
ArtykułyNowa powieść Wojciecha Chmielarza - przeczytaj fragment!
LubimyCzytać1
ArtykułyAlfabet pisarza: Adam Przechrzta
LubimyCzytać4
Artykuły„Kosmiczna kuźnia. Bastion Boga”: co kryje niebo?
LubimyCzytać4
ArtykułyWielka sztuka, zakazane miłości i biblioteka pośród ruin. Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać2
Jeżeli nie umiera ziarno...

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Seria:
- Nike
- Tytuł oryginału:
- Si le Grain ne Meurt
- Data wydania:
- 1962-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1962-01-01
- Liczba stron:
- 450
- Czas czytania
- 7 godz. 30 min.
- Język:
- polski
- Tłumacz:
- Julian Rogoziński
Kup Jeżeli nie umiera ziarno... w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Jeżeli nie umiera ziarno...
Poznaj innych czytelników
149 użytkowników ma tytuł Jeżeli nie umiera ziarno... na półkach głównych- Chcę przeczytać 98
- Przeczytane 51
- Posiadam 19
- Nike 3
- Chcę w prezencie 3
- Literatura francuska 3
- LGBT 2
- Do kupienia 2
- Seria Nike 2
- Queer 2
Tagi i tematy do książki Jeżeli nie umiera ziarno...
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Jeżeli nie umiera ziarno...
Całość otaczały fosy wystarczająco szerokie i głębokie, zasilane i ożywiane wodą, którą odprowadzono z rzeki; woda spływała strumieniami ukwieconym niezapominajkami, rozlewając się w kaskadę. A że sąsiadował z nią pokój Anny, Anna zwała ją "swoją kaskadą"; wszystko do nas należy- czymkolwiek umiemy się radować.
Całość otaczały fosy wystarczająco szerokie i głębokie, zasilane i ożywiane wodą, którą odprowadzono z rzeki; woda spływała strumieniami ukw...
Rozwiń ZwińW imię jakiego Boga i jakiej idei wzbraniacie mi żyć zgodnie z moją naturą? I dokąd wciągnęła mnie ta natura, gdybym po prostu podążył za nią? Aż do tej pory przyjmowałem moralność Chrystusa, a przynajmniej pewien purytanizm, którego nauczano mnie jako moralności Chrystusa. Zmuszając się wciąż, by mu się podporządkować, osiągnąłem tylko głęboki zamęt, który zawładnął całą moją istotą.
W imię jakiego Boga i jakiej idei wzbraniacie mi żyć zgodnie z moją naturą? I dokąd wciągnęła mnie ta natura, gdybym po prostu podążył za ni...
Rozwiń Zwiń










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Jeżeli nie umiera ziarno...
Autobiografia Gide’a obejmująca pierwsze dwadzieścia kilka lat życia to lektura nierówna i chaotyczna; poza kilkoma humorystycznymi wątkami ten chaos zdaje się być efektem zwyczajnej niekonsekwencji, jakby autor spisywał wspomnienia wyłącznie dla siebie.
Tekst jest przeładowany nazwiskami i szczegółami towarzyskimi, które z biegiem lektury nużą i sprawiają wrażenie niepotrzebnych dygresji. Druga część opisująca homoseksualizm autora jest wyraźnie krótsza i bardziej lakoniczna od części pierwszej.
Nie rozpoczynałam lektury z oczekiwaniem na "pikantne epizody", stąd najbardziej wartościowe zdają się być partie dotyczące wczesnego dzieciństwa w burżuazyjnej rodzinie, spomiędzy których co jakiś czas przebija prawdziwy błysk literackiej finezji.
Jednak podsumowując szczególnie drugą część książki trudno nie dostrzec, że Gide nie sili się na oddanie głębi psychologicznej relacji; bardziej rejestruje momenty, nastroje, nagłe zauroczenia. Całość bywa powierzchowna, a uczucia sprawiają wrażenie chwilowych kaprysów. Szczególnie uderzający jest przeskok od skrępowanego, purytańskiego młodzieńca do dwudziestolatka, który w Afryce niemal z dnia na dzień wchodzi w świat ekscesów seksualnych, gdzie wraz z przyjacielem korzysta z usług nastoletnich, odurzających i prostytuujących się chłopców.
Zamiast wielkiej introspekcji dostajemy zbiór impresji, a pod koniec także nieprzyzwoitych anegdot, głębszej refleksji pozostaje tu niestety zbyt mało.
Autobiografia Gide’a obejmująca pierwsze dwadzieścia kilka lat życia to lektura nierówna i chaotyczna; poza kilkoma humorystycznymi wątkami ten chaos zdaje się być efektem zwyczajnej niekonsekwencji, jakby autor spisywał wspomnienia wyłącznie dla siebie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTekst jest przeładowany nazwiskami i szczegółami towarzyskimi, które z biegiem lektury nużą i sprawiają wrażenie...
Autobiograficzna historia pisana ze spokojem i pokorą.
Gide prezentuje ciekawy (zdrowy) stosunek do siebie i do swoich wspomnień: "winniśmy przedstawiać wszystko". Nie boi się obnażania rasizmu i homofobii, z objawami których spotkał się w trakcie swojego życia. Autor bezlitośnie demaskuje sztuczny krąg artystów i przybieranie przez nich masek, kreowanie się tylko po to, by nie zostać odtrąconym. Próżno szukać tutaj nie wiadomo jak skandalizujących i pikantnych szczegółów z życia pisarza, na które być może ktoś czeka, ale z pewnością nie jest to też pamiętnik opisujący nudne wydarzenia. Zdecydowanie nie. Pierwszą jego część stanowią wspomnienia autora z dzieciństwa i dorastania, w drugiej - skupia się na odkrywaniu własnej seksualności, stawaniu się jej bardziej świadomym i na wszystkich nieprzyjemnościach, z którymi musiał się zmierzyć jako człowiek nieco odmienny pod tym względem od większości swojego towarzystwa. W odbiorze niektórym mogą przeszkadzać wielokrotnie podrzędnie złożone zdania, ale w mojej opinii świadczy to tylko o mistrzowskim piórze pisarza. Choć przyznam, że czasem traciłam wątek. Poznajemy sporo nazwisk artystów, wśród których przebywa autor, sporo miejsca poświęca też analizie swoich nauczycieli, u których zdobywał wiedzę. Kilka aluzji do innych swoich utworów, których brak znajomości może spowodować pewien dyskomfort, bo czujemy się niezorientowani. Ale bez przesady.
Dobra, przyjemna, sympatyczna pozycja.
Autobiograficzna historia pisana ze spokojem i pokorą.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGide prezentuje ciekawy (zdrowy) stosunek do siebie i do swoich wspomnień: "winniśmy przedstawiać wszystko". Nie boi się obnażania rasizmu i homofobii, z objawami których spotkał się w trakcie swojego życia. Autor bezlitośnie demaskuje sztuczny krąg artystów i przybieranie przez nich masek, kreowanie się tylko po to,...
Dla ostatniej części wyznań, nie będę ukrywać, że większość książki nużyła mnie wręcz niesamowicie, nie znam wielu z artystów , w których towarzystwie przebywał Gide, może gdybym była koneserem francuskiej sztuki i literatury, pociągałoby mnie to bardziej. Ale podoba mi się, jak nie waha się wspominać o rasiźmie i jawnej homofobii, jaką przejawiali nawet artyści i to jeszcze wobec swoich przyjaciół. Oprócz tego ukazuje nam jeszcze Oscara Wilde'a i lorda Douglasa z innej perspektywy. To w jak sztucznym kręgu znajomych obracał się Wilde przez większość swojego życia i maskę, jaką stworzył, aby się w nią wpasować i obronić. A także jego odczucia i stosunek do egoistycznego Alfreda i jego nachalnego manifestowania sposobu swojego bycia . Ostatecznie Andre Gide wydał mi się bardzo bliski w wielu względach, między innymi w tym swoim moralnym, chrześcijańskim rozdarciu i unikaniu towarzystwa innych ludzi. To, jak często musiał się zmuszać, aby zostać i z kimś porozmawiać i jak to najczęściej przyjaciele zmuszali go do bycia z innymi ludźmi. Jednocześnie było mi go szkoda, kiedy nazywał swoje myśli diabelskimi i przez to, jak bardzo był wewnętrznie skonfliktowany.
Uwielbiam jego literaturę, więc pewnie kiedy jeszcze kiedyś sięgnę po tę książkę zagłębie się i nawet znajdę przyjemność w czytaniu o tym, w jaki sposób był edukowany i czym fascynował się w młodości. Pewnie jeszcze do tej książki powrócę.
Dla ostatniej części wyznań, nie będę ukrywać, że większość książki nużyła mnie wręcz niesamowicie, nie znam wielu z artystów , w których towarzystwie przebywał Gide, może gdybym była koneserem francuskiej sztuki i literatury, pociągałoby mnie to bardziej. Ale podoba mi się, jak nie waha się wspominać o rasiźmie i jawnej homofobii, jaką przejawiali nawet artyści i to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Jeżeli nie umiera ziarno" przez długi czas było dla mnie książką, która rozpalała wyobraźnię w taki sam sposób, w jaki nie daje o sobie zapomnieć książka lub pamiętnik z którego wyrwano kilka stron.
Autobiografia Andre Gide'a ginęła z naszej biblioteki kilka razy, a moją ciekawość dodatkowo podsycany wzmianki o wspólnej podróży Gide'a i Wilde'a na Wschód, o której ten pierwszy podobno starał się zatrzeć wszystkie ślady w swoich dziennikach.
Wszystko to mogło sprawić, że moja ciekawość była może zbyt duża, a oczekiwania za wysokie. Autobiografia francuskiego pisarza jest w najlepszym wypadku monotonna. Nie chodzi nawet o to, że próżno szukać w niej skandalizujący fragmentów albo pikantnych opowiastek. Na jej podstawie można raczej odnieść wrażenie, że Gide'a w młodości otaczali ludzie raczej nieciekawi i przeciętni.
Dużą część wspomnień zajmuje nieregularna edukacja szkolna, refleksje na temat młodzieńczych lektur (podejrzewam, że znanych niewielu współczesnym czytelnikom),oraz relacje ze spotkań z postaciami, które z kolei zorientowany czytelnik rozpozna jako literatów i myślicieli XIX-wiecznej Francji - ale do których trudno jest mieć bardziej osobisty stosunek. Serio, kogo z was interesuje, jaki prywatnie był Pierre Louys? Dla mnie ten poeta był najmniej anonimową postacią ze wszystkich, jakie opisuje w swojej biografii Gide, a nawet to nie wciągnęło mnie ani na jotę bardziej.
Tyle jeśli chodzi o część pierwszą, zajmującą dużo ponad połowę całej książki. Część druga poświęcona jest wyłącznie odkrywaniu homoseksualnej części natury Gide'a oraz jego spotkaniu z Oscarem Wildem i wspomnianej już podróży na Wschód, gdzie ponoć Gide po raz pierwszy zakosztował przyjemności męsko-męskiego seksu.
Współczesnego czytelnika raczej nie zbulwersują wyznania francuskiego pisarza, rzucają one natomiast ciekawe światło na ówczesną recepcję homoseksualnego półświatka, jego estetykę i sposób zachowania tworzących go mężczyzn.
Czy takie rewelacje to dość żeby przebrnąć przez 400 stron raczej nieciekawych wspomnień i analiz młodzieńczej świadomości dokonywanych przez mężczyznę przeszło 40-letniego? Według mnie jest to lektura dla pasjonatów lub miłośników Gide'a, ewentualnie dla czytelników obdarzonych niezmierzoną cierpliwością.
Dodajmy jeszcze do tego przykład, z którym czas nie obszedł się zbyt łaskawie. Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że po 60 latach, które minęły od wydania tego tłumaczenia, przydałoby się nowe odświeżone i poprawione, najlepiej z solidnym komentarzem. Lektury wersji obecnej podejmujecie się na własne ryzyko.
"Jeżeli nie umiera ziarno" przez długi czas było dla mnie książką, która rozpalała wyobraźnię w taki sam sposób, w jaki nie daje o sobie zapomnieć książka lub pamiętnik z którego wyrwano kilka stron.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutobiografia Andre Gide'a ginęła z naszej biblioteki kilka razy, a moją ciekawość dodatkowo podsycany wzmianki o wspólnej podróży Gide'a i Wilde'a na Wschód, o której ten...
Najprostsza recenzja: Gide
Najprostsza recenzja: Gide
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttp://syzyfowerecenzje.blogspot.com/2014/11/jezeli-nie-umiera-ziarno.html
http://syzyfowerecenzje.blogspot.com/2014/11/jezeli-nie-umiera-ziarno.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to