Cała prawda o feminatywach! Jak to z nimi jest: to wymysł współczesnych feministek czy językowa tradycja, o której zapomnieliśmy? Skąd tyle zamieszania wokół kobiecych nazw zawodów? Kogo tak właściwie drażnią i dlaczego obrosły tyloma mitami?
Martyna F. Zachorska, językoznawczyni znana jako Pani od Feminatywów, pokazuje, jak język – zwyczaje językowe, przysłowia czy potoczne zwroty – buduje obraz naszego świata, w tym nasze postrzeganie kobiet, płci czy ciała. Pisze też o tym, jak polszczyzna radzi sobie z opisywaniem seksualności, zwłaszcza kobiecej, czy niebinarności. A co więcej, autorka nie boi się zajrzeć w najciemniejsze zakamarki internetu, czyli do manosfery, w której redpillowcy rozprawiają o tym, jak feministki represjonują białych mężczyzn.
Martyna F. Zachorska nieraz usłyszała, że jest dziunią z Instagrama, ale mimo to nie przestaje edukować w sieci, codziennie serwując solidną dawkę wiedzy o języku. Prywatnie pasjonatka sztuki iluzji, sama jednak nie nabiera się na retoryczne sztuczki. Lubi przełamywać lingwistyczne schematy i nie poddaje się stereotypom. Jej książka może rozpocząć w twojej głowie (i w twoim języku) prawdziwą rewolucję! Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Kup Żeńska końcówka języka w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Wiele ciekawych informacji o których nie miałam pojęcia. Przekazane w prosty sposób, bez trudu można wszystko zrozumieć. Końcówka książki mi się nie podobała. Odniosłam wrażenie, że autorka trochę odbiegła od głównego tematu.
Dla pierwszej części książki prawdopodobnie kiedyś sięgnę po wersję papierową, żeby lepiej przyswoić sobie poszczególne informacje.
Bardzo fajna książka, choć głównie dla przekonanych, ale dobrze też porządkuje wiedzę i podrzuca kilka ciekawostek. Trochę rozmija się z obietnicą, ale warto przeczytać.
Bardzo fajna książka, choć głównie dla przekonanych, ale dobrze też porządkuje wiedzę i podrzuca kilka ciekawostek. Trochę rozmija się z obietnicą, ale warto przeczytać.
Fajna książka. Mój główny problem jest taki, że ta książka jest o wszystkim. Porusza bardzo wiele teamtów przez co dość płytko. Ja mogłabym przeczytać książkę wyłącznie o feminatywach.
Fajna książka. Mój główny problem jest taki, że ta książka jest o wszystkim. Porusza bardzo wiele teamtów przez co dość płytko. Ja mogłabym przeczytać książkę wyłącznie o feminatywach.
Kobiety, czytajcie. Mężczyznom też polecam. Wszystkim, bez względu na Wasze przekonania polityczne. Przyznam jednak, że konserwatystom ksiażka może nie przypaść do gustu. No cóż! Może tym bardziej powinni przeczytać?Dla poszerzenia horyzontów, zobaczenia sprawy z innej strony? Zrozumienia problemu.
Najbardziej polecam książkę językoznawcom. Ich na pewno zainteresuje. Myślę, że ludzi zainteresowanych językiem polskim lub takich, którzy zawodowo mają do czynienia z językiem nie trzeba specjalnie do czytania tej pozycji namawiać. Naprawdę warto!
Czy wiecie, że feminatywy były w języku polskim od zawsze?! Taka jest specyfika naszego języka polskiego. Wszystko odmieniamy, mamy mnóstwo końcówek. I to jest piękne!
Gościni (żeńska forma słowa gość) nie jest wymysłem lewicy i TVN. Gościni była w słownikach już w XVIII wieku, podobnie jak bogini. Jest też przecież gospodyni i naukowczyni.
Inne takie ciekawostki znajdziecie w książce. Ileż tam tego! A jakże ciekawy jest rozdział o słowach związanych z seksualnoscią człowieka. Słuchałam audiobooka. Bez słuchawek. W samochodzie. Dobrze, że jechałam sama i nikt oprócz mnie nie tego słyszał 😂
W książce jest też dużo o języku inkluzywnym. W ogóle to bardzo ciekawa pozycja. Uświadomiła mi, że w języku odzwierciedlają się wszystkie zmiany zachodzące w społeczeństwie. Język jest ważny. A nasz język polski jest też po prostu piękny. Kocham go za te wszystkie gościnie, psycholożki, naukowczynie, a także za wszystkie przypadki i zdrobnienia 😁
Kobiety, czytajcie. Mężczyznom też polecam. Wszystkim, bez względu na Wasze przekonania polityczne. Przyznam jednak, że konserwatystom ksiażka może nie przypaść do gustu. No cóż! Może tym bardziej powinni przeczytać?Dla poszerzenia horyzontów, zobaczenia sprawy z innej strony? Zrozumienia problemu.
Najbardziej polecam książkę językoznawcom. Ich na pewno zainteresuje....
Świetna książka, gratka dla miłośników języka. Autorka profesjonalnie rozprawia się z mitami funkcjonującymi wokół feminatywów, przy pomocy logiki i humoru. Zwraca uwagę, że zmiany zachodzące w języku są nieodłączną częścią przemian społecznych. Wprowadza czytelników w tajniki mowy inkluzywnej, a także tej specyficznej dla wybranych grup czy kultur. Mam mieszane uczucia co do końcówki książki, gdzie autorka opisuje język manosfery czy ten dotyczący osób z otyłością. Wydaję mi się, że robi to w sposób zbyt pobieżny, czym może skonfundować niedoświadczonego czytelnika. Dlatego jako literaturę uzupełniającą, serdecznie polecam „Przegrywa” Aleksandry Herzyk i Patrycji Wieczorkiewicz, oraz „Grubancypację” Urszuli Chowaniec i Natalii Skoczylas.
Świetna książka, gratka dla miłośników języka. Autorka profesjonalnie rozprawia się z mitami funkcjonującymi wokół feminatywów, przy pomocy logiki i humoru. Zwraca uwagę, że zmiany zachodzące w języku są nieodłączną częścią przemian społecznych. Wprowadza czytelników w tajniki mowy inkluzywnej, a także tej specyficznej dla wybranych grup czy kultur. Mam mieszane uczucia co...
Niewątpliwie jest to bardzo dobra pozycja, jednak raziło mnie w niej to, co generalnie irytuje mnie kiedy mowa o feminizmie - skupianie się na wszystkim "lewicowym". W książce o feminatywach spodziewałabym się tego, że skupiać się będziemy właśnie na tej części językoznawstwa a dostajemy wszystko, od osób lgbt+ po inceli. I gdzie konekstowo rozumiem poruszanie tych tematów, to już pełnych rozdziałów im poświęconych zrozumieć nie mogę.
Niewątpliwie jest to bardzo dobra pozycja, jednak raziło mnie w niej to, co generalnie irytuje mnie kiedy mowa o feminizmie - skupianie się na wszystkim "lewicowym". W książce o feminatywach spodziewałabym się tego, że skupiać się będziemy właśnie na tej części językoznawstwa a dostajemy wszystko, od osób lgbt+ po inceli. I gdzie konekstowo rozumiem poruszanie tych tematów,...
OPINIE i DYSKUSJE o książce Żeńska końcówka języka
kolejna przydatna książka. bardzo polecam
kolejna przydatna książka. bardzo polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDoskonała! Polecam wszystkim
Doskonała! Polecam wszystkim
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajna książka, choć głównie dla przekonanych, ale dobrze też porządkuje wiedzę i podrzuca kilka ciekawostek. Trochę rozmija się z obietnicą, ale warto przeczytać.
Bardzo fajna książka, choć głównie dla przekonanych, ale dobrze też porządkuje wiedzę i podrzuca kilka ciekawostek. Trochę rozmija się z obietnicą, ale warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część ksiazki faktycznie o feminatywach więc super. Potem porusza już inne tematy, przez co gorzej ją odbieram.
Pierwsza część ksiazki faktycznie o feminatywach więc super. Potem porusza już inne tematy, przez co gorzej ją odbieram.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo polecam, nie chciało mi się samej z siebie jej wziąć, ale po poleceniu przesłuchałam i nie żałuję.
Bardzo polecam, nie chciało mi się samej z siebie jej wziąć, ale po poleceniu przesłuchałam i nie żałuję.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto przeczytać
Warto przeczytać
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna książka. Mój główny problem jest taki, że ta książka jest o wszystkim. Porusza bardzo wiele teamtów przez co dość płytko. Ja mogłabym przeczytać książkę wyłącznie o feminatywach.
Fajna książka. Mój główny problem jest taki, że ta książka jest o wszystkim. Porusza bardzo wiele teamtów przez co dość płytko. Ja mogłabym przeczytać książkę wyłącznie o feminatywach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKobiety, czytajcie. Mężczyznom też polecam. Wszystkim, bez względu na Wasze przekonania polityczne. Przyznam jednak, że konserwatystom ksiażka może nie przypaść do gustu. No cóż! Może tym bardziej powinni przeczytać?Dla poszerzenia horyzontów, zobaczenia sprawy z innej strony? Zrozumienia problemu.
Najbardziej polecam książkę językoznawcom. Ich na pewno zainteresuje. Myślę, że ludzi zainteresowanych językiem polskim lub takich, którzy zawodowo mają do czynienia z językiem nie trzeba specjalnie do czytania tej pozycji namawiać.
Naprawdę warto!
Czy wiecie, że feminatywy były w języku polskim od zawsze?! Taka jest specyfika naszego języka polskiego. Wszystko odmieniamy, mamy mnóstwo końcówek.
I to jest piękne!
Gościni (żeńska forma słowa gość) nie jest wymysłem lewicy i TVN. Gościni była w słownikach już w XVIII wieku, podobnie jak bogini.
Jest też przecież gospodyni i naukowczyni.
Inne takie ciekawostki znajdziecie w książce. Ileż tam tego! A jakże ciekawy jest rozdział o słowach związanych z seksualnoscią człowieka. Słuchałam audiobooka. Bez słuchawek. W samochodzie. Dobrze, że jechałam sama i nikt oprócz mnie nie tego słyszał 😂
W książce jest też dużo o języku inkluzywnym. W ogóle to bardzo ciekawa pozycja. Uświadomiła mi, że w języku odzwierciedlają się wszystkie zmiany zachodzące w społeczeństwie. Język jest ważny.
A nasz język polski jest też po prostu piękny. Kocham go za te wszystkie gościnie, psycholożki, naukowczynie, a także za wszystkie przypadki i zdrobnienia 😁
Kobiety, czytajcie. Mężczyznom też polecam. Wszystkim, bez względu na Wasze przekonania polityczne. Przyznam jednak, że konserwatystom ksiażka może nie przypaść do gustu. No cóż! Może tym bardziej powinni przeczytać?Dla poszerzenia horyzontów, zobaczenia sprawy z innej strony? Zrozumienia problemu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajbardziej polecam książkę językoznawcom. Ich na pewno zainteresuje....
Świetna książka, gratka dla miłośników języka.
Autorka profesjonalnie rozprawia się z mitami funkcjonującymi wokół feminatywów, przy pomocy logiki i humoru. Zwraca uwagę, że zmiany zachodzące w języku są nieodłączną częścią przemian społecznych. Wprowadza czytelników w tajniki mowy inkluzywnej, a także tej specyficznej dla wybranych grup czy kultur.
Mam mieszane uczucia co do końcówki książki, gdzie autorka opisuje język manosfery czy ten dotyczący osób z otyłością. Wydaję mi się, że robi to w sposób zbyt pobieżny, czym może skonfundować niedoświadczonego czytelnika. Dlatego jako literaturę uzupełniającą, serdecznie polecam „Przegrywa” Aleksandry Herzyk i Patrycji Wieczorkiewicz, oraz „Grubancypację” Urszuli Chowaniec i Natalii Skoczylas.
Świetna książka, gratka dla miłośników języka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka profesjonalnie rozprawia się z mitami funkcjonującymi wokół feminatywów, przy pomocy logiki i humoru. Zwraca uwagę, że zmiany zachodzące w języku są nieodłączną częścią przemian społecznych. Wprowadza czytelników w tajniki mowy inkluzywnej, a także tej specyficznej dla wybranych grup czy kultur.
Mam mieszane uczucia co...
Niewątpliwie jest to bardzo dobra pozycja, jednak raziło mnie w niej to, co generalnie irytuje mnie kiedy mowa o feminizmie - skupianie się na wszystkim "lewicowym". W książce o feminatywach spodziewałabym się tego, że skupiać się będziemy właśnie na tej części językoznawstwa a dostajemy wszystko, od osób lgbt+ po inceli. I gdzie konekstowo rozumiem poruszanie tych tematów, to już pełnych rozdziałów im poświęconych zrozumieć nie mogę.
Niewątpliwie jest to bardzo dobra pozycja, jednak raziło mnie w niej to, co generalnie irytuje mnie kiedy mowa o feminizmie - skupianie się na wszystkim "lewicowym". W książce o feminatywach spodziewałabym się tego, że skupiać się będziemy właśnie na tej części językoznawstwa a dostajemy wszystko, od osób lgbt+ po inceli. I gdzie konekstowo rozumiem poruszanie tych tematów,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to