Wrota Europy. Zrozumieć Ukrainę

Okładka książki Wrota Europy. Zrozumieć Ukrainę autora Serhii Plokhy, 9788324034567
Okładka książki Wrota Europy. Zrozumieć Ukrainę
Serhii Plokhy Wydawnictwo: Znak Horyzont historia
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Gates of Europe: A History of Ukraine
Data wydania:
2022-08-22
Data 1. wyd. pol.:
2022-08-22
Data 1. wydania:
2016-12-01
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324034567
Tłumacz:
Wojciech Gadowski
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wrota Europy. Zrozumieć Ukrainę w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wrota Europy. Zrozumieć Ukrainę

Średnia ocen
7,5 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wrota Europy. Zrozumieć Ukrainę

Sortuj:
avatar
405
111

Na półkach:

Wydaje mi się, że pozycja powstała z myślą o czytelniku z Zachodu, który nie bardzo wie (wg stanu sprzed "specjalnej operacji wojskowej" Putina),że taki kraj jak Ukraina w ogóle istnieje. Książka jest powierzchowna i tendencyjna - jeśli np. ktoś chciałby zrozumieć, na czym polegają trudne relacje polsko - ukraińskie, to bardzo się zawiedzie. Sprawa Wołynia przedstawiona jest jako obustronny konflikt etniczny z wyraźnym usprawiedliwianiem Ukraińców. Takich przykładów jest mnóstwo, więc nie ukrywam, że rozczarowałem się tą pozycją.

Wydaje mi się, że pozycja powstała z myślą o czytelniku z Zachodu, który nie bardzo wie (wg stanu sprzed "specjalnej operacji wojskowej" Putina),że taki kraj jak Ukraina w ogóle istnieje. Książka jest powierzchowna i tendencyjna - jeśli np. ktoś chciałby zrozumieć, na czym polegają trudne relacje polsko - ukraińskie, to bardzo się zawiedzie. Sprawa Wołynia przedstawiona...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
231
80

Na półkach:

Książka w zwięzły sposób przeprowadza nas przez historię ziem należących do współczesnej Ukrainy. Jej zaletą jest zwięzłość, ale jeśli chcemy jakiś temat lepiej zrozumieć to będzie to wymagało pogłębienia. Czytałem książkę przy okazji kursu Timothiego Snydera uznanego profesora uniwersytetu Yale, który jest dostępny na youtube, wraz z sylabusem wielu świetnych książek które pozwalają nie tylko lepiej zrozumieć skomplikowane dzieje Ukrainy. Mi osobiście ta seria wykładów pozwala lepiej zrozumieć historię Rzeczypospolitej.
Zaletą książki są mapy z różnych okresów na początku książki, także świetnie mi się czytało taki duży format, książka jest bardzo dobrze wydana. Warto wspomnieć że opatrzona ona jest też przypisami redakcyjnymi w punktach w których autor rozmija się z aktualnymi ustaleniami historyków, często są to kwestie dotyczące Polskiej historii, dzięki temu książka jest bogatsza, a także pokazuje na jakich polach jeszcze historycy Polscy i Ukraińcy muszą się uspójniać.

Książka w zwięzły sposób przeprowadza nas przez historię ziem należących do współczesnej Ukrainy. Jej zaletą jest zwięzłość, ale jeśli chcemy jakiś temat lepiej zrozumieć to będzie to wymagało pogłębienia. Czytałem książkę przy okazji kursu Timothiego Snydera uznanego profesora uniwersytetu Yale, który jest dostępny na youtube, wraz z sylabusem wielu świetnych książek które...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
275
148

Na półkach: , , ,

Ciekawie przedstawiona historia Ukrainy. Szczególnie wiele czasu poświęcone zmiennym relacjom z różnymi odsłonami Rosji. Równie skomplikowane relacje polsko-ukraińskie omówione w mniejszym stopniu, ale da się je wyłapać w różnych kontekstach. Polecam!

Ciekawie przedstawiona historia Ukrainy. Szczególnie wiele czasu poświęcone zmiennym relacjom z różnymi odsłonami Rosji. Równie skomplikowane relacje polsko-ukraińskie omówione w mniejszym stopniu, ale da się je wyłapać w różnych kontekstach. Polecam!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

147 użytkowników ma tytuł Wrota Europy. Zrozumieć Ukrainę na półkach głównych
  • 117
  • 26
  • 4
37 użytkowników ma tytuł Wrota Europy. Zrozumieć Ukrainę na półkach dodatkowych
  • 16
  • 9
  • 5
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Serhii Plokhy
Serhii Plokhy
Serhii Plokhy, or Plokhii (Ukrainian: Сергій Миколайович Плохій, Russian: Серге́й Никола́евич Пло́хий; born 23 May 1957) is the Mykhailo Hrushevsky professor of Ukrainian history at Harvard University, where he also serves as the director of the Harvard Ukrainian Research Institute.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Narodziny wszystkiego. Nowa historia ludzkości David Graeber
Narodziny wszystkiego. Nowa historia ludzkości
David Graeber David Wengrow
Książka ta jest często używana na amerykańskich uniwersytetach jako materiał do dyskusji. Problem w tym że tezy jakie stawiają autorzy są bardzo kontrowersyjnie a często sprzeczne ze źródłami. Często fakty historyczne mówią coś innego niż obaj uczeni twierdzą: Na przykład wszystko co wiemy o społecznościach Rdzennych Amerykanów żyjących na Prerii i o ludzie Janomami z Amazonii potwierdza że były to społeczeństwa bardzo brutalne toczące wojny niemal bez przerwy a status wojownika i duma która wynikała z bycia wojownikiem były tam podstawą hierarchii społecznej u mężczyzny i wzbudzały szacunek nawet u wrogów. Nasi uczeni wszystko to bagatelizują i pomniejszają z powodu swoich lewicowych przekonań. Dzieło które dyktowała Helena Valero w pełni uzasadnia przekonanie o radykalnej przemocy panującej wśród Janomami i autorzy chyba tej książki w ogóle nie przeczytali chociaż powołują się na nią. Także tezy że pełnym Średniowieczu Europa miała być zaściankiem fanatyków religijnych (Jakby gdzie indziej na przykład w Islamie też się nie zdarzali ) pogardzaną przez inne wyżej rozwinięte ludy jest poważnie kontrowersyjna podobnie jak pogląd jakoby Europa ustępowała w cywilizacyjnym rozwoju innym kulturom aż do lat 30 XVIII wieku Praca jest ciekawym nowym spojrzeniem na dzieje ludzkości ale wymaga najwyższej ostrożności przy przyjmowaniu tez autorów
Aztek_Anonim - awatar Aztek_Anonim
ocenił na67 miesięcy temu
Świetlana droga. Obóz koncentracyjny w Doniecku Stanisław Asiejew
Świetlana droga. Obóz koncentracyjny w Doniecku
Stanisław Asiejew
Kiedy wchodziliśmy w lata 20 obecnego wieku myślałam sobie, że zaczynają się tradycyjnie, że jakoś tak ideologicznie wcale nie jest nam daleko do 1920. Gdy jesteśmy już w ich połowie (w ogóle kiedy zdążyło to zlecieć?) i widzę, jak stara się nas zmanipulować tak, żebyśmy myśleli, że bratanie się z agresorami i okupantami jest okej, to wiem już, że niestety mój żart sprzed pięciu lat wcale nie jest taki śmieszny. Dlatego też zachęcam Was do przeczytania wybitnego świadectwa Stanisława Asiejewa, ocalałego więźnia z obozu koncentracyjnego w Doniecku, które pokazuje nam, że wszystkich, którzy tylko nie są u góry, bez względu na to, po której stronie barykady stoją, ostatecznie czeka ten sam koniec. “Świetlana droga…” jest współczesną literaturą obozową i nie zdziwiłabym się, gdyby dzieci za te kilkadziesiąt lat czytały ją jako szkolną lekturę i zastanawiały się wspólnie z nauczycielką, jak człowiek mógł na to wszystko pozwolić. To, że napiszę, że jest to pozycja dogłębnie poruszająca, będzie absolutnym banałem, ale musicie zrozumieć, że tak właśnie jest i że nie ma wystarczająco dobrych słów do opisania tego, czego doświadczył i spisał Asiejew. Natomiast nie chodzi tylko o ogrom i jednak niejaką