Mass Effect: Odwet

Okładka książki Mass Effect: Odwet
Drew Karpyshyn Wydawnictwo: Fabryka Słów Cykl: Mass Effect (tom 3) fantasy, science fiction
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Mass Effect (tom 3)
Tytuł oryginału:
Mass Effect: Retribution
Wydawnictwo:
Fabryka Słów
Data wydania:
2011-02-18
Data 1. wyd. pol.:
2011-02-18
Data 1. wydania:
2010-07-27
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375744965
Tłumacz:
Milena Wójtowicz
Tagi:
Mass Effect BioWare
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
260 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1497
641

Na półkach:

Trzecia część książkowego cyklu „Mass Effect” zatytułowana „Mass Effect – Odwet”” Drew Karpyshyna jest zdecydowanie najlepsza. Oczywistością jest, że książki są inspirowane są grami, ale to nic złego przecież, bo growa produkcja jest po prostu genialna. Książki chociaż podążają innym torem fabularnym, o bohaterskim Johnie Shepardzie, możliwa jest też Jane, ale jak wspomniałem o postaci Johna piszę, żeby uprościć motyw, tylko się wspomina, ale za to pojawia się wiele innych postaci, w tym znani gracze jak Człowiek Iluzja, szef Cerberusa czy Aria T'Loak, bezwzględna królowa piratów. Okazuje się, że nawet kroganin Wyrocznia, którzy wcześniej, kilka wieków temu, rządził na Omedze, największe trofeum wojenne królowej, jest jej pokornym sługą, doradcą i przyjacielem. W książce dziwny zbieg okoliczności sprawił, że ten duet: Człowiek Iluzja i Aria, obydwoje z wzajemnością nie trawili siebie i to w najlepszym wypadku, jednak mieli na tyle rozsądku, że wchodzenia sobie w drogę też nie było. No ale teraz się okazało, że mieli swoje interesy, zabicie porobionego przez Żniwiarzy Paula Graysona, i nie chodzi tylko o indoktrynację, ale też o przeróbkę został organicznym robotem, praktycznie był, używając kolokwializmu, mega koksem. W grze kimś takim był sam Saren, gdyby nie połapał się, dzięki perswazji Sheparda, że de facto stał się marionetką Żniwiarzy, czego nigdy nie chciał, był tak miły strzelił sobie w głowę. Inaczej pewnie sam, dałby sobie radę z Shepardem i połową Cytadeli razem wziętą, z drugą zrobiłyby porządek gethy, bojowe roboty wynalezione przez quarian, które uznały boskość Żniwiarzy i im służą w całej trylogii gier. Dzięki czemu John Shepard ma pełne ręce roboty, a i tak było ciężko, bo Żniwiarze ani myśleli odpuścić. Rozróba jaką zrobił Grayson na Omedze jest niezbitym dowodem potwierdzającym tą tezę, że Saren stał się praktycznie niezniszczalny, ale na szczęście kogoś takiego, który ma w dodatku całą armię Żniwiarzy w łepetynie da się pokonać. Dowiódł tego Shepard na Cytadeli, czy dowie sie tego jego przyjaciel kapitan Anderson, którego realizuje cel misji czyli zabicie Graysona.

Akcja trójki podobnie jak dwójki książkowej, ma miejsce między ”Mass Effect 1” i „Mass Effect 2”. Aria nie poznała jeszcze Johna Sheparda, a Cerberus głowi się jak pozyskać Johna Sheparda do swojej sprawy, co jak wiadomo będzie miało miejsce w „Mass Effect 2” Oczywiście Człowiek Iluzja zdaje sobie sprawę, że nie zrobi tego kredytami, czyli walutą, ale potrzebna jest porządna idea, w którą wejdzie „pieprzony” Zbawca galaktyki, no ale napatoczyli się Zbieracze, którzy opanowują ludzkie kolonie i dosłownie zgarniają wszystko co się rusza. I trzeba zrobić porządek, a to robota dla Johna Sheparda, i jego ekipy z nowej Normandii.

