Gościu. Auto-bio-Grabaż

Okładka książki Gościu. Auto-bio-Grabaż
Krzysztof GajdaKrzysztof Grabowski Wydawnictwo: InRock biografia, autobiografia, pamiętnik
600 str. 10 godz. 0 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
InRock
Data wydania:
2010-10-06
Data 1. wyd. pol.:
2010-10-06
Liczba stron:
600
Czas czytania
10 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-60157-55-8
Tagi:
biografia Grabaż Pidżama Porno autobiografia Strachy na Lachy
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
521 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
3
3

Na półkach:

Biografia (wywiad-rzeka) jest ciekawa, można w niej przeczytać trochę historii z przeszłości, ale jeśli ktoś oczekuje czegoś super w stylu objaśnienia tekstów to się zawiedzie. Każdemu fanowi Pidżamy i Strachów na Lachy polecam, tym którzy nie pałają miłością do twórczości Grabaża polecam troszkę mniej.

Biografia (wywiad-rzeka) jest ciekawa, można w niej przeczytać trochę historii z przeszłości, ale jeśli ktoś oczekuje czegoś super w stylu objaśnienia tekstów to się zawiedzie. Każdemu fanowi Pidżamy i Strachów na Lachy polecam, tym którzy nie pałają miłością do twórczości Grabaża polecam troszkę mniej.

Pokaż mimo to

avatar
118
116

Na półkach:

Myślę se - na co mi to było. Wszak, jeżeli wierzyć ludziom którym wierzyć nie wolno, jedno z najstarszych powiedzeń w hollywood brzmi: nigdy nie poznawaj ludzi których kochasz. Chyba że to Jeff Goldblum. Koniecznie trzeba poznać Jeffa Goldbluma. Dwa: jest taki dokument o zespole "Modest Mouse", nazywa się "From point A to point B". Mam do niego wielką słabość, chociaż ktoś mi już tłumaczył, że jest niedobry. Ale widzę w nim wielką miłość dwóch chłopców którzy się puszczają w trasę za swoim ulubionym zespołem, miłość okrutnie zdradzoną, a takiej prawdy ekranowej nie znajduje się często. Powiem w tym miejscu, od razu, nie czekając na puentę, wszystkim rozmiłowanym w tekstach, w sentymentach, którzy skakali w największym kotle pod sceną na koncertach sprzed 20 lat, którzy wyli "hej kobieto na co ten płacz" na przystankach - nie czytajcie tej książki. Nie ma jednego powodu. Pewnie, zamiast uwierzyć, nikt nie zapyta: dlaczego nie ma powodu? Jaka to jest książka? Więc, dla mnie ten wywiad jest miejscami nudny, miejscami nawet ciekawy, mówi coś trochę o czasach dzikich transformacji ustrojowych, jak w państwie policyjnym ktoś zamienił etykiety i zaczęliśmy udawać demokrację. Mówi o tym, jak się tą muzykę robiło, kto grał z kim, bardzo dużo z reguły nieśmiesznie mówi o imprezowaniu przed, w trakcie i po. I wlaściwie tyle tam jest. Trochę o samochodach, trochę o piłce, sporo o pracy na saksach. Moja pidżama, na którą wpadłem na kasecie magnetofonej trzy kilometry od granicy polsko rosyjskiej, którą kasetę zajechałem do zdartego plastiku, śniąc że jestem ptakiem a obok mnie leży sarna - na tą pidżamę trafiam na stronie 254, i jestem z nią przez stron 100. Potem się zaczynają strachy na lachy, które mnie nigdy ani nie ziębiły ani nie grzały, a choć Grabaż stara się mnie na którejś tam stronie przekonać że to jeden i ten sam zespół - jest oczywistym, że coś się zmieniło po drodze, czas, czas, czas się pewnie zmienił. Co mnie w tej książce zaskoczyło - to konstatacja, że pidżama była zespołem, który, co jest dla mnie przedziwne, nie lubił za bardzo ze sobą grać, nie lubił słuchać muzyki, piosenki przynosił Grabaż, perkusista grał z metronomem, te wszystkie emocje które mną przesuwały od ściany do ściany, były we mnie, bo sądząc z tej relacji, to nie po drugiej stronie. Może jestem teraz niesprawiedliwie okrutny, ale sam Grabaż w pewnym momencie przyznaje, że lepiej piosenki pisze niż pisze o piosenkach. Więc w tej książce nic ciekawego o tych piosenkach nie ma, dowiedziałem się że "Co za dzień" jest o defloracji, i na ch.... mi była taka wiedza, kiedy ta piosenka mi się tłumaczy na siedemnastoletni koniec świata. Dowiedziałem się, że "Stąpając we dwoje po niepewnym gruncie" jest o skoku w bok, na co mi to było, jak wiedziałem, że to jest piosenka o dzikim, skazanym na klęskę pożądaniu. I tak Grabaż se mówi o tych piosenkach, na dodatek często zajeżdżając takim rubasznym boomersem, kiedy wyznaje że nigdy nie przeleciał murzynki. Dużo mówi o inżynieri dźwięku, o tym jak mu coś brzmiało, a coś później zremasterowali, a mnie to drażni, bo przecież totalnie nie o to chodzi w siedemnastoletniej miłości. Tak na sam koniec: pomyślałem, że gdybym został z tą książką przypadkowo, a pidżamy nigdy wcześniej w życiu bym nie słyszał, nigdy w życiu bym nie zgadł, że obcuję z najlepszym polskim tekściarzem, który potrafił połączyć metrum z sacrum, jak nigdy dotąd. Więc nie czytajcie tej książki. Włączcie lepiej ten kawałek o sarnach i ptakach.
Epitafium poscriptum: ostatnią płytę pidżamy "sprzedawca jutra" przesłuchałem z uwagą raz i nigdy więcej. W międzyczasie czytając jak Grabaż się kłóci z krytykami tej płyty na fejsie.
P.S 2 Ale! Jedna rzecz autentycznie ciekawa. To historia Jacka Prześlugi, którego doskonale pamiętam jako autora "Pamiętnika Szalonego Małolata". Pan, okazało się, był dość niefajny.