kreatywność tych wszystkich okrucieństw, jakich Rosjanie dopuszczają się w zakładanych przez siebie obozach na terenie Ukrainy, lecz również o niezwykłą duchowość i refleksyjność tej prozy. Nie jest ona pozbawiona brutalnych opisów, czemu trudno się dziwić (wręcz dziwne, że jest tam coś poza tym),ale Asiejew zabiera nas przede wszystkim w głąb duszy i umysłu człowieka uwięzionego i upodlonego, któremu mimo wszystko udaje się przetrwać. To jest opowieść o ludziach pozbawionych człowieczeństwa, ale też o ogromnej wytrwałości ludzkiego ciała, umysłu oraz duszy. Jestem pod ogromnym podziwem tego, że Asiejewowi pomimo tego wszystkiego naprawdę udało się stworzyć dzieło literackie, a nie tylko raport z więzienia.
zatracenia - awatar zatracenia
oceniła na81 rok temu
1956. Rok rewolty Simon Hall
1956. Rok rewolty
Simon Hall
Świetna książka. Historia najnowsza, czyli ta po II wojnie światowej intryguje mnie w największym stopniu z tego powodu że ciekaw jestem jak z perspektywy czasu będzie można ocenić kluczowe zjawiska i wydarzenia które zmieniały świat którego wielu z nas było/jest świadkami. By taką analizę dostać potrzeba nie tylko opisu danych faktów, ale głębszych analiz, warsztatu historyka, dorobku historiografii. Może dlatego tak mało tego typu prac na rynku, w końcu mówimy o nieodległej historii, a na to potrzeba czasu. Tym cenniejsza ta książka. Dostajemy świetną panoramę epoki lat 50-tych, w Polsce kojarzoną przede wszystkim z odwilżą po okresie stalinizmu czyli strajkiem w Poznaniu i Gomułką u władzy, dla niektórych może jeszcze być znane powstanie węgierskie, ciągle jednak to blok wschodni. O procesie dekolonizacji, walki z rasizmem w USA i RPA, czy o kontrowersjach wokół Rock and Roll'a nie mamy w naszym kraju szansy poczytać w literaturze. Szczególnie mnie zainteresował konflikt algierski. Świat lat 50-tych tej książki wydaje się dużo ciekawszy niż czarno biała wizja starcia dobrych (Amerykanów) z tymi złymi (Sowieci). Jest to także książka dobrze napisana, trzymająca w napięciu. 10 gwiazdek nie dałem np. dlatego bo związku z okresem o jakim mowa, spokojnie można było wrzucić sporą galerię fotek z epoki. Znalazły się też wpadki, typu Katyń w wykonaniu Armii Czerwonej. Zastanawia mnie czy nie powinien autor wspomnieć o integracji europejskiej skoro już rok później doszło do historycznego zdarzenia jakim były traktaty rzymskie.
Hubert - awatar Hubert
ocenił na96 lat temu
Czesi. Przewodnik po historii narodu i państwa Petr Jokeš
Czesi. Przewodnik po historii narodu i państwa
Petr Jokeš
Czesi są mi bardzo bliscy. Nie tylko "duchowo", ale również namacalnie (moja siostra ma męża Czecha i mieszkają wraz z dziećmi w tym pięknym kraju, co powoduje, że bywam tam bardzo często, starając się przy okazji poznać kolejne fascynujące jego zakątki). Jako miłośnik Czech, Czechów i czeskiej historii, postanowiłem zapoznać się z pracą czeskiego historyka wykładającego na naszym Uniwersytecie Jagiellońskim, z nadzieją, że - jak zapowiedział sam autor - dowiem się o ich historii z ich własnej perspektywy, ale z uwzględnieniem faktu, iż książka jest dedykowana polskiemu odbiorcy. No i w gruncie rzeczy się nie zawiodłem. Ważne jednak, aby pamiętać, że tytuł "Czesi", posiada podtytuł: "Przewodnik po historii narodu i państwa". Pamiętając co znaczy słowo "przewodnik", nie spodziewałem się dogłębnej analizy każdego z zagadnień, wręcz przeciwnie, nastawiałem się raczej na formę wolnej wypowiedzi, coś w rodzaju eseju. A więc może najpierw zacznę od tego co otrzymałem i w jakiej jakości, a później przejdę do tego, czego nie dostałem i czy stanowi to duży problem. Przede wszystkim mamy tu do czynienia z bardzo ciekawą syntezą, która w odróżnieniu od przestarzałej "Historii Czechosłowacji" autorstwa Orzechowskiego i Hecka, nie jest napisana pod dyktando konkretnej ideologii. Jokes