje przyrodę były ok, perspektywa dziecka, spoko, gdyby to było tylko to to nawet by mi się podobało.
Ale rodzinka...
Przede wszystkim - niech ktoś przywali Larry'emu! Co za zapatrzony w siebie bufon! Nie mogę przeżyć że w rozdziale gdzie wszystkim wytykał jak to on...

więcej Pokaż mimo to

avatar
290
207

Na półkach: ,

Cóż za odwaga, przenieść całą rodzinę prosto z zimnej Anglii na ciepłą i słoneczną , ale jednak nieznaną grecką wyspę! Sympatyczna i zabawna historia życia rodzinnego spisana przez najmłodszego jej członka. Polecam, a także serial Durrelowie, no i wyspę Korfu:-)

Cóż za odwaga, przenieść całą rodzinę prosto z zimnej Anglii na ciepłą i słoneczną , ale jednak nieznaną grecką wyspę! Sympatyczna i zabawna historia życia rodzinnego spisana przez najmłodszego jej członka. Polecam, a także serial Durrelowie, no i wyspę Korfu:-)

Pokaż mimo to

avatar
171
81

Na półkach:

Napisana z humorem, miła, lekka lektura. Polecam

Napisana z humorem, miła, lekka lektura. Polecam

Pokaż mimo to

avatar
2144
899

Na półkach: , ,

Ekstrawagancka brytyjska rodzina postanawia porzucić swoją pochmurną angielską wyspę i przenieść się bardziej na południe, a konkretnie na słoneczne Korfu. Matka z czwórką podopiecznych wyrusza do obcego kraju, nie znają języka, nie wiedzą, czego się spodziewać, a w dodatku wszystko rozgrywa się w burzliwych latach '30 XX w. Na pierwszy rzut oka brzmi to jak scenariusz wzruszającego dramatu, a jest wręcz przeciwnie - "Moja rodzina i inne zwierzęta" to pełna humoru opowieść o rodzinie i przyrodzie, w której narratorem jest 10-letni chłopiec.

Tenże chłopiec to sam autor, Gerald Durrell, urodzony w 1925 r. w Indiach, a zmarły w 1995 r. na Wyspach Normandzkich, popularny brytyjski pisarz i przyrodnik. Podróżował po świecie zafascynowany naturalnym światem fauny i flory, w swoich książkach umieszczał wątki autobiograficzne.

Postać Durrella w książce jest jeszcze młoda. Jako dziecko zwiedza grecką wyspę w towarzystwie wiernego psa, a z czasem poznaje swojego przyszłego mentora Teodora Stefanidesa. Opisy przyrody przypominały mi oglądanie popularnych telewizyjnych dokumentów przyrodniczych, tylko oczywiście w wyobraźni czytelnika. Do tego dochodzą zabawne rodzinne sprzeczki, czasem absurdalne sytuacje oraz nietuzinkowi bohaterowie poboczni. Czy mi się podobało?

Niestety mogę wyjść na czarną owcę w tym przypadku - wynudziłam się. Może to kwestia mojego charakteru mieszczucha? Podchodziłam do książki kilka razy na różne sposoby i nic, po prostu nie zachwyca. W serwisach ze świecą szukać negatywnych opinii, a jeśli już jakieś są, to najczęściej wskazują na zachowania bohaterów, które już się przedawniły i obecnie nie są tak dobrze akceptowane jak kiedyś (np. polowania). Wydaje mi się, że pod tym względem podobna sytuacja dotyczy naszego rodzimego Tomka Alfreda Szklarskiego. Dla mnie to wszystko było zbyt trudne? monotonne? Szkoda, że "nie chwyciło".

Na platformie HBO obecnie można obejrzeć serial "Durrellowie", ma on trochę inny klimat, jest bardziej poważny. Jego też spróbowałam, ale raczej nie będę kontynuować.

Ekstrawagancka brytyjska rodzina postanawia porzucić swoją pochmurną angielską wyspę i przenieść się bardziej na południe, a konkretnie na słoneczne Korfu. Matka z czwórką podopiecznych wyrusza do obcego kraju, nie znają języka, nie wiedzą, czego się spodziewać, a w dodatku wszystko rozgrywa się w burzliwych latach '30 XX w. Na pierwszy rzut oka brzmi to jak scenariusz...

więcej Pokaż mimo to

avatar
537
38

Na półkach: ,

A może by tak rzucić wszystko i wyjechać w Bie.., na Korfu znaczy? Jak Durrellowie (wdowa z czworgiem dzieci), których perypetie na greckiej wyspie po wyjeździe z Anglii śledzimy w towarzystwie najmłodszego z rodziny Gerry'ego. Miłośnik zwierząt wszelakich, które chętnie sprowadza do domu budząc najłagodniej mówiąc konsternację reszty rodzeństwa. Plus paleta barwnych postaci towarzyszących bohaterom, przyjemne okoliczności przyrody i sporo humoru. Bawiłam się świetnie a kolejne dwie części Trylogii zostawiam sobie już na urlop (niestety nie na Korfu 🙁).

A może by tak rzucić wszystko i wyjechać w Bie.., na Korfu znaczy? Jak Durrellowie (wdowa z czworgiem dzieci), których perypetie na greckiej wyspie po wyjeździe z Anglii śledzimy w towarzystwie najmłodszego z rodziny Gerry'ego. Miłośnik zwierząt wszelakich, które chętnie sprowadza do domu budząc najłagodniej mówiąc konsternację reszty rodzeństwa. Plus paleta barwnych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
536
296

Na półkach:

Jak na książkę biograficzną, była całkiem zabawna. Kilka razy śmiałam się w głos.
Warto zajrzeć, zwłaszcza ludzie, którzy umiłowali przyrodę znajdą tutaj wiele ciekawych informacji dla siebie

Jak na książkę biograficzną, była całkiem zabawna. Kilka razy śmiałam się w głos.
Warto zajrzeć, zwłaszcza ludzie, którzy umiłowali przyrodę znajdą tutaj wiele ciekawych informacji dla siebie

Pokaż mimo to

avatar
1197
419

Na półkach: , , ,

Niespieszna lektura w sam raz sprawdziła się u mnie w upalne letnie dni. Nie ma w tej książce nic ciężkiego, za to jest cudownie leniwy i jednocześnie upojnie melancholijny opis przyrody Korfu, przeplatanej okruchami życia z początków XX wieku (zarówno społeczności greckiej, jak i brytyjskiej, bo w końcu rodzina autora to Brytyjczycy z krwi i kości i nawet wyjazd na Korfu nie był w stanie tego w nich zmienić). Towarzyszy temu pewna nostalgia za czasami, które dawno minęły i za miejscami, których ze świecą szukać we współczesnym świecie.

Niespieszna lektura w sam raz sprawdziła się u mnie w upalne letnie dni. Nie ma w tej książce nic ciężkiego, za to jest cudownie leniwy i jednocześnie upojnie melancholijny opis przyrody Korfu, przeplatanej okruchami życia z początków XX wieku (zarówno społeczności greckiej, jak i brytyjskiej, bo w końcu rodzina autora to Brytyjczycy z krwi i kości i nawet wyjazd na Korfu...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Gerald Durrell Moja rodzina i inne zwierzęta Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd