Rosja-Ukraina. Największe starcie XXI wieku

Okładka książki Rosja-Ukraina. Największe starcie XXI wieku autora Serhii Plokhy, 9788324089437
Okładka książki Rosja-Ukraina. Największe starcie XXI wieku
Serhii Plokhy Wydawnictwo: Znak Horyzont reportaż
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Russo-Ukrainian War: The Return of History
Data wydania:
2024-02-28
Data 1. wyd. pol.:
2024-02-28
Data 1. wydania:
2023-11-02
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324089437
Tłumacz:
Arkadiusz Bugaj
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Rosja-Ukraina. Największe starcie XXI wieku w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Rosja-Ukraina. Największe starcie XXI wieku

Średnia ocen
6,9 / 10
28 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Rosja-Ukraina. Największe starcie XXI wieku

avatar
865
745

Na półkach:

„Rosja–Ukraina. Największe starcie XXI wieku” to obszerna i wnikliwa pozycja autorstwa Serhiego Plokhy’ego, która w przystępny i rozbudowany sposób przedstawia genezę oraz przebieg jednego z najważniejszych konfliktów współczesnej Europy. Autor, znany historyk i badacz dziejów Europy Wschodniej, nie ogranicza się wyłącznie do opisu działań militarnych – sięga głębiej, analizując polityczne, historyczne i społeczne uwarunkowania, które doprowadziły do wybuchu wojny.
Plokhy z dużą klarownością wyjaśnia, jakie motywacje kierowały Władimirem Putinem, starając się odtworzyć logikę jego działań i sposób postrzegania świata. Co ważne, książka nie sprowadza się jedynie do analizy frontowej – obok opisu zmagań wojennych otrzymujemy również obraz towarzyszących im wydarzeń politycznych, które miały kluczowe znaczenie dla rozwoju sytuacji. Lektura pozostawia mocne wrażenie, że wojna ta była w pewnym sensie nieunikniona – choć jednocześnie jeszcze przed jej eskalacją niewielu wierzyło, że Putin odważy się na pełnoskalową inwazję. Autor przypomina, że konflikt w rzeczywistości rozpoczął się już w 2014 roku, kiedy to w Donbasie i na Krymie rosyjscy agenci podsycali nastroje separatystyczne, otwierając drogę do dalszej destabilizacji Ukrainy. Jednym z atutów książki jest szeroki rys historyczny, dzięki któremu czytelnik może lepiej zrozumieć skomplikowane relacje rosyjsko-ukraińskie – od wspólnej przeszłości w czasach carskich i radzieckich, aż po napięcia, które nasilały się w XXI wieku. Ten kontekst historyczny nadaje głębi i sprawia, że wojna przestaje być postrzegana wyłącznie jako wydarzenie bieżące, a jawi się raczej jako rezultat wieloletnich procesów i politycznych kalkulacji. Choć książka nie wyczerpuje tematu konfliktu, pozwala lepiej zrozumieć odwagę, determinację i niezłomność narodu ukraińskiego w obronie własnej suwerenności. Szczególne wrażenie robi wstęp, w którym autor nakreśla, jak oba państwa postrzegały siebie nawzajem i jakie napięcia wynikały z tych odmiennych wizji. Na zakończenie autor podkreśla także globalny kontekst konfliktu, wskazując, że mimo ambicji Putina i prób odbudowy mocarstwowej pozycji, to nie Rosja, lecz Chiny pozostają największym mocarstwem współczesnego świata.
„Rosja–Ukraina. Największe starcie XXI wieku” to publikacja wartościowa i ważna – stanowi nie tylko rzetelne źródło wiedzy, ale i doskonałe uzupełnienie informacji, jakie docierają do nas poprzez media i serwisy informacyjne. To książka, którą można polecić każdemu, kto chce zrozumieć genezę największego konfliktu zbrojnego w Europie od czasów II wojny światowej. Czytajcie!

„Rosja–Ukraina. Największe starcie XXI wieku” to obszerna i wnikliwa pozycja autorstwa Serhiego Plokhy’ego, która w przystępny i rozbudowany sposób przedstawia genezę oraz przebieg jednego z najważniejszych konfliktów współczesnej Europy. Autor, znany historyk i badacz dziejów Europy Wschodniej, nie ogranicza się wyłącznie do opisu działań militarnych – sięga głębiej,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
200
72

Na półkach:

Generalnie starałem się trzymać od tej książki z daleka ponieważ była pisana na bieżąco z trwającym konfliktem, który stara się opisać. Na obecnym etapie nie wiemy wielu zakulisowych rzeczy, które być może wyjdą na jaw po zakończeniu wojny. Inną sprawą jest to, że książka nie wyczerpuje tematu wojny, gdyż ta wciąż trwa i dziś już wiemy, że niektóre tezy z książki się nie spełniły. Niemniej warto było ja przeczytać, zwłaszcza pierwsze rozdziały opisujące stosunek Rosji do Ukrainy i naszej części Europy, aby poznać prawdopodobną genezę i podwaliny tej wojny. Dziś, kiedy wciąż każdego dnia jesteśmy zasypywani wiadomościami z frontu a wynik całości jest niepewny, warto po prostu wiedzieć coś więcej niż medialne newsy.

Generalnie starałem się trzymać od tej książki z daleka ponieważ była pisana na bieżąco z trwającym konfliktem, który stara się opisać. Na obecnym etapie nie wiemy wielu zakulisowych rzeczy, które być może wyjdą na jaw po zakończeniu wojny. Inną sprawą jest to, że książka nie wyczerpuje tematu wojny, gdyż ta wciąż trwa i dziś już wiemy, że niektóre tezy z książki się nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
49
49

Na półkach:

Nie wiem czy w Polsce ktoś, kto nie słyszał o toczącej się za naszą wschodnią granicą wojnie. Choć w Polsce nie ma bezpośrednich działań zbrojnych, to echa konfliktu i jego konsekwencje odczuwamy na pewno na bardzo wielu poziomach. W gąszczu komentarzy, publicystyki, postów internetowych trolli, dezinformacji, propagandy i zwyczajnej ludzkiej niewiedzy chyba już nie sposób znaleźć jednoznacznej odpowiedzi na pytania jak się to zaczęło i o co w tym konflikcie chodzi. Z pomocą przychodzi Serhii Plokhy.

Serhii Plokhy jest Ukraińcem, historykiem, wykładowcą Uniwersytetu Harvarda, twórcą i dyrektorem Centrum Ukraińskich Badań Historycznych. Napisał kilkanaście prac z historii Ukrainy, historii Rosji, Związku Radzieckiego. Rosja Ukraina jest jego najnowszą książką, wydana została przez Znak.

Nie będę zajmował czasu i miejsca opisem wydania (twarda okładka z obwolutą) i przejdę od razu do sedna. Książkę można podzielić na dwie, w miarę równe objętościowo, części. Pierwsza, to przeszłość. Autor na początku sięga do korzeni, czyli do Rusi Kijowskiej, założenia Moskwy, przez plany zbierania ziem ruskich, Iwana Groźnego, Piotra I, Katarzynę do XX wieku. Relacji z Rzecząpospolitą i później Polską praktycznie nie ma, bo też i nie te relacje nas tu interesują. Przez historię Ukrainy w ramach ZSRR się prześlizgujemy, ale nie jest to potraktowane po macoszemu. Co to, to nie. Autor opisuje i poświęca czas na te kwestie, które okazują się być istotne dla spojrzenia Putina, co oznacza, że dostajemy garść informacji o gospodarce i ludności Ukrainy, a także odpowiedź na pytanie dlaczego Krym tak bardzo interesuje dyktatora z Kremla. Ludność i gospodarka są potrzebne by zrozumieć dlaczego, najpierw Związek Radziecki, a potem Rosja, w sumie łatwo pogodził się z utratą republik nadbałtyckich i dlaczego tak kurczowo trzyma się i nie chce odpuścić Ukrainie. Kiedy nadchodzą lata 90-te i faktyczny rozpad ZSRR obserwujemy już nie jeden kraj, a dwa. Widać, jak bardzo rozjeżdżają się ich tory i jakim przemianom ulegają. W ten proces musiały się wmieszać inne kraje z jednego powodu – na Ukrainie zostało sporo sowieckiej broni jądrowej. Dzisiaj, z perspektywy trzydziestu lat, można snuć dywagacje co by było gdyby Ukraina nie oddała tej broni i jak duży to mógł być błąd. Ale Plokhy tego nie robi. Po prostu przedstawia wydarzenia takimi, jakie one były, co Ukrainie obiecano, co zostało potem złamane, co i dlaczego uwiera Amerykę. Książka przypomniała mi jedną rzecz – Pomarańczowa Rewolucja miała miejsce dwadzieścia lat temu. Byłem już wtedy świadomym użytkownikiem rzeczywistości i pamiętam ją, ale dopiero po tej lekturze rozumiem ją nieco lepiej. Mało miejsca jest o rozpadzie pomarańczowej opozycji, ale mogę zrozumieć, że to faktycznie wewnętrzna sprawa ukraińska i ma się to nijak do relacji z Rosją. Plokhy, choćby nie wiem jak się starał nie ukryje, że pisze swoją książkę z perspektywy ukraińskiej. Tłumaczy ukraiński punkt widzenia, który w sumie w wielu miejscach jest zbieżny z polskim. Przeszliśmy, jako państwo i ludzie, równie daleką drogę, spotkały nas porażki i bolesne wydarzenia, ale nam udało się dołączyć do NATO i później do UE. Plokhy tłumaczy dlaczego Rosji tak bardzo zależało (i nadal zależy),żeby Ukraina nie dołączyła do tych struktur. Ukraina jest dla Rosji istotna nie tylko gospodarczo i politycznie, ale również w wymiarze ludzkim. Autor przywołuje wielu myślicieli, którzy ukształtowali rosyjskie myślenie o Ukraińcach i jaki wpływ ci autorzy mieli na Putina. Ponieważ nie zajmuję się rosyjską myślą narodową nie znam tych nazwisk poza jednym – Sołżenicyn. Ktoś mi kiedyś powiedział, że gdyby Sołżenicyn żył, to by głosował na Putina. Teraz wiem dlaczego. Kiedy dochodzimy inwazji na Krym i zajęcia wschodnich terenów Ukrainy rozumiemy dlaczego Putin to zrobił. Wiele razy słyszałem, że Putin ruszył, bo Ukraina mu się wymykała. Dzięki Plokhy'emu możemy zrozumieć co to znaczy. Fragment dotyczący lat 2014 – 2022 pozwolę sobie potraktować jako swego rodzaju interludium do części drugiej. Zajęcie Krymu i wschodu Ukrainy, o czym zdaje się wielu zapominać, nie były jednorazowymi wydarzeniami, które przeszły bardzo gładko i bez echa. Zapoczątkowały konflikt, który z różną intensywnością się tlił, aż wybuchł w pełno skalowej wojnie w 2022 r. Dla Ukrainy był to okres sporych zmian i Ukraina, która została napadnięta w 2014 r., nie była tą samą Ukrainą, na którą napadnięto osiem lat później. Nie udało się wejść do UE i NATO, ale udało się chociażby zmodernizować i wyszkolić armię na tyle, że udało się Ukraińcom obronić niepodległość i bronić jej do dzisiaj. Często porównuje się Putina do Hitlera i Plokhy spokojnie, krok po kroku tłumaczy dlaczego i na ilu poziomach to jest uprawnione myślenie. Żeby nie było, tak jak wieszamy psy na politykach za Monachium, możemy wieszać psy za zachowanie w przededniu inwazji i w jej trakcie. Polityka appeasementu bis. Wreszcie druga część, to opowieść o pierwszym roku wojny. I chyba w tym momencie najbardziej wychodzi ukraińskie spojrzenie autora. Pamiętam, że w pewnym momencie wojna przedstawiała się jako mem. Tamci kradną Rosjanom czołgi i inny sprzęt, Rosjanie z czystej głupoty idą prosić Ukraińców o paliwo do pojazdów, jakiś facet niesie w rękach minę, żeby usunąć ją z drogi, okręt nawodny Moskwa został przemianowany lub awansowany do stopnia okrętu podwodnego itd. Obrazki były cudowne i wielu pamięta, a internet przechowuje, stwierdzenia, że Rosja chwaliła się drugą armią świata, a nie jest nawet drugą armią w Ukrainie. Śmialiśmy się wtedy. Plokhy się nie śmieje. Przedstawia wojnę w jej najgorszej formie. Słyszymy wybuchy i krzyki, ludzie ratują co się da, dzieci giną w bombardowanych teatrach, szpitale z pacjentami walą się w gruzy, w ogniu umiera umiera ukraińska Mrija. Jest heroizm żołnierzy i cywilów, którzy muszą się żołnierzami stać. Jesteśmy na Wyspie Węży i w Azowstalu. Co prawda Polakom nie trzeba tego tłumaczyć i opisywać, ale światu by już można i trochę żałuję, że tak mało miejsca poświęcono na to, co Polacy zrobili, kiedy pojawili się uchodźcy. Nie chodzi o wielkie słowa, czyny mówią same za siebie. Historia kończy się w 2023 r., czyli po pierwszym roku wojny.

Nie powiem, że jeśli chcesz zrozumieć ukraińską czy rosyjską duszę (cokolwiek to jest),to musisz tę książkę przeczytać. Nie powiem, że książka da wgląd w umysł Putina. Nie zrozumiesz też dlaczego dochodzi na świecie do wojen. Ale zrozumiesz dlaczego doszło do tej konkretnej i w jaki sposób ona oddziałuje na świat.

Nie wiem czy w Polsce ktoś, kto nie słyszał o toczącej się za naszą wschodnią granicą wojnie. Choć w Polsce nie ma bezpośrednich działań zbrojnych, to echa konfliktu i jego konsekwencje odczuwamy na pewno na bardzo wielu poziomach. W gąszczu komentarzy, publicystyki, postów internetowych trolli, dezinformacji, propagandy i zwyczajnej ludzkiej niewiedzy chyba już nie sposób...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

154 użytkowników ma tytuł Rosja-Ukraina. Największe starcie XXI wieku na półkach głównych
  • 113
  • 35
  • 6
38 użytkowników ma tytuł Rosja-Ukraina. Największe starcie XXI wieku na półkach dodatkowych
  • 22
  • 7
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Serhii Plokhy
Serhii Plokhy
Serhii Plokhy, or Plokhii (Ukrainian: Сергій Миколайович Плохій, Russian: Серге́й Никола́евич Пло́хий; born 23 May 1957) is the Mykhailo Hrushevsky professor of Ukrainian history at Harvard University, where he also serves as the director of the Harvard Ukrainian Research Institute.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Break Point Ollie Ollerton
Break Point
Ollie Ollerton
Nie tak to miało wyglądać i wydaje mi się, że od tego powinienem zacząć. Przecież jak byk na okładce widnieje skrót SAS czyli Special Air Service - brytyjska elitarna jednostka specjalna. I jeszcze to motto „Who Dares Wins” (Odważni wygrywają),będące również tytułem książki napisanej przez byłych operatorów SAS jak i się również okazuje, naszego bohatera, ale od początku. Matthew "Ollie" Ollerton to człowiek z krwi i kości, bo czytając jego historię czasem można się zastanawiać, czy istota ludzka może znieść tyle przeciwności losu. Ten zaś, doświadczał Ollertona na każdym kroku. Trudna sytuacja rodzinna wytyczyła niekoniecznie poprawną ścieżkę wówczas młodego chłopaka, a zjawisko pojawiania się w nieodpowiednich miejscach o nieodpowiedniej porze towarzyszyło mu niemal za każdym razem podczas kluczowych momentów, często decydujących o dalszym powodzeniu. Wojsko miało być zwieńczeniem młodzieńczych marzeń, a tym samym ucieczką od codziennych problemów, choć te małżeńskie miały dopiero się zacząć. Ciężkie etapy selekcji do sił specjalnych, kolejne przeszkody i w końcu upragnione miejsce w jednostce SBS (Special Boat Service),które w prostym porównaniu względem SAS wypadają jak u nas FORMOZA vs GROM. Tu i tu jednostki specjalne, a jednak proces szkolenia i ogólna charakterystyka wygląda nieco inaczej. Break Point jak podkreśla autor, to czas tzw. pobudki. To moment odcięcia się od złych i destruktywnych przyzwyczajeń na rzecz upragnionego celu. To wyzbycie się nawet najbliższego rodzinnego otoczenia oraz przyjaciół, by łatwiej odnaleźć wewnętrzną równowagę. Break Point to historia jednego człowieka. Opornego na procesy wychowawcze i trochę zagubionego. To historia o poszukiwaniu swojego miejsca, błędnych decyzji oraz świadomego przyjmowania idących za tym konsekwencji. To ciągłe baty od losu i ponowne podnoszenie się z kolan. To zatrważająca historia i trudna do uwierzenia. PS. "SAS. Who Dares Wins" to program TV - reality show, w którym kandydaci przechodzą szkolenie a raczej selekcję na wzór tego, którego zaliczenie niezbędne jest do objęcia posady operatora w szeregach jednostek specjalnych. To właśnie tutaj organizatorami są byli operatorzy jednostek SAS i SBS. Ot cała zagadka okładkowej wlepki.
Michał Laskowski - awatar Michał Laskowski
ocenił na71 rok temu
Nowy porządek globalny. Mocarstwa, średniacy i niewidzialne siły kierujące światem Bartłomiej Radziejewski
Nowy porządek globalny. Mocarstwa, średniacy i niewidzialne siły kierujące światem
Bartłomiej Radziejewski