Wracając do książki współpraca Arii i Człowieka Iluzji była bardzo dziwna, obydwoje człowiek i asari, w ciemię bici nie byli, ale jednak jak widać Człowiek Iluzja jest lepszy w te klocki od swojej koleżanki, sprzedał Arii bajeczkę o „turiańskich nacjonalistach” i ona to kupiła, oczywiście do tego doszła też kilkucyfrowa kwota w kredytach. Człowiek Iluzja chciał się odegrać na ludziach z Przymierza i turianach za to, że zdobyli siłą jedną z baz Cerberusa i sam Człowiek Iluzja ledwo wyszedł z życiem z tej awantury. Batalia była ostra, turianie stracili 1/5 żołnierzy biorących w tej akcji. No ale jak wiemy, do zniszczenia Cerberusa nie wystarczy jedna eskapada, nawet najlepszych ludzi/nieludzi, dla Człowieka Iluzji był to ledwie jeden drobny wypadek. Na całe szczęście, bo jak się okazuje do porobienia Żniwiarzy nie były potrzebne tylko umiejętności bojowe Sheparda i jego ludzi, ale też gigantyczne wydatki wielkiej firmy Człowieka IIuzji. Chodziło w tej rozgrywce o Graysona, który był zarówno pracownikiem Cerberusa, jak i zaufanym człowiekiem królowej Arii.

Książka jest ciekawa, wciąga niesamowicie wiele się dzieje, sporo walki, szybkie tempo akcji, gdyby to nie, że z oczywistych względów to jest science fiction „Mass Effect” książkowy i growy mógłby uchodzić za dobry thriller, z mocnymi akcentami political fiction. Cykl książkowy, jak i growy zdecydowanie polecam.

Trzecia część książkowego cyklu „Mass Effect” zatytułowana „Mass Effect – Odwet”” Drew Karpyshyna jest zdecydowanie najlepsza. Oczywistością jest, że książki są inspirowane są grami, ale to nic złego przecież, bo growa produkcja jest po prostu genialna. Książki chociaż podążają innym torem fabularnym, o bohaterskim Johnie Shepardzie, możliwa jest też Jane, ale jak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
366
49

Na półkach: ,

Może nie będzie to 100% opinia o książce, ale odnoszę wrażenie, że gdyby ta franczyza była dobrze prowadzona, to i pod względem ilości książek, bohaterów, wątków, historii pobocznych, popularności mogła by śmiało konkurować ze Star Wars. A sam wykreowany świat, pod względem spójności, ilości ras i ich wzajemnych powiązań, wiarygodnych protagonistów itd. bije na głowę większość współczesnych space-oper.

Może nie będzie to 100% opinia o książce, ale odnoszę wrażenie, że gdyby ta franczyza była dobrze prowadzona, to i pod względem ilości książek, bohaterów, wątków, historii pobocznych, popularności mogła by śmiało konkurować ze Star Wars. A sam wykreowany świat, pod względem spójności, ilości ras i ich wzajemnych powiązań, wiarygodnych protagonistów itd. bije na głowę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
99
25

Na półkach:

Książka fabularnie nie powala, ale napisana w typowy dla autora sposób, czyta się to szybko i raczej łatwo. Sporo nawiązań do gier i poprzednich książek. Dobrze skonstruowane wątki ze Żniwiarzami i ich spojrzeniem na świat organicznych istot. Dla fanów serii warta do przeczytania

Książka fabularnie nie powala, ale napisana w typowy dla autora sposób, czyta się to szybko i raczej łatwo. Sporo nawiązań do gier i poprzednich książek. Dobrze skonstruowane wątki ze Żniwiarzami i ich spojrzeniem na świat organicznych istot. Dla fanów serii warta do przeczytania

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
102
34

Na półkach: ,

Obowiązkowa pozycja dla każdego prawdziwego fana uniwersum Mass Effect.
Po prostu, to tyle.

Obowiązkowa pozycja dla każdego prawdziwego fana uniwersum Mass Effect.
Po prostu, to tyle.