ma talent literacki i potrafi swą historią zaciekawić czytelnika. A to już naprawdę dużo. Umiejętności syntetyczne autora stoją na wysokim poziomie, stąd książkę czyta się bardzo dobrze i z rosnącym zaciekawieniem. W tok wywodów autor umiejętnie wplata anegdoty, które nie tylko wzmacniają jego przekaz, ale w odpowiednim miejscu podkreślają najistotniejsze momenty dziejów opisywanego państwa. Wielka chwała dla autora za postawę sine ira et studio. Przykładem na nią może być bardzo ciekawa i słuszna krytyka Husa (a jak sam autor zauważa: "Hus jest niewątpliwie jedną z kluczowych postaci czeskiej historii. Do dziś Czesi czczą go z nabożeństwem rzadkim w tym raczej pragmatycznym narodzie"). Wystarczy sobie wyobrazić, co by się stało, jakby polski historyk wykładający na Uniwersytecie Karola w Pradze napisał historię Polski dedykowaną Czechom i skrytykował w niej Jana Pawła II. Sądzę, że odsądzaniu go od czci i wiary nie byłoby końca w naszym ciemnogrodzie. Ale wróćmy do naszej książki. Kolejnym przykładem na nie klękanie przed opinią oczekującą pisania pod dyktando samouwielbienia narodowego jest kwestia mordów, jakie w 1945 roku Czesi zadawali wyganianym z ich kraju Niemcom oraz, trochę wcześniej, czeskiej wersji naszego szmalcownictwa -"Od roku 1941 Żydzi musieli nosić na ubraniu żółtą gwiazdę z napisem <<Jude>> (znaleźli się Czesi, którzy denuncjowali Żydów łamiących ten przepis)". Znowuż, wystarczy sobie wyobrazić histeryczną reakcję naszej prawicy i ich polityki historycznej na podobne słowa polskiego historyka, dotyczące Polaków, a kierowane do zagranicznej opinii publicznej. Warto również pochylić się nad opisem autora dotyczącym trudnych momentów historii naszych państw (sprawa Śląska Cieszyńskiego po I wojnie światowej, czy też problem Zaolzia w 1938 roku). Słowa Jokesa są wyważone i odpowiedzialne, tak jak te, w których jakże lakonicznie, ale bardzo celnie podsumował bezsensowną wrogość polsko-czeską w dwudziestoleciu międzywojennym: "W Pradze, tak samo jak w Warszawie, ulegano iluzjom o własnym znaczeniu i jednocześnie postrzegano sąsiada jako <<państwo sezonowe>>, z którym nie warto nawiązywać bliższych stosunków - co zresztą przyczyniło się do tego, że ostatecznie sezonowymi okazały się oba państwa". Następną sprawą jest czeski humor i podejście do życia (niektórzy w Polsce w nim nie gustują, stąd epitety w stylu "czeski film"; ja natomiast go uwielbiam, ponieważ uważam, że ma wiele wspólnego z humorem angielskim, a tym samym humorem odpowiadającym mi najbardziej). Jokes nie robi z Czech "Chrystusa narodów", nie epatuje na każdym kroku martyrologią (choć są ku temu, podobnie jak u nas, odpowiednie przesłanki) i nie prześciga się z nikim na ofiary. Interesują go bardziej sprawy wolności i specyficznie czeskie postawy wobec trudnych zagadnień. Co do wyżej wspomnianego humoru czeskiego historyka to warto przytoczyć jeden przykład: "Kiedy w roku 1982 zmarł Breżniew, próbowano rozwiązać problem sukcesji w ramach kremlowskiej gerontokracji, ale natury nie dało się oszukać: jego dwaj następcy, Jurij Andropow i Konstantin Czernienko, zmarli z szybkością, która ocierała się o kompromitację". Teraz przejdę pokrótce do minusów książki. Nie znajdziemy w niej prawie nic o gospodarce, niewiele o społeczeństwie, bardzo mało o kulturze, nauce i sztuce. Jest to stricte historia polityczna. Takie prawo autora, które zapowiedział w podtytule. Gdyby ujął to wszystko, to książka nie miałaby 400 stron, tylko dwa razy tyle, a i pewnie wtedy nie wyczerpałaby tematu. Także coś za coś. Na koniec wspomnę tylko o kilku błędach rzeczowych, które nie powinny się wprawdzie w niej znaleźć, ale i tak nie obniżają wysokiej o niej mojej opinii. Po pierwsze Jokes nazywa Celtów zamieszkujących ziemie czeskie w starożytności "narodem". Nie będę się nad tym rozpisywał, bo osoby znające historię zrozumieją o co mi chodzi (te, które jej nie znają, pewnie tego nie przeczytają). Po drugie, już gorsze, przypisuje Janowi Zizce z Trocnova sławę wynalezienia taktyki walki taboryckiej przy pomocy wozów. Gdyby autor zapoznał się choćby ze świetną biografią wodza husytów pióra Petera Corneja (tą, która ukazała się u nas w 2024 r., ale pierwsze czeskie wydanie miało miejsce w 2019 r., czyli rok przed ukazaniem się "Czechów"),to wiedziałby, że nie jest to prawda. Ostatni lapsus to podanie informacji, że w czasie I wojny o sukcesję austriacką Morawy opanowały wojska elektora saskiego i króla polskiego... Augusta II Mocnego. Nie powinno się pisać takich rzeczy, kiedy kieruje się książkę Polakom, którzy mogą mieć w pamięci daty panowania swoich historycznych władców. Ostatecznie praca czeskiego historyka jest godna uwagi polskiego czytelnika i jako taką polecam ją wszystkim miłośnikom muzy Klio. Warto wiedzieć cokolwiek o naszym południowym sąsiedzie, który w tak wielu istotnych kwestiach nas niewątpliwie przewyższa.
Munk - awatar Munk
ocenił na811 miesięcy temu
Mieczysław F. Rakowski. Biografia polityczna Michał Przeperski
Mieczysław F. Rakowski. Biografia polityczna
Michał Przeperski
Znakomita biografia polityczna ostatniego I sekretarza KC PZPR. Nie będę „znęcać” się pozytywnie nad autorem, ponieważ tak po prostu powinno pisać się historię. Niewątpliwie na tle swoich poprzedników M. F. Rakowski wyróżniał się zdecydowanie i (być może…) dlatego znalazło to odzwierciedlenie w tej publikacji. W Rakowskim, chociaż był przecież działaczem komunistycznym jak Gierek czy Jaruzelski wszystko jest inne: przede wszystkim zacięcie intelektualne, aspiracje, postrzeganie spraw polskich i polityki zagranicznej. Przez lata był traktowany w partii z jakimś dystansem, nieufnością, pomimo iż zaczynał w niej od młodości jako nowe pokolenie oddane budowie socjalizmu w Polsce Ludowej. Z tego powodu przylgnęła do niego metka "liberała", oczywiście w ujęciu nieortodoksyjnego socjalisty, jak można byłoby to lepiej wyjaśnić. Większość Polaków obecnie kojarzy <ostatniego I-szego> ze słynną sceną wyprowadzenia sztandaru, która jest czasami wykorzystywana jako migawka z okazji jakiejś rocznicy albo w filmie dokumentalnym o PRL-u. Lata 80-te w zbiorowej pamięci są zdominowane przez gen. W. Jaruzelskiego. Jak udowadnia autor jest to obraz bardzo uproszczony, a ta biografia przywraca odpowiednie miejsce Rakowskiego, zwłaszcza w przełomowych latach 1988-89-90. Z tą publikacją wiąże się jeszcze, nie wiem jak to określić, pewien „zgrzyt”. Została ona wydana z pieczątką IPN-u, a jej przyjęciu towarzyszyły pozytywne recenzje z różnych stron. (Za pozytywne według niektórych zwłaszcza z jednej strony). W końcu wysokiej klasy krytyczna analiza politycznego życiorysu ważnej postaci z przeszłości, bazująca na wielu źródłach nie powinna budzić „zakłopotania” jak to ujmę. Stało się jednak odwrotnie. Ponieważ ta biografia została dobrze przyjęta przez środowisko dawniej związane z Rakowskim (tygodnik „Polityka”),w IPN-nie włączył się „alarm”, czy oby autor w zbyt pozytywnym świetle nie przedstawił działacza komunistycznego. Niestety, w pewnych środowiskach historyków (takich bardziej politycznie zaangażowanych i z takim [w ich ujęciu] wzmożeniem moralnym) panuje taka trochę nieznośna maniera, że o komunistach (wszystkich) powinno pisać się per „zbrodniarz komunistyczny”. Nie inaczej. M. Przeperski zawinił bo nie stosuje się do tej zasady, stara się być neutralny, w końcu pisze jakim M.F.Rakowski był politykiem ze wszystkimi tego konsekwencjami, bez uciekania się do hagiografii.
edan - awatar edan
ocenił na82 lata temu

Cytaty z książki Wrota Europy. Zrozumieć Ukrainę

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wrota Europy. Zrozumieć Ukrainę


Ciekawostki historyczne