Audiobook. To bardzo ciekawe studium polityczne nad obliczem ówczesnego i dawnego świata. Autor wskazuje jak na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci odmieniło się oblicze geopolityczne naszego globu. Nastąpił zmierzch unipolarnego, mocarstwowego przywództwa USA, na rzecz zwiększenia się wpływu Rosji oraz Chin. Nie bez znaczenia jest również sytuacja Indii. Radziejewski wskazuje, że sytuacja świata pod prymatem 4 potężnych mocarstw nie musi być wcale taka zła. Jest to bowiem sytuacja ze wszech miar "zdrowa". Gdy w tle poruszone zostają sprawy o charakterze nuklearnym to tym bardziej nie można dopuścić do nieograniczonego wpływu żadnej z sił. Autor wskazuje również na rolę krajów drugiej i trzeciej kategorii. Taka klasyfikacja nie jest wcale obraźliwa, jest jedynie realnym oddaniem panującej sytuacji. Kraje takie jak Tajwan, Indonezja, Niemcy, Francja czy Brazylia również na arenie międzynarodowej mają do spełnienia określone funkcje. Nasz kraj - Polska - choć zaliczany do 3 ligi również ma swoje szanse, które autor z dużą dokładnością opisuje. W książce mamy poruszony również temat obecnej wojny Ukrainy z Rosją i jej możliwych następstw. Reasumując - to bez wątpienia, pod wieloma względami ciekawa książka. Warto po nią sięgnąć by dostrzec nieco szerszy kontekst. Myślę, że słowo globalny jest dobrym określeniem. Polecam tę książkę dla ludzi ciekawych świata, ciekawych polityki, stosunków międzynarodowych i historii. Każdy z was znajdzie w niej coś dla siebie.
maly1394 - awatar maly1394
ocenił na81 rok temu
Grupa Wagnera. Tajemnice armii Prigożyna Dimitri Zufferey
Grupa Wagnera. Tajemnice armii Prigożyna
Dimitri Zufferey Lou Osborn
"Grupa Wagnera. Tajemnice armii Prigożyna" Lou Osborna, Dimitri Zufferey'a, to trochę jak książka: "Jakob von Gunten. Dziennik" Roberta Walsera, która na portalu lubimy czytać została oceniona przez Aguirre, jako: "Bardzo specyficzna powieść. Formalnie rozgrywa się w szkole służących, ale jej sens wykracza daleko poza granicę rozumianej dosłownie fabuły." Tutaj także sens tej książki wykracza poza zbiór faktów składających się opis grupy Wagnera, a jednocześnie pokazuje, jakby grupę służących, a właściwie kuchnie i kucharzy państwa przedstawiającą: "proces formowania idealnych służących – lokajów i wpajania im zasad, okrutnych i absurdalnych, ale mających pomóc im inie tylko w życiu". Książka "Grupa Wagnera" pokazuje bowiem, jak państwo kierowane przez wojsko i służby specjalne, wychowuje sobie swoich obywateli na służących imperializmowi Rosji, a jednocześnie jak bardzo globalne jest myślenie osób, które kierują polityką Rosji i mają za cel odrodzenie imperialnej świetności Rosji. Książka pokazuje więc istotę polityki Rosji, która była prowadzona przez wieki. Politykę zamykania swoich służących w świecie obowiązku absolutnego podporządkowania państwa, realizującego cele podbijania lub w najlepszym przypadku wasalizacji innych krajów. Na tym tle można rozważać inną tradycję państwowości. Tradycję polską, opartą na warcholstwie i anarchii elit i społeczeństwa polskiego, która nie prowadzi do skutecznego przeciwstawienia się jakiemukolwiek imperializmowi, a szczególnie imperializmowi rosyjskiemu, a jest wygodnym narzędziem do instrumentalizowania Polski, jako narzędzia w polityce innych państw. W Polsce też wychowujemy bowiem służących, ale naszym Panem nie jest państwo, lecz udzielne środowiska faktycznie władające Polską i eksploatujące jej obywateli w swoim prywatnym interesie i nie jest tak, że wszystkiemu są winni ci Oni, gdyż winna jest także mentalność przeciętnego Polaka. Jesteśmy więc jako Polacy cały czas na jakimś upiornym "Weselu" niemocy przedstawionym w sztuce Stanisława Wyspiańskiego. I nikt nie potrafi temu zaradzić, ba nikt tego nie potrafi opisać.
Andrzej Królikowski - awatar Andrzej Królikowski
ocenił na72 lata temu
Niemiecki czołgista na froncie wschodnim. Dziennik dowódcy Friedrich Sander
Niemiecki czołgista na froncie wschodnim. Dziennik dowódcy
Friedrich Sander
Książka „Niemiecki czołgista na froncie wschodnim. Dziennik dowódcy” to interesująca propozycja dla osób pasjonujących się II wojną światową, zwłaszcza realiami frontu wschodniego. Publikacja opiera się na dziennikach Oberleutnanta Friedricha Wilhelma Sandera – młodego dowódcy czołgu, który zapisuje swoje doświadczenia, obserwacje i refleksje z czasu wojny. Najwięcej miejsca poświęca okresowi walk ze Związkiem Radzieckim. Sander służył w 11. pułku pancernym jako dowódca Pz.Kpfw. 35(t) – konstrukcji czeskiej przejętej i wykorzystywanej przez Wehrmacht. Dzienniki są ciekawe przede wszystkim dlatego, że pokazują wojnę „od środka”: codzienność oddziału pancernego, zmęczenie, chaos działań, a także momenty, w których autor zostaje ranny i trafia na tyły. Warto zwrócić uwagę na zmianę tonu relacji. W zapisach da się wyczuć początkową wiarę w Hitlera i dowództwo, która z czasem słabnie – wraz z rosnącymi stratami, przeciążeniem jednostek i narastającym poczuciem bezsensu działań. Mocne wrażenie robią też fragmenty dotyczące stosunku do Rosjan oraz opisy tego, jak traktowano jeńców i poległych. Choć dzienniki obejmują również wcześniejszy etap służby, najbardziej rozbudowana część dotyczy ataku na ZSRR, walk w rejonie Leningradu, prób podejścia pod Moskwę, a następnie chaotycznego odwrotu. Ciekawym wątkiem jest moment, w którym – po utracie sprawnych wozów – czołgiści zostają de facto „przemianowani” na piechotę i muszą odnaleźć się w zupełnie innej roli. Styl jest prosty i surowy, co działa na korzyść książki. To zapis frontowy: bez ozdobników, często w formie faktów i krótkich komentarzy, ale właśnie dzięki temu łatwiej poczuć tempo wydarzeń i warunki, w jakich funkcjonował autor. Dla czytelnika szukającego źródłowej, bezpośredniej perspektywy niemieckiego żołnierza – pozycja zdecydowanie warta uwagi. Czytajcie! 📚 Wpadasz na Bookstagrama? Jeśli lubisz książki i scrollowanie Insta w poszukiwaniu czytelniczych perełek – to zapraszam @mikroczytelnia :)
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na71 miesiąc temu
Pauza Strategiczna. Polska Wobec Ryzyka Wojny Z Rosją Marek Budzisz
Pauza Strategiczna. Polska Wobec Ryzyka Wojny Z Rosją
Marek Budzisz
Co z pewnością przy tej książce robi ogromne wrażenie, to niesamowita ilość przypisów, przywołań, cytatów, co świadczy niezaprzeczalnie o erudycji autora i obeznaniu w nowych ideach o strategii, działaniach państw. Pierwszy obszerny rozdział dotyczący sfery wojskowości, obrony cywilnej, nowinek technologicznych czy taktyki wojskowej, był dla mnie nieco męczący. Ledwo przebrnąłem przez te nowości, bowiem z kwestiami wojskowymi jestem na bakier. Natomiast później zaczyna się analiza polityczna, społeczna, gospodarcza, jak one wpływały, wpływają i wpłyną na potencjalną przyszłość konfliktu. Różne warianty zakończenia wojny, próby ukazania interesów państw, ich decyzje taktyczne, błędy, wizje przyszłych rywalizacji. Na koniec zaś taki rozdział dotyczący naszego kraju, lekcji dla polityków, choć uważam, że sporo mogliby jeszcze wziąć dla siebie z poprzednich rozdziałów. Co gryzie w oczy to na pewno redakcja i forma. Zdarzały się drobne literówki, raz nawet jakieś dziwne urwanie rozdziału w pół zdania. I co ważne, z perspektywy komfortu czytania, więcej akapitów, ponieważ taka ściana tekstu jest na wskroś męcząca po prostu dla samych oczu. Wygląda to, tak nieco pół żartem, jak długi monolog autora, któremu nie wolno i nie sposób przerwać. Jednakowoż pozycja warta przeczytania, choćby z powodu mnóstwa myśli, które na pewno pomogą inaczej spojrzeć na niektóre kwestie. I jestem przekonany, że jakieś idee, hipotetyczne scenariusze zawarte w niniejszej publikacji, za pewien czas zobaczymy wdrażane w życie na naszych oczach.
Krzysztof1993 - awatar Krzysztof1993
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Rosja-Ukraina. Największe starcie XXI wieku

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Rosja-Ukraina. Największe starcie XXI wieku