Pokaż mimo to

avatar
20
9

Na półkach: ,

Dobre dopełnienie świata gry. Jeśli jesteś fanem Mass Effecta, to z pewnością chciałbyś znać jej treść. Cudów literackich się jednak nie spodziewaj ;)

Dobre dopełnienie świata gry. Jeśli jesteś fanem Mass Effecta, to z pewnością chciałbyś znać jej treść. Cudów literackich się jednak nie spodziewaj ;)

Pokaż mimo to

avatar
193
48

Na półkach:

Przez Cykl 3 książek z uniwersum Mass Effect przebrnąłem około roku temu. Normalnie unikam wszelkiej maści "czytadeł" z gatunku fantasy/sci-fi. jednak tutaj do przeczytania cyklu skłoniła mnie słabość do świata poznanego w grach Mass Effect 1-3. Do cyklu książek mam jednak mieszane uczucia. Z jednej strony cieszyłem się z możliwości spędzenia jeszcze trochę czasu w świecie poznanym wcześniej na ekranie komputera a z drugiej strony zdawałem sobie sprawę z tego jak słaby poziom prezentuje autor (a może tłumacz?). Wiedziałem też, że historie same w sobie są słabe, nie dorównują fabułom gier z tytułowej serii a i znacznie odbiegają poziomem od klasyków literatury Sci-fiction. Odradzam wszystkim ceniącym swój czas. Lepiej wysilić szare komórki i przeczytać na to konto książkę S. Lem'a.

Przez Cykl 3 książek z uniwersum Mass Effect przebrnąłem około roku temu. Normalnie unikam wszelkiej maści "czytadeł" z gatunku fantasy/sci-fi. jednak tutaj do przeczytania cyklu skłoniła mnie słabość do świata poznanego w grach Mass Effect 1-3. Do cyklu książek mam jednak mieszane uczucia. Z jednej strony cieszyłem się z możliwości spędzenia jeszcze trochę czasu w świecie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
71
17

Na półkach: ,

Bardzo mi się podobała :)

Bardzo mi się podobała :)

Pokaż mimo to

avatar
11
9

Na półkach: ,

Mass Effect! :D

Mass Effect! :D

Pokaż mimo to

avatar
190
41

Na półkach:

Jestem wielbicielką trylogii Mass Effect, więc po uratowaniu galaktyki zapragnęłam wzbogacić swoją wiedzę o uniwersum zagłębiając się w książki. Dzięki "Odwetowi" możemy trochę lepiej poznać postać Kai Lenga, która grze pojawia się nagle w ostatniej części, to samo dotyczy Kahlee Sanders (którą jednak poznajemy we wcześniejszych częściach serii książek).

Ogólnie historia jest ciekawym dopełnieniem gry. Jednak tłumaczenie może trochę miejscami irytować. Pomijając kwestię wspomnianego w innych opiniach braku korekty, tłumaczka (o ile dobrze pamiętam była to właśnie kobieta), nie pofatygowała się, aby choćby przejrzeć tłumaczenie gry. Najbardziej nie pasowało mi ochrzczenie klubu Afterlife Pośmiertnym, zamiast zaczerpnięcia nazwy Zaświaty z gry.

Pomijając jednak te wszystkie potknięcia, książkę czyta się dość przyjemnie i szybko, także polecam ją szczególnie fanom gry, aby poszerzyć swoją wiedzę.

Jestem wielbicielką trylogii Mass Effect, więc po uratowaniu galaktyki zapragnęłam wzbogacić swoją wiedzę o uniwersum zagłębiając się w książki. Dzięki "Odwetowi" możemy trochę lepiej poznać postać Kai Lenga, która grze pojawia się nagle w ostatniej części, to samo dotyczy Kahlee Sanders (którą jednak poznajemy we wcześniejszych częściach serii książek).



Ogólnie historia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
88
35

Na półkach: ,

dostałem dokładnie to czego się spodziewałem, książkę na podstawie świata gry, sprawnie napisaną i rozwijającą wątki znane z Mass Effect 2.Solidna pozycja dla fanów uniwersum.

dostałem dokładnie to czego się spodziewałem, książkę na podstawie świata gry, sprawnie napisaną i rozwijającą wątki znane z Mass Effect 2.Solidna pozycja dla fanów uniwersum.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mass Effect: Odwet


Reklama
zgłoś błąd