Myślę se - na co mi to było. Wszak, jeżeli wierzyć ludziom którym wierzyć nie wolno, jedno z najstarszych powiedzeń w hollywood brzmi: nigdy nie poznawaj ludzi których kochasz. Chyba że to Jeff Goldblum. Koniecznie trzeba poznać Jeffa Goldbluma. Dwa: jest taki dokument o zespole "Modest Mouse", nazywa się "From point A to point B". Mam do niego wielką słabość, chociaż ktoś...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3057
483

Na półkach: , , , ,

Pierwsza część, historia Grabaża, zespołów a przy okazji Poznania i Wielkopolski lat 80. - rewelacyjna. Bezapelacyjnie dałbym 8/10. Niestety druga - omawianie poszczególnych płyt - dużo słabsza. Rozumiem wszystko, rozumiem, że to wywiad, ale "stary" punk powinien olać wtręty polityczne. W komunę walić - wiadomo, obowiązek, zwłaszcza gdy się żyło w tych czasach. Ale po dziewięćdziesiątym roku... Toż to bagno bez dna i granic. Nie lzja moim skromnym zdaniem.
Ale tak w ogóle - KOLEJOOOOOOOORZ !!!!!!!!!

Pierwsza część, historia Grabaża, zespołów a przy okazji Poznania i Wielkopolski lat 80. - rewelacyjna. Bezapelacyjnie dałbym 8/10. Niestety druga - omawianie poszczególnych płyt - dużo słabsza. Rozumiem wszystko, rozumiem, że to wywiad, ale "stary" punk powinien olać wtręty polityczne. W komunę walić - wiadomo, obowiązek, zwłaszcza gdy się żyło w tych czasach. Ale po...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
588
411

Na półkach: , ,

Książka jest dobra, ale nie trafiła w moje gusta. Oczywiście muzyki Pidżamy słuchałam i do dzisiaj czasami lubię sobie przypomnieć te beztroskie punkowe lata :). Nie wątpliwie teksty Grabaża przesiąknięte są symbolika odnisieniami, jednak ten wywiad rzekę bardzo trudno mi się czytało. Po prostu już wyrosłam z dopisywania historii do każdego słowa każdej kropki i przecinka. A momentami te rozgryzanie tekstów w książce tak oczywiście w "cudzysłowiu" ale właśnie tak wyglądało Może liczyłam na biografię, a nie analizę dyskografii..... wiem to idzie w parze ale jakoś brak mi tego wyważenia w tej pozycji. Wiele ciekawych spostrzeżeń i napewno teraz inaczej widzę niektóre teksty... Gdybym czytała tą biografie w latach kiedy chłonęłam muzykę PP napewno inaczej bym do niej podeszła, byłabym szczęśliwa czytając interpretacje autora, dlatego polecam wszystkim fanom. Na chwilę obecną jednak z bólem ale przyznaję się , że książkę przeczytałam tylko dlatego , że ją zaczęłam , momentami miałam ochotę jej podziękować...Opis lat 80-90 i Poznań w tle na to warto tu zwrócić uwagę. Ten mój monolog wyszedł nieco zbyt krytyczny ale niestety co tu dużo się tłumaczyć po prostu ta skarbnica trochę mnie przytłoczyła wręcz. Ale muzyka której słuchałam w tle duży plus:)

Książka jest dobra, ale nie trafiła w moje gusta. Oczywiście muzyki Pidżamy słuchałam i do dzisiaj czasami lubię sobie przypomnieć te beztroskie punkowe lata :). Nie wątpliwie teksty Grabaża przesiąknięte są symbolika odnisieniami, jednak ten wywiad rzekę bardzo trudno mi się czytało. Po prostu już wyrosłam z dopisywania historii do każdego słowa każdej kropki i przecinka....

więcej Pokaż mimo to

avatar
205
62

Na półkach:

Jak dla mnie - wzór. Tak powinny wyglądać autobiografie muzyków, jeśli już zdecydują się je wydać. Pełne zaangażowanie Grabaża: ponad 500 stron mięsa, rozmowy na każdy artystyczny temat, sporo materiału zza kulis. Gajda też doskonale odnalazł się w swojej roli - tu pociągnie za język, tu coś przypomni, tam dopowie.
Gorąco polecam.

Jak dla mnie - wzór. Tak powinny wyglądać autobiografie muzyków, jeśli już zdecydują się je wydać. Pełne zaangażowanie Grabaża: ponad 500 stron mięsa, rozmowy na każdy artystyczny temat, sporo materiału zza kulis. Gajda też doskonale odnalazł się w swojej roli - tu pociągnie za język, tu coś przypomni, tam dopowie.
Gorąco polecam.

Pokaż mimo to

avatar
548
133

Na półkach: ,

Jako fan jestem ukontentowana, ponieważ "grabażowe" teksty nie zawsze są oczywiste a wywiad wiele wyjaśnia. Uwielbiam Grabaża, Strachy, Pidżamę to też książkę czytałam z ogromną przyjemnością, a że część zespołu pochodzi z bardzo bliskich mi terenów miałam możliwość porównania tego co wtedy z tym, co dziś.

Jako fan jestem ukontentowana, ponieważ "grabażowe" teksty nie zawsze są oczywiste a wywiad wiele wyjaśnia. Uwielbiam Grabaża, Strachy, Pidżamę to też książkę czytałam z ogromną przyjemnością, a że część zespołu pochodzi z bardzo bliskich mi terenów miałam możliwość porównania tego co wtedy z tym, co dziś.

Pokaż mimo to

avatar
55
10

Na półkach: ,

Warto jeśli jest się fanem twórczości Grabaża, bądź jeśli interesuje się realiami lat 80-tych lub życia zespołu rockowego.

Warto jeśli jest się fanem twórczości Grabaża, bądź jeśli interesuje się realiami lat 80-tych lub życia zespołu rockowego.

Pokaż mimo to

avatar
575
452

Na półkach: ,

Nie jestem jakimś wielkim fanem twórczości Grabaża, ale czyta się ciekawie. Opisy z epoki, sytuacje, zdarzenia - to lubię. Momentami, może za szczegółowo o tekstach, to na pewno obniża ocenę jak dla mnie

Nie jestem jakimś wielkim fanem twórczości Grabaża, ale czyta się ciekawie. Opisy z epoki, sytuacje, zdarzenia - to lubię. Momentami, może za szczegółowo o tekstach, to na pewno obniża ocenę jak dla mnie

Pokaż mimo to

avatar
15
3

Na półkach:

Świetna. Uwielbiam dzieła Grabaża, a ta książka pozwoliła mi go poznać jeszcze lepiej.

Świetna. Uwielbiam dzieła Grabaża, a ta książka pozwoliła mi go poznać jeszcze lepiej.

Pokaż mimo to

avatar
125
32

Na półkach: , , ,

Wywiad rzeka. Grabaż opowiada o czasach studenckich, początkach muzycznej kariery. Szczególnie ciekawe są fragmenty dotyczące piosenek i historie z nimi związane, a także "co autor miał na myśli".

Wywiad rzeka. Grabaż opowiada o czasach studenckich, początkach muzycznej kariery. Szczególnie ciekawe są fragmenty dotyczące piosenek i historie z nimi związane, a także "co autor miał na myśli".

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Krzysztof Grabowski Gościu. Auto-bio-Grabaż Zobacz więcej
Krzysztof Gajda Gościu. Auto-bio-Grabaż Zobacz więcej
Krzysztof Grabowski Gościu. Auto-bio-Grabaż Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd